Login lub e-mail Hasło   

W co gra pan prezydent?

(...) który, zgodnie z prawem będzie mógł ogłosić stan wyjątkowy, w praktycznie dowolnej chwili.
Wyświetlenia: 2.279 Zamieszczono 27/01/2012

Generalnie to miałem się moim ulubionym prezydentem (71% poparcia w ostatnim sondażu OBOP-u) nie zajmować. Nie dla jakichś względów szczególnych. Ale tak jakoś mi się porobiło, że kiedy tylko o nim pomyślę natychmiast bolą mnie zęby. Wszystkie. Te wyleczone też. Widać źle były leczone...

Ale kiedy co nieco poczytałem to rozbolały mnie nawet i te, których już nie mam... A kiedy klocki sobie poskładałem to  coś ścisnęło mnie w dołku. I pomyślałem: A dlaczegóż mam cierpieć sam? A w imię czego? A co to ja jestem? I takie tam...

Kiedy “na spokoju” i bez uprzedzeń przeanalizujemy aktywność polityczną ojca narodu, to musimy zauważyć, że dziwnym zbiegiem okoliczności “obraca” się ona wokół spraw dotyczących szeroko pojętych problemów bezpieczeństwa. No obywateli, rzecz jasna i państwa naszego, polskiego oczywiście.

Nie będę tu przypominał wiele mówiącego faktu jak to pan Komorowski chciał zostać takim p.o. prezydenta, kiedy jeszcze nie było OFICJALNEGO potwierdzenia śmierci poprzednika. I tylko przytomność jednego człowieka uratowała pana Komorowskiego przed kompromitacją, że tak powiem przedwstępną... Co niestety nie miało wpływu na wiele kompromitacji następczych. Pan Bronisław bowiem gotów był na wszystko by dorwać się do aneksu. Jakiego? Ano do raportu o WSI. Czyli legalnie działającej agentury GRU w III RP, której to nasz prezydent był żarliwym obrońcą.

Pan prezydent rozpoczął swoją dziejową misję od “Strategicznego Przeglądu Bezpieczeństwa Narodowego”. Powołał szacowne gremium, które, po niedługim czasie, wymodziło stosowne opracowanie-rekomendację. A w dziele tym wiekopomnym czytamy m.in:

„Aby przezwyciężyć nieufność, która utrudnia percepcję Rosji przez polskich polityków i media należałoby podjąć zorientowaną na przyszłość politykę normalizacji stosunków wzajemnych i pojednania polsko-rosyjskiego. Warunki ku temu powstały już jesienią 2009 r., po udziale premiera FR Władymira Putina w obchodach 70-tej rocznicy wybuchu II wojny światowej na Westerplatte, a zostały wzmocnione zbliżeniem polsko-rosyjskim po katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 r. Jednak czołowa partia opozycyjna w Polsce – Prawo i Sprawiedliwość podjęła kilka miesięcy później działania na rzecz ponownego konfliktowania z Rosją, sugerując odpowiedzialność tego państwa za katastrofę. W tej sytuacji rząd Polski powinien szybko podjąć działania na rzecz ratowania szansy jaka szybko może zniknąć.”

Proponuję zapamiętać powyższe bowiem wiele ono tłumaczy... A nawet bardzo wiele!

Pierwszą inicjatywą ustawodawczą pana prezydenta była nowela ustawy o stanie wojennym i kompetencjach naczelnego wodzusia, znaczy się pana Komorowskiego we własnej swej osobie.

Oprócz innych “ciekawych” zapisów w tej noweli, pan prezydent zajął się także “działaniami w cyberprzestrzeni” oraz “szczególnym zagrożeniom dla ustroju państwa”. Przy czym ani jedno, ani drugie nie zostało w ustawie zdefiniowane. Ergo, w obecnym stanie prawnym, to rząd sam sobie powyższe zdefiniuje, kiedy mu się spodoba i zarekomenduje, w każdej chwili, panu prezydentowi, który, zgodnie z prawem będzie mógł ogłosić stan wyjątkowy w praktycznie dowolnej chwili. Np. Kiedy jakimś wyborom będą towarzyszyć społeczne ruchawki, rząd uzna to za wypełnienie definicji ustawowej ( której nie ma!), i wybory można będzie unieważnić wprowadzając np. stan wyjątkowy.

To, co powyżej jest już obowiązującym stanem prawnym w Polsce.

A jeśli do tego dołożymy fakt, że Polacy są najbardziej inwigilowanym społeczeństwem w Europie, a miliony wydano na zakup urządzeń emitujących dźwięki o szczególnej długości i częstotliwości fali, do pacyfikowania ulicznych manifestacji, to każdemu, przytomnemu człowiekowi musi zapalić się czerwona lampka!

Mnie się zapaliła. I nawet mruga.
A zęby bolą mnie okrutnie.

Podobne artykuły


26
komentarze: 9 | wyświetlenia: 3598
5
komentarze: 4 | wyświetlenia: 290
44
komentarze: 9 | wyświetlenia: 5311
42
komentarze: 16 | wyświetlenia: 2515
43
komentarze: 22 | wyświetlenia: 23083
19
komentarze: 19 | wyświetlenia: 4361
18
komentarze: 29 | wyświetlenia: 1755
28
komentarze: 40 | wyświetlenia: 2423
21
komentarze: 63 | wyświetlenia: 3179
20
komentarze: 9 | wyświetlenia: 2718
 
Autor
Artykuł



  gnostyk,  27/01/2012

A ja się Grzesiu zastanawiałem skąd te bóle fantomowe;)Teraz przynajmniej wiem,nie
mieszczę się w tych 71%:)) Pozdrawiam:))

Cholera. Mnie już nawet w krzyżu łupie kiedy widzę co się dzieje. A ponieważ jestem wystarczająco stary, czuję w kościach, że coś się kroi. Będzie wesoło. Bardzo.
Ukłony niziutkie:-)

  Areva,  27/01/2012

To normalne że bóle fantonowe mogą się pojawić bardzo długo po amputacji elementów ciała nawet po wielu latach, kiedyś opiekowałam znajomą znajomej z rodziny. Ona twierdziła że często bolały jej palce, kolano, kość piszczelowa a nawet swędziło tam gdzie nogi nie było, miała nawet wrażenie że porusza palcami u tej nogi. Szczerze mówić to dla chorego to bardzo psychiczne bolesne doświadczenie.

To może jednak dam sobie coś uciąć...
:-)

Nie ma potrzeby,ból fantomowy zostanie;)))

Daruj sobie,dla takiego ,wymoczka magnata ucinać sprawnego gnata?

  ulmed,  27/01/2012

Ja to chyba jestem do całkowitej amputacji, bo na samą myśl boli mnie wszystko. Masz szczęście, że za granicami mieszkasz, możesz sobie kokosa na salonie 24 poczytać. Kokosy są zagraniczne.
Jestem dobra kobieta, towarzyszę Ci w bólu :))

W kontekście powyższego to chyba w "bulu"...
:-)
Ale ja też jestem dobry chłopak. No chyba, że mnie coś/ktoś okrutnie zdrzaźni...
Ukłony Dobra Kobieto!
:-)

Aleś WREDNY! :))
CYT.: "Ale kiedy co nieco poczytałem to rozbolały mnie nawet i te, których już nie mam... A kiedy klocki sobie poskładałem to coś ścisnęło mnie w dołku. I pomyślałem: A dlaczegóż mam cierpieć sam? A w imię czego? A co to ja jestem? I takie tam..." I teraz przez Ciebie mają i mnie zęby boleć?!
Poza tym - faktycznie prezydent Komorowski nie jest najbardziej i z mojej bajki. Ale jego były (aktualny?) adwersarz - tym bardziej, niestety...

Ojtamojtam...
:-)

A kto go wybierał?

Cisza...
Ukłony Panie Szymonie!

Pozdrowienia z Warszawy od Komorowskiego magnata i ode mnie przede wszystkim

Jerzy Stuhr w swojej sławnej piosence z Opola zaśpiewał : "Wejść na górę i tam zostać , cał reszta to rzecz prosta"
Nasi tzw. politycy (tzw. bo to co i jak robią nie mozna nazwać zachowaniem politycznym) opanowali tę sztukę do perfekcji. W ogóle można powiedzieć , że prawem selekcji negatywnej do polityki pchają się i utrzymuje w niej tylko tacy geniusze Karpat. Ale tu nachodzi mnie taka re ...  wyświetl więcej

  mpj,  30/01/2012

A jak miałoby wyglądać oficjalne potwierdzenie śmierci poprzednika pana Komorowskiego i kiedy takie potwierdzenie miało miejsce? Ponieważ wrażym ..sowieckim zamachowcom nie ma co wierzyć, kłamią bowiem jak najęci:))) to takim dowodem mogłyby być wyniki ekshumacji zwłok. Ekshumacje taką przeprowadzono w ciszy i wielkiej tajemnicy kilka miesiecy po pogrzebie. Nie wiem czy tak długi okres bez głowy p ...  wyświetl więcej

W co gra - a co może robić kukiełka sterowana przez kogoś



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska