Login lub e-mail Hasło   

Rosołek, czyli kompocik z kurczaczka

Kurczaczek i rosołek mają ze sobą coś wspólnego, np. jedno i drugie ma oczka
Wyświetlenia: 3.953 Zamieszczono 07/12/2011

Tradycja

W staropolskiej kuchni, rosół traktowany był jako wyjątkowo wykwintna zupa. Podawano go zazwyczaj na świąteczny obiad, na weselach, chrzcinach itp. Znajdował honorowe miejsce w babcinej kuchni. Serwowano go też rekonwalescentom, jako środek na wzmocnienie.

Zastanówmy się jednak jakie naprawdę wartości są w nim zawarte. Tradycyjny rosół, to wywar z mięsa i jego tłuszczu, plus wywar z warzyw, plus przyprawy. Tak przygotowanym, odcedzonym wywarem zalewany jest, ugotowany oddzielnie drobny makaron, rzadziej drobna kaszka ugotowana na gęsto i pokrojona w kostkę. Całość ozdabia się kilkoma plastrami gotowanej marchwi i posypuje zieloną pietruszką.

Wywar z warzyw

Do gotowania rosołu stosujemy następujący zestaw warzyw: marchew, pietruszka, por, seler, kapusta – najczęściej włoska i czasem dodatkowo cebula.

Dla naszego organizmu, największą wartość mają surowe warzywa lub surowe soki warzywne, jednakże wywar z warzyw też jest uważany za wspaniały i wartościowy napój.

W popularnej książce: „Leki z Bożej apteki”, można znaleźć przepis na tak zwany „napój poranny”, którego głównym składnikiem jest właśnie, pozbawiony jakichkolwiek przypraw, wywar z warzyw z dodatkiem siemienia lnianego i otrąb.

Kiedyś zachorowałem. Była to grypa żołądkowa lub jakieś zatrucie pokarmowe. Źle to zniosłem. Przez 3 dni zupełnie nic nie jadłem i w dodatku się odwodniłem. Byłem wtedy daleko poza domem i nie miałem możliwości skorzystać z pomocy lekarskiej. Znajoma lekarka, do której zatelefonowałem, poradziła mi wówczas uzupełnianie płynów i elektrolitów przy pomocy lekko osolonych wywarów z warzyw. Wywar taki posiada wiele cennych substancji i minerałów, a wśród nich wapń i magnez i rzeczywiście może być potraktowany jako napój regeneracyjny dla rekonwalescentów i sportowców.

Ponadto wywar warzywny posiada wspaniały bukiet smaku i aromatu.

Wywar z mięsa

Z wywarem z mięsa sprawa ma się zupełnie inaczej. Zacznijmy od walorów smakowych, które w najmniejszym stopniu nie dorównują wywarowi warzywnemu. Pozbawiony przypraw i roślinnych dodatków, jest wręcz niesmaczny.

Przyjrzyjmy się z czego on się składa. Właściwie, to skład biochemiczny wywaru jest po części podobny do składu krwi a po części do moczu. Znajdziemy tam na przykład mocznik, zestaw hormonów, a wśród nich duże ilości adrenaliny, która uwalnia się podczas zabijania. Jeżeli zwierzę przed zabiciem było dokarmiane hormonami wzrostu lub antybiotykami, albo jeśli było czymkolwiek podtruwane, np. nieodpowiednią paszą lub środkami ochrony roślin, to wszystkie te substancje też znajdziemy w wywarze.

Ponadto wywar mięsny zawiera rozpuszczalne białko, podobne, jakie wchodzi w skład żelatyny. Jest ono dobrze przyswajalne, ale niestety nie jest pełnowartościowe gdyż zawiera niepełną pulę aminokwasów egzogennych.

Z powodu zawartości hormonów, głównie adrenaliny, wywar mięsny ma właściwości podniecające i w związku z tym także w jakimś stopniu uzależniające. Ponadto wstrząs psychiczny i strach podczas uboju wyzwala do krwi wiele trucizn, które nadają mięsu i wywarowi przykry smak i zapach. Wywar może też, podobnie jak żelatyna, zawierać priony wywołujące „chorobę szalonych krów”.

Tłuszcz zwierzęcy

Tłuszcz zwierzęcy jest najgorszy. Uznawany jest za czynnik miażdżycotwórczy i zawałotwórczy, a także rakotwórczy. W tłuszczu rozpuszczają się i gromadą różnorodne toksyny. Tuczone zwierzęta nie są zdrowe. Tak samo jak człowiek otyły, utuczone zwierzę jest chore z braku ruchu i nadmiaru tłuszczu.

Niestety - tłusty wywar mięsny nie wyjdzie nikomu na zdrowie.

Przyprawy

Zupełnie nieprzyprawiony rosół może być niesmaczny, ale pamiętajmy, że jeśli go przesolimy lub przepieprzymy, to nie zauważymy znakomitego smaku i aromatu pochodzącego z wygotowanych warzyw. Duże ilości przypraw są wskazane tylko wtedy, kiedy chcemy zamaskować smak czegoś niedobrego, tymczasem warzywa są jak najbardziej godne polecenia i zasmakowania.

Makaron lub kaszka

Większość makaronów produkowanych jest z białej mąki, a tymczasem my potrzebujemy błonnika i witamin, których właśnie biała mąka jest pozbawiona. Lepszym pomysłem do rosołu jest odpowiednia i odpowiednio przyrządzona kasza. Osobiście najbardziej polecam kaszę jaglaną. Jest zdrowa i zasadotwórcza. Można ją po ugotowaniu zmiksować na papkę, a po zastygnięciu pokroić w kostkę.

Rosół wegetariański

U mnie w domu, też pojawia się od czasu do czasu, na stole, rosół. Jest przyrządzany dokładnie tak samo jak klasyczny rosół, tylko że przy użyciu większej ilości warzyw i bez mięsa, a zamiast tłuszczu zwierzęcego, dodajemy do garnka łyżkę oliwy z oliwek.

Uważam, że jest wyśmienity. Polecam.

Adam Szczepański

Polecam też jako uzupełnienie tematu mój inny artykuł: http://www.eioba.pl/a/2gu9/dieta-biblijna

Podobne artykuły


110
komentarze: 47 | wyświetlenia: 159627
42
komentarze: 63 | wyświetlenia: 41909
81
komentarze: 48 | wyświetlenia: 127934
24
komentarze: 29 | wyświetlenia: 10951
43
komentarze: 35 | wyświetlenia: 5040
38
komentarze: 11 | wyświetlenia: 20967
35
komentarze: 21 | wyświetlenia: 9710
33
komentarze: 10 | wyświetlenia: 105534
28
komentarze: 9 | wyświetlenia: 26828
24
komentarze: 6 | wyświetlenia: 13190
21
komentarze: 8 | wyświetlenia: 6429
16
komentarze: 11 | wyświetlenia: 2994
 
Autor
Artykuł
Dodatkowe informacje



No to ja już rosołku raczej nie dotknę...
:-)

Polecam wegetariański :-)

  Gamka  (www),  08/12/2011

Ja już od dawna go nie jadam ;P

Choć nie jestem wege, to rosół wege smakuje mi lepiej niż ten na mięsie.

Z całą sympatią i szacunkiem jaki do Ciebie odnoszę, muszę stwierdzić że artykuł jest nieobiektywny, tendencyjny, a przede wszystkim zawiera wiele nieprawdy.
@"Jeżeli zwierzę przed zabiciem było dokarmiane hormonami wzrostu lub antybiotykami, albo jeśli było czymkolwiek podtruwane, np. nieodpowiednią paszą lub środkami ochrony roślin, to wszystkie te substancje też znajdziemy w wywarze." ...  wyświetl więcej

No, teraz mogę się pod tym podpisać!

Przede wszystkim, jeśli chodzi o kwas linolowy omega 3 to się z panem nie zgadzam, bowiem to właśnie ten kwas ma wysokie właściwości przeciwmiażdżycowe. Natomiast mleko krowie to produkt wywołujący wiele przykrych konsekwencji dla naszego zdrowia, jak: zamulanie jelita grubego, odwapnianie organizmu. Zawiera keratynę zupełnie zbyteczną dla dorosłego człowieka, odpowiedzialną m.in. za powstawanie rogów i kopyt !!!

Rzeczywiście tłuszcze zwierzęce pozyskane z niektórych ryb morskich mogą być zalecane jako korzystny dodatek do naszego memu, ale tłuszcze powszechnie używane do gotowania rosołu już niestety nie.
Pozwolę sobie (też z całym szacunkiem) "odbić piłeczkę". Tendencyjny i naciągany jest Twój komentarz.
Ale nie tak bardzo. - tylko trochę. :-)

@mariola raznowiecka
Przede wszystkim nastąpiła z mojej strony pomyłka (!), kwas linolowy należy oczywiście do rodziny omega 6:/ ale widzę, że tego nie zauważyłaś. Zgadzam się z tym co dotyczy kwasów omega 3, działają bardzo dobroczynnie na organizm.
Co do kwestii mleka... Mam zupełnie odmienny pogląd, poparty naukowo! Odsyłam do swoich artykułów na eiobie. Jak ktoś chce sobie wierzyć w bzdury o zamulaniu jelita to niech sobie wierzy.

Fajny artykuł. Ja rosołu na mięsie bym wolał w ogóle nie tykać. Za to taki wegetariański - w miłą chęcią. A mi przyszła chęć na taki rosołek... Mniam...

Życzę dobrego apetytu. :-)

Świetny artykuł i świetna książka na podstawie której powstał pomysł. Rzeczywiście mięso nie jest kluczowym składnikiem rosołu i spokojnie można je ominąć, wszystko jest kwestią smaku i podejścia. Osobiście lubię rosół z dodatkiem innych przypraw, aby wzmocnić jego właściwości zdrowotne. Dlatego oprócz pieprzu polecam też ziele angielskie i liść laurowy - ten w szczególności przy problemach ze stawami (usuwa szczawiany, oczyszcza układ kostny). Samo zdrowie! :)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska