Login lub e-mail Hasło   

Halloween, Wszystkich Świętych - czyli oswajanie śmierci

Tekst co prawda z tamtego roku, ale na eiobie nie zdążył wtedy "zagościć" ;)
Wyświetlenia: 1.505 Zamieszczono 27/10/2011

  Halloween i Wszystkich Świętych...

  Dwa święta w otoczce śmierci, dwa różne podejścia do tego trudnego zagadnienia. Jedno w tonie refleksji i zadumy, drugie w klimacie rodem z Camarillii , czy Witchcraft.

  Zjawisko śmierci jest nierozłącznym elementem wszelkiego istnienia. Dla bytów nieożywionych to tylko etap transformacji. Jeżeli zaś chodzi o życie, jest czymś nieuchwytnym, wieczną enigmą. Zawsze wiązała się z pewną dozą tajemniczości, która inspirowała filozofów, artystów, poetów, jak i zwykłych ludzi.

  Halloween to dawne celtyckie święto Samhain. Dzień, w którym zacierała się granica między światem żywych i umarłych, a wszystko należące do tamtego świata, znajdywało przejście do materialnej rzeczywistości. Stąd te wszystkie duchy, zjawy, wampiry. Po prostu wszystkie istoty balansujące na granicy "dnia i nocy", życia i śmierci. Wszystkie związane z tym symbole są eksponowane niczym odpustowe gadżety, a cała impreza ma być formą dobrej zabawy, której towarzyszą gry i czarna magia.

  Wszystko po to, by w ten jeden dzień przestać bać się śmierci. Wejść z nią w komitywę, oswoić się. Bez strachu zajrzeć w ciemność , bez strachu "stanąć jedną nogą" po tak zwanej "drugiej stronie"... , a poprzez dobrą zabawę, zaspokoić potrzebę tajemniczości.

  Czy to znaczy, że w dzień Wszystkich Świętych powinniśmy się smucić?

  Tak naprawdę charakter żałobny ma dopiero dzień drugiego listopada, czyli Zaduszki. Natomiast pierwszy listopad powinien mieć charakter bardzo radosny. Należy cieszyć się, wspominając naszych przodków. To dzięki nim istniejemy, natomiast oni odeszli już do lepszego świata. Ponoć jeśli się żyje w umysłach ludzkich, to nie umiera się nigdy.

  Oswajanie śmierci ma tu charakter refleksyjny i bardziej podniosły. Nie oznacza to jednak, że trzeba udręczać się nicością i posępnie przypominać o kruchości naszego życia.

  Oba te święta, w tym każde na swój sposób, są wyrazem ciągłej potrzeby zmierzenia się ze śmiercią.

  Ciągłej, ponieważ człowiek przez całe swoje życie, może poznać i przyzwyczaić się do jej różnych aspektów... , lecz nie do jej istoty.

Podobne artykuły


25
komentarze: 18 | wyświetlenia: 4184
23
komentarze: 42 | wyświetlenia: 3405
23
komentarze: 17 | wyświetlenia: 2392
21
komentarze: 12 | wyświetlenia: 3021
22
komentarze: 12 | wyświetlenia: 1685
19
komentarze: 39 | wyświetlenia: 1407
19
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1342
17
komentarze: 4 | wyświetlenia: 9016
18
komentarze: 30 | wyświetlenia: 62528
17
komentarze: 19 | wyświetlenia: 4216
16
komentarze: 2 | wyświetlenia: 856
15
komentarze: 4 | wyświetlenia: 2983
15
komentarze: 14 | wyświetlenia: 1693
15
komentarze: 7 | wyświetlenia: 1108
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  hussair  (www),  27/10/2011

Halloween jest kontrowersyjny jako i Walentynki. Kontrowersyjny w kręgach słowiańskich... ;)
Oczywiście wszystko jest do pogodzenia, tak kontemplacja i oddawanie szacunku bliskim, którzy zmienili nasz świat na inny, jak właśnie zabawa. Zabawa - niejako "odczarowywanie" śmierci. Jak dla mnie, Halloween to fajne święto!
Ale ja makabrysta wszak jestem. ;)

Bellatrix, zgadzam się w zupełności z tym artykułem... W Samhain nie zapomnijcie postawić świeczek w oknach, by oświetlić drogę wędrującym duszom :) I warto też pozostawić na stole jakieś smakołyki...

To z celebracji Samhain sprzed paru lat:)
http://eiba.pl/w

  goodbye...  (www),  27/10/2011

jeżeli chodzi o smakołyki to na pewno postawi :)))

Pestki wyjęte dyni pieczone z solą są pyszne! I robię jeszcze zupę krem z dyni - pychota, tylko ja doprawiam na ostro:)))
Hussair, Halloween nie jest kontrowersyjny dla Słowian:) Dziady zawsze były obchodzone z należną im powagą i dozą wesołości:)

  goodbye...  (www),  27/10/2011

zupa - tak, ale te pestki...

Ja za to do pestek przysiądę się chętnie :)

  goodbye...  (www),  27/10/2011

z solą są...

Ale może dla nas Naskalna upiecze bez...?

Nope... piekę z morską albo kamienną i żadnych mi tu grymasów!

  goodbye...  (www),  27/10/2011

ale sól szkodzi...

Nie Lex, to życie szkodzi:)

Ty utyskiwaczu... moja sól ci nie zaszkodzi, bo miłością bliźniego okraszona... Przyjaciół nie truję ;)

  goodbye...  (www),  27/10/2011

@TM: aj bzdury gadasz... życie jest piękne - sól szkodzi :)

@Skalny: gdzie piszę, że to trucizna hę? ciśnienie podnosi...

Ja bym ci je skutecznie zredukowała... ale myślę, że Bellatrix zna podobne sposoby, więc leczenie po moich pestkach pozostawiam jej!

Życie jest piękne? To dlaczego wszystko co przyjemne jest albo niemoralne, albo tuczące, albo niezdrowe, hę?

Żeby było urozmaicenie... samo zdrowie cholernie szybko by ci się znudziło:)))

  goodbye...  (www),  27/10/2011

ja tam znam tylko normalnie przyjemne rzeczy... na przykład papryka... dużo papryki :)

  bellatrix8  (www),  27/10/2011

@SK - "I robię jeszcze zupę krem z dyni - pychota, tylko ja doprawiam na ostro:)))

ja dodaję utarty świeży imbir i trochę soku z pomarańczy :) też pycha! :))

  goodbye...  (www),  27/10/2011

zaczyna się znowu...

Nie...ja idę spać, tylko ten imbir mi zapachniał...

  bellatrix8  (www),  27/10/2011

dyniowych snów zatem ;P ;))

  hussair  (www),  27/10/2011

Pisząc "Słowian" miałem na myśli tych dzisiejszych, zwłaszcza "krzyżowców". Ach, te ironiczne skłonności. ;)
Mniejsza z tym, za parę dni świętujemy. Mam już strój, pochwalę się Wam. Nic wspólnego z husarią. :)

Aha i podrzucę wam zabawę - dla par, niekoniecznie intymnie związanych ze sobą, hehe... Rolka papieru toaletowego - jedno z pary jest zawijane w mumię, a drugie mumifikuje...która para zwycięży jako pierwsza pozbywając się rolki papieru, ta wygrywa misę czekoladowego budyniu z żelkowymi gałkami ocznymi i gumisio-dżdżownicami. Smacznej rywalizacji w Samhain!

  goodbye...  (www),  27/10/2011

żelki... brrrrrrrrrr

Bellatrix, obij no miotłą tego wybrzydzacza!

A tu się zgodzę brrr...:P

  goodbye...  (www),  27/10/2011

Bellatrix jada przede wszystkim żelki i łakocie :)

żelki... brrrrrrrrrr

I ma rację bo... "W chwili, w której umiera w nas dziecko, zaczyna się starość." — Francois Mauriac

  goodbye...  (www),  27/10/2011

no ładnie wytłumaczyłaś niezdrowe żywienie :)

Do usług, w końcu od czego są czarownice:)))

  goodbye...  (www),  27/10/2011

chyba pasujecie do siebie :)

A o umieraniu na starość ktos powiedział, ze zrozumie się jej sens kiedy sie jej doswiadczy.

A ile każdego roku w tym dniu nie wraca do domu,na szosach zostaje,w rowach itp,kto w tym stylu napisze jak się oswaja ze śmiercia...?

  belfegor,  28/10/2011

@ S.B.: Niestety ta śmierć to tylko statystyka. W Polsce w wypadkach komunikacyjnych ginie rocznie ok. 4 tys. ludzi a ok. 50 tys. jest rannych. To wychodzi ok. 11 ludzi dziennie umierających na drogach (jeszcze 3 lata temu było to ok. 15 ludzi dziennie, więc jakiś postęp jest). Teraz znowu zginie ze 40 osób przez weekend...

  belfegor,  28/10/2011

I jeszcze jedno. Specyfiką Polski jest duży odsetek pieszych ginących w wypadkach drogowych.
Co czwarty pieszy zabity na europejskich drogach to Polak!

  hussair  (www),  28/10/2011

To jest głęboko frapujący koszmar.

  belfegor,  28/10/2011

Nie mam takich danych, ale jestem przekonany, że połowa pieszych ginących w wypadkach była pod wpływem alkoholu (przynajmniej w przypadku mężczyzn). Selekcja naturalna?

Uważam że ta tradycja ma sens, bo tak naprawdę nasza cywilizacja zrobiła ze śmierci temat tabu. Pomimo że pokazuje się w filmach sceny zabijania czy w TV .. to tak naprawdę nie potrafimy o tym autentycznie rozmawiać między sobą....



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska