Login lub e-mail Hasło   

Ideał do westchnień

Z kommentarzy: „Kto nie publikuje na eiobie to cham...
Wyświetlenia: 1.000 Zamieszczono 18/01/2012

Z kommentarzy: „Kto nie publikuje na eiobie to cham, erotoman, nałogowiec i do tego fizycznie nieatrakcyjny”. Sarkazm komentatora poruszył w Iwonce strunę, która stanowi o istocie kobiecości. Jaki jest ideał mężczyzny, dla którego gotowa poświęcić wszystko, albo chociaż trochę?

Masową wyobraźnią od 100 lat włada magia kina, idole się zmieniają, ale wzór kreuje i powiela X muza. Oczywiście w życiu bierze się to, co los rzucił w objęcia, ale serce trwa zazwyczaj przy owym wzorze spoglądającym na nie z ekranu. Na początku kino zaoferowało wyleniałego mydłka o magnetyzującym spojrzeniu. W tamtych czasach mody na messmeryzm i okultyzm miało ono swoją wagę i uzasadnienie. Dziś głębia oczu Valentino i jego zwyczaj łamania kobietom kręgosłupów osiągany poprzez owalaniu sie na nich przy byle pocałunku - budzi tylko zduszony chichocik.

Nieco później zniewalający kobiece serca ideał otrzymał również głos. Tak się złożyło, że był to głos Clarka Gable. Ten również czarował cielęcym spojrzeniem i połyskiwał ulizaną i pełną brylantyny głową. Dla odmiany był jednak nieco cyniczny. To podobno cecha, którą kobiety odziedziczyły w spadku po przodkach. Cecha, która każe im gustować w cynicznych facetach. Takich, co to lekką rączką za włosy wciągną do jaskini. Szczęśliwie jednak ten typ urody i wzorcowego charakteru przeminął z wiatrem.

A kobiety oszalały na punkcie przysadzistego brzydala w nieokreślonym wieku. W Humphreyu Bogarcie nie było nic ani z supermana, ani z czułego kochanka. Na dobrą sprawę nie był nawet człowiekiem sukcesu i na dodatek jakiś taki wiecznie skiśnięty. Ale... och, cóż to był za mężczyzna. Opoka, z szeroka piersią, na której można złożyć kształtną główkę.

Podobny typ urody, czy może jej braku przyniósł nieco później Belmondo. Nie zostało mu wprawdzie nic z solidnego charakteru Bogarta, ale był uroczym draniem, z którym przynajmniej nie było nudno. Słaba płeć nie potrzebowała już jednak, ani solidnych ramion, ani kryształowego charakteru. Wyglądało na to, że zamiast słabowicie omdlewać w cudzych ramionach, na swoje wątłe barki wolała brać losy innych, byleby tylko byli wystarczająco interesujący.

Chociaż prawdę mówiąc naprawdę interesujący był jednak kto inny. Cyniczny aż do arogancji, w każdym razie o wiele bardziej niż Gable. Mało elegancki choć jeszcze nie niechlujny, o wrażliwej, kobiecej nieomal duszy - James Dean, buntownik bez powodu. O takiej uroczej chłopięcej urodzie. Badziej chłopięcy mógł być już tylko Robert Redford. Błękitnooki blondasek.

Natomiast bardziej niechlujny od Deana był podobno tylko Mickey Rourke. I podobno to było bardzo seksy. Nieogolony, ze skołtunionymi włosami, jakby nieco przepocony, a mimo wszystko zaetykietowano go jednak jako seksownego. Jest w nim to COŚ co podobno tak podoba się kobietom. Co podoba się Iwonce - trudno powiedzieć. Nawet w kinie rolę wielkiego bohatera, biznesmena, wojownika, szpiega, ba! płatnego mordercy z powodzeniem może przyjąć kobieta. Ale w kim tu się kochać?!

No jednak nie w eiobie, gdyż okazuje się, że adoracja jest naganna...

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1212
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1001
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 916
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 668
14
komentarze: 119 | wyświetlenia: 1089
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 646
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 459
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 371
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 355
12
komentarze: 23 | wyświetlenia: 912
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 587
12
komentarze: 31 | wyświetlenia: 376
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 767
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 960
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  mss72,  18/01/2012

A gdzie tam był sarkazm? Czysta nauka.Każdy literaturoznawca Ci to powie,że tak wyczytałby to z Twojego poprzedniego tekstu. I dlaczego akurat ten komentarz wywołał akurat u Ciebie chęć fantazjowania o facetach? W poprzednim arcie wszyscy nakoło byli właśnie tacy..jak w komencie....i dobrze,ze jest eioba...a co do tego ideał mężczyzny? Wybacz,ale zamącone tu bardziej niż u Witkacego)

Ciut przesadzasz... ja tego tak nie odebrałam, a nawet się ubawiłam... w świetle ostatnich artykułów o TWA:))) No ale nie jestem literaturoznawcą...Ups ;)

  mss72,  18/01/2012

Hej) Czego konkretnie? Ja się też ubawiłem,no nie rozumię co ma mój komentarz do napisania tego artykułu)

On się odnosił do twojego komentarza o poprzednim tekście Iwonki :)

  mss72,  18/01/2012

a no tak,przecież tamten nie był złośliwy.....Moja była żona też się na żartach nie znała,,i teściowa też....zawsze miałem kłopoty przez to więc jestem zaprawiony...))) Wszystko łykały na bardzo poważnie ...i powód do fochów był))

Nie był, nie był... już się nie zjeżaj... czasem sarkazm humorzasty to za dużo na żart:)

  hussair  (www),  19/01/2012

Rety, rety...

Iwonko, znam osobiście postać, która też o sobie mówi w trzeciej osobie... bardzo mnie to bawi ;)

Skalny Kwiecie, JA nie mówię o mnie w trzeciej osobie. Ja jestem sympatyczną, zgrabną gospodynią domową, dość sprawnie prowadzącą małą firmę. ONA chciałaby żyć beztrosko, jak czternastoletni chłopiec pochłaniający książki, gry i filmy albo rzucić w diabły całe to nudne życie.

  Iwona Akwas  (www),  18/01/2012

Czysta nauka... to mnie pogrążyło zupełnie. Składam zatem klawiaturę. Zostawię sobie tylko kursor do głosowania i plusowania albo pójdę sobie adorować jakiś wordpress, czy co...,

  mss72,  18/01/2012

Nie )) Sorrki )) Znowu niezrozumiałaś)) Widzisz,że teksty mi się podobają)) Pisz,pisz....a ideał męskiej urody mnie bardzo zainteresował..))

  mss72,  18/01/2012

Miło mi bardzo) Pierwszy raz kogoś natchnąłem do pisania.))))

No widzisz, Iwonko, pokajał się, wyjaśnił i jest w TWA ! To duży plus... a ty klawiatury nie odkładaj, tylko ćwicz asertywność!

@Skalny Kwiat:
No, tak, pokajał się, ale błędów ortograficznych (że aż zęby same zgrzytają) nie poprawił ... :)

  ,  19/01/2012

Jakby się dało rozwinąć artykuł i np. z każdego dwudziestolecia wybrać 1-3 aktorów kina na przestrzeni tych 100 lat, to byłoby wyśmienicie. A tak czuje się jakiś niedosyt (artykuł wciąga czytelnika i nagle kończy się na Mickey Rourke, któremu stuknie w tym roku 60-ka).

  Iwona Akwas  (www),  19/01/2012

Drogi Viverti, ze skruchą przyznaję, że skorzystałam z prawa grafomana, który widząc pusty ekran ochoczo zapełnia go słowami i uwolniwszy się od natrętnych myśli spokojnie zasypia. Dla usprawiedliwienia proponuję, żeby ktoś zrobił z nich rzetelny tekst:)

  ,  19/01/2012

Każdy ma swój indywidualny styl pisania, zatem mieszanka kilku stylów może spowodować, że artykuł straci swój urok. Mam nadzieję, że natrętne myśli jeszcze powrócą, czemu dasz upust uzupełniając ten lub pisząc kolejny artykuł.

@Iwona Akwas:
Nie ma potrzeby, ten tekst już jest rzetelny, oczywiście, w swojej kategorii, którą nazwałbym "publicystycznym blackoutem". Czyli przeniesionym na "papier" żartobliwym błyskiekm intelektu, w tym przypadku na temat bohaterów filmowych i kreujących ich aktorów.
Przeczytałem z przyjemnoscią, proszę Miłej Pani Gospodyni Domowej. :)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska