Login lub e-mail Hasło   

Do czego to doprowadzi?

Przyszło nam żyć w bardzo niepewnych czasach, każdy z nas patrzy na otaczający świat przez pryzmat tego jak musi się zachować, co zrobić, aby móc przeżyć kolejny dzień.
Wyświetlenia: 1.135 Zamieszczono 21/11/2011

Każdy z nas patrzy na otaczający świat przez pryzmat tego jak musi się zachować, co zrobić, aby móc przeżyć kolejny dzień, tydzień, miesiąc. Troska o zapewnienie sobie najpotrzebniejszych dóbr do życia powoduje, iż nie mamy czasu na zatrzymanie się i zastanowienie się dokąd to wszystko zmierza.

Ostatnie święto narodowe uprzytomniło wielu ludziom, iż nie wszystko w naszym kraju jest takie, jak się nam wydaje. Burdy, bijatyki między zwolennikami różnych ideologii, a także starcia z policją są tego koronnym dowodem. I nie wynika to przecież z różnic między ludźmi; każdy patrzy na świat inaczej, przez pryzmat swoich poglądów i doświadczeń. Nikt nie zabrania manifestowania swoich poglądów w wolnym kraju.

Poziom debaty publicznej systematycznie ulega gwałtownemu obniżeniu, a używany język odstrasza potencjalnych odbiorców do słuchania i oglądania jakichkolwiek debat, czy rozmów. Także z tego powodu niewielu obywateli bierze czynny udział w życiu społecznym i politycznym. Społeczeństwo rzadko potrafi się zorganizować w ruchy społeczne; występuje brak poczucia wspólnoty, posiadania wspólnych celów i pragnień.

Zastanówmy się czy udałaby się zbiórka pieniędzy w średniej wielkości mieście np. 50 tysięcznym? Złotówka od jednego obywatela z pewnością pozwoliłby na zrealizowania wielu pilnych projektów, choćby takich jak: postawienie barierek przed przejściem dla pieszych w pobliżu szkół, czy też zorganizowaniu badań kontrolnych dla danej społeczności. Obawiam się, iż jesteśmy zbyt leniwi na podjęcie takiej działalności, nawet w wymiarze lokalnym, biorąc na celownik osiedle na którym mieszkamy.

Ktoś powie: ale przecież jest WOŚP! A więc dajemy radę. Tak... raz w roku, i to tylko dzięki charyzmie Jurka Owsiaka.

Pytanie brzmi: dlaczego? Czy jesteśmy aż tak uprzedzeni do państwa i jego organów, iż uważamy że skoro one nas grabią i zabierają ciężko zarobione pieniądze, to my jak na złość nie zrobimy niczego, co wymaga trochę więcej zaangażowania? Czy wynika to z funkcjonowania znacznej części społeczeństwa w poprzednim systemie, który tępił wszelkie przejawy aktywności społecznej? A może, to tylko wygodna wymówka? Przecież dzisiejsi dwudzistokilkulatkowie nie pamiętają tamtych czasów...

Jak postępujemy w przypadku, gdy 1% naszego podatku możemy przeznaczyć na działalność organizacji pożytku publicznego? Czyż nie jest tak, iż „może byśmy dali, ale to tyle kłopotu z szukaniem tego KRS-u”...

Władza ma nas w garści, jakakolwiek władza. Czy to na poziomie ogólnokrajowym czy też lokalnym. Brak naszej aktywności, podstawowej wiedzy z zakresu funkcjonowania demokracji, brak znajomości naszych praw, prowadzi do tego, iż jesteśmy tylko sfrustrowanymi klientami państwa, które ma niewiele do zaoferowania.

Najgorsze jest w tym wszystkim to, że wszystko wskazuje na to, że przez długi okres nic się w tym względzie nie zmieni. Nadal będziemy tylko biadolić, zamiast upokorzyć władze pokazując rządzącym, że jednak można. Że przy odrobinie dobrych chęci i pracy, rozwiązywanie własnych problemów, wcale nie jest rzeczą niemożliwą. Tylko trzeba chcieć...

Podobne artykuły


17
komentarze: 71 | wyświetlenia: 1751
17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1703
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1119
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1044
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 955
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 966
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 1030
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 675
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 876
11
komentarze: 37 | wyświetlenia: 408
11
komentarze: 70 | wyświetlenia: 569
11
komentarze: 92 | wyświetlenia: 567
11
komentarze: 9 | wyświetlenia: 593
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  swistak  (www),  21/11/2011

Urzędnik jest służącym a nie rządzącym. Każdy przysięga w czasie nominacji służyć obywatelom !

  ...,  22/11/2011

Krótki, ale bardzo dobry tekst.

Autor w prosty sposób obnażył fasadę RP zwaną demokracją i marny poziom obywatelskiej świadomości.

Kiedy byłem w wojsku i szukano chętnych do oddania krwi - gratis! - na 130 z kompanii zgłosiło się nas dziesięciu. Kiedy za parę miesięcy ponownie organizowano chętnych ale już OBIECANO CZEKOLADY I SŁODYCZE, chętnych było... 70 osób! To wiele mówi o Pol

...  wyświetl więcej

  hussair  (www),  22/11/2011

Tak, krótko, ale treściwie.

Może i państwu jako naszej ojczyźnie człowiek by coś ofiarował, nawet z prawie pustego portfela. Tylko My ( tak mi się wydaje i to jest moje zdanie) myślimy inaczej. Nie myślimy o państwie jako naszym domu, ojczyźnie, tylko o państwie na wiejskiej i dlatego nie dajemy, bo niby czemu mamy dawać politykom, oni i tak mają aż nadto. A poza tym ( tak chyba myslimy) dlaczego tylko My mamy wciąż dawać, s ...  wyświetl więcej

Właśnie tutaj pojawia się taki mały problem z tym oszczędzaniem (jeśli mowa o państwowym). Jeśli będą oszczędzać, to niewiele zrobią i ludzie będą widzieć, że niewiele zrobili i ich dalej nie wybiorą. Odwrotnie będą zadłużać państwo, co na przyszłość źle wróży, ale tłum będzie widział zmiany.

"Przyszło nam żyć w bardzo niepewnych czasach, każdy z nas patrzy na otaczający świat przez pryzmat tego jak musi się zachować, co zrobić, aby móc przeżyć kolejny dzień."

Czy okres II wojny światowej to był pewny czas?
A może te kilka dekad później też?
Musze powtórzyć naukę historii bo chyba czegoś nie doczytałem.

  Elba,  27/11/2011

Słusznie, wszystkim nam przydałoby się sięgnąć umysłem do historii... i to nawet nie najnowszej, a antycznej.
Na przestrzeni dziejów widać dopiero różnice... Historia bowiem lubi zataczać koła...



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska