Login lub e-mail Hasło   

Wolna wola – iluzja? 2 Ciekawe Eksperymenty i coś ekstra.

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://jakubkrolikowski.pl/wolna-wola-il(...)ekstra/
Jeśli masz niezachwiane przekonanie, że dysponujesz prawem wyboru i że świadomość jest potrzebna na każdym kroku, to te 2 eksperymenty mogą pomóc Ci się obudzić ;)
Wyświetlenia: 2.896 Zamieszczono 05/02/2012

Mimo rozwoju nauk psychologicznych (podkreślam słowo nauk), które z każdym kolejnym rokiem pokazują jak automatyczne i nieświadome procesy kontrolują nasze życie, wiele osób nadal żyje w przekonaniach sprzed setek lat. Z wiarą, że większość zachowań w życiu wymaga ich świadomości, że są racjonalne, że podejmują decyzje w świecie wolnej woli.

 

Photo by J (mtonic.com)  

Na szczęście neurobiologia i psychologia poznawcza też nie stoją w miejscu :) i stopniowo, brutalnie, odzierają ludzi z przyjemnych złudzeń. I dzisiaj pokażę Ci 3 niesamowicie interesujące rzeczy.

Pierwsza to nie tyle eksperyment, co specyficzne zaburzenie neurologiczne (obiecuję pisać prosto i bez szczegółów!), które sprawi że zwątpisz w rolę świadomości. Nie, że zupełnie, ale poddasz w wątpliwość. Druga to już eksperymenty w najczystszej postaci, przerabiane potem na wiele różnych sposobów, w tym przez neuromarketerów ;) (nie, nie chodzi mi tu o NLP, tylko o twarde badania z mocnym sprzętem). Dobrze więc.

Ślepowidzenie

Albo też zespół widzenia mimo ślepoty. Kiedy widzisz, informacje od komórek nerwowych oka lecą do różnych części mózgu, żeby potem być łączone w całość (np. osobno odbierasz wrażenie poziomych linii a osobno ich kolor). Oczywiście istnieją proste zaburzenia, kiedy ludzie po prostu nie widzą, albo nie potrafią interpretować obrazu. Ale są też o wiele ciekawsze, które pokazują nam jak działa mózg.

Osoby dotknięte ślepowidzeniem świadomie nic nie widzą. W trakcie rozmowy z badaczami stwierdzają po prostu, że nie mają obrazu. Gdyby więc nasze zachowanie działało według schematu: światło pada na oko->informacje do mózgu->analiza świadoma->reakcja nie powinni być w stanie reagować na obraz, prawda?  Tak się jednak nie dzieje. Zobacz zresztą sam, ten człowiek nie przyjmuje świadomie informacji wizualnych:

Ślepowidzenie

Ma zaburzenie funkcjonowania konkretnego obszaru w mózgu, odpowiadającego właśnie za świadomą analizę. Jasne, z malowania ani sudoku żyć nie będzie, niemniej musisz przyznać, że jak na brak widzenia jego organizm radzi sobie całkiem nieźle, prawda?

Ok, rozumiem że większość życia nie wymaga zbyt wiele myślenia i jakąś jego część można by wykonywać nawet o tym nie wiedząc, ale w końcu i tak jestem wolny w podejmowaniu decyzji, prawda? – możesz zapytać. Cóż, ten człowiek najpewniej byłby w stanie zmusić się, żeby iść prosto i wpaść na którąś przeszkodę.

Zajmijmy się więc wolną wolą.

Doświadczenia Libeta i Haynesa

Libet użył dość prostego sprzętu (bądź co bądź parędziesiąt lat temu prowadził swoje badanie). Posadził ludzi przed tarczą zegara (dość szybkiego, pełne koło trwało ok. 2,5 sekundy) i podpiął do urządzenia badającego aktywność mięśni. Mieli kiwnąć palcem, kiedy będą mieli ochotę i zapamiętać w jakim miejscu na zegarze znajdowała się wskazówka w chwili gdy podejmują decyzję o kiwnięciu.

Świadoma decyzja pojawiała się 0,2 sekundy przed kiwnięciem palcem. Ma sens, prawda? Podejmujesz decyzję i chwilę później kiwasz palcem. Pojawia się tylko jedno małe „ale”…

Potencjał gotowości mięśni pojawiał się 0,5 sekundy przed kiwnięciem palcem. Innymi słowy potencjał czynnościowy pojawiał się 0,3 sekundy przed świadomą decyzją. Więc?

Świadomość jest wtórna względem decyzji. Ma za to co prawda prawo przerwania działania w pewnym zakresie.

Ale zabawa się dopiero zaczyna. Pamiętaj, że potencjał czynnościowy mierzony był na ręce, a w tej skali to daleko od „ośrodka decyzyjnego”. I tutaj wchodzi doświadczenie dr Heynes’a.

Dla zainteresowanych zaczniemy od filmiku. Jest po angielsku, być może zrobię za jakiś czas tłumaczenie do niego i kilku podobnych :)

Dr Haynes

Od jakiegoś czasu mamy „troszkę” bardziej zaawansowany sprzęt niż Libet. Możemy na przykład włożyć człowieka do tuby w której będziemy na bieżąco skanować aktywność jego mózgu. Więc czemu by tego nie robić przy każdej możliwej okazji, od jedzenia śniadania po modlitwę?

Mam dziwne wrażenie, że taka myśl przyświeca wielu eksperymentom psychologii poznawczej i neuronauk ;) Niemniej dr Haynes zaproponował bardzo sprytne doświadczenie, które mimo zaawansowanej technologii łatwo zrozumieć.

Wsadzamy człowieka do wspomnianej tuby i dajemy mu możliwość klikania na przyciski w lewej lub prawej dłoni wraz z poleceniem, by robił to jak tylko poczuje ochotę. On klika a my cały czas obserwujemy jego mózg.

Naturalnym byłoby, abyśmy mogli określić, kiedy kliknie ułamek sekundy przed kliknięciem. W końcu impuls ma do przejścia trochę drogi od kory ruchowej do palca. No, zostaje jednak jeszcze kwestia użycia lewej lub prawej dłoni.\

Jak sądzisz ile czasu przed świadomością podjęcia decyzji badanego badacze wiedzieli co zrobi?

 

6 sekund.

To mnóstwo czasu. Decyzja „kliknąć lewy czy prawy klawisz” wydaje się dość… wolna, nieprawdaż? Ciekawa interpretacja kwestii świadomość a mózg pojawia się w filmiku, ale to temat na osobny tekst. W tej chwili skup się na tym, że badacz może wiedzieć co zrobisz całe sekundy przed tym, kiedy sam to zrobisz. Jak to wpływa na "wolną wolę"?

Miłego weekendu z tą… świadomością ;)

 

P.S.

Zanim zabierzesz się do zabawy kliknij "głosuj" jeśli uważasz, że artykuł jest dobry, bo o takie wszystkim tu chodzi :)

I jeśli interesuje Cię Rozwój Osobisty, to grupa: Grupa NLP na Eioba.pl!

Podobne artykuły


23
komentarze: 9 | wyświetlenia: 4346
43
komentarze: 9 | wyświetlenia: 22884
72
komentarze: 23 | wyświetlenia: 163426
19
komentarze: 15 | wyświetlenia: 7532
35
komentarze: 17 | wyświetlenia: 19827
72
komentarze: 26 | wyświetlenia: 109191
17
komentarze: 0 | wyświetlenia: 8244
55
komentarze: 15 | wyświetlenia: 40236
33
komentarze: 8 | wyświetlenia: 22434
17
komentarze: 3 | wyświetlenia: 10950
34
komentarze: 8 | wyświetlenia: 4337
40
komentarze: 10 | wyświetlenia: 49759
 
Autor
Artykuł



Czy to znaczy, że jesteśmy kukiełkami w teatrze życia?

To raczej dopiero otwiera pytanie, czym miałoby być "my" na poziomie jednostki ;)

Właśnie. Kim? Własnym odbiciem nas samych z innego, prawdziwego świata, hologramem Boskiego Umysłu. Kim?

A może samo pojęcia "ja" jest tylko błędem komunikacyjnym? Albo bezwolną emergencją fizyczności? Do wyboru, do koloru.

A może wszystkie ludzkie "ja" są rozczłonkowaną Jedną Świadomością, są liśćmi na drzewie życia, kroplami w oceanie Świadomości. Może jak pisała Szymborska "różnimi się od siebie jak dwie krople czystej wody". Jeżeli tak to nasz rozwój jako ludzkość jest na etapie niemowlęctwa. Możliwości dla rozwoju naszej zbiorowej świadomości są fantastyczne i nieograniczone. Może za dziesiątki tysiący lat.

Możliwe jak wszystko inne, niemniej więcej argumentów znalzłbym dla monizmu materialistycznego niż idealistycznego.

Też pięknie. Tylko istotne jest powszechne zrozumienie, że nasza odrębność to tak naprawdę Iluzja.

Zgodzę się, ale bardziej ze względu na iluzję "nasza" niż "odrębność".
Niemniej nie jestem przekonany czy chciałbym powszechnej świadomości. To jak ze świadomością śmiertelności, trzeba ją wyprzeć dla zdrowia psychicznego.

Niezupełnie Jakubie, to tylko kurtyna lęku, która odgradza nas od prawdziwego życia. Codzienne "memento mori" nadaje głębię i blask życiu, ale jednak pozostaje tęsknota za dziecięcym pojmowaniem życia bez śmierci. :-)

Teorie psychologiczne, które znam sugerują, że ludzie zasadniczo nie uświadamiają sobie swojej śmierci (a przynajmniej rzadko). Zawsze, nawet jesli o niej myślą, to w sposób trzecioosobowy, wyobrażając sobie siebie umierającego, bez świadomości przerwania... świadomości ;)

Te eksperymenty nie zaprzeczają ani świadomości ani wolnej woli, mówią jedynie o opóźnieniu pomiędzy świadomą decyzją konieczną do wyrażenia wolnej woli i następującą w mentalności, a aktywnością organizmu.

Jeśli uważasz, że świadomość jest zbyteczna to śpij i zobacz jak wtedy układa się życie. :)

To po kolei :)

Są inne badania (neuromarketing w ogóle ma mnóstwo badań w temacie) gdzie stwierdzono następującą kolejność zachowań: widzisz 2 produkty->podejmujesz decyzję(w sensie widać to an komputerze)->wyszukujesz argumenty na rzecz podjętej już decyzji. No straszliwie wolna wola ;)

Co do świadomości, to uwierz, że po prostu nie czujesz problemu. To nie jest intuicyjne. Zacznijmy więc od prostego pytania: jak możesz stwierdzić, czy ktokolwiek poza Tobą jest świadomy?

„widzisz 2 produkty->podejmujesz decyzję(w sensie widać to an komputerze)->wyszukujesz argumenty na rzecz podjętej już decyzji.”

Podjęcie decyzji jest wyborem wolicjonalnym, wyszukiwanie argumentów to wyraz chęci sprawdzenia czy wybór jest dobry i służy też temu, aby jeśli trzeba wybór ten zmienić, także w sposób świadomy i wolny.

„Zacznijmy więc od prostego pytania: jak może

...  wyświetl więcej

"Podjęcie decyzji jest wyborem wolicjonalnym"
Uzasadnij. Ja mówię, że jest to przejaw determinizmu a "wrażenie podejmowania decyzji" jest kolejną funkcją mózgu. Ot tak w ramach "to nie oczywiste".

"wyszukiwanie argumentów to wyraz chęci sprawdzenia "
Masz do tego badania? Wg mojej wiedzy przeważnie jest do po prostu racjonalizacja.

A w trzecim punkcie nie odpowiedział

...  wyświetl więcej

„Uzasadnij. Ja mówię, że jest to przejaw determinizmu a "wrażenie podejmowania decyzji" jest kolejną funkcją mózgu. Ot tak w ramach "to nie oczywiste".”

Uzasadnieniem jest doświadczenie, każdy człowiek stając wobec doświadczenia z wyborem, dokonuje go mogąc wybrać A lub B bez nacisku, twierdzi na tej podstawie, że ma wolny wybór. Wychodzimy z takiego założenia, o którym świadczy doświadcze

...  wyświetl więcej

Uzasadnij, że doświadczenie naoczne jest oczywiste. Cheers.

Więc nie znasz definicji racjonalizacji w psychologii. Racjonalizacja to proces uzasadniania sobie wyboru po dokonaniu go.

Moją zasadniczą tezą jest: nie ma pewności, co do istnienia (wstaw dowolnie świadmość, wola, ja). Jesli przedstawim hipotezy zakładające, że ich nie ma to tylko po to, aby pokazać, że są możliwe i ktoś je bierze pod uwagę, czyli nie można ot tak uznać że to oczywiste.

„Uzasadnij, że doświadczenie naoczne jest oczywiste. Cheers.”

Jestem świadom własnej świadomości (istnienia) kiedy doświadczam.
...
„Więc nie znasz definicji racjonalizacji w psychologii. Racjonalizacja to proces uzasadniania sobie wyboru po dokonaniu go.”

To jest tym o czym pisałem.
...
„Moją zasadniczą tezą jest: nie ma pewności, co do istnienia (wstaw

...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska