Login lub e-mail Hasło   

Prawo karmy w odniesieniu do naszej planety Ziemi

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://www.jasnosc.net/wiadomosci.html
Artykuł przeznaczony jest dla wszystkich mieszkańców Ziemi, którym nie jest obojętny los naszej planety!
Wyświetlenia: 2.344 Zamieszczono 29/01/2012

Drodzy przyjaciele, nosiciele światła, wszyscy mieszkańcy Ziemi, którym nie jest obojętny los naszej planety!

U wielu z tych, kto słyszał już o działalności Magnetycznej Sieci "Gwiazda Przemienienia" może powstać uzasadnione pytanie: dlaczego, gdy klęski i katastrofy spadają na matkę - Ziemię i cierpieniom ludzkim nie ma końca, zachowujemy milczenie i nie czynimy nic.

Dziś jesteśmy gotowi odpowiedzieć na wasze pytania.

Po serii objawień, przekazanych przez Przewodników Duchowych rasy ludzi do tej pory, zrozumieliśmy, że żadna modlitwa lub wspólna medytacja, poświęcona wskrzeszeniu wszystkich Królestw Przyrody i zrównoważeniu Żywiołów, jak robiliśmy do tej pory, już się objawia w tych okolicznościach odkupienia Karmy, nie rozwiąże konfliktu. O odkupieniu jakich czynów ludzi mówimy?

Aby odpowiedzieć na to pytanie, proponujemy wam fragment przyjętego jeszcze w 2006 r. przekazu podczas służenia planetarnego pracowników Sieci Magnetycznej w Izraelu:

"... A Duch Ziemi Difrael odpowiedział: " Synu Człowieczy, jeśli jesteś gotowy, by odpokutować za grzechy ludzi przed anielskimi i elementalnym strumieniami życia, wyjdź z wody i usiądź na ziemi. Zatrzymaj myśli, przenieś świadomość wewnątrz siebie i utrzymuj tam, aż j do momentu uzyskania maksymalnej identyfikacji z Boską Duszą. To pomoże tobie usłyszeć rytm mojego serca, rytm mojego oddechu.

Syn Człowieczy wyszedł z wody, a jego ciało było spalone więcej niż dotychczas, bo tego dnia nie było ucieczki od palących promieni słońca.

Siedział w samotności na ziemi, jak prosił go Władca Difrael, zaczął nastrajać się do bicia serca Władcy i rytm jego oddechu. Po osiągnięciu całkowitego współbrzmienia z Żywiołem Ziemi, Syn Człowieczy, poczuł nagle, jak silny chłód powstał z głębi ziemi i, podnosząc się z dołu do góry kręgosłupa, wypełnił całe jego ciało. Ostry ból, jak lodowate imadło, ścisnął serce Światło przygasło przed oczami, zaczęło brakować powietrza, i wydawało się, że śmierć kościstymi palcami ścisnęła gardło, nie pozwalając oddychać.

Prawie tracąc przytomność, Synu Człowieczemu udało się wyszeptać: "Nie moja, ale Twoja wola, Panie, niech zostanie spełniona. Ale proszę, oświetl moją świadomość i daruj zrozumienie prawdziwej istoty tego, co teraz się dzieje ! "

W odpowiedzi otrzymali wizji, a przed wewnętrznym wzrokiem, jeden po drugim zaczęły przenosić się ponure obrazy, w którym głównymi bohaterami byli ludzie. Pokazywane było, w jaki barbarzyński i nierozsądny sposób traktowali wszystkie tworzenia Matki - Przyrody. Z powodu nadmiernego wyrębu drzew w miejscach, gdzie kiedyś były bujne dziewicze lasy, powstały piaszczyste góry i pustyni. Bezmyślne zanieczyszczenia wody doprowadziły do zabagnieniu wielu jezior i wyschnięciu rzek. I widział dymiące kominy i miliony samochodów, które spalinami tworzą nad miastami brzydkie, ogromne, wszystko zatruwające szaro-czarne chmury. Oglądał próby broni jądrowej, chemicznej i bakteriologicznej, niekończące się plamy rozlanej ropy w morzach i oceanach, niszcząc wszystko naokoło, na wiele kilometrów. I Syn Człowieczego wzdrygnął się i zawołał do Nieba: "Wybacz ludziom, Panie! Nawróć ich na właściwą drogę, gdyż zaprawdę, nie wiemy co czynimy!"

I gdzieś - w głębi wstrząśniętej tym, co zobaczył, jego świadomości, zabrzmiał głos Difraela, który powrócił do rzeczywistości Syna Człowieczego :

"Widzę, twoje serce pęka z bólu za czyny ludzkie, za świętokradcze niszczenie przez ludzi swojej Wielkiej Matki - Przyrody, za zniszczenie jej form ziemi, ognia, wody i powietrza, których rzeźbiarzami i architektami są duchy elementalne.

Chłód, który przebił ciebie z wewnątrz i pogrążył w odrętwienie, uniemożliwiając oddychanie, stanowi wewnętrzne przeżycia elementalnych form życia, tracących swoje ciała fizyczne - Doświadczenie Boskiego przejawu, a wraz z nim, i perspektywę swojego dalszego rozwoju ewolucyjnego w czasie niszczycielskiego oddziaływania na nich ludzi.

Imadła, ściskające serce, jest protestem żywiołów i duchów elementalnych w stosunku do człowieka, który nie chce zrozumieć, że go otacza nie abstrakcyjny świat, który można wykorzystywać w nieskończoność, lecz zastępy istot boskiej realności posiadających Duszę i własny Boski Ideał Rozwoju.

Przez Wyższą Wolę człowiek został postawiony nad aniołami i żywiołami. I jaki jest stopień opętania demonicznego, jeśli ludzie, którzy otrzymali w osobie towarzyszących potoków życia środowisko swojego naturalnego środowiska, organizm biochemiczny - wieniec tworzenia całej przyrody, energię i wszystko, co potrzebne do egzystencji, zapomnieli, że ich głównym ich celem jest nie tylko utrzymanie Harmonii i Równowagi na świecie, ale i jego uduchowienie, co jest możliwe jedynie przy nieskazitelnym wprowadzeniem w życie Praw Boskiej Miłości, Współpracy i Tworzenia.

Codziennie, naruszając Prawa, ludzkość przemieniła się w przewodnika woli demonicznej, która zmierza ku pasożytnictwu na siłach życiowych innych istot, co spowodowało bezwzględne walki o władzę, bogactwo i szacunek. Nikt inny, tylko człowiek szkodzący interesom towarzyszących potoków życia, niszcząc wszystkie owoce ich pracy, uruchomił Prawo karmy, głoszące "oko za oko, ząb za ząb". Ten, kto tworzy źródło przemocy wobec innych, prędzej czy później, zamieni się w obiekt jego oddziaływania. I dlatego nie są przypadkiem w życiu człowieka tornada i huragany, trzęsienia ziemi i pożary, tsunami i powodzie. Wiemy, z jakim gniewem i oburzeniem ludzie reagują na rozszalałe żywioły, ale co zrobić, jeśli one same są główną tego przyczyną. W żadnym świecie człowiekowi nie zostanie wybaczone za zniszczony dusze aniołów i elementali, dopóki nie nauczyć się działać zgodnie ze swoim przeznaczeniem kosmicznym..."

(Z książki "Naród wybrany. Wołanie.")

Następnie, proponujemy waszej uwadze fragment z przekazu Władcy Sejtra, zapisanego w nocy, na przełomie 2008 i 2009 r.

"... Kiedy ludzi spotykają sytuacje życiowe wbrew ich woli, przynosząc im problemy, ból i cierpienia - jest to ważne dowody, że to sam człowiek, łamiąc Prawo poprzez swoje działania zasiał karmiczne przyczyny i dlatego musi teraz zbierać wszystkie konsekwencje swoich własnych sprzeniewierzeń.

Prawo karmy jest bezstronne, i jeśli została sprzeniewierzona Boska Energia, każdy, kogo to dotyczy, będzie miał takie sytuacje życiowe, które "zademonstrują" mu wyniki jego własnej działalności, i te okoliczności będą dokładnie takie, które spowodowały powstanie długu karmicznego.

Prawo karmy jest nieuniknione, i w przestrzeni nie ma jednego zakątka, gdzie ten, kto stworzył negatywną karmę, może bezkarnie się ukryć przed zbliżającym do niego odkupiającym skutkiem.

Prawo karmy jest bezwzględne, ponieważ Boska Energia, w jakiejkolwiek formie nie została wykorzystana przez człowieka: jako powietrze, wodę, środowisko jego naturalnego przebywania lub pod postacią aktywności życiowej, jest żywa istotą, posiadająca prawo do swojego rozwoju w wieczności i nieskończoności. I dlatego, jakie surowe by nie było odkupienie, nastąpi nieuchronnie, bez względu na to, czy prosi o miłosierdzie nosiciel długu karmicznego, czy nie.

Wszystko, co zostało zakłócone przez nieprawną działalność, musi być naprawione, a nawet zainicjowane do dalszego rozwoju. Ten, kto unika odpracowania karmy, będzie ją spotykać, aż do momentu, kiedy uświadomił sobie konieczności naprawienia wcześniej popełnionego błędu i nie usunie przyczyn powstawania długów karmicznych.

Im szkody, wyrządzone światu zewnętrznemu, są mocniejsze, tym mocniejsze są konsekwencji karmiczne skierowane na to, by pozbawić dłużnika karmicznego wszystkich istniejących u niego warunków i możliwości do popełnienia nieprawnych działań.

Ten, kto niszczy Kosmos, znajdujący się nawet w najgęstszych warstwach materii Duchowej Przejawionego Wszechświata, nie może mieć cienia wątpliwości, że zostanie sam zniszczony przez Siły ten Kosmos chroniące.

Ten, kto nie chce reagować w odpowiednim czasie na karmiczne konsekwencje, je tak czy inaczej otrzyma, ale w wersji trudniejszej, a totalność i globalność tego będą wprost proporcjonalne do siły jego niechęci do zmiany przyczyny sprzeniewierzonej przez niego energii..."

(Z książki "Głos przewodni").

I przypominamy również o tym ostrzeżeniu, które było dane ludzkości Ziemi i dotyczy roku 2010.

Jednak dla tych Świadomości, które odrzucają Promienie Ewolucji i nie wpuszczają jej Pracowników na swoje pole życiowe, nastąpią niełatwe czasy, i cały ciężar transmutacji destrukcyjnej karmy narodowej i rodowej spadnie na ich barki, i nie tylko poprzez różnego rodzaju katastrofy, ale i coraz bardziej pogłębiające problemy rodowe i rodzinne, z wzrastającym płomieniem współzawodnictwa i nieprzejednania między przedstawicielami różnych Początków i Pokoleń, ponieważ było powiedziano wcześniej i potwierdzamy teraz: ten, kto nie troszczy się o pomnożenie Dobra w swojej Czaszy Życia, posiada w niej zaledwie ziarenka Dobra Życia, i życie jego jest puste i biedne, takie, jaka jest jego czasza zgromadzonego Światła, i nie będzie miał, z czego oddawać aniołom i elementalom za ich służenie, i dlatego zostaną mu przedstawione nie opłacone wcześniej rachunki, i zostanie mu odebrano wszystko, co posiada.

Nie grozimy i nie straszymy was, żyjących na Ziemi, odkrywając wam wiedzę o nadchodzących wydarzeniach owego Roku – ostrzegamy! Dopóki Słońce i Księżyc jeszcze obdarzają was swoim Światłem i na zmianę dniu następuje nocny pokój, dopóki rzeka czasu przynosi do waszej teraźniejszości mgnienia życia, pozwólcie zwyciężyć w waszej świadomości najbardziej wzniosłym i błogim myślom, w waszych sercach – najpiękniejszym uczuciom, a wszystkie swoje sprawy poświećcie celowi uzyskania doświadczenia twórczej aktywności. Pozwólcie waszemu sumieniu przewodzić i płomykom miłości, śpiącym w sercu, przebudzić się i wypełnić was swoim zbliżającym się Płomieniem, dożyjcie do tego, by stać się jednością z duchową istotą tego Wszechświata i przewodnikiem podstaw Kosmicznego Braterstwa, i wtedy przed waszą istotą otworzy się piękno współbrzmienia całego istnienia ze swoim Źródłem i z wypływającą z niego pełnią bytu. Zaprawdę mówimy: „Wasze Zwycięstwo, jak i wasza Wieczność – w waszych wyborach i waszych czynach.”

Co my wszyscy w tych okolicznościach mamy uczynić? Gdy ostrzeżenia nie zostały przyjęte, wnioski nie zostały wyciągnięte, i pozycja przedstawicieli rasy w odniesieniu do Świata Zewnętrznego oraz Królestw Przyrody, jego reprezentujących, pozostają takie same – konsumpcyjne, gdy Dekrety Wyższych Sił nie są brane pod uwagę i nie są wykonywane, a mimo to, pokłada się nadzieję na pomoc i przebaczenie tych Sił?

Odpowiedź brzmi - stwórzcie w swoich umysłach i duszach ten przewodnik Dobra, poprzez który pójdzie Moc Światła, zdolna do uzdrowienia daną zaistniałą sytuację pożarów, powodzi, i możliwych epidemii.

Jak stworzyć ten przewodnik? Przenieście swoje dążenie do pokoju w swoje rodziny i do sąsiadów! Już dziś zadzwoń, napisz, przyjdź do tych, którzy ciebie zranili i mają w stosunku do ciebie żale i pretensje. Wyciągnij do nich rękę przyjaźni, powiedz o swoim pragnieniu pogodzenia, powiedzieć kilka słów o miłości i nadziei.

Bez względu na to, w jaki sposób zareagują, ważne jest, aby ty szczerze pragnął pokoju, przeżywał go i zachował we wszystkich zewnętrznych okolicznościach.

Ten, kto niesie pokój, jest godny pokoju i będzie przebywał w pokoju! Takie jest Prawo!

Tylko w takim wypadku powstanie w świadomości ten przewodnik, przez który zejdzie Dobro z Wyższych Planów stworzonego przez Wszechobecnego Życia, ułatwiając wszystkie warunki karmicznego odkupienia.

I dlatego, módlcie się za swój Rząd, życząc jego przedstawicielom Siły, Wiary i Miłości, by do wszystkich szczerze zainteresowanych w rozwiązaniu tej sytuacji przyszła energia życiowa na rozwój i wzmacnianie wszystkich dobrych poczynań!

Módlcie się modlitwą Dziękczynienia za wszystkich żołnierzy i ochotników, którzy poświęcają swój czas, pracę i życie w imię pomocy dla potrzebujących i cierpiących!

Módlcie się o pojednanie wszystkich narodów i wszystkich religii w imię przywrócenia pokoju we wszystkich sferach życia planety!

Dziękujcie i wychwalajcie wszystkie żywioły, elementy, wszystkie Królestwa za ich ofiarne Służenie Człowiekowi i błagajcie ich Wyższych Zarządzających o przebaczenie wszystkich grzechów ludzi przed nimi.

Ludzie Dobrej Woli, wszyscy, którzy pragną utworzyć w swojej świadomości Przewodnik Uzdrawiających Potoków Światła dla Matki - Ziemi i wszystkich istot żyjących na niej, przyłączajcie się do sakramentu Tworzenia Pokoju i wskrzeszenia Równowagi wszystkich Sił.

Pierwszą modlitwę zacznijcie o świcie 6 sierpnia o 6:00 czasu lokalnego, Akatyst "Dziękuję Bogu za wszystko", po tym, jak zostaną spełnione warunki (przyniesienie pokoju i miłości bliźnim), pozwalające by stanąć na Ołtarzu Światowego Służenia, i czyńcie to codziennie aż do czasu powrotu do równowagi.

Z nieskończoną miłością do wielkiej ofiarności waszych dusz i serc. Nadieżda i Vladimir, wszyscy mieszkańcy Złotego Miasta i uczestnicy seminarium.

Polecam też ku refleksji kilka mądrości z przekazów Nauczycieli Światła:
 
1. Prawo Najwyższej Mądrości głosi: Nie kochaj siebie ponad Boga.
2. Czyniąc dobro, nie myślcie o swojej wielkości, ponieważ kradniecie Godność Bogu.
3. Służenie światu możliwe jest tylko poprzez pokój własnej duszy, kierowanej Duchem.
Jeśli wysyłacie w przestrzeń słowa: „Pokój niech będzie” - wcielcie go w świecie, zaczynając od siebie wielkie misterium Miłości i Pogodzenia z każdą istotą, stworzoną i ożywioną przez Jedyne Światło.

oraz Nadieżdy Domaszewej, Władimira Samojlenko

1. Nie pytajcie, co przyniesie przyszłość, uczcie się ją tworzyć.
2. Nie oczekujcie na dary za to, że czynicie dobro, ponieważ przekreślacie istotę swojego czynu.
3. Najważniejsze w Waszym życiu już się stało – jesteście. I tylko do Was należy decyzja KIM.

Artykuł jest trochę nieaktualny, przytaczam go jednak w całości, gdyż moim zdaniem zasługuje na uwagę, bo zawiera dość istotne przesłanie dotyczące nas wszystkich żyjących tu na Ziemi. Przypomina nam o koniecznosci odpracowania prawa karmy w stosunku do naszej planety, którą czasami (my sami, albo nasi przodkowie) bezmyślnie, bez pardonu i odrobiny szacunku wykorzystywaliśmy z pogwałceniem jej praw natury w imię uzurpowanego sobie prawa "by czynić ją sobie poddaną".

Podobne artykuły


13
komentarze: 53 | wyświetlenia: 1216
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1024
12
komentarze: 70 | wyświetlenia: 1097
12
komentarze: 280 | wyświetlenia: 770
11
komentarze: 37 | wyświetlenia: 747
11
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1898
10
komentarze: 97 | wyświetlenia: 583
10
komentarze: 57 | wyświetlenia: 1042
9
komentarze: 0 | wyświetlenia: 549
9
komentarze: 74 | wyświetlenia: 555
9
komentarze: 5 | wyświetlenia: 898
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  greenway,  29/01/2012

Bo naszym prawdziwym domem jest Ziemia a dom to świętość, bo gdzie będziemy żyć.

  Elba,  29/01/2012

Widzę Świstaku, że zastosowałeś prawo odwetu jak pospolity jełop eiobowy...:) Lubię sprawdzać na sobie to o czym piszę. Teraz testuję prawo karmy, a więc zachowam się wobec Ciebie zgodnie z prawem karmy, które zaleca kochać naszych wrogów, bo dają nam możliwość rozliczenia się z naszych zobowiązań karmicznych, sami zaś otrzymują w zamian możliwość dostania lekcji i przejścia testu, bez względu na ...  wyświetl więcej

  Elba,  29/01/2012

Dzięki za jeszcze jeden minusik! Będę je kolekcjonować jako cenne dowody Twoich niskich wibracji. Pamiętaj, że prawo karmy działa jak lustro i prędzej, czy później to co wysyłasz, wróci do Ciebie ze zdwojoną siłą...:)

  vortaro,  31/01/2012

Haha - słusznie ... i niesłusznie. Bo lustra moga odbijać wibracje - niskie czy wysokie - nieskończenie wiele razy. A to może przypominać stan zacietrzewienia. Ale jeśli dostrzegasz, że oprócz nas jest nasze wewnętrzne lustro, to znaczy że rozumiesz motywy działania - te swoje i te każdego który w Twoim lustrze się przegląda. To znaczy, że odczuwasz przemożną chęć zrównoważenia tego co sami czasami niezrównoważamy - swoim działaniem. I o tym jest tekst. I o tym jest karma. O miłości.

  Elba,  31/01/2012

Tak to już jest Mirku, że ci, co patrzą na życie z poziomu serca, czesto mają przemożną chęć równowazenia, tego co kala i zakłóca harmonię naszej wspólnej przestrzeni. Zaś duma i pycha, że się przerosło innych, najczęściej bywa przyczyną problemów. Zamula głowę, zatyka uszy, zasłania oczy, by nie widzieć racji innych. Ten kult samego siebie, ta miłość własna, zamurowuje nas od wewnątrz . Z czasem ...  wyświetl więcej

  swistak  (www),  31/01/2012

Po orędziach Vassuli Ryden ten artykuł to pogański bełkot. Pomieszanie pojęć sacrum i profanum. Jak chcesz mieć porządek światopoglądowy to się z nimi zapoznaj. To nic nie boli. Tylko eiobowy jełop nie zmienia poglądów.

  Elba,  31/01/2012

Artykuł jest o naruszaniu praw natury przez człowieka, który poprzez to przemienił się w sługę woli demonicznej, pasożytującej na siłach życiowych innych istot. Objawia się to bezwzględną walką o władzę i bogactwo, bez poszanowania praw natury.
To, że się przeciwko temu oburzasz, tylko dlatego, że prawdę tą głoszoną też inne niż niż dobrze Ci znane źródła, to świadczy tylko o Tobie. A może ...  wyświetl więcej

Ależ Elba, minusy i odrzucenie przez Świstaka to swoista rekomendacja. Treść artykułu odbiega od reprezentowanych przeze mnie poglądów, ale napisałaś ciekawie. I szczerze, co dla mnie jest bardzo ważne.

  Elba,  03/02/2012

Tak to też odbieram Alicjo! A minusy jak blizny - są śladami potyczek, nie przesądzają o losach bitew, szczególnie tych stoczonych w szlachetnej sprawie.

  Elba,  02/02/2012

Zasklepieni w swoich ciałach nie zauważamy tego, że nie mogą one istnieć bez świata zewnętrznego. Nie zauważamy, że troska o świat i troska o nas samych jest tą samą troską, gdyż świat i my stanowimy jedno – jedną wspólną duszę.
Dlaczego zamiast "przebudzić w sobie troskę o cały świat", troszczę się tylko o siebie? Dlaczego nie rozpoznaję, że cały świat jest moim duchowym naczyniem, moją du ...  wyświetl więcej

  greenway,  02/02/2012

Bardzo ważne jest to co napisałaś, Elbo. TROSZCZĄC SIĘ O ŚWIAT JEDNOCZEŚNIE TROSZCZYMY SIĘ O SIEBIE. TO JEST ŚWIADOMOŚĆ GLOBALNA, KTÓRA JEST KONIECZNA ABYŚMY PRZETRWALI JAKO LUDZKOŚĆ.

  liwa,  04/02/2012

Moim zdaniem jest odwrotnie; troszczac sie o siebie, dbamy o swiat.
To raczej od jednostki zaczyna sie wszystko.
"Gdyby kropla wody powiedziala, nie jestem potrzebna, nie byloby oceanow"

  greenway,  02/02/2012

Jesteśmy najpierw Ziemianami a potem przynależymy do różnych narodów. Granice są tak naprawdę w naszych umysłach.

  Elba,  02/02/2012

Szkoda tylko, że tak mało ludzi to rozumie! No cóż! Zanosi się na to, że Ziemia już czekać długo nie będzie, aż się jaśnie państwo wybudzi z iluzji "pępka świata" i zaprzestanie tych swoich ignoranckich wybryków...

  barkarz  (www),  02/02/2012

To nie takie proste, chciwość ludzi jest ponadnarodowa, chcą się bogacić nawet jeżeli by to miało zdegradować środowisko. Mają gdzieś następne pokolenia. Liczy się dla nich tylko zysk.

Bardzo interesujące. Pachnie nową ideologią, ale jest to przyjemny zapach. Zawsze tak jest: dopóki ktoś tego nie użyje w niecnych celach - sam 'mniut'.

  Elba,  05/02/2012

Nie pozwólmy więc skrzydlatym na psucie szlachetnych idei. Wymaga to jednak od nas działania, a dokładniej mówiąc - szybkości w działaniu, aby być o krok przed wszelkim badziewiem tego świata... Powoli ludzkość dojrzewa do tego. Zaczyna rozumieć, że nie wystarczy oganiać się przed złem, lecz trzeba wychodzić z inicjatywą, atakować dobrem na wielką skalę i non-stop, tak by zło przestało mieć decydujące znaczenie :)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska