Login lub e-mail Hasło   

Barbarzyństwo dla postępu - w Bydgoszczy

Mówi się, że cel uświęca, a więc w pewnym sensie również usprawiedliwia zastosowane środki. Rzecz jednak w tym, że nie zawsze.
Wyświetlenia: 6.332 Zamieszczono 08/01/2012

Dopóki Kanał Bydgoski funkcjonował jako arteria intensywnego transportu, dopóty żył własnym życiem. Był ciągle modernizowany i ulepszany, wyposażany w nowe zdobycze technologii, przystosowywany do nowych jednostek pływających. Początkowo śluzy Kanału miały po 5 metrów szerokości ale gdy w Europie zaczęły pływać szersze barki, wszystkie śluzy Kanału Bydgoskiego zostały przebudowane i do dzisiaj ich szerokość wynosi 9,6 m, a długość każdej z nich wynosi 57,4 metra.

 

Na początku XX wieku trasa Kanału została zmieniona. Został on połączony z Brdą w nowym miejscu, oddalonym o dwa kilometry w górę rzeki od ujścia starego Kanału. Dzięki tej zmianie długość Kanału została odrobinę zmniejszona jednak czas, w którym barki przepływały Kanał  został skrócony znacznie. Stało się tak za sprawą zastosowaniu na tym nowym odcinku Kanału dwóch potężnych i nowoczesnych jak na tamte czasy śluz. Były one i są do dzisiaj najnowocześniejszymi śluzami w Polsce. Pomimo, że mają już 100 lat!!!. Te dwie duże śluzy zastąpiły pięć małych i przestarzałych funkcjonujących na starym odcinku Kanału. Nazywają się one „Czyżkówko” i „Okole”, są szerokie, w pełni zmechanizowane, każda z nich pozwala statkom pokonać różnicę poziomów wynoszącą 7,6 metra i wyposażone są w zbiorniki do oszczędzania wody w kanale.

 

Stary Kanał funkcjonował prawie przez 150 lat od chwili powstania Kanału Bydgoskiego do roku 1915, kiedy to został zastąpiony nowym odcinkiem. Od momentu przejęcia ruchu towarowego przez nowy odcinek, czas dla Starego Kanału się zatrzymał. Pozostały na nim wąskie, małe śluzy, do których nie mieściły się już nowoczesne barki. Nie stracił jednakże swojej funkcjonalności tak zupełnie, bo chociaż cały ruch odbywał się nowym odcinkiem, wyposażonym w większe i nowocześniejsze śluzy, stary odcinek kanału pozostawał w pełni sprawny jako droga rezerwowa. Wykorzystano go przynajmniej dwa razy – w 1939 roku, gdy cofające się wojsko polskie zniszczyło śluzę w Czyżkówku i krótko po wojnie, podczas awarii śluzy Okole. 

Przez 45 lat funkcjonowały więc w Bydgoszczy dwa kanały – nowy i zmodernizowany, oraz stary, który był przystosowany do przepuszczania tylko małych, starych barek, ale pozostawał w pełni sprawny.  Pozostawał on drogą rezerwową aż do końca lat 60-siątych, kiedy to ówczesne władze naszego miasta uznały, że jedynym sposobem na rozwiązanie problemów komunikacyjnych w tym rejonie Bydgoszczy jest zasypanie kanału i zbudowanie na jego miejscu Ronda Grunwaldzkiego. Ostatecznie mamy obecnie „Stary Kanał”, który składa się z dwóch odcinków dawnego kanału i trzech śluz, które już nigdy nie będą czynne, oraz odcinka betonowego koryta połączonego z Brdą betonową rurą przechodzącą pod ulicami. 

 

Kiedyś składał się on z 4 odcinków, pięciu śluz i kamiennego mostu. Dwa odcinki Kanału najniżej położone oraz 2 śluzy – najbliższe rzeki Brdy, zostały zasypane pod koniec lat 60-tych i na początku lat 70-tych. Prawie nikt poza garstką rdzennych Bydgoszczan nie płakał z powodu zasypania kanału. Władze miasta oraz ludność, która napłynęła do Bydgoszczy po zakończeniu II wojny światowej i odejściu Niemców, postrzegały kanał jako element wrogi i obcy kulturowo, kojarzący się z Niemcami. Na domiar złego był on przeszkodą w rozwiązaniu problemów komunikacji lądowej.

Tak wyglądało tam dawniej. 

..., a tak wygląda teraz

W celu pokonania kanału przez ulice i tramwaj niezbędnym byłoby zbudowanie co najmniej kilku mostów. Zasypanie wydawało się wtedy najprostszym i najmniej kosztownym wyjściem. Musimy pamiętać, że budowa nawet niewielkich mostów niezbędnych do przeprowadzenia nad kanałem dróg kołowych, wydawała się w tamtych czasach skomplikowana. Wymagało to zaangażowania specjalistycznie wykształconych ludzi, a tych przecież nie było w Polsce Ludowej w latach 60-tych przesadnie dużo.

Teraz wszyscy przyznają, że zasypanie kanału było barbarzyństwem i jakimś uwstecznieniem, bo chociaż stary, nieużywany odcinek przestał mieć znaczenie dla krajowej i międzynarodowej żeglugi śródlądowej, miałby ogromne znaczenie dla Bydgoszczy. O ileż ciekawszą turystyczną ofertę mogłoby mieć miasto gdyby stary odcinek kanału nadal funkcjonował? Przecież wszystkie jego małe śluzy były sprawne i wprost idealne aby wykorzystać je do śluzowania kajaków i jachtów. W latach 60tych nikt jednak nie myślał o atrakcyjności turystycznej miasta. Nikt nie przewidywał wtedy, że staniemy się częścią Europy. 

Tymczasem Stary kanał został zamordowany, bo nic nie jest wart kanał, na który nie można wpłynąć z dwóch stron. Kanał, który niczego ze sobą nie łączy przestaje być kanałem. Poza tym jego śluzy już nigdy nie będą funkcjonować, ponieważ każde śluzowanie nawet w przypadku takich małych śluz jak przedmiotowe, związane jest z jednorazowym spuszczeniem około 1tys. m sześciennych wody, która nie miałaby się gdzie podziać. Przecież nie zdołałby jej odebrać kolektor przeprowadzony pod Rondem Grunwaldzkim.

Tereny nad Starym Kanałem były kiedyś ulubionym miejscem spacerów i ostoją przyrody. Niestety przez pewien czas wpuszczano do niego ścieki, więc jest teraz skażony przez toksyczne osady denne. Słaby przepływ wody przez kanał przyczynia się również do tego, że woda w jego zachowanych odcinkach coraz bardziej śmierdzi i znika z niej życie. Nieprzyjemny zapach odstrasza spacerowiczów, którzy zamiast nad wodą wolą spacerować w pewnym oddaleniu od kanału.

 

Podobne artykuły


14
komentarze: 11 | wyświetlenia: 793
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 732
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1088
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 889
13
komentarze: 0 | wyświetlenia: 805
12
komentarze: 12 | wyświetlenia: 554
12
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1151
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1166
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 631
12
komentarze: 18 | wyświetlenia: 1228
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 602
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 616
11
komentarze: 9 | wyświetlenia: 765
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 855
11
komentarze: 3 | wyświetlenia: 718
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





I kolejny piękny kawałek naszej historii.

  barkarz  (www),  14/01/2012

To zależy co rozumiesz pod pojęciem - naszej - prawda jest taka, że Kanał Bydgoski to nie jest polska tradycja, historia, kultura, technologia. Jako droga żeglugowa stracił znaczenie po przejściu na własność Polski.

  miki2,  14/01/2012

Projektantem kanału był Węgier, niejaki kapitan Ćśaky. On to otrzymał tytuł szlachecki w Polsce, więc można by rzec, iż geograf króla Augusta Poniatowskiego zaprojektował Kanał, a Niemcy byli tylko wykonawcami tej węgiersko-niemalże polskiej myśli.

Jeżeli chodzi o patrzenie na to, co innej narodowości, a znajdowało się po II wojnie w Polsce, warto przypomnieć, że w 1969 roku przemianowano

...  wyświetl więcej

  barkarz  (www),  15/01/2012

Sprawa pana Czakiego wygląda inaczej niż piszesz http://eiba.pl/z
Sebastiana Malinowskiego, który tworzył to Muzeum znałem osobiście. Na zdjęciach i widokówkach przedstawiono tylko stary odcinek Kanału, obecnie częściowo zasypany.

  awers,  15/01/2012

Ciekawe i jak świetnie mogłoby promować miasto! Mieszkałem w nim cztery lata i cieszy mnie, kiedy widzę jak staje się zadbane

  miki2,  15/01/2012

Należałoby zatem dokonać korekt takich wywodów, które wprowadzają w błąd poprzez podawanie nieprawdziwych informacji.

Swoją drogą, czy zachowały się oryginalne plany Kanału lub jakiekolwiek zapiski dotyczące jego powstania, które mogły by potwierdzić jakąkolwiek wersję, bo z głębokim przekonaniem napisałeś "Prusacy zaczęli go projektować już przed rozbiorem"?

Muszę Tobie podziękowa

...  wyświetl więcej

  barkarz  (www),  15/01/2012

W polskich źródłach projekty widziałem u wspomnianego Walentego Winida i jako luźne karty w kujawsko - pomorskiej bibliotece cyfrowej. Możesz tam w każdej chwili zajrzeć.
Niemieckiego niestety nie znam tak dobrze, żeby przekopywać ich źródła.

  miki2,  15/01/2012

Ja natknąłem się na niemieckie źródła, ale jakbyś znał kogoś, kto mógłby to sprawdzić, a do tego lubił tematykę, to trzy linki załączam:
1) http://genea2011.net/phocadown(...)sen.pdf

2) http://www.gsta.spk-berlin.de/(...)dir.pdf

...  wyświetl więcej

  miki2,  15/01/2012

Link nr 2, to zdaje sie dokument z Tajnego Archiwum Państwowego w Berlinie.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska