Login lub e-mail Hasło   

Ateizm, czyli bałwochwalstwo

Stoję na podłożu bez dna. Wiszę nad Otchłanią. Jeszcze poruszam się, oddycham, ale Nicość pewnego dnia dopadnie mnie. Jeśli zaś mam tę pewność, że mnie dopadnie, to jest tak, ja...
Wyświetlenia: 839 Zamieszczono 01/01/2012

Stoję na podłożu bez dna. Wiszę nad Otchłanią. Jeszcze poruszam się, oddycham, ale Nicość pewnego dnia dopadnie mnie. Jeśli zaś mam tę pewność, że mnie dopadnie, to jest tak, jakby Nicość już mnie pochłonęła. Jakbym miał dwie strony. Po jednej stronie rozmawiam z ludźmi, pragnę czegoś, postrzegam, a po drugiej stronie jestem Nicością. Nicością, czyli tym, co we mnie naprawdę trwałe, fundamentalne, co mnie od zawsze poprzedza, co po mnie nadchodzi. Tym co się nie rodzi i nie umiera. Tym, co JEST. A właściwie tym, czego NIE MA. Bo Nicości nie ma. I mnie nie ma. Nigdy się nie narodziłem naprawdę, nigdy mnie nie było. Obie strony mnie są tym samym. Jestem żywy i martwy. Kim jestem? Kim jest To, co JEST, to, czego NIE MA. Co przeraża. I co ciągnie jak magnes?

Hiob odrzucił wszelkie pytania o zło i dobro, o przyczynę i skutek, o plan i próbę. Powiedział: Teraz wycofuję wszystkie moje słowa. Kajam się w prochu i pyle.

Aniołowie zakrywają skrzydłami oczy i powtarzają: „Święty, Święty, Święty”.

W ten mrok, w Obłok Niewiedzy można wejść tylko poprzez wiarę. Czym jest wiara? Tillich zdefiniował ją jako „troskę ostateczną”. Troskę o to, co nas „absolutnie dotyczy”. Troskę o istnienie i nieistnienie.

Dopiero poprzez wiarę, poprzez męstwo wkroczenia w mrok Obłoku Niewiedzy człowiek staje się w pełni człowiekiem. Przekracza własną Nicość, dotyka Odwiecznego Fundamentu. Przeżywa przerażenie i fascynację, mówi językiem symboli, odrzuca te symbole, spiera się o nie.

A jednak coraz więcej osób odrzuca wiarę. Odrzuca troskę ostateczną. Wygląda na to, że nie zaprząta im głowy problem istnienia-nieistnienia. Może trochę pieniądze, trochę władza, trochę rywalizacja. Ale nic ostatecznego.

Czy są duchowo chorzy, czy już martwi? Co się z nimi stało? Kto przejął kontrolę nad ich umysłami? I po co?

Odrzucenie troski o to, co Święte i umieszczenie w tym miejscu pieniądza, kariery, czegokolwiek innego – to bałwochwalstwo. To odrzucenie własnego człowieczeństwa.

Żyjemy w epoce bałwochwalstwa. Ateizmu. Czyli bałwochwalstwa.

Podobne artykuły


17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1589
17
komentarze: 71 | wyświetlenia: 1222
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1013
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 844
14
komentarze: 32 | wyświetlenia: 953
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 884
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 928
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 548
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 880
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 762
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 765
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy






Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska