Login lub e-mail Hasło   

Słowianie

Etymologia nazwy SŁOWIAN wywodzi się od słowa SOWA.
Wyświetlenia: 2.545 Zamieszczono 24/01/2012

SŁOWIANIE  

Część pierwsza

SŁÓW  KILKA   Z  PRZERÓŻNYCH  DZIEDZIN  WIEDZY  I  SPOSTRZEŻEŃ  WŁASNYCH NA TEMAT  POCHDZENIA  I  PRZESZŁOŚCI  SŁOWIAN.

Historia jak i inne dyscypliny naukowe bardzo niechętnie wkraczją na pole wiedzy o Słowianach traktując ich co nieco po macoszemu. Nawet w czasie kiedy genetyka bezsprzecznie udowadnia, że haplogrupa R1a1a  od wielu dziesiatków tysięcy lat  istnieje i rozwija się, że nie wspomnę o typowo polskiej R1a1a7. Na temat Słowian znawcy historii  jak i filozofowie cywilizacji komponowali teorie, nawet pozbawione dobrego smaku i taktu wykazując, prymitywność tego ludu, co świadczy o  braku elementarnej wiedzy.

Początek rozważań na temat  Słowian determinuje sama nazwa jako taka,tak przez polskich jak i obcych badaczy  nie dość, że błędnie wnioskowana to najczęściej wulgarna i obraźliwa.  Z nikim nie zamierzam podejmować polemiki, gdyż obecna nauka przyjmuje stanowisko jedynie poprawne politycznie znacznie odbiegające od prawdy historycznej. Celowe i tendencyjne zamazywanie historii  i osiągnięć Słowian  na przestrzeni tysiącleci prowadzone równolegle z ciągłym ich podbojem, a raczej z rozbijaniem ich od wewnątrz przez wrogie haplogrupy wpisuje się dokładnie w ów schemat poprawności politycznej.

Etymologia nazwy SŁOWIAN wywodzi się od SŁOWA  SOWA, tak też i termin SŁOWO pochdzi od tejże SOWY.  Prześledziwszy zapisy historyczne z wykorzstaniem tej nazwy spotkamy się bardzo często w formie znanej nam jako sowa jak i pochodzące od nazwy zwyczajowej i regionalnej tego ptaka. Analiza nazwy Sowa w innch językach,  czy też w zapisie odwrotnym może dokonać wielu zmian w historii  wszystkich cywilizacji.

W polskich nazwach geograficznych Sowa obecna jest w nazwie Mazowsza – Masovia, regionu Rzeszowskiego – Resovia, czy w nazwie stolicy Warsovia, przy dogłębnej anlizie słowa Warsovia możemy się dopatrzeć zwrotu „ czekająca sowa” bądź „gotująca czy też gotowa sowa” jako że źródłosłów „war” obecny jest w słowie warzyć-gotować. ( od słowa war- warzyć-gotować pochodzi angielskie słowo wojna -„gotuj się”). Przeniesienie stolicy do Warszawy odbyło się w dość enigmatycznych okolicznościach, tu wyrażam przypuszczenie, że taka kolej rzeczy była przewidziana przez Lechitów i nazwa GOTOWA SOWA = WARSZAWA, była przygotowana wczesniej  przez owych.

W językach Słowian Wschodnich; rosyjskim, ukraińskim czy białoruskim sowę nazywają „sicz” , „sawa” czy też  „sowopodobna”   podddawszy analizie owe nazwy w połączeniu z wiedzą z innych dziedzin możemy wysnuć ciekawe wnioski. Wziąwszy pod uwagę nazwę „sicz” kojarzy się nieodłącznie z Kozakami, dla których sowa była bardzo ważnym zwierzęciem, jednak historia przypisała im nazwę związaną z kozą chcąc przedstwić  ich w złym świetle. Dziś w niektórych społecznościach koza budzi różne skojarzenia, najczęściej jest synonimem biedy i zacofania  jakby nikt nie pamiętał, że Zeusa Gromowładnego wykarmiła Koza Almatea  z rogiem obfitości,  a Djonizje odbywały się w przebraniach z kozich skór.  Tarcza Ateny pokryta była kozią skórą,  zaś na jej ramieniu siedziała Sowa symbol mądrości.  Wyrażenie mądrość, czyli sofia (SOFIA) , a także podobnie brzmiące imię Zofia,skąd już tylko mały krok do filozofii , wywodzi się od słowiańskiego wyrażenia S O V I A-S O W A.

Mleko kóz wolnego chowu ma właściwości lecznicze. Wiedza o tym przetrwała do dziś ale cała tajemnica tkwi w tym, że koza przy swobodnym chowie na naturalnych pastwiskach żywi się bardzo wybiórczo i może zjadać nawet rośłiny trujące, a organizm jej jest tak zbudowany, że potrafi przetworzyć je na substancję leczniczą. Przy dzisiejszym chowie kozy zjadają to co im dostarcza człowiek i z właściwości leczniczych pozostała legenda. Genetyka zaś twierdzi, że wszystkie gatunki kozy na całym globie pochodzą od niewielkiej grupy tzw. pionierów, których występowania w stanie dzikim nie stwierdzono.

Nastepna nazwa sowy „Sawa” jest imieniem bardzo często przyjmowanym przez osoby duchowne w Cerkwi Prawosławnej, co jest bez wątpienia echem dawnej tradycji religijnej czcieli wody- wody z lodu, którzy dziś nazywają się chrzescijanami ( z czasem spróbuje udowodnić czy wszyscy zasługują na to miano).

Naukowa nazwa sowy w tychże językach brzmi sowopodobna; z wyjaśnieniem tej nazwy proponuję wycieczkę w przestrzeń kosmiczną do gwiazdozbioru Wielkiej Niedźwiedzicy, bądź Wielkiego Wozu , gdzie we wnętrzu tego obiektu znajduje się Mgławica Sowy z towarzyszącymi jej gwiazdami Sową Północną i  Sową Południową. Będąc przy gwiazdozbiorze Wielkiego Wozu, chciałbym zaznaczyć, że taka nazwa teraz astronomiczna wczesniej astrologiczna obowiązuje tylko w Polsce i Chinach i czy czasem nazwa chińskiej prowincji Syczuan nie jest dalekim echem nazwy „sicz”. W takim przekonaniu może nas utwierdzić fakt, że ligatura głagolicowa oznaczająca Sowę  jest w nazwie Chin. Głagolica jest to najbardziej rozbudowany system pisma z dotychczas poznanych i jest „o zgrozo” uznawany z najstarsze pismo słowianskie utworzone jako pomoc w chrystjanizacji Słowian, przez Braci Sołuńskich Cyryla i Metodego. Całe rzesze historyków róznych dziedzin przechodziły do porzadku dziennego po zaznajomieniu się z tym pismem. Zamazywanie historii  Słowian jest już widoczne w nazwie całego systemu piśmienniczemu odpowiadającemu Głagolicy. System nazywał się BOHOMAZY czyli boskie znaki, z czasem upodlono tą nazwę i ma on oznaczać coś pisanego bez ładu i składu. Nazwę Głagolica wyprowadza się od znaku litery „G” przy, której stoi znak pisarski głagolicy bedący jednocześnie ligaturą wyrażenia GŁAGOŁ wyjaśniając , że w jezyku starocerkiewnosłowiańskim tak brzmi nazwa ‘SŁOWO’. W dalszej części owego alfabetu znajduje się znak pisarski oznaczający literę „S” a zarazem ligaturę oznaczającą „SŁOWO”.  Takie zachowanie paleografów może budzić poważne wątpliwości co do ich kompetencji. Przy tym wszystkim we wszystkich językach słowiańskich wyraz ‘SŁOWO’  brzmi „SŁOWO”  bądź  „SLOWO” i jego etymologia wywodzi się od SOWY, zaś  to SŁOWO jest tym samym SŁOWEM  z Ewngelii Janowej. Natomiast wyrażenie GŁAGOŁ oznacza Chochoła  postać mityczną  bądź pierwszego człowieka.  System piśmienniczy BOHOMAZY jest potężnie rozbudowany i wszystko ma w nim znaczenie ponieważ nie dość, że posiadał on 46 znaków pisarskich( tyle ile chromosomów ma człowiek oraz tyle ile usypano kopców-piramid w Krakowie) , to również w nim zawarty był dziesiętny system liczbowy. Za pomocą tego systemu piśmienniczego możliwe było opisanie wszystkich zjawisk przyrodniczych na ziemi jak i na niebie do czego służyły opisane znaki pisarskie,  jak też około 20 000 ligatur na , których to podstawie utworzono pismo chińskie jak też inne znane i nie znane systemy pisarskie. Pozostałością pisma węzełkowego są znane wici – wieści tak  te same, których używali Chińczycy oraz Inkowie.  Wszystkie znaki oznaczające ciała niebieskie, oraz relacje między nimi  do dziś stosowane w astrologii i astronomii są ligaturami G Ł A G O L I C O W Y M I, nie mam żadnych wątpliwości kto był twórcą astronomii  i astrologii  na pewno nie Kaldejczycy tylko Słowianie. Znaki stosowane w matematyce „plus”, „minus” itp., stary zapis nutowy to też BOHOMAZY. Jaki cel i czym kierowali się Cyryl i Metody tworząc tak skomplikowany system piśmienniczy mając za zadanie  misję chrystianizacji  niezbyt rozgarniętej„bandy obdartusów”( Słowian)  całe przedsięwziecie komplikując dodatkowo potrójnym systemem zapisu czyli: kursywnym, kwadratowym i okrąagłym.

Artefakt archeologiczny tzw.  Waza z Bronocic datowana przez naukowców amerykańskich na 3500 lat p.n.e, którzy twierdzą , że ornament tam umieszczony jest dowodem na pierwsze w dziejach ludzkości użycie koła jest niczym innym jak zapis literowo – ligaturowy w sysemie BOCHOMAZÓW, o czym dokładnie wiedzą,  a ztym kołem chcieli się obłudnie podchlebić. Władcy Słowiańscy od zawsze nazywani byli  P I A S T A M I – K O Ł O D Z I E J A M I, co ma bezpośredni związek z kołem i jego piastą jak też wytwarzaniem. Jakiekolwiek wątpliwości powinien rozwiać fakt , że pierwsze rydwany zaczęto produkować w ARKAIM (bardzo blisko ARKI) w południowej części Uralu, gdzie  odnalezione szczątki ludzkie  zawierały kod genetyczny R1a1. Profesor Jasienica twierdił, że VII w p.n.e na terenie Polski istniało dobrze zorganizowane Państwo Rydwanów,  tym samym należy wykonać ukłon w stronę Wincentego Kadłubka, a dzieło nieznanego nikomu Galla  Anonima uznać  za apokryf i poddać gruntownej analizie w czyim interesie napisał swoją kronikę.

Po dziś dzień wykorzstywana jest magia zawarta w Bohomazach.  Wszyskie inncjacje w reiki odbywaja się za pomocą  tajemnych znaków,  jest to nic innego jak ligatury Głagolicowe, w nieco innej formie dokonuje ksiądz katolicki odwiedzający swych parafian podczas corocznej kolędy, obecnie pisząc litery łacińskie a wcześniej pisano ligatury na odpędzenie złych mocy.

Jednoznakowe oznaczenie walut USA to jest dolara $ z dwoma kreskami,  oraz funta Wielkiej Brytanii stylizowaną literą Ł jest niczym innym jak ligaturami, jakiś cel musiał temu przyświecac aby do języka angielskiego wprowadzić polskie ł, te ligatury zapisane są prawidłowo. Nieco inaczej ma się sprawa z euro, które jest również oznaczone ligaturą głagolicową oznaczającą literę „E” a także wyrażenie „jest” z tym , że zapisaną odwrotnie wówczas oznacza on wyrażenie „niema” i zapewne tak potoczą się losy owej waluty.

Prowadzona obecnie likwidacja szkół oraz inne działania administracyjne, medialne itp. prowadzące do ogłupiania społeczeństwa, można porównać do czasów zaborów i okupacji , takie rzeczy nie działy się nawet w PRL. Początek takich działań można datować dość precyzyjnie i podaję dwie do wyboru; pierwsza to 04.06.1989r. i druga , która wydaje się bardziej adekwatna 22.12.1990r. , kiedy to prezydeturę  objął ” próżny ignorant’’ (Oriana Fallaci).

W swojej, można przypuszczać  utopijnej twórczości Orwell niewiele pomylił się w datowniu istniejącemu status quo, co ciekawe brzmienie jego pseudonimu jako źródłosłów odpowiada wyrażeniu  „Sowa” w języku angielskim i po usnięciu liter „r” i „e” otrzymamy owl-sowa. Twórca „Wielkiego Brata” przwidział również, że wielu bardzo pośpiesznie będzie kręcić bat na własną dupę, a twórcy istniejącego systemu poniosą dotkliwe konsekwencje.

Preferowane  dziś  prymitywne języki zachodu, w stałym słownictwie posiadające wyrażenia onomatopeiczne zbliżające je do języka mlasków; w angielskim krowa to MUU,  a baran to BEE, nie posiadające własnego nazewnictwa gramatycznego  z iście akrobatycznym słowotwórstwem, które bardzo ogranicza myślenie o rzeczach abstrakcyjnych, jest jednym z elemetów ogłupiania społeczeństw. Wszystkie języki zachodnie   zresztą jak i spłeczności nie radzą sobie z dziesiętnym systemem liczbowym.

Ciekawe co na to ścigacze z IPN, których ustawa zobowiązuje do ścigania działań skierowanych przeciwko Narodowi Polskiemu, a także co na ten temat powiedzą historycy z sympozjum na temat Miecza św Piotra, że o organizacjach pozarządowych nie wspomnę.

C.........D..........N..........

 

Trzebnica dnia 24.01.2012r.

Tadeusz Mroziński

Zapraszm na swój bloog także tych, którzy zaniżają jego ocenę z bezinteresownej zawiści. Apokalipsa-eden.bloog.pl         

Podobne artykuły


11
komentarze: 32 | wyświetlenia: 673
11
komentarze: 40 | wyświetlenia: 712
10
komentarze: 8 | wyświetlenia: 901
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 427
10
komentarze: 7 | wyświetlenia: 761
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 678
10
komentarze: 5 | wyświetlenia: 733
9
komentarze: 0 | wyświetlenia: 448
9
komentarze: 7 | wyświetlenia: 711
9
komentarze: 20 | wyświetlenia: 610
9
komentarze: 1 | wyświetlenia: 468
9
komentarze: 2 | wyświetlenia: 419
9
komentarze: 34 | wyświetlenia: 498
9
komentarze: 124 | wyświetlenia: 504
9
komentarze: 0 | wyświetlenia: 452
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  gnostyk,  24/01/2012

Głosu zabierał nie będę Panie Tadeuszu bo chociaż temat mnie wciąga jestem laikiem,
świetny artykuł,pozdrawiam:))

Zgadzam się, bardzo ciekawa publikacja.

  mss72,  24/01/2012

A to tego nie słyszałem jeszcze.Na uniwerku uczyli,że od ,,słowa"..i kilku innych wersji również...W muzeum kozacczyzny byłem nie raz i nigdzie sowy też nie widziałem...ale plus za spostrzeżenia i próby dochodzenia..W dyskusję się nie wdaję ale są tu fachowcy od słowiańszczyzny i oni zabiorą na pewno głos...

Nic dodać - nic ująć. Ale raczej wyrzucić.

Acha! Można jeszcze podziwiać, co też ludziom strzela do głowy.

  Areva,  24/01/2012

Ciekawa etymologia nazwy miasta Warszawa, niektórzy historycy mają problem z pochodzenia tej nazwy (raz że z imienia księcia raz jeszcze z czegoś). Gotująca Sowa, albo Warząca (czy gotująca) Mądrość... no... no... ciekawie się zapowiada;). Jeszcze nie wiadomo skąd nazwa ale wcześniej gdzieś słyszałam że jego pierwsze zmianki o istnieniu miejsca (miasta) to że była to jakaś wojskowa wieś.

Wydaje mi się, że sowa jako symbol mądrości wywodzi się od Ateny, wiem też, że w wierzeniach ludowych to raczej ponury symbol i pierwszy raz słyszę taką teorię, ale jestem otwarty więc jeśli zobaczę jakieś wiarygodne źródła to może się przekonam bo póki co wydaje mi się to nieprawdopodobne. Doszukiwanie się w Warszawie sowy wydaje mi się podobnym „tropem” jak uznanie Radomia za egipskie miasto bo przecież to jak nazwa wskazuje dom boga Ra :-)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska