Login lub e-mail Hasło   

Czy warto modlić się za dusze zmarłych ?

To na co zasłużyliśmy, to musimy otrzymać. Sądzeni będziemy z miłości a nie z modlitwy...
Wyświetlenia: 4.750 Zamieszczono 30/10/2011

Wśród  Polaków pokutuje pogląd, że jak ktoś się zestarzał i umarł, to zmartwychwstanie jako ciało stare i to z tego ciała, które w międzyczasie rozłożyło się już w ziemi na atomy. Typowo materialistyczne myślenie nie uznające świata duchowego, odrzucające transmigrację dusz, zwaną inaczej reinakrnacją.
Kto cierpliwie szuka, ten znajdzie jeszcze nie usuniete fragmenty w Biblii świadczace o uznawaniu reinkarnacji, np.,,Byłem dzieckiem dorodnym i dusza przypadła mi dobra, a raczej: będąc dobrym wszedłem do ciała nieskalanego''. (Ks. Mądr.8:19-20)

Doskonale wiedzą o tym zwierzchnicy KK, że istnieje coś takiego jak transmigracja dusz oraz o tym, że Bóg nie zamyka przed nikim drogi do nieba. Jednakże nie uznając reinkarnacji wymyśliły czyściec. 

Chrystus także mówił : "Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą'' (Mt 10,28).  Ludzie mogą zabić ciało, lecz nie mogą zabić duszy. Bóg może wszystko. Po śmierci ciała dusza nie umiera. Proste. Jest jakby w letargu - w szeolu, a nie w żadnym czyśćcu. Jest pozbawiona świadomości. Ale Bóg może ją ponownie wcielić w ciało materialne (połączyć) - poczęcie, zapłodnienie, aby odpokutowała swoje winy. Ona nic nie będzie pamiętać z czasów, kiedy żyła w innym ciele. Dostanie nowe ciało i nowe życie. Dusza zmienia ciała, tak jak kierowca pojazdy.

Śmiertelność duszy to odwieczny problem. Czy dusza jest śmiertelna, czy nie?

Ponowne narodzenie wg Biblii oznacza narodzenie się na nowo z ducha. Otrzymujemy Ducha Świętego - Pocieszyciela, którego obiecał Jezus, porzucamy dawny tryb życia, przestajemy grzeszyć, żyjemy jak prawdziwi chrześcijanie. Pięknie opisano to w artykule: http://www.razemdlaewangelii.pl/wielkie-doktryny/81-czy-narodzies-sie-na-nowo

 "Kto bowiem umarł, stał się wolny od grzechu" (Rzym. 6:7). Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć" (Rzym 6:23)

Oczywiście słowa te dotyczą tylko ciała. Ciało nie grzeszy. To martwy posąg. Dusza, która w nim mieszka, kieruje jego poczynaniami a więc i za wszystko odpowiadać będzie. Gdy Bóg ulepił z prochu ziemi człowieka, to był on przecież tylko posągiem. Dopiero jak tchnął w niego duszę - ciało ożyło. Tak jak kierowca kieruje autem, tak dusza kieruje człowiekiem. Auto bez kierowcy samo z siebie nigdzie nie pojedzie. To kierowca porusza się nim.
Powyższy cytat dotyczy więc ciała. Jak ciało odłączy się od grzesznej duszy, jest bez winy. Jezus zapłacił swoją śmiercią za grzechy naszych ciał, poświęcając swoje ciało materialne. Duchowego nie poświęcił. Więc nie koniecznie w tym wypadku dusza jest wolna od grzechu. W końcu dusza przecież nie umarła, bo jest w szeolu. A więc jej grzechy nie zostały odpuszczone.

Jak ciało umrze i się rozkłada na atomy, to po co się modlić za duszę zmarłego, gdy wszystko co było z ciałem związane razem z nim umarło. Mamy więc tylko duszę, która nadal żyje, a modlimy się o to, aby jej ulżyć w cierpieniach. Nie wiem, czy jest to zasadne, bo przecież to, na co zasłużyła musi otrzymać. To jest nieuniknione!

Po śmierci dusza trafia do szeolu i w stanie uśpienia czeka na sąd ostateczny. Potem budzi się na sąd, a potępiona idzie do jeziora ognia i tam ginie? Coś tu nie gra w opisie Biblijnym? W jakich cierpieniach jest dusza po śmierci, skoro jest uśpiona w szeolu? Gdzie tam są cierpienia? Jeżeli ktoś przyjął ofiarę Chrystusa i żył jego nauką po nawróceniu, pójdzie do nieba. Jeżeli ktoś zasłużył na karę za odrzucenie prawdy, umrze w gehennie, czyli dostanie to, na co zasłużył.

Jedno jest pewne, dusza po śmierci trafia do szeolu, gdzie czeka na sąd. Trudno powiedzieć, jak długo czeka na osądzenie. Nie wiadomo tak naprawdę, kto będzie sądził duszę, skoro Ojciec mówi, że cały sąd przekazuje Synowi. Syn natomiast mówi, że nie przyszedł sądzić, lecz zbawić i że każdy z nas ma swojego sędziego, który go będzie sądził. To słowa Ewangelii. Myślę, że tym sędzią jest nasze sumienie. Jak nasze sumienie nas osądzi, to też wyznaczy nam karę, jaką musimy ponieść za nasze grzechy. Jak np. ktoś był UB-ckim oprawcą, to w następnym życiu dusza będzie musiała się wcielić w katowaną ofiarę. Jedyny logiczny sposób by uwolniła się od grzechu. To taki nasz własny krzyż.
Jeżeli szybko trafa się odpowiednia rola, w której można odpokutować winy dokładnie w taki sam sposób, jak to czyniliśmy, to z szeolu dusza wciela się w takie ciało bardzo szybko. Bóg przecież nie zamyka nikomu drogi do zbawienia. KK uznaje to jako czyściec. Oczywiście można to nazwać czyśćcem. Przecież wiadomo, że jest niebo, piekło i ziemia. Nie ma innego świata. Więc dusza musi to odpokutować tu na ziemi. Czy jest inny sposób odpokutowania swoich win, jak ponowne wcielanie się? Dusza w ciele nagrzeszyła, więc w ciele musi odpokutować. Wtedy cierpienie jest identyczne.
Po co więc ludzie modlą się za zmarłych? Przecież to nie ma żadnego sensu. Na co dusza zasłużyła, to otrzyma i nic tego nie zmieni. A ludzie modlą się za zmarłych, bo sami tego potrzebują. Liczą też, że jeżeli oni modlą się teraz za inne dusze, to kiedyś też ktoś będzie modlił się za nich i pomoże im to w zbawieniu. Powstaje takie błędne koło poglądów typowo ludzkich, których nie da się łatwo wykorzenić. Zupełnie jak z kupowaniem odpustów i przekonanie, że za pieniądze można odkupić swoje grzechy. Tak jak nie można grzechów wykupić, tak samo nie można ich wymodlić. Zwykła nieznajomość Pisma i brak łaski Bożej. Bóg to nie Kościół i nie jest przekupny.

To na co zasłużyliśmy, to musimy otrzymać. Sądzeni będziemy z miłości, a nie z modlitwy.
"Ten lud czci mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie. Ale czci Mnie na próżno" (Iz 29,13; Mt 15,8-9; Mk 7,6-7).

Nie jest mnie mniej, ani więcej
jest mnie tyle, ile było w planie...
niedostępna dla ślepych,
otwarta dla niewidomych,
z garstką marzeń w dłoni
i zapuchniętymi od ciemności oczami,
z nadzieją patrzę w niebo,
szukam prawdy...

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1326
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1057
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 985
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 749
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 777
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 431
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 571
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1029
12
komentarze: 23 | wyświetlenia: 974
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 624
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 1384
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 861
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 482
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 410
12
komentarze: 31 | wyświetlenia: 551
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Jak ciało umrze i się rozkłada na atomy, to po co się modlić za duszę zmarłego, gdy wszystko co było z ciałem związane razem z nim umarło. Mamy więc tylko duszę, która nadal żyje, a modlimy się o to, aby jej ulżyć w cierpieniach. Nie wiem, czy jest to zasadne, bo przecież to, na co zasłużyła musi to otrzymać. To jest nieuniknione!

Wspaniale,z wielkim podziwem czytałem,dziękuję ..

  Elba,  30/10/2011

Bo widzisz Szymonie, wynika z tego, że ludzie nie myślą. Zamiast samemu dociekać prawdy, wierzą we wszystko, co im księża głoszą. Bo to nie wymaga żadnego wysiłku. Wolą być prowadzeni, jak ślepcy i nie widzą, w tym własnej tragedii. Nie dostrzegają też, że księża dopasowują sobie Boga do tego, co jest dla nich korzystne i po prostu zarabiają na religii kaząc sobie płacić za każdą nawet najdrobniejszą posługę.

  swistak  (www),  31/10/2011

Ludzkość produkuje ogromną ilość energii emocjonalnej zasilającej Astral. Energia Miłości zasila Niebo a nienawiść Piekło. Podobnie jest z rytuałami i modlitwą. Intencja jest adresem www pod jakim wysyłamy emocje.W praktykach wo do można uśmiercić osobę na odległość. Ten mechanizm jest znany od wieków w szamanizmie. Stąd różaniec to transmisja do Nieba odpowiedniej energii, by Święci mieli paliwo ...  wyświetl więcej

I Ciebie też spalą na stosie...

  Elba,  02/11/2011

Chrystus zapewniał, że nie ma co się bać tych, którzy zabijają ciało - duszy zabić nie mogą. A swoją drogą jestem ciekawa Grzegorzu, co wiedzieli pierwsi chrześcijanie, że wiara w Chrystusa była dla nich ważniejsza od spalenia na stosie lub rozszarpania przez dzikie zwierzęta...?
A my...? W co wierzymy idąc na cmentarze? Z kim spotykamy się tam? Dusze przecież dawno opuściły rozkładające się tam ciała i przebywają zupełnie gdzie indziej. Po co więc chodzimy na cmentarze...?

Ja bardzo lubię cmentarze. Zwłaszcza gdy są puste. Wiele, wiele lat temu gdym pacholęciem bedąc pobierał nauki w Krakowie, chadzałem sobie na Cmentarz Rakowicki. Siadałem obok dziadka i wujków, na ławeczce pod dwoma cyprysami.Pogaworzyłem z przodkami, poopowiadałem im co mi w duszy gra, pozanosiłem krakowskie ploteczki... I było mi lepiej na świecie.
:-)

  Elba,  03/11/2011

Ja też w zasadzie chodzę tam głównie po to by pobyć ze sobą w zadumie nad życiem i światem. Pozdrawiam :)

Z powyższego tekstu wynika że
kierowca, który jeździ po pijanemu, łamie przepisy, zabija staruszki na przejściu, nie idzie do aresztu i nie spędza tam określonego czasu czekając na wyrok. A wręcz przeciwnie; dostaje nowe auto i tam "cierpi" za popełnione przewinienia jeżdżąc sobie wygodnie po innych drogach, nie pamiętając nawet o swoich poprzednich występkach:-)

JAŚNIEJ-

Sk

...  wyświetl więcej

  Elba,  03/11/2011

A z twojego komentarza wynika, że nie umiesz czytać ze zrozumieniem, albo w ogóle nie czytałeś artykułu.

"Uderz w stół.........." oświeceni, wszechwiedzący - Ty zapewne nie chodziłeś/łaś na lekcje ortografii.

  Elba,  03/11/2011

Za zmarłych niekoniecznie, ale za Ciebie A.L.Mech - to pewnie trzeba mi będzie się długo modlić... A tak na poważnie to zastanawiam się czasami, dlaczego ludzie tak się zachowują? Jak ktoś uzasadnia swoje stanowisko nieprawdziwością informacji, to kultura wymaga, by określił, co według niego jest nieprawdziwe. Wszyscy jesteśmy pełni słów i związanych z nimi emocji, ale ludzie dorośli wiedzą skąd o ...  wyświetl więcej

Ja się tylko zastanawiam skąd autorka to wszystko WIE. Bo tak sobie myślę, że może i istnieje jakiś świat duchowy, a tu natykam się na taki artykuł i już wszystko jasne, wygląda to tak i tak, działa to tak i tak... skąd ta wiedza?

  Elba,  04/11/2011

Wiedzę możemy przejmować od innych ludzi, mądrości musimy nauczyć się sami. Źródło jej bierze początek z nas samych, z milczącej głębi naszych samotnych rozmyślań i marzeń...

Mądre i pełne miłości do człowieka. Usciski

  no3e,  08/11/2011

A co z biologią i cechami charakteru które mamy zapisane w genach ? One w w połowie z środowiskiem wpływają na nasze postępowanie. Dlatego jedni są źli a inni dobrzy .... Coś troszkę krucha ta teoria "reinkarnacji" "odkupieńczej". Co z całą ewolucją naszego gatunku ..... cofamy się w czasie (no. tak ekpoki kamienia łupanego
)i niestety kto nie jest sprytny i zaradny i czasem zły nie przetrw ...  wyświetl więcej

  Elba,  10/11/2011

Filozofia Jezusa, zawierająca się w słowach "Zbierzesz to, co zasiejesz", nabiera doskonałego sensu jako interpretowana z punktu widzenia karmy. Odarta z podstawowej więzi z reinkarnacją ogranicza się do naiwnego banału, ponieważ niewielu ludziom udaje się w tym samym wcieleniu zebrać to, co zasiali.

  no3e,  11/11/2011

Za dużo w twojej wypowiedzi jest założeń opartych na "dobrym słowie" (wierze). Nikt tego naprawdę nie wie co dzieje się po śmierci ..... Co do reinkarnacji .... to co według ciebie karą za złe uczynki będzie np. powrót na ziemię jako dżdżownica .... - tylko ta dżdżownica nie ma świadomości .....Gdzie tu jest kara ???
i dlaczego ma być kara .... skoro nasze postępowanie za życia wynika z cec ...  wyświetl więcej

  miki2,  15/01/2012

To spore naciągnięcie wniosków, bo Biblia nie zawiera informacji o reinkarnacji.
Przeciwnie, mówi o śmierci duszy i nie pozostawia wątpliwości co do tego faktu.
I tak, cytowana przez Ciebie pierwsza część wersetu z Mateusza 10,28 z Biblii Tysiąclecia mogła by sugerować, iż masz rację. Druga część wersetu zmienia postać rzeczy, gdyż brzmi:
- "Bójcie się raczej tego, który może ...  wyświetl więcej

Moim zdaniem warto, to może pomagać a na pewno nie będzie szkodzić.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska