Login lub e-mail Hasło   

Miłości

Wiem , że to trudna i bardzo osobista materia , ale spróbuję ...
Wyświetlenia: 1.379 Zamieszczono 24/01/2012

Nie jestem egzaltowany ani przesadnie sentymentalny. Ostatnio (pewnie spóźniony kryzys wieku średniego) naszły mnie takie myśli .

Pierwsza miłość , to (jakże by inaczej) pani od matematyki  w podstawówce. Wystawałem pod jej oknem i byłem bardzo rogoryczony i nieszczęśliwy gdy zobaczyłem ją z facetem. Potem w szkole średniej wielka miłość - trwała do końca studiów ; jak to bywa poszliśmy w różnych kierunkach. Młodzieńcze zauroczenie było dla mnie źródłem udręk i rozkoszy. "Miotałem" się od egoizmu do całkowitego zapamiętania. 

Gdzieś u początków dorosłego zycia "odkryłem" miłość do mamy. Było to na prawdę odkrycie - miłość matki  traktujemy jak coś , co nam się należy i nie uświadamiamy sobie często jej mocy. Potrzebna oczywiście była rozłąka - byłem w wojsku i wtedy zdałem sobie sprawę jak bardzo nasze życie było splecione. Do dzisiaj odkrywam nowe kolory i odcienie miłości mamy i miłosci do mamy. Pięknie napisał to Młynarski " Nie ma jak u Mamy , ciepły piec, cichy kąt..."

Żona  - miłość wielobarwna - dziwne złożenie namiętności , uczucia , przywiązania, złości , egoizmu , oddania- jednym słowem na nudę nie narzekam. Jedno jest pewne - miłość w związku wymaga pięlęgnacji i zabiegów ; pozostawiona sama sobie zaniknie jak niepotrzebny organ. Mimo długiego stażu mamy coraz to nowe przygody i chociaż czasami są spięcia , to dosłownie żyć już bez siebie nie potrafimy .

Syn - nie myślałem ,że można kochać tak mocno i bezwarunkowo. Bezspornie jest to jak oddziaływania silne w fizyce. Uświadomiłem sobie , że wiem co to znaczy kochać kogoś bardziej niż siebie samego. Zrozumiałem co czuła i czuje moja mama. Czasami mnie to wręcz przeraża , na razie syn mieszka z nami , ale wiem że bliska jest chwila wyfrunięcia z gniazda - i choć rozumiem i popieram jej nieuchronność , to już się boję jak to będzie. 

Nie potrafiłbym żyć  bez uczuć. Co raz bardziej dociera do mnie jak determinują one moje życie. Dają napęd i powód do działania i istnienia. Niczego w życiu nie żałuję i niczego bym nie zmienił - mimo wielu dramatycznych chwil. 

Miłości nie zostawiaj mnie w połowie .... 

Podobne artykuły


13
komentarze: 62 | wyświetlenia: 1206
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 723
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 934
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 1402
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1611
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1328
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 1322
12
komentarze: 31 | wyświetlenia: 1571
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 727
11
komentarze: 124 | wyświetlenia: 737
11
komentarze: 81 | wyświetlenia: 1113
11
komentarze: 69 | wyświetlenia: 546
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 920
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  hussair  (www),  24/01/2012

Gratuluję, wzdychając, oto moja graba! <hussair wyciąga grabę>

  JA to ja,  24/01/2012

Pięknie o miłości, Gratuluję :)

  Amicus,  25/01/2012

Przyłączam się do Was :)

  hussair  (www),  25/01/2012

Noo, znalazła się zguba (by nie rzec: dezerter)! ;))

Ano dezerter, choć nie... CK ;)

  greenway,  25/01/2012

Chciałbyś. :)

  hussair  (www),  25/01/2012

Amicusie, a może... KC dezerter? ;))

  Amicus,  25/01/2012

Nigdy nie byłem we władzach PZPR ;)

  hussair  (www),  25/01/2012

Ja też nie. Za to cały tydzień w ZHP. :)

  greenway,  25/01/2012

Mężczyzna tak pięknie i otwarcie piszący o swoich uczuciach - bardzo się wzruszyłam i podziwiam. :)

  hussair  (www),  25/01/2012

Cześć, Green. :))

Cześć rycerska Hussairio! :)

  hussair  (www),  25/01/2012

Piszę właśnie tak ciężką historię, że co chwilę tu zaglądam w ramach trzymania balansu. ;)

Już czekam z niecierpliwością i chusteczki szykuję. :)

  hussair  (www),  25/01/2012

No. Hm. Jeszcze dwie historie chusteczkowe i ruszamy z wózkiem humoru.

Wena dopisuje. Bardzo mnie to cieszy i ekscytuje!

  hussair  (www),  25/01/2012

Green, ta wena to mój reanimator. ;)

  greenway,  25/01/2012

Tak Hussair, domyślam się i życzę Ci, by zawsze była z Tobą. :-)

  Gamka  (www),  25/01/2012

Piękne są Twe słowa .... Blackader ...piękne i to z "ust" mężczyzny .... :))
..."Zastanawiam się czasem, ileż uczuć miłości
Od swego urodzenia do zamknięcia powiek.
Podczas całej swojej egzystencji na świecie
I w swym życiu doczesnym, przeżywa każdy człowiek?

Miłości do rodziców, tej pierwszej niewinnej,
Która zaświtała wraz z pierwszym oddechem.
G

...  wyświetl więcej

  Areva,  25/01/2012

Ładny;) piękny opis miłości człowieka do drugiego (np relacja matka, ojciec = dziecko) i pełna akceptacja drugiego człowieka jakim jest zachowaniem siebie samego.

Czytam trzeci raz i nie wierzę własnym oczom... to napisał facet???
Pozdrawiam serdecznie:))

  Gamka  (www),  25/01/2012

...." Kochać i być kochanym to tak, jakby z obu stron grzało nas słońce...." ....Oni też potrafią kochać :) ...oby nie za bardzo :)

Dziękuję wszystkim za zainteresowanie i miłe słowa.

  Amicus,  25/01/2012

"Czytam trzeci raz i nie wierzę własnym oczom... to napisał facet?"
Droga TM: a ja przeczytałem i uwierzyłem od razu.
A tak naprawdę to nie wierzę, że nie wierzysz.
Jednak na wszelki wypadek dodam: WIĘCEJ WIARY! :))

Amicusie, ale ja nie mam wątpliwości, co do tego, że mężczyźni potrafią kochać, ale by wyznanie przeszło przez gardło, to już problem, a przyznać się do tego publicznie, nawet jeśli jest to pod nickiem... Owacje na stojąco dla autora:))

  erin,  25/01/2012

Miłość ma czasami taką siłę przebicia, że z łatwością przechodzi przez ściśnięte gardło- nawet męskie.:) A to daje nadzieję...:))

Najpierw potrzebna jest wiara, mnie jej brak:))

Wzruszyłam się. Pozdrawiam :)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska