Login lub e-mail Hasło   

Bo babcia to ma końskie zdrowie.

Moja babcia to twarda kobieta. Pomimo wielu przeciwności losu zawsze daje radę.
Wyświetlenia: 1.588 Zamieszczono 24/01/2012

 


 

Moja babcia urodziła się w 1930 roku. Część rodziny straciła podczas okupacji, o której opowiada bardzo niechętnie. W ciągu jednego roku straciła swojego ukochanego męża, a mojego dziadka oraz swoją mamusię.  Ten rok jak wspomina złamał jej serce, ale nie hart ducha. Pięć lat później odszedł jej brat.  Pomimo tego, zawsze stała na czele naszej rodziny. Zawsze skora do pomocy we wszystkim, począwszy od zajmowania się wnukami, które przyznać szczerze jej obrodziły, jak i  w gotowaniu  obiadu, doradzaniu, pocieszaniu. Była zawsze.

Co ciekawe jest to kobieta, która uwielbia opowiadać. Ma świetną pamięć, stąd jej opowieści są niczym trójwymiarowe filmy. Czuć atmosferę, postacie żyją i masz wrażenie, że przenosisz się wraz z fotelem w inny wymiar...

Babcia o wszystkich pamięta. O urodzinach, imieninach o rocznicach. A ma liczną gromadkę, muszę przyznać, trójka dzieci (teraz dwójka- gdyż jej syn, a mój tata, odszedł od nas pięć lat temu), sześcioro wnuków oraz tyleż samo prawnuków. Wesoła gromadka.

Ostatnio przyjechała do nas na kilka dni. Zwierzyła mi się, że ma problemy ze spaniem. Budzi się o czwartej rano i nie śpi... Myśli. Wspomina. Serce staje, gdy patrzę na tą pełną wigoru i siły kobietę, która poddaje się upływowi czasu. Dlatego po rozmowie zaproponowałam jej, że akurat podaję mojej klaczy (bardzo nerwowej kobyłce) ziółka uspokajające, przeznaczone dla ludzi ale w odpowiedniej końskiej proporcji i one pomagają. Zasugerowałam, że obie sobie je zaaplikujemy zgodnie z zaleceniami na etykietce. Babcia wyraziła chęć więc... chwilkę później popijałyśmy je obie.

Tej nocy babcia przespała całą noc (ja również). Z tym, że na drugi dzień babcia miała wizytę u lekarza. Opowiedziała pani doktor o swoich problemach ze spaniem i powiedziała, że wnuczka dała jej jakieś ziółka po których spała znakomicie. Pani doktor bardzo się zdziwiła bo osobiście przepisywała leki nasenne, które na babci nie zrobiły większego wrażenia bo nie spała po nich wcale. Pani doktor zapytała więc jakie ziółka dała babci wnuczka, na co babcia odpowiedziała „a pani doktor, bo to były ziółka dla konia”.

Mam szczerą nadzieję, że nie zobaczycie mnie w „Uwadze”...

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1238
14
komentarze: 119 | wyświetlenia: 1099
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 683
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 1011
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 930
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 502
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 684
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 970
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 384
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 254
12
komentarze: 31 | wyświetlenia: 450
12
komentarze: 23 | wyświetlenia: 925
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 1305
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 594
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Areva,  24/01/2012

Fajny artykuł no z tym ostatnim zdaniem to ja uśmiałam;)

  erin,  24/01/2012

Bardzo dziękuję:)

  Gamka  (www),  25/01/2012

Bo te babcie przed wojną urodzone to są babcie superowe :)))
@Erin ...a jak Ty spałaś po tej herbatce :)

  erin,  25/01/2012

Zgadzam się, to kobiety ze stali o gołębim sercu:)) Spałam tak głęboko, że nawet nic nie śniłam, a to zadziwiajace:))

Wzruszyłam się i uśmiałam. A babcia jest wspaniała!

  erin,  25/01/2012

Dziękuję Alicjo:) Babcia się ucieszy!

Zazdroszczę takiej fajnej babci Serdecznie obie panie pozdrawiam.

  erin,  27/02/2012

Dziękujemy i także serdeczności przesyłamy:)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska