Login lub e-mail Hasło   

Farmaceutyczny szwindel.

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://zdrowieikondycja.blogspot.com/201(...)el.html
Na początek roku kilka cierpkich słów mających uzmysłowić obecną sytuację w systemie "ciągłego" leczenia. Oj tytuł sugeruje, że ciężkie działa wytoczę. W sumie tak będzie.
Wyświetlenia: 2.648 Zamieszczono 15/01/2012

Oj tytuł sugeruje, że ciężkie działa wytoczę. W sumie tak będzie. Na początek jednak małe sprostowanie. Pamiętaj czytelniku, że wszystko, co tutaj przeczytasz, piszę po to by uzmysłowić Tobie (również sobie) pewne zachodzące procesy. W żadnym wypadku nie jest moim pragnieniem obwiniać czy oskarżać kogokolwiek. Zaznaczę jeszcze tylko, że ten temat jest tak rozległy, iż dużym prawdopodobieństwem uda mi się w tym wpisie jedynie zasygnalizować pewne zjawiska.

 

O tym, że farmacja (a dokładnie wielkie koncerny farmaceutyczne) mają zakusy na zawartość naszych portfeli wiedziałem już od jakiegoś czasu. Coraz częściej jednak miałem odczucie, że zachłanność wyżej wspomnianych koncernów nie ogranicza się tylko do naszych pieniędzy a w rzeczywistości mają ochotę na zawładnięcie nami w całości. Jeśli do dnia dzisiejszego nie jesteś tego świadom to proponuję byś obejrzał poniższy film, w którym doktor Mathias Rath prowadzi „lekcję historii” i podaje mało znane fakty zupełnie odmienne w stosunku do tego, czego uczeni jesteśmy w szkołach.

W tym miejscu powinien być ten film, ale z nieznanych mi przyczyn nie mogę go tutaj wstawić.


Tak, więc jasno z tego filmu wynika, że my ludzie się nie liczymy – liczy się tylko kasa, interes i nic więcej. Na dowód tez przedstawionych w powyższym filmie, iż jesteśmy bezwolnymi marionetkami w rękach kartelu farmaceutycznego, niech posłuży dość cierpka w swojej wymowie publikacja Macieja J. Pike-Bieguńskiego, która ukazała się drukiem w 2009 roku w lutowym wydaniu Nieznanego Świata. Ten świetny artykuł o podobnym wydźwięku, nosi jakże wymowny tytuł „Obyś chorował jak najdłużej”.

 

Autor tej publikacji pewnego razu miał „przyjemność”, jako naukowiec i fizyk wziąć udział w jednej z narad zorganizowanych przez kierownictwo zachodniego koncernu farmaceutycznego. To, co zaskoczyło najbardziej Pana Macieja, to fakt, że dla szefów wielkich ponadnarodowych firm farmaceutycznych chory to nie człowiek, a jedynie jednostka nabywająca leki. To. co autor usłyszał przekazuje nam w formie swoistego ostrzeżenia, ponieważ często „powodowani obawą o zdrowie, kierujemy swoje kroki do apteki. I chociaż brzmi to paradoksalnie, często, choć nie zawsze jest to droga po leki, nie zaś po zdrowie.

 

Jak pisze autor: „w ciągu całego wystąpienia ani razu nie usłyszałem … taki słów jak: współczucie choremu, szybki powrót do zdrowia, koszt terapii, jakie pociąga ona dla niego samego oraz rodziny itp. Człowiek chory, bowiem i jego problemy nie stanowiły w najmniejszym stopniu przedmiotu zainteresowania dyrektora firmy farmaceutycznej. On mówił wyłącznie o ekonomii oraz biznesie, co jest typowe dla myślenia towarzyszącego działalności całego przemysłu farmaceutycznego, w którym nie sposób dopatrzeć się jakichkolwiek elementów etycznych.”

 

Szczerze mówiąc nie ma w tej sytuacji nic nadzwyczajnego – sami pomyślcie. Postawcie się w sytuacji takiego dyrektora. Przychodzi do Was dwóch naukowców, jeden mówi, że wynalazł lek na wszystkie choroby tego świata wystarczy połknąć tylko jedną tabletkę i koniec z chorowaniem. I z racji tego, że jest tak fantastycznym panaceum na zdrowotne problemy ludzkości nawet, jeśli wycenimy ją na kilka tysięcy złotych za sztukę to i tak większość ludzi na pewno ją kupi. Drugi naukowiec mówi, że wynalazł środek, który przynosi ulgę w przypadku jednej z powszechnych chorób, co prawda nie leczy, ale i tak każdy, któremu odpowiednio się ją zaleci, będzie ją codziennie łykał, by czuć się „lepiej”. W dodatku będzie łykał do końca swoich dni a dzięki temu a że jest ta przypadłość tak powszechna produkcja masowa spowoduje, że będziemy mogli sprzedawać ją po złotówkę za sztukę. I teraz pytanie do Was – który lek zatwierdzacie do produkcji? Odpowiedź wydaje się prosta.

 

I tak też właśnie postępuje współczesna farmacja. Można by rzec, że daliśmy się bez reszty ogłupić wszędobylskiej reklamie, w szczególności reklamie leków. A „dyrektorzy firm leków powtarzają w myślach dewizę: Obyś chorował jak najdłużej i nigdy nie ozdrowiał, niczym mantrę. Farmacja wymyśliła pigułkę na uśmiech, na zmęczenie, konferencyjną niemoc, na kaszel, łzawienie oczu i niedoczynność płciową. Z jej pomocą leczy się dziś wszystko z wyjątkiem głupoty” jak pisze autor. I w ten sposób faszeruje nas jak chce i czym się da. Prawda dzisiaj jest taka, że współcześnie czytamy dziesięć razy mniej książek niż nasi przodkowie, gdy tymczasem leków przyjmujemy, co najmniej, dziesięciokrotnie więcej.

 

Odetnijmy „sznurki” tej ciągle nas programującej machiny, jaką jest TV. Spróbujmy zacząć samodzielnie myśleć i zadbajmy sami o siebie. Zamiast dawać się programować poczytajmy coś sensownego lub wyjdźmy na spacer, dotleńmy się. Samo kwękanie, biadolenie, narzekanie połączone z uzależnieniem od syntetycznych leków na pewno nie pomoże. A ciągle powtarzane przez media kłamstwo, które „zastąpiło prawdę głoszącą, iż im mniej leków, tym lepiej i zdrowiej”, powoduje, że „nauczyliśmy się traktować kłamstwo jako prawdę, samej prawdy nie znając.”

 

W takim razie może warto zadbać o odpowiednie wyposażenie domowej apteczki idąc za radą autora cytowanego artykułu, Macieja J. Pike-Bieguńskiego. Poniżej prezentuję listę środków, które powinny się w niej znaleźć:

 
  • Sok z czarnego bzu
  • Szok z czarnej porzeczki
  • Napar z dziurawca
  • Napar z rumianku lekarskiego
  • Napar z pokrzywy
  • Napar z kwiatu lipy
  • Nalewka spirytusowa na owocu dzikiej róży (tylko dla dorosłych)
  • Nalewka spirytusowa na młodych pędach sosny
  • Herbatka z wyschniętych olchowych szyszeczek
  • Oliwa z wygotowanym w niej nagietkiem
  • Szampon z tataraku (sporządzony zwłaszcza z młodych łodyg i kłączy) z dodatkiem kurzego żółtka
  • Liść babki lekarskiej na rany i otarcia
  • Wytrawne albo półwytrawne wino spożywane podczas obiadów mięsnych.
 

Cytując na koniec kolejny fragment artykułu, warto zapamiętać, że: „zadaniem lekarza i ordynowanych przez niego lekarstw jest udzielenie POMOCY cierpiącemu człowiekowi. To reguła fundamentalna, zwana zasadą Hipokratesa.” Tym czasem „dyrektor, właściciel czy zarządca fabryki leków kieruje się zupełnie innymi przesłankami. Zgodnie z systemem jego myślenia szybki powrót pacjenta do zdrowia to ekonomiczna katastrofa firmy farmaceutycznej”. A więc może sami zadbajmy o siebie i postarajmy się trzymać jak najdłużej i jak najdalej od sklepów zwanych aptekami.

Podobne artykuły


21
komentarze: 11 | wyświetlenia: 33125
37
komentarze: 33 | wyświetlenia: 352176
32
komentarze: 15 | wyświetlenia: 20255
31
komentarze: 8 | wyświetlenia: 2165
28
komentarze: 12 | wyświetlenia: 72882
29
komentarze: 18 | wyświetlenia: 369541
27
komentarze: 18 | wyświetlenia: 2360
28
komentarze: 15 | wyświetlenia: 11611
26
komentarze: 5 | wyświetlenia: 25200
18
komentarze: 10 | wyświetlenia: 11991
18
komentarze: 1 | wyświetlenia: 5388
 
Autor
Artykuł



  hussair  (www),  15/01/2012

Z mojej apteczki polecam jeszcze nalewkę bursztynową, jaskółcze ziele, czarnuszkę, aloes, a z doskoku sok z trawy - sensacyjny eliksir.

  Amicus,  15/01/2012

A na zaparcia - sok z baobabu ;) :))
(Grzegorzu - pozdrawiam!)

  Noemi*,  15/01/2012

Problem ten sięga głębiej. Decyzjami administracyjnymi próbuje się również medycynę podporządkować jedynie racjom ekonomicznym. Czymś oczywistym jest, że medycyna łączy się z innymi dziedzinami życia i od nich w pewien sposób zależy. Ale nigdy nie powinno prowadzić to do sytuacji, w której kryterium opłacalności i zysku stałoby się normą naczelną. Wówczas, bowiem pacjent zostaje „wrzucony” w machi ...  wyświetl więcej

  Noemi*,  15/01/2012

Oczywiście miało być' Primum non nocere":-)

  ulmed,  15/01/2012

Ta lista koniecznie musi być rozszerzona; wszelkie przyprawy ziołowe, i oczywiście to co jod, magnez i siarkę nosi w sobie.
SÓL KAMIENNA jest solą życia, smaku i mikroelementów źródłem.

Noemi posłuchaj - wszak mówią "każdy lek..."
A miało być; pożywienie lekiem, lek pożywieniem. Odnoszę wrażenie, że teraz takie czasy, że na wszystko jest cóś; na wstanie, na s.., na spanie, na seks, na dół. I najważniejsze na głowę.
Promyczek dla autora :)

Popieram... zioła i medycyna naturalna jest naszą droga do bycia w zdrowiu... jak najdalej od pigułek i antybiotyków...:)

  no3e,  16/01/2012

Jest jeszcze czarniejszy scenariusz ...
Obecnie nawet lekarze są w rękach farmacji .... i w sumie nigdy nie będą chcieli Cię wyleczyć ... tylko leczyć w kółko .... nabijając kasę "sponsorom" ....
Obecnie firmy farmaceutyczne mają w rękach wszystko i wszystkich ....
Nawet próbują dobrać się do ziół ... i warzyw ...... - wszystko niby dla naszego dobra.
Na szczęście jest ...  wyświetl więcej

Co do Hipokratesa się nie zgodzę, bo jego naczelną zasadą było "primum non nocere", jak już Noemi napisała.
Tak więc wszyscy z tekstu są usprawiedliwieni. Nie muszę pomagać, byle nie szkodzili.
W apteczce brakuje mi szałwii, łopianu, liści orzecha, lipy.... no i długo by tak można było:)

To się przeniosło już dawno na lekarzy nawet .
Przykład : Ktoś nadwyrężył jakiś staw w kolanie, to lekarz zamiast kazać takiej osobie zacząć ćwiczyć na tę nogę (rozrost i umocnienie mięśni wokół stawu - rozłożenie większego ciężaru na mięśnie , nie na staw) , oczywiście zaraz : "Proszę leżeć ! Nic nie robić ! Odpoczywać ! " , wypisuje papierek na leki i na dobitkę osoba taka idzie do apteki ...  wyświetl więcej

Nie jestem pewna, czy obecnie lekarze składają przysięgę Hipokratesa, wiem że po zmianie ustroju w Polsce została ona zniesiona, czy wrócono do niej już nie słyszałam. Trzeba by było zapytać jakiegoś młodego lekarza.

  Noemi*,  18/01/2012

Przysięgi Hipokratesa w oryginalnym brzmieniu nie składają lekarze już od dawna. Po zbrodniach dokonanych przez lekarzy niemieckich podczas II wojny światowej, Światowa Organizacja Lekarzy podczas swojego zjazdu w Genewie w 1948 roku opracowała nowożytną wersję przysięgi, zwaną deklarację genewską. W Polsce od 2004 roku obowiązuje nowy tekst przyrzeczenia lekarskiego, a zasady etyki lekarskiej wyn ...  wyświetl więcej

Oj nie jest lekko:
Te ziółka też niedługo zabronią, albo dadzą takie obwarowania , że nie będzie się opłacało produkować w rozsądnej cenie !
Tylko Kwiatek niech nie wyskakuje z łąką bo trzeba tą nieskażona znaleźć, a i wiedzieć jak kiedy o której godzinie zbierać, suszyć itd
Na nalewki trzeba kupić spiryt - bo samemu to tylko winko ciekawe kiedy i to zabronią.
Problemem jest raczej ogromna kontrola państwa nad nami



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska