Login lub e-mail Hasło   

Grzech Ojców

I nie pytaj już o „wartość życia”, lecz o tę wartość, jaką możesz nadać własnemu życiu!
Wyświetlenia: 700 Zamieszczono 25/10/2011

 

 



  Zaprawdę: jesteś sam dla siebie zagadką, której jeszcze rozwiązać nie zdołasz!

Wprawdzie od najwcześniejszej młodości pouczano cię, w jaki sposób niegdyś inni ludzie rozwiązywali zagadkę, którą w sobie samych znajdowali, ale oto nadszedł dla ciebie dzień, kiedy każda odpowiedź innych wywoływała w tobie jeno nowe pytania...

Chciałeś osiągnąć w sobie samym spokój i coraz bardziej zdawałeś sobie sprawę, że pod tym względem niewiele ci pomóc mogło to, co niegdyś zaspokajało twoich poprzedników...

A więc zmęczony i zrezygnowany przestałeś szukać rozwiązania zagadki swego życia...

I oto doszedłeś do rzekomego przeświadczenia, że tu na tej ziemi nigdy nie znajdziesz odpowiedzi na swoje pytania takiej odpowiedzi, która by ci zapewniła spokój...

A jednak, przyjacielu, zaprawdę taką odpowiedź znajdziesz!

Chętnie ci wskażę, jak możesz samego siebie odgadnąć!

Aby jednak to osiągnąć, musisz przede wszystkim zrozumieć, iż właściwą odpowiedź możesz otrzymać tylko na należycie zadane pytanie.

Toteż ci liczni, którzy narzekają, że nigdy nie uzyskali oczekiwanej odpowiedzi, powinni raczej żałować, że nigdy nie umieli jak należy zadawać pytania.

Jesteś rozgoryczony, boś i ty nie otrzymał dotychczas upragnionej odpowiedzi, a jednak nie przyszło ci nigdy na myśl wybadać samego siebie, czyś aby umiał należycie pytać!

Wciąż wprawdzie musiałeś się przekonywać z goryczą, że żadna odpowiedź innych ludzi nie mogła tobie dać spokoju, a przecież przejmowałeś beztrosko od nich błędny sposób zadawania pytań...

Jak żeś się mógł spodziewać, że na tak zadawane pytania otrzymasz kiedykolwiek właściwą odpowiedź?!

Jak żeś się mógł łudzić, że pytając na wzór innych znajdziesz w sobie pomimo wszystko odpowiedź odmienną od tej, którą oni uzyskali, a która ciebie zadowolić nie zdołała?!

Zważ przyjacielu mój to grzech ojców twoich każe ci dziś cierpieć, i tylko ty możesz się stać odkupicielem winy ojców swoich tylko ty możesz teraz ich grzech zgładzić!

Co ongi wystarczało praojcom twoim do osiągnięcia dla siebie zadowolenia, to właśnie dziś pozbawia ciebie twego spokoju!

Twoi przodkowie byli też niegdyś dla siebie zagadką, i szukali jej rozwiązania dla siebie takiego rozwiązania, które by miało ciebie wiązać...

To, co niegdyś oni dla siebie znaleźli, stało się twoim dziedzictwem, a zarazem bodźcem do zadawania nowych pytań.

Ale odziedziczyłeś po nich zarazem i sposób zadawania pytań, który nie mógł ci nigdy przynieść odpowiedzi, rozpraszającej wszelkie twoje wątpliwości jak światło słoneczne rozprasza mgły poranne...

Jeżeli nie chcesz na zawsze pozostać dla siebie zagadką, musisz się zrzec dziedzictwa, które może się tylko stać dla ciebie zgubne!

Będziesz więc musiał stworzyć sobie nowy sposób zadawania pytań, a odpowiedzi twych ojców nie powinny stać się dla ciebie bodźcem do zadawania pytań tak, jak to oni niegdyś czynili!

Nie wcześniej osiągniesz swój spokój wewnętrzny, aż się nauczysz pytać na swój własny sposób!

Nie będziesz zatem odtąd pytać o „Boga twych ojców”, lecz o swego, w tobie żyjącego Boga!

I nie pytaj już o „wartość życia”, lecz o tę wartość, jaką możesz nadać własnemu życiu!

Nie pytaj już o „sens bytowania doczesnego”, lecz o to, jak twoje tu życie mogłoby nabrać sensu dzięki tobie samemu!?

Nie pytaj: „Co to jest człowiek!” lecz zastanów się, czy sam jesteś tym, czym możesz być?!

Nie pytaj: „Czy istnieje dusza?” lecz pytaj siebie, co w tobie samym jest „duszą” i jak mógłbyś ją sobie uświadomić?

Nie pytaj już: „Czy jest życie pośmiertne?” lecz pytaj siebie, co masz uczynić w życiu doczesnym, aby osiągnąć dalszy świadomy żywot w wieczności!?

Nie pytaj już: „Co to jest prawda?” lecz pytaj, czy ty sam jesteś tak prawy, iż nie ścierpisz w sobie nic, co by ci twoją prawdę mogło zmącić!?

Jeśli w ten sposób ujmiesz swoje pytania, otrzymasz niewątpliwie na każde z nich odpowiedź, zapewniającą ci tak gorąco upragniony spokój wewnętrzny.

Pytano już o bardzo wiele rzeczy, czego doprawdy nie potrzeba wiedzieć...

Toteż ludzie sami sobie wynajdywali odpowiedzi, które pozornie tylko były „odpowiedziami”, a każda taka domniemana odpowiedź musiała z kolei wywołać nowe pytania, choćby dopiero w następnych pokoleniach...

Jeśli tedy chcesz nadal w ten sam sposób pytać, to nie tylko znajdziesz się sam w obliczu wciąż nowych pytań, lecz i potomności przekażesz niejedno pytanie, dotyczące właśnie tego, na co mniemałeś, że dajesz odpowiedź!

Bacz, przeto, aby każde pytanie, które cię dręczy, zostało właściwie zadane, tak, iżbyś musiał uzyskać swoją, ciebie zadowalającą odpowiedź!

Nikt inny nie będzie mógł dać nigdy ci twojej odpowiedzi!

Osiągnąć ją możesz tylko w drodze przeżycia, a przeżyć ją możesz jedynie w sobie samym!

Wszystko, co się pospolicie zwie „odpowiedzią” na pytanie ostateczne nawet gdyby to były słowa człowieka, którego potomność czci jako „Boga” wywołuje stale z pokolenia w pokolenie wciąż nowe pytania.

Taka „odpowiedź” może się stać dla ciebie w najlepszym razie jedynie bodźcem do znalezienia w sobie sposobu zadawania pytań, który naprawdę da ci odpowiedź w przeżyciu!

Praojcowie jednak mniemali a mniemali tak w ciągu wieków zaprawdę nader często że pochodząca z zewnątrz odpowiedź, która im samym dała zaspokojenie, ma być odtąd i nadal ostateczną niezbitą odpowiedzią, tak, że tylko głupcy lub zuchwalcy mogą się za inną oglądać...

Sądzili może w dobrej wierze, że w ten sposób pozostawią potomkom spuściznę dającą błogosławieństwo...

Ty wszakże, przyjacielu, przekonałeś się na samym sobie, jak okrutne przekleństwo ciąży na takiej spuściźnie!

Od ciebie teraz zależy unicestwienie zupełne tego przekleństwa!

Ale dopiero wówczas będziesz mógł tego dokonać, gdy przestaniesz bezkrytycznie przekazywać dalej to, co było dla ojców twoich rozwiązaniem ich własnej wewnętrznej zagadki, ani też nie będziesz żądał od tych, którzy liczą się z twoimi słowami, by za swoją uznali odpowiedź, która tobie przypadła w udziale!

Gdy w sobie samym znajdujesz odpowiedź, darzącą cię spokojem, posługuj się nią jedynie dla dopomożenia innym, aby i oni we właściwy sposób zadawali sobie pytania!

Zadawaj sobie zawsze we właściwy sposób pytania, na które musi nastąpić odpowiedź dla ciebie samego istotnie niezbita lecz nie sądź, że innym dość jest przyjąć twoją odpowiedź, by się ona odtąd stała dla nich własną odpowiedzią!

Każdy z żyjących dziś z tobą na ziemi oraz każdy, który po tobie kiedyś przyjdzie, będzie się musiał nauczyć właściwego dla siebie zadawania pytań, i tylko z własnego ich przeżycia wyłoni się dla każdego jego własna odpowiedź na pytania ostateczne, dotyczące istnienia na ziemi!

Kto wszakże rozwiązał już zagadkę, jaką był dawniej dla siebie samego, niech się stara innych ostrzec przed błędnym mniemaniem, jakoby jakikolwiek człowiek tej ziemi mógł kiedykolwiek rozwiązać zagadkę życia innego człowieka!

I niech jedynie weźmie w obronę Szukających, gdy grozi im niebezpieczeństwo popełnienia błędu, wynikającego z przekazanej przez ojców spuścizny  

J.A.S

 


 

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1610
15
komentarze: 60 | wyświetlenia: 918
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1191
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 772
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 464
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1036
13
komentarze: 62 | wyświetlenia: 777
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 586
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 736
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 724
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 508
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 997
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 1125
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy






Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska