Login lub e-mail Hasło   

Piłka nożna okiem kobiet

Jesteście ciekawi jak piłkę nożną rozumieją kobiety ?
Wyświetlenia: 1.102 Zamieszczono 18/01/2012

Jest to mój pierwszy artykuł na eioba.pl zatem wypada się przedstawić... Mam na imię Ania i moją największą pasją jest piłka nożna i właśnie o niej zamierzam tutaj pisać. Doskonale zdaję sobie sprawę, że nie jest to typowe hobby kobiet, ale futbolem interesuję się od kiedy tylko pamiętam i postanowiłam dzielić się moimi spostrzeżeniami. Bardzo jestem ciekawa komentarzy pod moimi wypocinami i oczekuję konstruktywnej krytyki.

W pierwszym moim artykule chciałabym zamieścić kilka słów o mojej ulubionej drużynie, czyli FC Barcelonie. Miłość do tej drużyny zaszczepił mi ojciec, który również jest wielkim fanem Blaugrany i często w dzieciństwie miałam okazję oglądać mecze Barcy. Bardzo cieszy mnie fakt, że obecnie jest najlepszą drużyną na świecie i jej absolutny prymat trwa już trzy lata, czyli od momentu objęcia drużyny przez Pepa Guardiolę, ale nie o tym chcę pisać. Wolę przedstawić Wam moje spostrzeżenia na temat historii Barcy, oczywiście od kiedy pamiętam. Chodzi mi przede wszystkim o styl gry tej drużyny. Przez te wszystkie lata przez szatnię Barcy przewinęło się mnóstwo wielkich piłkarzy i z pewnością znacząco wpływali oni na poziom gry Dumy Katalonii, ale najbardziej godne podkreślenia jest to, że od kilkudziesięciu lat styl gry FC Barcelony jest taki sam, albo chociażby zbliżony. Mowa tu oczywiście o posiadaniu i szanowaniu piłki, przejmowaniu kontroli nad meczem oraz dużej liczby podań, zdecydowanie większej niż przeciwników. Taki styl gry był dla mnie od zawsze bardzo efektowny, jednakże nie przynosił on wyników na jakie, jakby się wydawało, drużyna ta zasłużyła. Co prawda w 1992 roku Barca wygrała Puchar Europy, ale potem długo musieliśmy czekać na kolejne trofeum na arenie międzynarodowej. Dopiero objęcie drużyny przez wychowanka klubu Pepa Guardiolę, który oprócz kontynuowania filozofii posiadania piłki udoskonalił ją o obronę, o szybki odbiór piłki, najlepiej jeszcze na połowie przeciwnika. Podsumowując, dla mnie, fanki Barcy niesamowicie budujące jest to, że Blaugrana nie ma sobie równych na świecie, ale dużo ważniejsze jest to, iż nie zmienia stylu gry i jest wierna swojej filozofii gry.

Pozdrawiam wszystkich czytających i czekam na komentarze

Anna

Podobne artykuły


26
komentarze: 24 | wyświetlenia: 5683
33
komentarze: 99 | wyświetlenia: 7352
25
komentarze: 18 | wyświetlenia: 4089
23
komentarze: 42 | wyświetlenia: 3316
22
komentarze: 20 | wyświetlenia: 1797
20
komentarze: 22 | wyświetlenia: 1441
20
komentarze: 7 | wyświetlenia: 1693
19
komentarze: 11 | wyświetlenia: 1892
18
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1611
17
komentarze: 4 | wyświetlenia: 8952
18
komentarze: 30 | wyświetlenia: 62059
16
komentarze: 6 | wyświetlenia: 3133
17
komentarze: 19 | wyświetlenia: 4123
 
Autor
Artykuł



  mss72,  18/01/2012

ja też jestem nowy.....czekam z niecierpliwością na twoje artykuły tzn. jaka jest piłka okiem kobiet.Czy nie taka jak opowoadał kiedyś Daniec?)

Świeża krew! :) To zacznę miło. Po pierwsze, za krótko. Troszkę zbyt ubogo to wszystko jest opisane... Po drugie, takimi tematami furory tutaj nie zrobisz, ale nie krytykuję wyboru, po prostu mało kto szuka na Eiobie wiadomości o piłce nożnej. Po trzecie, polecam dzielenie tekstu. Więcej akapitów, odstępów, wtedy się wygodniej czyta. No i dorzuć jakiś obrazek, albo przynajmniej zmień czcionkę czy ...  wyświetl więcej

Miłośniczką co prawda nie jestem, ale mecze Barcy mogę oglądać:)
Pozdrawiam serdecznie i od razu podsuwam temat... jak wytłumaczyć kobiecie co to jest "spalony":)

Odradzam. Wytłumaczenie tego w większości przypadków jest równie niemożliwe co nauczenie faceta znajdowania rzeczy w torebce :D

No dobra, może i jestem wyjątkowo pojętna, ale jak widać nie tylko ja, więc jeżeli kobieta kobiecie... to może jednak się da... niechby 30% zrozumiało... to byłby sukces:)))
A co do torebki... proste jak budowa cepa. Wysypać, odizolować wybrany element, wsypać z powrotem resztę.

Wysypać? Trzeba się najpierw odważyć, żeby to diabelstwo otworzyć. Przeciętna kopertówka w rękach faceta przy każdej próbie otwarcia eksploduje, a jej zawartość ląduje zawsze w najbardziej niedostępnych miejscach pokoju.

I właśnie dlatego nie mam mebli w salonie. By uniknąć niedostępnych miejsc:)

Złośliwość rzeczy martwych nie zna granic. Rzeczy wypadające z torebki ZAWSZE znajdą miejsce, w którym mogłyby się schować i przyprawić właścicielkę o rozstrój nerwowy. Nie wiem, jak one to robią, pewnie już w torebce ustalają, które z nich gdzie poleci...

Jakieś "coś" miałoby przyprawić o rozstrój nerwowy? Żartujesz, prawda? Telefon, pieniądze, dokumenty, klucze. To jest podstawa i to zawsze znajdę:)

  bucikxls,  18/01/2012

Sugeruję się konkretnymi przypadkami, jakich byłem świadkiem... nieraz wyglądało to naprawdę komicznie, gdy w torebce trzeba było znaleźć coś innego niż telefon, portfel czy chusteczki, a sama torebka wcale w szukaniu nie pomagała :D

Ja ściągnęłam pomysł od koleżanki. Wszystkie ważne rzeczy mam albo w konkretnych przegródkach, albo na kolorowych smyczach. Wystarczy zapamiętać co na której:)

Do pewnego momentu może i to działa, ale w końcu jest tak:
http://demotywatory.pl/3550341(...)szukasz

Moja wygląda tak:
http://demotywatory.pl/2663923(...)torebki
A teraz czekam aż wypuszczą na rynek taką:
http://demotywatory.pl/3564814(...)torebka



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska