Login lub e-mail Hasło   

..... do wszystkich urodzonych przed 1980

... reszta nie ma czego tu szukać ! ... ale przeczytać może ;-))... no powiedziałabym, że wręcz musi !! ...ano to samo życie....
Wyświetlenia: 13.420 Zamieszczono 19/12/2011

      

  Coś w tym jest...

Jeśli jako dzieci albo młodzi ludzie żyliście w latach 40; 50; 60:70 i 80-tych XX wieku - nie możecie dziś uwierzyć, że w ogóle mogliście przeżyć!


Dlaczego?

A dlatego, że:


- jako dzieci siedzieliśmy w samochodach bez pasów bezpieczeństwa i poduszek powietrznych,

- nasze łóżeczka pomalowane były farbami o krzykliwych kolorach, pełnymi kadmu i ołowiu (o rozpuszczalnikach nie wspomnę...),

- buteleczki z lekarstwami i innymi (nie)bezpiecznymi chemikaliami z "Wyborową" na czele dały się przecież bez trudu otworzyć a ciekawość to przecież cecha dzieci i młodzieży, prawda?

- drzwi i szafki w kuchni i łazience były stałym niebezpieczeństwem dla każdego z nas, zwłaszcza, że nikt nie słyszał o zamkach anty-dziecięcych...

- do jazdy na rowerze nikt w życiu nie włożył kasku ochronnego (podobnie na nartach albo wrotkach)

- wodę piło się z kranu a nie hermetycznych butelek i tym podobnych...

- wodę z sokiem piło się także na ulicy z tak zwanych "gruźliczanek", a szklanki były tylko opłukane wodą

- pierwsze samochody budowaliśmy z pudeł albo skrzynek po kartoflach i podczas jazdy z górki stwierdzało się, że się zapomniało o hamulcach...

- rano wychodziliśmy z domu by pójść się pobawić, musieliśmy wrócić wtedy, kiedy zapalały się pierwsze latarnie

- nikt nie wiedział gdzie nas nosi, bo nikt nie miał przy sobie komórki a sprawne budki telefoniczne można było policzyć na palcach jednej ręki (zresztą i tak nikt nie nosił grosza przy sobie...)

- człowiek się kaleczył, łamał kości, wybijał zęby i nikt nikogo z tego powodu nie skarżył do sądu; sami byliśmy sobie winni...

- jedliśmy keksy, czekoladę (często czekoladopodobną), oranżadę w proszku, chleb grubo posmarowany masłem, kiełbasę, kartofle, skwarki i Bóg wie jeszcze co - i co? - i nikt nie był przesadnie gruby...

- piliśmy w grupie z jednej butelki i nikt od tego nie umarł...

- nie mieliśmy: playstation, nintendo, x-box, gier video, 100 programów w telewizji, kaset video, dvd, surround sound, własnego telewizora, komputera

- mieliśmy świetnych kolegów i koleżanki! - po prostu wychodziliśmy z domu i spotykaliśmy ich na ulicy, bez telefonowania i umawiania się, bez wiedzy rodziców (oni nie musieli nas przywozić i odwozić) -jak to było możliwe?

- wymyślaliśmy zabawy z kijem i kamieniem, jedliśmy ziemię, dżdżownice i temu podobne - i co?

- przepowiednie też się nie sprawdziły - robaki nie żyły w naszych żołądkach a kijami nie wyłupaliśmy rówieśnikom zbyt wielu oczu...

- niektórzy z nas nie byli tak sprytni i przepadali na egzaminach albo powtarzali klasę i nikt nie zwoływał z tego powodu kryzysowych nauczycielskich narad...

- jeździło się autostopem i nikomu nie przyszło do głowy, że coś takiego może się bardzo marnie skończyć...



To były czasy... Aż się łezka w oku kręci, no nie?


Nasze pokolenia stworzyły tak wiele.... może właśnie dlatego, o czym piszę powyżej , że bez obaw, z wolnością, siłą, konsekwencją, sukcesem i klęską, gotowością na ryzyko i wiarą w drugiego. To właśnie zawdzięczamy naszym rodzicom i rodzicom naszych rodziców - i czasom naszego dzieciństwa i młodości...



I Ty też do nas należysz !

Podobne artykuły


229
komentarze: 178 | wyświetlenia: 243171
25
komentarze: 55 | wyświetlenia: 7492
54
komentarze: 15 | wyświetlenia: 7635
50
komentarze: 27 | wyświetlenia: 50232
49
komentarze: 119 | wyświetlenia: 3640
41
komentarze: 10 | wyświetlenia: 2492
37
komentarze: 11 | wyświetlenia: 44418
33
komentarze: 10 | wyświetlenia: 3543
32
komentarze: 74 | wyświetlenia: 3543
31
komentarze: 31 | wyświetlenia: 5251
27
komentarze: 31 | wyświetlenia: 2334
26
komentarze: 12 | wyświetlenia: 5238
26
komentarze: 14 | wyświetlenia: 2921
26
komentarze: 3 | wyświetlenia: 17908
 
Autor
Dodał do zasobów: Gamka
Artykuł



  jotko49,  19/12/2011

Piękne i niewiarygodne to były lata.A każdy by mógł dorzucić kawałek swej opowieści.
Czasy, gdy wychodziło się z domu wakacyjną porą z domu nad rzekę boso i jedynie w spodenkach.Bez jedzenia i napojów.Gasząc pragnienie dosłownie z rzeki, w bystrzejszych miejscach wolnych od materiału organicznego,roślinnego, naturalnie spływającego rzeką.
Zimą szkoły zamykano jedynie poniżej -15C,lub ...  wyświetl więcej

Do: jotko49.
To myśmy chodzili nad tą samą rzeczułkę i do tej samej "budy"?! Popatrz, popatrz - jakie to już kłopoty z pamięcią ...:))

  jotko49,  19/12/2011

Byłbym zaszczycony :))
Ale coś mi się wydaje ,że jednak do Wisły mej ukochanej rzeki miałeś nieco dalej niż ja, te ok. 800m.

Do: jotko49.
Faktycznie - Białka - to nie Wisła... Kudy jej do królowej polskich rzek! :)

Yes, Yes, Yes! Wszystko to prawda... za hamulce służyły obcasy, za wodą sodową z sokiem "Gruźliczanka" ustawiały się kolejki na deptakach, na szkolnych przerwach gdy słyszało się dzwonek rowerowy, to pędziło się do lodziarza po lody z lodówki rowerowej - za 50 groszy!, dzięki temu, że nie mieliśmy tak rozbudowanej elektroniki, teraz możemy uczyć nasze dzieci zabaw, które, O DZIWO!, je nadal fascynują jak gra w kapsle lub budowanie fortów z desek, cegieł i kamieni...

  Amicus,  19/12/2011

Ech, szkoda gadać...
Łezkę jeno trza obetrzeć i dzieciskom "prehistoryczne" opowieści snuć, coby gębusie z niedowierzania szeroko otwierały...

  Remter,  19/12/2011

A żyjemy dzięki uodpornieniu na głupotę jaka nastała , to nas zahartowało .. ;)))

  Noemi*,  19/12/2011

Prawie wszystko się zgadza, oprócz tego, że nigdy nie piłam wody „gruźliczanki’ a wodę prosto ze strumienia lub kałuży, jadłam w locie chleb ze śmietaną i cukrem, w domu zawsze stał półmisek ugotowanych jaj na twardo i to była nasza przekąska, po deszczu urządzaliśmy ślizgawkę na gliniastym pagórku, a po powrocie do domu babcia myła nas pod studnią zimną wodą, spałam w drewnianym łóżku na skrzypią ...  wyświetl więcej

O ty jedna ty.... Protestuję!!! Zostałam pominięta:((( zignorowana i w ogóle.... i czuję się z tym podle:(, a 90% tekstu też mnie dotyczy. W związku z powyższym uprasza się, by rok został przesunięty przynajmniej na stan wojenny:P

  jotko49,  19/12/2011

A nie uczono że nieobecni nie mają racji?

Też sypiałaś na sienniku?
A mówiono że na styropianie.
Jakieś historyczne -fiku miku.
Kto tu ściemnia miłe Panie?

Wyobraź sobie, że tak, a łóżeczko miałam jaskrawo zielone, a za huśtawkę służyły drzwi od stodoły dopóki dziadek nie zrobił takiej porządnej, z deski przywiązanej powrozami do gałęzi... I o piątej rano jeździłam z dziadkiem zbierać mleko po wsi... furą, którą ciągnął koń, nie ciągnik. I krowy wyprowadzałam na pastwisko, i w polu też zapierniczałam... a potem przyszedł rok szkolny i bufońskie towarzystwo:P

  jotko49,  19/12/2011

Oj ,The Meaning...
jeśli dla cię, takie wielkie ma "znaczenie",
masz przyznane odznaczenie.
Za wspomnienia bajeranckie,
niechaj będzie...kombatanckie :P

  Noemi*,  19/12/2011

TM:Jak dla mnie, spełniasz kryteria urodzonych w latach ?...dziesiątych:-))

  jotko49,  19/12/2011

Wiem że Damy o roczniki się nie pyta...
Jest tu może"skarżypyta"?

  Noemi*,  19/12/2011

Jotko, na to bym nie liczyła, chyba, że się komuś niechcący wymsknie...;-)

Niepytana sama zdradza
gdy metryka nie przeszkadza
jeśli jest ku temu powód
a tu macie na to dowód
rocznik nic nie znaczy przecież
kiedy mówić o kobiecie
bo najmłodsze pokolenia
lat dodają w oku mgnienia
a po krótkiej ze mną mowie
jeden wniosek wciąż pstro w głowie:P

  jotko49,  19/12/2011

Znam teorię, że niechcący-naumyślnie,
ktoś ,gdzieś, kiedyś, słówkiem pryśnie.
Lecz cierpliwość nie zna granic,
tajemnice te ma za nic.
Choć nie z Łodzi,ani z wioski
Mam ja inne w życiu troski.
Informację zdobywajmy jednak sami,
w komentarzach...między wierszami ;-)

  Gamka  (www),  19/12/2011

@The Meaning ...moja droga nie pomijam ja nikogo, a i dla przyjemności bardzo wielu Eiobiowiczan... za chwil kilka rocznik przesunę o lat kilka ;-)

@Jotko
Takie teksty to są pryszcze do tych komentarzy po nimi ;D
To dopiero są perełki i cudowne wspomnienia ....

No, toś mnie odmłodziła Gameczko:)) Dzięki Kochana:)))

  jotko49,  20/12/2011

??? Gamko miła cożeś znowu uczyniła...

  jotko49,  20/12/2011

Gamko słodka i uczynna
serce ty masz bardzo wielkie.
Czy ty komuś coś jest winna,
by życzenia spełniać wszelkie.

Skoro czas dla cię jest niczym,
woltyżerkę nim uprawiasz,
niczym twórca,budowniczy,
radość paniom tym tu sprawiasz.

Pozwól więc że i ja skromnie,
wierząc w moc twą nieprzytomnie,
prośbę złożę swą tymczasem:
n

...  wyświetl więcej

  Gamka  (www),  20/12/2011

Jotko miły i szlachetny
toż to tylko 10 lat !
a tak wiele w tym radości
jeśli ktoś tu znajdzie
swe wspomnienia i radości.
Kombinuję ! ... piszesz !
... z czasem
Hmmm ....
Muszę przyznać, że masz racje!
wolę nic nie sknocić teraz
bo na pampers :P
to mam czas ... :)
The Meaning - odmłodziłam
Uśmiech na jej twa ...  wyświetl więcej

  ulmed,  19/12/2011

To se już nie wrati! Świat jest teraz taki higieniczny, pełen troski, tak się nami opiekują, że aż duszno. Oj, jak duszno!
Gamko, uwielbiam takie lekkie wspomnienia, czasy gdy człowiek czuł się wolny.
Niech żyje wolność i swoboda!

A myśmy z parasolem skakali z komórki. Niestety tylko jeden raz.

...a myśmy skakali z dachu stodoły na snopek siana... kilka razy, aż kolega z przedszkola sobie szczęki nie przestawił... to były czasy, hej!

Do: ULMED.
CYT.: "A myśmy z parasolem skakali z komórki. Niestety tylko jeden raz."
I jest to dowód wyższości dzisiejszych czasów nad przeszłymi - w "tamtych" czasach produkowano parasole nędznej jakości - jednorazowego użytku :)).

Chleb zmoczony wodą, posypany cukrem i szklanka PRAWDZIWEGO mleka... Albo wspomniany chlebek ze smalcem i posypany siekanym szczypiorem... UuuuCH! To dopiero było żarcie!

Same paniska tu normalnie:P Smalce, śmietany, cukry... Dla mnie dziadek zawsze po wsi szukał kiełbasy czy jakiś salcesonów, które potem z dziką rozkoszą pochłaniał pies, a ja z suchą pajdą latałam po polach i lasach... No wyjątkiem był jeszcze gorący podpłomyk z powidłami śliwkowymi i mlekiem.... I wrzask babci, że ja tego nie przeżyję, albo ona:P

  jotko49,  19/12/2011

kochany dziadek,mądry pies,biedna babcia,a TM ?..stewardesą została? :)))

50% trafień, bo pies nie był zbyt mądry, bo się pochwalił wujkowi i później już przydział swojszczyzny do niego nie trafiał:P A ja się wypuszczam w trasę tylko gdy nie koliduje to za bardzo z pracą:)

  jotko49,  19/12/2011

50% hmm, na dwoje Babcia wróżyła.
I tak dobrze że Twą młodość przeżyła.
Celność jak widać, sprawa nie błaha.
Chyba unikać winienem osądów ,niczym "kałacha".
W obawie więc o swą "banie",
Udam że nie wiem ,czym jest te"się wypuszczanie".
Cofam więc się raczkiem,śląc swe ukłony,
jotko - sługa uniżony.

Darujesz mi kiedyś to strzelanie
czy dręczyć wciąż będziesz mości Panie?
"Się wypuszczanie" jest kontrolowane
Wypuszczam się zwykle przy mojej mamie:P

  jotko49,  19/12/2011

Niech Acani się nie gniewa,
ten ród męski już tak miewa.
Cóż, strzelanie odpuszczone,
jeszcze tylko wstydem spłonę..

Wypuszczanie też pojąłem,
wszak nie całkiem ja ,matołem.
Jak mnie diabeł nie podkusi,
też uwierzę o mamusi.

I nie będzie to też kpinka,
żeś już duża Ty dziewczynka.
Wybacz figle mi, Acani,
skoro tak je mocno ganisz.

Ganię? drogi mój kolego,
jeno dziwię się dlaczego
tak zapadło ci też w pamięć
moje babskie ot strzelanie
dziwić będę się też tęgo
bo wszak wielką to potęgę
by też bez zbędnego sprzętu
zasiać w bani krztę zamętu
Co do figli mości Jotko
ja nie jestem też idiotką
dobre żarty zawsze lubię
chyba że gdzieś pointę zgubię:P
I też czasem tak dla hecy
wróblobójcy puszczę oko
by nie latał za wysoko:)

  jotko49,  19/12/2011

Byś więc puenty nie zgubiła,
rzeknę więc żeś bardzo miła.
Zaś idiotki nie widziałem,
choć się marnie wygłupiałem.

Słowem cienkim żonglowałem,
więc po uszach znów dostałem.
Słysząc jednak twe przytyki,
trudne były me uniki.

Teraz jednak przyznam szczerze,
zbyt wysoko chyba mierzę.
Lepsza jesteś w swych ripostach,
kończę

...  wyświetl więcej

Patrzę na te słowne gierki
toż to nie zabawa w bierki!
Tu na ostrzu słowa cięte
balansują jak najęte...

Jotko, wpadłeś aż po szyję -
Meaning ostro cię pobije.
Jak nie spluwą z nabojami,
to ripostą z bajerami!

Czy to jakaś nowa moda?
Głupszym ustępować szkoda.
Nie ustępuj więc zawczasu,
jakiejś babie bez obcasów.
Rusz pismacze swe swawole,
a i ja się wnet podszkolę.
Wtedy dowcip jak z obrazka
wyjdzie nam tu... jeśli łaska:)

  jotko49,  19/12/2011

Toć sam widzę -dola marna,
gdy z pomocą jest Naskalna.
Taki los mój -tam do kata,
gdzie ja znajdę adwokata.

Skoro nie mam ja pomocy,
słowem strzelę, niczym z procy.
a że czeka mnie dziś spanie,
więc pożegnam miłe panie.
Życzę więc Wam miłej nocy...
Strzelam oczkiem ...z całej mocy

Przepadł Jotko, się wystraszył,
ośle uszy po się skulił...
a tymczasem swym wierszarstwem
bardzo dzisiaj mnie rozczulił :)

Tez ci życzę nocki miłej
oczko puszczam, w czółko buziam
niech ci gwiazdki bajki nucą
kawalarzu... ty, łobuzie!

  Gamka  (www),  19/12/2011

Mnie nie tylko rozczulił
ale i rozbawił
Jotko mój Ty drogi :)
Obie baby są kochane
Ale dziś buziaka ...
ode mnie dostaniesz :*

A cóż mają mówić ci,którzy samochodu nie widzieli,a kareta dziedzica ,to było cudo istny wynalazek ... artykuł robi wrażenie super w kontekscie przemijania,gratuluję, podobnie czuję

Oj, Panie Szymonie... pan to ma spektrum:)))

  jotko49,  19/12/2011

Wspomnienia są jak wino,im rocznik starszy tym bukiet coraz obfitszy...In vino veritas, in aqua sanitas

  Dedukacje  (www),  19/12/2011

Ale fajnie się czytało- i tekst , i Wasze komentarze :)) pozdrowionka:)

Oho... Waści to dawno nie było wśród nas:)))

Aha:) A my to w ogóle fajni jesteśmy, nie Naskalna?:P

Yup! Dedukacje mógłby częściej zaglądać, by się o tym całkowicie przekonać:)))

  Gamka  (www),  19/12/2011

Fajne ... to mało powiedziane ... jesteście słodkie i zarąbiste ...dziewczyny ;)

Protestuję... znowu:/ Końcówka -śmy mile widziana, wskazana, a nawet z góry narzucona być powinna:)))

  Gamka  (www),  19/12/2011

No ba..;-)
Wiadomo od dawna
że MY Kobitki ... wszystkie .... jesteŚMY .... niepowtarzalne :D....., zarąbiste i wspaniałe :)

No i co? Nie mówiłem, że jestem szczęściarzem...
:-)

  Iwona Akwas  (www),  19/12/2011

Doskonałe zestawienie.
Dodam, że w mojej małej wsi nie było psychologa, zatem nie było dysleksji, dysgrafii i innych dys... dzięki temu całkiem dobrze skończyłam studia, zaczęłam pracę wymagającą sprawnego posługiwania się pismem i rachunkami. Kiedy miałam ok. 30-stki, znajoma w ramach doktoratu przetestowała mnie jako przestawionego mańkuta i okazało się, że jestem dys...odmieńcem. No cud, że jestem w stanie napisać ten komentarz.

  Iwona Akwas  (www),  19/12/2011

...

Do edytora na eiobie też przywykniesz ,hehe
I refleks podtrenujesz jeszcze bardziej ,jak zauważywszy :)

  berni*,  19/12/2011

To były czasy! Biedne lecz szczęśliwe i beztroskie. Dzięki Gamko za powrót do tamtych lat, jak i prowokacje do wspomnień.:-))) Tylko czarnej Wołgi nie przypominaj :-)

Hihi... też się tej czarnej wołgi bałeś?

  Gamka  (www),  19/12/2011

No ja się bałam :D

  Gamka  (www),  19/12/2011

Jak ja Was Wszystkich ... KOCHAM .... za te komentarze ;-)) cóż by Eioba bez Was zrobiła ...
Smutno by było !
Dziękuję za te Wasze wspomnienia ;D
Skaczę do góry !...
Rączkami macham ...
No i każdemu buziaka strzelam >>>>

  berni*,  19/12/2011

Jak nie, jak tak. A jak szybko uciekałem! kiedy ją widziałem. Kusociński by mnie nie dogonił, :-))) A miałaś nie wspominać!. Za godzinę udaje się spać, aby przed piątą wstać i co Mam się teraz bać? :-)))

Masz...się bać Berni i wziąć wolne i się pod kołdrę schować i dygotać z przyjemności wspominko-odpoczynku!

  berni*,  19/12/2011

No masz, prosiłem o urlop a w nagrodę od jutra pracuje codziennie aż do pierwszego stycznia. Codziennie, łącznie ze świętami i Nowym Rokiem. I jak tu dygotać ? Chyba ze zmęczenia.:-)))

Co ma na te rewelacje powiedzieć Jaszczurka?!

No, albo i ja:
"Szukaliśmy, na przykład, pocisku artyleryjskiego. Wtedy było ich całe mnóstwo, byle gdzie dało się znaleźć. Braliśmy taki pocisk, zakopywaliśmy pod drzewem spłonką do góry. Potem siedząc na tym drzewie, spuszczaliśmy na spłonkę wielki kamień. Czy możecie sobie wyobrazić, jaka była pyszna zabawa? Już nigdy w życiu tak się

...  wyświetl więcej

  Gamka  (www),  21/12/2011

Ale łobuz ..... z Ciebie był Zbysławie ... że ho ho :)

Znamy, znamy ten tekst, piękny jest.
Dyndałam na trzepaku z głową w dole niemożliwą ilość czasu. Nie wiem jak to się stało, że mam głowę w całości! Bardzo niebezpieczne zajęcie.
I bawiliśmy się w schronach wybudowanych koło naszego osiedla - wyjątkowo zabronione zajęcie.
Pomijam wycieczki i kąpiele w bajorku :))

  Gamka  (www),  23/12/2011

Witaj Skrzydlate :) .... jak miło Ciebie tutaj powitać !

To się chyba nazywało selekcja naturalna. :)

  mss72,  07/01/2012

świetne)))

  liwa,  08/10/2012

a za telefon komórkowy służyło pukanie w kaloryfer, włączanie i wyłaczanie światła w pokoju - taki alfabet Morse'a, gwizdanie, i zwykłe wołanie po imieniu... ;))
książki służyły za komputer... czatowaliśmy tylko na "żywo"... :)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska