Login lub e-mail Hasło   

Student

Niedługo zejdę z taśmy. Zrzucą mnie tak, jak co roku zrzucają tysiące innych ludzi. Będę już uformowanym produktem, gotowym by zasilić szeregi posiadających wykształcenie bezrob...
Wyświetlenia: 1.637 Zamieszczono 30/10/2011

Niedługo zejdę z taśmy. Zrzucą mnie tak, jak co roku zrzucają tysiące innych ludzi. Będę już uformowanym produktem, gotowym by zasilić szeregi posiadających wykształcenie bezrobotnych. Tylko zapiszę kilkadziesiąt stron "

Timesem new romanem" z interlinią 1,5 i już. A nie, jeszcze będę musiała wystąpić przed zacnych jury i odpowiedzieć na kilka ich pytań. Ot takie przesłuchanie będzie. Oni zapewne zasiądą na swoich super wygodnych siedzeniach, wlepią we mnie swoje mądre ślepi i będą patrzeć i czekać na moje Amen. Będą obserwować każdy mój ruch, będą wsłuchiwać się w każde moje mądre słowo. A słowa będą mądre, bo czemu nie miałyby takimi być, w końcu to obrona, a obrona to nie byle co, to przepustka do lepszego życia - życia wśród mających wykształcenie bezrobotnych produktów. Inteligentni inaczej, mądrzy ma swój własny, wybujały sposób, zapowietrzający się mówcy i k.. filozofowie za 3600 rocznie.Uf...ale się zmęczyłam.

Wielu chce posiadać, dlatego co roku tak wielu z nas dumnie, z podniesionym czołem ( ups, uważaj na nos, choć sufit wysoko, możesz zahaczyć) wychodzi z fabryki produkującej masowo rzesze dobrze wyspecjalizowanych pedagogogów, filologów, informatyków i wielu innych -gogów i - tyków. Wszechwiedzący taśmowcy wyskakujący z taśmy po trzech latach bycia.

Wszyscy chcieli posiadać. Dlatego pewnego dni ( jak w bajce, szkoda, że nie dawno, dawno temu...), i ja postanowiłam posiąść. Wzniosłe!

Posiąść wykształcenie czy wiedzę?

Oczywiście, że wykształcenie. Po co mi wiedza. Nikła wiedza jest tylko skutkiem ubocznym zdobywania wykształcenia. Kiedy jest już mygyry, albo trochę słabiej lic. wiedza jest niepotrzebna. Owszem, ona czasem pomaga, np. przed sesją, wówczas warto coś niecoś wiedzieć. Nie za dużo oczywiście, ale mici mici...żeby starczyło.

Po co wiedzieć więcej. Nadwiedza przeszkadza, a poza tym inni zaczynają coś podejrzewać. Myślą, że jakaś inna, dziwna i chce studiować. Po co? Pewnie pytają w duchu, po co? Płacę, wymagam.

Nie warto za dużo wiedzieć, bo im więcej wiemy, tym mniej rozumiemy. Im mniej rozumiemy, tym częściej pytamy, ale mniej odpowiedzi uzyskujemy, bo ta wiedza...Och!

Po co wiedza? Do " wiedzenia"?

Po co wiedzieć? Żeby przestać pytać i poznać wszystkie odpowiedzi? A właśnie, wiedza nie daje gwarancji " wiedzenia" wystarczającego. Wiedza daje gawrancję niewiedzy.

Więc żyję w niewiedzy. Ja, marny student...

Nawet nie wiem gdzie stawiać przecinki.

Ja, marny taśmowiec, stworzony z wybrakowanego materiału. Ja, inteligentny inaczej produkt produkcji masowej!

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1306
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1050
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 969
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 735
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 756
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1016
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 552
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 419
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 850
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 398
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 1362
12
komentarze: 23 | wyświetlenia: 961
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 616
12
komentarze: 31 | wyświetlenia: 536
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 442
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Uuu... będziesz się bronić? A za co chcą Cię bić? Za brak, czy nadmiar wiedzy?

Będę się bronić, ale za rok. A nie wiem czy aż bić, ale czasem dziwnie. Z wiedzą czy jej brakiem ? No?

Wiedza to teraz taki efekt uboczny zdobywania wykształcenia przez biedniejszych studentów, co to ich nie stać na jego "kupno". Bo po co ona takiemu bogatemu, ni to jej nie zje, ni w nią nie zainwestuje. A wykształcenie wypada mieć, wiedzy już nie bardzo ;)

Wykształcenie warto mieć, wykształconym być, niekoniecznie :/

  ykes,  30/10/2011

"gotowym by zasilić szeregi posiadających wykształcenie bezrobotnych" - dzięki takim właśnie ambitnym ludziom mamy tak dużo pracy dla ludzi z tytułem.

Znaczy:" Jeszcze tylko obrona, a potem już wymarzony zasiłek" :P
A tu nie. Na zasiłek trzeba zasłużyć:P

  ykes,  31/10/2011

Pocieszenie jest takie, że za taki zasiłek nie można przeżyć, nie ma więc tak łatwo. ;) Niestety życie weryfikuje zdobyte inżyniery i magistry.

Idealista:)

  ykes,  31/10/2011

NaZiemięSprowadzaczka :P

Od sprowadzaczek proszę mnie tu nie wyzywać:P Niektórzy rekordziści na zasiłkach potrafią wyciągnąć 3 tysiaki miesięcznie. He?

Eeee... muszę się jeszcze podszkolić:P

Zasiłku chyba nie będzie. Żeby dostać, trzeba przepracować rok :)

zakładać od razu zasiłek jest niepoważne - to po co studiujesz?

Ha... i tu się mylisz Lex. Większość osób po studiach zaczyna od stażu, czyli zasiłku:)

każdy ex-student zaczyna od stażu... taka jest kolej rzeczy, chyba że od razu wskakuje w swój biznes :)

I tak teraz mają dobrze. Za moich czasów za staż płacili niecałe 400 zł i ani jednego dnia urlopu. A potem jeszcze sześć miesięcy bez dnia wolnego:(

i tak własnie hartuje się stal :)

Tia, dlatego teraz jestem taką wredną ...:P

no popatrz... to wprost przeciwnie niż ja :)

Z definicji nie możesz być wredną... Chyba że się mylę :P

z definicji?

Ja tam się nie znam, ale gdzieś w szkole mówili, że rodzaj żeński się kobiet tyczy...:/ Taka dyskryminacja lekka, nie?

moje przeciwieństwo dotyczyło cech charakteru a nie gramatyki :)

No widzisz. Ja taka niedomyślna jestem. To ty potulny jak baranek jesteś, tak?

  goodbye...  (www),  31/10/2011

nie... jestem po prostu przyzwoitym człowiekiem :)

  aniakow6,  30/11/2011

Czy ktoś kogoś zmusza do studiowania? Czy ktoś kogoś zmusza do wybierania na siłę jakiegoś kierunku? Po studiach nigdy nie jest się specjalistą, choć wielu tak uważa. Staż jest czymś normalnym. Studiowałam pięć lat, na dziennych, normalnych, niepłatnych studiach, na które można się było dostać nie za pieniądze , ale posiadając wiedzę i walcząc o miejsce z wieloma innymi. Dzisiaj państwo pozwoliło ...  wyświetl więcej

  JA to ja,  30/11/2011

Zgadzam się z Tobą, bo jeśli się chce, to można, a jeśli można to się da...
I nie chodzi mi o to, żeby chwalić się dyplomem, bo szczerze...co on jest w dzisiejszych czasach wart.
Boli mnie denobilitacja wykształecenia, każdy może...

  aniakow6,  30/11/2011

Moja praca magisterska jest podkładką pod wieżę, która stoi na podłodze, a nie chcę męczyć sąsiada zbyt głośną muzyką. Moja wiedza została w głowie i pozwaliła mi zobaczyć wiele możliwości w życiu aby fajnie żyć, wstawać rano chętnie do pracy. Łatwo i idealnie to jest tylko na filmach. Przestało mnie interesować kto ma jaki tytuł. Tytuły można dzisiaj kupić. W Polsce określa się to czasami jako cz ...  wyświetl więcej

  JA to ja,  30/11/2011

Pięknie napisane, zgadzam się w stu procentach :)

To czy jest się na taśmie zależy od kierunku studiów a nie ogólnie od studentów.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska