Login lub e-mail Hasło   

SYMEON

Happy Endu nie będzie (?)
Wyświetlenia: 1.415 Zamieszczono 24/01/2012

Symeon mieszkał z matką od początku, kiedy to (z mała pomocą kleszczy) został wyciągnięty z brzuszka mamusi. Ojciec odszedł jeszcze przed jego narodzinami, toteż Symeon nigdy go nie poznał. Sytuacja ta trwała już od 15 lat. Symeon pilnie się uczył, chciał zostać elektronikiem. Stosunki między nim, a mamusią układały się pluszowo-misiowo, dopóki Symeon nie skończył 16 lat i nie postanowił sam kierować swoim życiem. Skończyło się wychodzenie na spacery z trzymaniem się za ręce, wspólne wyprawy do lodziarni i na filmy dozwolone od lat 15. Skończyło się wspólne spanie w jednym łóżku i wspólne kąpiele, a co gorsza, Symeon zaczął palić papierosy! Mamusia nie mogła tego po prostu znieść! Skończyły się dla niej dni idylli!
A co jeszcze gorsza, Symeon wyrósł na powalającego urodą chłopaka, którą odziedziczył po ojcu. Nie było dni, żeby ktoś nie przesiadywał w jego pokoju (zamkniętym na klucz), a skoro zamkniętym, to wiadomo po co. Mamusia szalała z zazdrości.
Któregoś dnia w ataku szału rozwaliła zamek łomem. Zastała Symeona w łóżku w sześciokącie miłosnym. Ze zdławionym okrzykiem natychmiast wybiegła do łazienki, gdzie wymiotowała okropnie przez pół godziny. Przez resztę dnia syczała, mruczała i bąkała pod nosem i bez przerwy wrzeszczała na swojego syna, że jest dziwkarzem, latawicem itp.
Zapadła wreszcie noc. Jedna z tych cichych, kiedy każdy najlżejszy odgłos wydaje się krokiem nadchodzącego potwora... Symeon, w samych spodenkach, bezszelestnie wyszedł ze swojego pokoju. Wyszedł z domu, kierując się w stronę drewutni. Zabrał ciężką siekierę i wszedł z powrotem do domu. Bezdźwięcznie otworzył drzwi do sypialni matki i podszedł do jej łóżka. Przypatrywał się jej długo. Pierwszy cios okazał się najtrudniejszy, kiedy trzask gruchotanej czaszki rozległ się po całym pokoju. Potem poszło znacznie szybciej. Symeon zadawał niezliczone ciosy wszędzie, gdzie tylko się dało. Przestał dopiero po jakichś dziesięciu minutach. Wypuścił siekierę z dłoni i zapalił światło. Widok był porażający. Kawałki czaszki, mózgu i kończyn walały się po całej sypialni, tonąc w morzu krwi.
Symeon bardzo długo wpatrywał się w pobojowisko, potem zmrużył oczy, uśmiechnął się tym swoim uśmiechem fotomodela i wyszedł z domu.
Szedł tak długo, aż dotarł do posterunku policji. Przyznał się do zabójstwa, opowiadając o wielokrotnym wykorzystywaniu i molestowaniu przez matkę oraz innych rodzajach zadawanych mu przez nią tortur.
Ze względu na okoliczności łagodzące został skazany na dwa lata pobytu w zakładzie półotwartym. Tam mógł wreszcie w pełni wykorzystać swoją w pełni rozbudzoną przez matkę seksualność. Tak, w to było mu graj...

Podobne artykuły


16
komentarze: 7 | wyświetlenia: 1228
14
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1055
14
komentarze: 10 | wyświetlenia: 1223
14
komentarze: 8 | wyświetlenia: 1086
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 910
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1019
12
komentarze: 6 | wyświetlenia: 830
12
komentarze: 24 | wyświetlenia: 1151
11
komentarze: 2 | wyświetlenia: 792
11
komentarze: 8 | wyświetlenia: 726
10
komentarze: 40 | wyświetlenia: 725
10
komentarze: 21 | wyświetlenia: 595
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 806
10
komentarze: 14 | wyświetlenia: 865
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 777
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  mss72,  24/01/2012

dlaczego akurat Symeon???))

  drseth,  24/01/2012

Bo tak dostalo mu sie na imie ;)

  hussair  (www),  24/01/2012

Niezmiernie posępne.
Rodzi się pytanie: czy dr Seth spisuje historie swoich pacjentów?...

  JA to ja,  24/01/2012

mnie się spodobało słowo "latawicem" :)

  hussair  (www),  24/01/2012

:)
Ino nie naśladować!

;)

  JA to ja,  24/01/2012

Nie? A już zamierzałam puścić się z wiatrem jak ten latawic :D:D

  hussair  (www),  24/01/2012

Wierzę w Ciebie. :))

  JA to ja,  24/01/2012

Ja też :D

  hussair  (www),  25/01/2012

;)

  Gamka  (www),  24/01/2012

Ale sieczkarnia ;) ... oj doktorku...doktorku .... aż czerwono się zrobiło na eiobie od tej bryzgającej krwi :) i jakoś tak swojsko :D
Dobre !! hihihi
...a siekierka rewelacja ! :D

  JA to ja,  24/01/2012

A ja już tak trochę zaczynam się bać doktorka :D:D

  hussair  (www),  24/01/2012

Spokojnie, dr tylko migdałek usunie...

  JA to ja,  24/01/2012

Nie byłabym tego taka pewna...

  hussair  (www),  24/01/2012

Ja też nie. Może pomylić migdałek z nogą.

  JA to ja,  24/01/2012

Właśnie i morze czerwone gotowe...:D

  hussair  (www),  24/01/2012

Ale czerwone się może rozstąpić, gdyby ktoś chciał przejść, np. do kuwetki czy coś...

  JA to ja,  25/01/2012

Morze może się rozstąpić, ale może i nie może, to zależy od wielu czynników :)...Ale, że od razu do kuwetki, lepiej już "czy coś" :P

  hussair  (www),  25/01/2012

Ale wiesz, ja... Miauu...

  JA to ja,  25/01/2012

No to do kuwety dojście musi być, obowiązkowo :)

  hussair  (www),  25/01/2012

:))

  drseth,  24/01/2012

No skoro uznaliscie, ze przygoda Mimbli byla za wesola...

  JA to ja,  24/01/2012

Fakt, dostaliśmy, co chcieliśmy, o co nieświadomie, a może i będąc w pełni władz umysłowych, prosiliśmy :D

Brrr!! Ale kochamy takie upiorne opowieści.

  mss72,  25/01/2012

zaraz się będziecie mieć z pyszna jak tu wpadnie Henryk K. i Was podsumuje!

Mss, tylko na to czekam:)

  Amicus,  25/01/2012

Henio K.? Kto zacz?

Do: mss72.
Tragiczna pomyłka - nie Henryk K. tylko Henryk S!!! Niewinny człowiek został posądzony i skrzywdzony...:)

Że też muszę ciągle dbać o czynienie sprawiedliwości...

  mss72,  25/01/2012

K. to my mu już nadaliśmy ksywę.Ale jak wszyscy wiedzą o kogo chodzi..

  Amicus,  25/01/2012

A, jeśli S., to już kumam.
A ta ksywa... K.?
Czyżby... nie, nie wierzę...
;))

Co za przewrotność:P
Nie zapraszacie czasami minusińskich?
Ja tam poplusuję na wszelki wypadek:P

  Amicus,  25/01/2012

Czyją przewrotność masz na myśli? :P
:)

Ksywki przewrotność, a raczej przewrotowca, który ją nadał... nadał ksywkę, nie przerotność ksywce... chociaż ... heh jedno i drugie:)

  Amicus,  25/01/2012

A tak "wogle" to dość już tych pieszczot. Czy to K., czy S., czy inny Z., powiedzmy krótko: k***a to nie zawód - to charakter.
Jak zwykł mawiać mój ojciec.
Zgodzicie się?
;)

  mss72,  25/01/2012

Tak..w tym przypadku charakter....ale to biedny człowiek..

  gnostyk,  25/01/2012

Witaj Amicusie:)))Patrzę z przerażeniem do czego prowadzi "brutalizacja",wystarczy jedna
siekierezada i człowiek się gubi;)A Tata pewnie miał rację ogólnie rzecz biorąc;)Pozdrówka:))

  Amicus,  25/01/2012

Siema Gnosti :) Masz rację, wszystkiemu winna ta cholerna siekiera ;)
Wniosek: Drseth na stos! ;) :))

  gnostyk,  25/01/2012

Dla dobra publicznego ja podłożę pochodnię;))

  Amicus,  25/01/2012

Rozumiem, że siekiera za podpałkę służyć będzie? ;)

Hola hola panowie, nawet nie próbujcie...

  gnostyk,  25/01/2012

Pewnie,a dla pewności dowalimy coś jeszcze do "pieca";)))

  gnostyk,  25/01/2012

Co jest Mini..? Sumienie..?;)))

  Amicus,  25/01/2012

Spokojnie TM, to nie musi być akurat "ta" siekiera...
Chyba, że chodzi Ci o... autora? ;)
:)))

Powiedziałam, nawet nie próbujcie. Na stos trzeba sobie zasłużyć, wywijanie siekierką nie wystarczy.
Gnostyku, dobry żart:)

  gnostyk,  25/01/2012

Pewnie że żart Mini,jakby za arty skazywać na stos to dawno bym spłonął;)))

Mi chodziło o sumienie:P

  gnostyk,  25/01/2012

AAAA....To jednak byłem na tropie;))))

Na tropie sumienia, czy siekiery? Bo jedno z wymienionych na pewno jest czystą fikcją...

  gnostyk,  25/01/2012

Nie tropię siekier Mini;)raczej Kobiety;)))

  Amicus,  25/01/2012

"jakby za arty skazywać na stos to dawno bym spłonął"
Dlatego właśnie ja nic nie piszę.
Nie lubię wysokich temperatur po prostu.
Zbyt niskich zresztą też nie - moja odporność kończy się gdzieś tak... przed Uralem ;)

  gnostyk,  25/01/2012

Hm;)No to gdzie chcesz spotkać kiedyś te najładniejsze Dziewczyny..?;))

  Amicus,  25/01/2012

Najwięcej witaminy mają polskie dziewczyny ;)

  gnostyk,  25/01/2012

Nie śmiałbym zaprzeczyć,ale kiedyś ten wymiar pożegnamy;)"Trzeba przyszłościowo myśleć";)))

  Amicus,  25/01/2012

Jeśli chodzi o wymiary, to pożegnałem się już z: M, L, XL...
O przyszłości boję się nawet myśleć!
;)

  gnostyk,  25/01/2012

No wiem;)"Mnie też od myślenia tylko głowa boli"')))

  drseth,  25/01/2012

No i prosze jaka dyskusja sie wywiazala:)) Wszystkim dyskutantom proponuje lobotomie!

  Amicus,  25/01/2012

Sam się zlobotomuj, cwaniaczku ;))

  hussair  (www),  26/01/2012

Doktor już po, Amicusie. ;)

Tyś to rzekł! ;)

  hussair  (www),  26/01/2012

Ups! :0

Co to jednak znaczy przecinek!
Możliwe, że kiedyś jakaś pielęgniarka powie tak:
"Doktor, już po Amicusie..."
;)

  hussair  (www),  26/01/2012

No tak, przecinek zmienia sytuację dramatycznie. ;)

  belfegor,  26/01/2012

Zastanawiam się czy autor mieszka w Kielcach czy w Cisnej ;-P

  drseth,  26/01/2012

belfegorze, skad taki domysl? xD

  belfegor,  26/01/2012

No wiesz - Kielecczyzna zwana jest krainą latających siekier, a w Cisnej jest słynna knajpa "Siekierezada" z siekierami wbitymi w stoły: http://siekierezada.pl/galeria(...)_38.jpg

  Amicus,  26/01/2012

Są także Siekierki ;)

  hussair  (www),  26/01/2012

Są i ruiny Krzyżtopór. To dopiero ponuro brzmi. ;)

Smutne . . .



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska