Login lub e-mail Hasło   

Tydzień w domu mieszkalnym prowincjonalnego miasteczka .......

Od niedzieli do niedzieli !
Wyświetlenia: 3.804 Zamieszczono 12/12/2011

  

Tydzień w domu mieszkalnym ....

prowincjonalnego miasteczka

 No bo wczoraj minęła ...

Niedziela ...

od rana
pachnie rosołem i schabowymi
w południe mężczyźni duszą się
w czarnych garniturach od ślubu
kobiety w sukienkach z powiatu
wietrzą kolana
dzieci pocą się
w zimowych czapkach
wszystkie ławki w farze zajęte
przed kościołem młode dziewczyny
modlą się o uwagę chłopców
na sobotniej dyskotece
chłopcy kilka metrów za nimi
mierzą wzrokiem ich nogi
proboszcz zza ołtarza
groźnie spogląda
na braci i siostry
niedziela zwykła
nie będzie nikogo oszczędzać

Miłosz Kamil Manasterski
 

Poniedziałek – w powietrzu unoszą się
jeszcze zapachy minionej niedzieli,
wspaniałe, drażniące delikatnie
nozdrza, cóż skoro coraz słabsze,
a do następnych pozostało
aż sześć długich, jak makaron 4-jajeczny, dni.

Wtorek – dzisiaj na obiad kapusta,
polska chrześcijańsko-narodowa
potrawa uniwersalna,
w zależności od stopy recesji można ją
spożywać z kotletami:
schabowym lub mielonym, zwanym
– nomem omen – pożarskim,
z kiełbasą, zwaną po profesorsku,
zwyczajną, czyli belwederską,
lub nadzwyczajną,
z ziemniakami, ziemniakami pure,
(ziemniaki w mundurkach
zarezerwowane na święta narodowe),
z makaronem, kluskami: śląskimi lub wielkopolskimi,
zwanymi eufemistycznie p y r a m i,
z chlebem, bułką lub – dietetycznie -
z samą kapustą.

Środa – bardzo słabe zapachy,
chyba jakieś cienkie zupki proszkowe,
które znacznie bardziej smakowicie pachną
w telewizyjnych reklamach niż na talerzu.

Czwartek – smażona kaszanka z cebulą,
lub odwrotnie, różniąca się
w zależności od położenia geograficznego
tylko nazwą (nie zapachem ani smakiem),
a zatem, może też być: krwawa kiszka
albo po staropolsku: k r u p n i o k.
Do tego liczne przystawki, jak we wtorek.

Piątek – pierogi ruskie, tradycyjna
potrawa z PRL-u,
jedna z nielicznych pamiątek – obok
zdewastowanych i nieczynnych obiektów
wojskowych, czasem zamienianych na
apartamenty dla bezdomnych –
po 48-letniej, przyjacielskiej wizycie
Wielkiego Brata.

Sobota – rano pachnie nadzieją
i wyczekiwaniem na następny dzień,
po południu, aż do późnego wieczora,
nasila się zapachem
pieczonego ciasta drożdżowego,
kawą mieloną sypaną, a nawet - jak dobrze
powąchać - rozpuszczalną, która
z natury swej nie ma
żadnego charakterystycznego zapachu.

Niedziela – niedziela w miasteczku
prowincjonalnym
od wieków, z dziada pradziada,
pachnie rosołem
i kłótnią rodzinną, bo wtedy wszyscy
są w domu, mogą więc bez reszty
oddawać się tym najcudowniejszym
wrażeniom zmysłowym, zapachowym
i innym.
Po niedzieli cykl zapachowy się powtarza.

 Ryszard Mierzejewski

****
Na marginesie życia nie ma
moralności jest
przyzwoitość
pruderia
plotki
diabeł w niedzielę chodzi do kościoła
w poniedziałek klnie na rząd i brak forsy
we wtorek pije i bije żonę
w środę ma kaca jest chory
w czwartek walczy z sąsiadem
w piątek uczy dyscypliny dzieci
w sobotę połyka go telewizor
a w niedzielę a'piat diabeł
z żoną pod rękę idzie do kościoła

na marginesie życia anioła
znają tylko z obrazka

***
sentymentalne niedziele prowincjonalne
snują się we mnie zapachem rosołu
wszystkimi strojnymi
kobietami przedpołudniowymi
już teraz wiem po co Bogu
potrzebne są kościoły ....
Tadeusz Żurawek

**
Zrobię sobie niedzielę w poniedziałek i pójdę chyba na spacer
Albo na przykład może do kina bo teatry w poniedziałek są zamknięte
Nie mam ze sobą pieska i na spacery muszę chodzić sam
Do kina też raczej w samotności zresztą w kinie liczy się obraz
Sekwencje ujęć powiązanych w sceny a nie towarzystwo które absorbuje
Może trochę porozmawiam z przyjaciółmi zjem obiad na mieście
Popatrzę sobie na żółwia wodnego który się drapie przy łóżku w nogach
I poczuję się nareszcie wniebowzięty – takie odświętne postanowienie
Michał Zabłocki

*
Poniedziałek
raptem
rozpętała się
poranna burza budzika
łódź snu idzie na dno
ja rozbitek
wyrzucony na brzeg poranka
słucham jak człapie życie
wokół pieca
w rannych pantoflach żony
jeszcze przemycić powieki rozsunąć firanki
na oścież sześciu dniom tygodnia
świat nie jest
świat się zaczyna
od każdego
 poniedziałku !
 ...........na nowo ........
Józef Baran

Miłego   CAŁEGO TYGODNIA   Kochani Wam wszystkim życzę   ja ...

Podobne artykuły


13
komentarze: 49 | wyświetlenia: 1309
12
komentarze: 9 | wyświetlenia: 1633
12
komentarze: 25 | wyświetlenia: 2107
12
komentarze: 93 | wyświetlenia: 805
12
komentarze: 68 | wyświetlenia: 1046
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1438
11
komentarze: 72 | wyświetlenia: 811
11
komentarze: 31 | wyświetlenia: 2203
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 1049
11
komentarze: 9 | wyświetlenia: 529
11
komentarze: 17 | wyświetlenia: 1172
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 1537
10
komentarze: 40 | wyświetlenia: 1474
10
komentarze: 69 | wyświetlenia: 595
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Tauryd,  12/12/2011

:)) hi hi hi Grzegorz o grochówce , Gamka o kapustce i kaszką na cebulce , a mi w brzuszku kiszki graja marsza . Menu wytworne ale każdego polaka godne :)) Więc i ja życzę miłego i smacznego dnia a z Gameką tygodnia ;) . Pozdrawiam

  greenway,  12/12/2011

Prowincja już nie ta sama. Internet, mp-trójki, kolejki do kasy w markecie i sznur samochodów w niedzielę do kościoła. :-) A rosołem też nie pachnie jak dawniej i pizzę Ci przyniosą do domu. :-)
Ale co się powspominało to się powspominało. Eh...

  Tauryd,  12/12/2011

Witaj Green :)

  greenway,  13/12/2011

Witaj Soniu, wybacz spóźnienie. :-)

Kocham soboty... oj, jak bardzo!

  barkarz  (www),  12/12/2011

Weekend zaczyna się w piątek.

  Gamka  (www),  12/12/2011

Dla mnie mógłby zaczynać się już od środy ;)

A co tam... weekend przedłużmy już od wtorku:)))

  Amicus,  13/12/2011

Pójdźmy na całość - od poniedziałku! :))

Popieram w całej rozciągłości...po co komu praca? W domu tyle jest roboty...

  Gamka  (www),  13/12/2011

A ja ... " zrobię sobie niedzielę we ... wtorek ...i pójdę chyba na spacer..." :) po co siedzieć za biurkiem i smutki wylewać na papier, kiedy za oknem tętni życie …. !

  Gamka  (www),  27/02/2012

Witam Was Eiobowianki no i Eiobowianie ;) – w ten ostatni …. Poniedziałek lutego..
------
więc dzisiaj wszystko znów się zaczyna
gwizdek staromodnego czajnika
obwieszcza poniedziałek nieco głośniej
po cichej niedzieli
z niedowierzaniem zakreślam kolejny tydzień
całkiem nowy pełen drobnych zdarzeń:
katarów
obiadów
telefonów
/ ...  wyświetl więcej

  Noemi*,  27/02/2012

Witaj Gamko. U mnie świeci słońce i wszystko od razu nabiera innych barw. Jeszcze dwie godziny w pracy i skoczę sobie w miasto na zakupy, mam ochotę dziś zaszaleć w sklepach:-)

  Gamka  (www),  27/02/2012

Witaj Noemi.
U mnie również świeci słoneczko i od razu ciepło nie tylko w pokoju ale i na duszy. ... ja jeszcze 3 godziny i prawie godzinny powrót do domu :) ale dziś tylko skoczę sobie na ryneczek a szaleńcze zakupy odkładam na piątek:)

  Bar_ka  (www),  27/02/2012

Odkrywam Cie wciąż na nowo Gamko. Ciebie i Twoje artykuły. Dziękuję. Zagłosuję :)

  Gamka  (www),  27/02/2012

Barko ma miła... tutaj pośród swoich artykułów ... czuję się jak w domu no i chciałam się przywitać z Wszystkimi w ten ostatni poniedziałek lutego, a że jest luty szczególny bo ma 29 dni, raz na 4 lata to nisko się kłaniam i wszystkim buziaka od poniedziałku ... posyłam >>>>>

  gnostyk,  27/02/2012

Cały tydzień mnie "kręci"Gameczko,a z tamtej epoki zachowałem tylko ten niezdrowy
pociąg do ruskich pierogów;)No mam wyrzuty sumienia,ale nic na to nie poradzę;)))

  Gamka  (www),  27/02/2012

Mnie też Gnostyku kręci cały tydzień :D



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska