Login lub e-mail Hasło   

Bezdomność...

siedząc w ciemności oparta na chłodnym ramieniu nocy otulona własnym bezkresem myśli zerka w karty rozdane niepotrzebnie niepotrzebnym....
Wyświetlenia: 1.184 Zamieszczono 16/01/2012

Bezdomny staruszek

włóczęga

dziad

Drżąc z chłodu przy śmieciach siadł

znalazł dom

Ubrany w łachmany

żył kilka dni

wyśmiewany

zanim zmarł

Jego gasnące oczy

widziały człowieka w białym kitlu

to kat

LEKARZ NIE UDZIELIŁ POMOCY

bo świat

wszystko teraz mierzy pieniędzmi,których nie miał ten

Bezdomny staruszek

włóczęga

dziad

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1245
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 933
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1016
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 688
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 506
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 704
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 974
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 388
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 807
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 1313
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 597
12
komentarze: 31 | wyświetlenia: 466
12
komentarze: 23 | wyświetlenia: 929
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 374
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  basia30,  16/01/2012

Smutne

Podoba mi się i treść i forma... jeśli mogę udzielić porady, gdy piszemy wiersz bez stosowania interpunkcji, to również nie należy używać wielkich liter lub słów zaczynających się w środku wiersza na dużą literę. Oprócz pierwszego słowa "Bezdomny" reszta powinna być z małych liter. Pozdrawiam:)

Bardzo plastycznie ujęłaś ten smutny kawałeczek świata - obraz malowany słowami... aż chce się powrócić i ponownie odczuć...

Poruszające...

Smutne, ale jakże prawdziwe...

Boję się wielu rzeczy, ale najbardziej właśnie bezdomności, tej bezkresnej samotności i braku pomocy.

  Bar_ka  (www),  19/01/2012

Tak niewiele słów a tak wiele powiedziane.

Często traktujemy bezdomnych jak trędowatych, jakby choćby przez rozmowę lub wysłuchanie ich można się było zarazić bezdomnością. Byłem kiedyś świadkiem takiego zdarzenia. Pracowałem ostro w biurze , męcząc komputer i drukarkę. W pokoju obok młoda dziewczyna - pracowniczka kolegi - tak jak ja walczyła z komputerem. Oboje widzieliśmy przez okno (a było to w zimie) jak po drugiej stronie ulicy , prz ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska