Login lub e-mail Hasło   

Między pychą a pokutą

Możesz sobie, drogi chrześcijaninie, ciężarówkę popiołu wysypać na głowę i być nadal nikim innym jak tylko brudnym buntownikiem.
Wyświetlenia: 1.643 Zamieszczono 21/10/2011
“Kiedy byłem, kiedy byłem małym chłopcem, hej!” i wraz z ukochną babcią chodziłem do kościoła to nie mogłem się nadziwić jak to jest możliwe, że Pan Bóg jest zamknięty w skrzynce, na klucz i ksiądz Go z niej wyciąga.

“Kiedy byłem, kiedy byłem małym chłopcem, hej!” w samolocie, którym leciałem z mamą, leciał też ksiądz z wielkim różańcem w dłoniach. Zapytałem. Co to? On z lekka oburzony zapytał: A co ty nie wiesz? To jest bozia, powiedział. Odpowiedziałem, że kłamie bo bozia jest w niebie...

A kiedy byłem większym chłopcem i po spowiedzi jako pokutę ksiądz kazał mi dziesięć razy odmówić “Ojcze nasz” skumałem, że coś tu nie gra. Bo jeśli modlitwa ma być pokutą a pokuta karą, to albo ja jestem “niepełnosprytny” albo wielebny nie wie ani co mówi, ani co robi. I tak mi już zostało.

Nie. Nie jestem uczonym w Piśmie, wielu fragmentów nie znam, wielu nie pamiętam. Ba, mam nawet takie zaiste heretyckie przekonanie, że coś tam zostało “dorobione” lub “przerobione”przez tych, którzy myśleli, że wiedzą więcej. Wiele też “poległo” w procesach licznych tłumaczeń. Dając, w istocie, fałszywy sens i, co za tym idzie, fałszywe rozumienie.

Nie muszę w tym miejscu mówić jakaż to instytucja wiedzie, w tych fałszerstwach, prym...  Od wieków. Od zawsze... I, która przyznała sobie monopol na prawdę.

Czy nie jest zadziwiające, że tak wiele owieczek tkwi w tych kłamstwach i oszustwach po uszy? Wie o nich ale sparaliżowana przemożną siłą tradycji nie umie, nie potrafi, nie chce powiedzieć: “Dość!”

Czym jest pokuta? Jest niczym innym jak upamiętaniem.

Możesz sobie, drogi chrześcijaninie, ciężarówkę popiołu wysypać na głowę i być nadal nikim innym jak tylko brudnym buntownikiem. Możesz się nawet ochrzcić w Jordanie, stając się buntownikiem mokrym. Możesz też pościć ranki i wieczory i być buntownikiem głodnym. Możesz. Tylko po co?

Bo jeśli myślisz, że posypujesz głowę popiołem ze wszystkich wulkanów Ziemi, ochrzcisz się w oceanie albo zostajesz anorektykiem dla Boga albo z woli Boga, to prócz tego, że nadal pozostaniesz brudnym, mokrym i chudym buntownikiem to jeszcze stajesz się winnym grzechu pychy. Pierwszego odstępstwa w Universum. I głupiś brateńku jak pień.

Pierwsze słowa Chrystusa, w jego tzw. działalności publicznej brzmiały... No jak? Od czego zaczął? Czy zaczął od wiary? Miłości? Grzechu? Moralności?  Otóż nie!  Jego pierwsze słowa brzmiały: “Upamiętajcie się(...)”

A co to znaczy? Literalne tłumaczenia biblijnego słowa “upamiętanie” oznaczają: “ostro skręcić”, “wykonać zwrot” lub, wprost “zawrócić”.

A więc: Szedłeś swoją drogą, miałeś swoje standardy, priorytety, dążenia- Biblia nazywa to “ludzką drogą” czy, w innym kontekście, “ zboczeniem w swoją drogę”. I co musisz zrobić? Niestety, nie ma lekko, musisz to wszystko porzucić. Nie ma łatwego i lekkiego chrześcijaństwa. Nie ma! Jest za to trudne. Bywa, że bardzo trudne...

I już w tym momencie, na samym początku Ty, wolny człowiek, musisz zdecydować. Czy masz porzucić siebie, swoje pragnienia, dążenia, marzenia. Jakim prawem, ktoś ma mi dyktować jak żyć? W imię czego mam z czegokolwiek rezygnować. Jestem porządny, uczciwy. Nie widzę żadnego powodu by cokolwiek zmieniać. A zmienię jedynie wówczas gdy uznam, że tak trzeba.

Ba! Jeśli jednak podejmiesz decyzję to będzisz ją musiał podejmować do końca swoich dni. Bo nie ma bezgrzesznych chrześcijan. I ciągle będziesz musiał zatrzymywać się i zawracać. Bardzo często. I nikt za ciebie nie odpowie na pytania: “Czy warto”? i “ W imię czego warto”? Nikt. Na te pytania musisz odpowiedzieć sobie sam. Samotny i bardzo często, osamotniony. A to nie jest to samo...

Ale jeżeli tego nie zrobisz nigdy nie zrozumiesz czym jest, a czym nie jest chrześcijańsywo. I najprawdopodobniej bedziesz takim “chrześcijańskim” upierdliwcem rozczulającym się nad sobą, który przecież tyle robi i zrobił dla Boga... A tu nic. Wciąż pod górkę. Ach! Bo nie wiesz, że “dla Boga” możesz robić i zrobić dokładnie nic. Nul. Zero.

I właśnie to ciągłe zawracanie, zatrzymywanie się jest niczym innym jak pokutą. Bo to nie są łatwe chwile i łatwe decyzje. Jakżesz trudno nam z czegokolwiek rezygnować! Jakżesz trudno...

Tzw. pokutowanie, pod tytułem: Dla Ciebie Boże... To siamto i owo w towarzystwie rozlicznych “achów” i “ochów” jest nie tylko zaprzeczeniem upamiętania. Jest najgorszm z możliwych rodzajów pychy. Bo jeśli uważasz, że jesteś chrześcijaninem a robisz z siebie męczennika i ofiarę to, w istocie, nią jesteś. I nic nie rozumiesz. Powtórzę, głupiś jak pień, brateńku. A do tego pokrętny i fałszywy.

Jeśli więc ktokolwiek każe ci się modlić na pokutę, odmawiać zdrowaśki albo, nie daj Boże, “litanije”, weźże kij i obij mu dupsko!

Wyjedź w góry, pójdź na spacer do parku, zatrzymaj się i...

Zawróć!

Podobne artykuły


25
komentarze: 84 | wyświetlenia: 1491
19
komentarze: 109 | wyświetlenia: 2997
16
komentarze: 8 | wyświetlenia: 1384
16
komentarze: 32 | wyświetlenia: 762
15
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1015
14
komentarze: 4 | wyświetlenia: 2750
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 373
14
komentarze: 119 | wyświetlenia: 802
14
komentarze: 48 | wyświetlenia: 1337
14
komentarze: 11 | wyświetlenia: 916
14
komentarze: 134 | wyświetlenia: 1812
13
komentarze: 21 | wyświetlenia: 517
13
komentarze: 33 | wyświetlenia: 687
13
komentarze: 65 | wyświetlenia: 2733
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  57kerenor  (www),  21/10/2011


METANOIA – ZMIANA MYŚLENIA!

Kiedy byłem małym chłopcem, moja Mama prowadziła mnie do kościoła, ponieważ przyzwyczajenie, czyli wszechogarniająca katolicka tradycja, kazała jej tam mnie zaprowadzać. Ani ona, ani tym bardziej ja, nie zdawaliśmy sobie sprawy z tego, że ``Bóg nie mieszka w kościołach uczynionych ręką ludzką``.

Kiedy byłem już dużym chłopcem, zapukał do moich dr

...  wyświetl więcej

Witaj Keren. Miło, że wpadłeś.
:-)

  swistak  (www),  22/10/2011

Bóg kochał jednakowo Kaina i Abla. Relatywizując, to posłużył się Kainem, by ten wysłał mu Abla do Nieba. Nam pozostał grzech i ból głowy, czym jest dobro a czym zło. Doświadczeniem moralnym, które obligatoryjnie musimy skosztować, by wiedzieć jak smakuje ?

Moja moralność różni się od tej katolickiej, nie mylić z brakiem moralności ;)
Kiedy byłem katolikiem, katechetka opowiedziała ciekawą "przypowieść":
Moralność można porównać do deski, za każdym odejściem od wyznaczonej drogi (tu: grzechem) wbijamy jeden gwóźdź w deskę. Po odpokutowaniu wyciągamy wszystkie gwoździe, ale deska nie wygląda tak jak wcześniej.
Tę lekcję zapamiętałem i staram się żyć w myśl niej.

To bardzo dobra lekcja! Świetnie, że się nią podzieliłeś.

Dobre nauczanie na dzisiaj:)

Wiesz Macieju, że bardzo tu Ciebie brakuje? No i musisz coś z tym zrobić... Uważaj bo my wiemy gdzie Ty mieszkasz...
Ściskam Cię bardzo mocno! Ale...
Ale i tak uważaj!
:-)

"Zatrzymajcie się, a we mnie uznajcie Boga, wzniosłego wśród narodów, wzniosłego na ziemi"-(Psalm 46,11)
Albowiem tak mówi Pan Jahwe, Święty Izraela: "W nawróceniu i spokoju jest wasze ocalenie, w ciszy i ufności leży wasza siła. Ale wyście tego nie chcieli! -(Izajasz 30,15)

  Amicus,  23/10/2011

epegeiro: jak spotkasz pana Jahwe, pozdrów go ode mnie, OK?

  Tomasz Het  (www),  23/10/2011

Bardzo dobry artykuł

:))) tak robię Grzesiu...

  Amicus,  23/10/2011

"Obij mu dupsko"
Kijem grubym a sękatym! :))

Ałć!
:-)

To nie takie proste. Rusz takiego a żuci się na Ciebie legion walecznych moherowych beretów:)

  Amicus,  24/10/2011

Czy obicie grubym kijem tłustego dupska mogłoby być uznane za obrazę uczuć religijnych? Jak myślicie?

Co tu tak wszyscy o biciu marzą?

  Amicus,  24/10/2011

Na razie pianę tylko bijemy, choć wolelibyśmy dupska. Nie wszystkie. Wybrane tylko :)

To taka forma rozrywki, czy zasłużyli?

Jak najbardziej zasłużyli.

Ale zasada "jak nie z nami, to przeciw nam" nie obowiązuje?

Mam nadzieję, ale jak przeciw to też tyłek będzie obity ;P

  Amicus,  24/10/2011

Oni są przeciw wszystkim tak naprawdę. Tylko nie wszyscy o tym wiedzą.

  Amicus,  24/10/2011

"To taka forma rozrywki, czy zasłużyli?"
I jedno, i drugie.
:)

Amicusie, dla moherów ksiądz jest o wiele ważniejszy niż uczucia religijne. Mniemam więc, że jego dupsko jest wręcz święte...

  Amicus,  24/10/2011

Słusznie mniemasz. A im większe, tym bardziej święte ;):)
A fuj, zmieńmy już może temat, co? ;)
Tymczasem znikam aby oddać się zajęciom tyleż koniecznym, co nielubianym. Pa! :)

  gnostyk,  24/10/2011

Pani pyta dzieci w szkole:Czy ktoś z was widział Matkę Boską ?Na to Jasiu,tak proszę
Pani,ja widziałem.Pani-Jasiu,to niemożliwe...Widziałem proszę Pani jak wychodziła
od księdza przez okno,a ksiądz krzyknął: O Matko Boska:)))



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska