Login lub e-mail Hasło   

biała linia życia-sen o nieistnieniu

To ona mnie w inny świat zabrała, to ona mi lepsze życie dała to dla niej każdego dnia się oddawałam nie wiedząc że niewolnikiem się jej stałam...
Wyświetlenia: 590 Zamieszczono 03/11/2011

 dni mijały jeden po drugim,godzina za godziną,zasady były proste pracujesz ,zarabiasz,nie płacisz za mieszkanie jedynie dzielisz się poł na poł ,niby nie było tak żle dopóki nie pojawiła sie ona diamentowa dama ,każdy jej dotyk pobudzał wszystkie moje ukryte pragnienia ,zapomniałam o cierpieniu...zatraciłam się w jej wspomnieniu ,w sile którą mi dawała i każdej kolejnej długiej białej linii którą brałam  ,tak właśnie przez dwa miesiące pracowałam nie szukając  ucieczki ,czując się, dobrze każdego dnia ,każdej nie przespanej nocy i ranka ,z energią która rozpierała mnie od środka ,nie tęskniłam za światem zewnętrznym ,ukryłam się tak samo jak ukryłam swoje ja... gdzie nikt nie mógł mnie skrzywdzić,ale ludzie dobro we mnie dostrzegli ci sami co moimi klientami byli ci ktorzy mi płacili ,ironia losu czy boska opaczność ? 

poznałam go o oczach tygrysa ,o barwie wojownika, słowa jakie wypowiadał miały w sobie siłe i nadzieje ,był ze mną ,rozmawialiśmy całymi dniami i nocami ,przychodził kiedy świat zasypiał ,by nikt go nie dostrzegł by nikt mi go nie zabrał .. miałam przy sobie dwie najpiękniejsze rzeczy -nią diamentową damę i jego księcia z bajki ,dawali mi sen  o spełnieniu i miłości ... 

zabrakło klientów,,,biała dama zniknęła i on przestał przychodzić ......

dostałam telefon  - Bardzo mi przykro ale twoja córka jest w ciężkim stanie ,........Obudziłam się sen zniknął

świat zatrzymał się na chwile ,moje serce zaczęło bić tak samo jak pierwszego dnia kiedy po raz pierwszy ja ujrzałam

Co ja robię?Dlaczego szukałam ucieczki od czegoś co jest moim życiem,od prawdziwej miłości bo wiecznej ...bo matczynej

spakowałam swoje rzeczy ,spojrzałam w lustro nie wiedząc co dalej .zasnęłam 

Mamo ,czekam na ciebie ,,nie szukaj mnie jestem tutaj ,,..choć pobawmy się ,jestem grzeczna ,możesz już wrócić ,prawda?wrócisz...

-Wstawaj ,masz zaraz klientów ...spojrzałam na zegarek była 22,38 ,,moje ciało płonęło od środka , wyszłam na zewnątrz stojąc przed domem czekałam ,nie chcąc czekać ,chciałam uciec ..

I nagle pojawił się On, spojrzał na mnie ,zatrzymał samochód ,opuścił szybę i dał mi swój numer telefonu ,myślałam że to jedynie kolejny klient a okazał się moim wybawieniem ..

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1435
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1099
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 799
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1054
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 366
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 476
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1114
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 853
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 645
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 659
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 995
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 448
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 1467
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 705
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy






Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska