Login lub e-mail Hasło   

DEPRESJA

Moje refleksje na temat depresji!
Wyświetlenia: 1.366 Zamieszczono 09/02/2012

W życie człowieka wpisane jest cierpienie - tak ktoś kiedyś powiedział! Nie wiem co miał na myśli, ale na pewno miał rację! Bardzo mało jest ludzi, których los faworyzuje. Większość żyje bo nie ma innego wyboru i boryka się z trudami dnia codziennego. Kiedy jednak codzienność zaczyna przerastać i gubimy się w tym wszystkim, a życie zaczyna tracić sens wtedy jest już szerszy problem i ma swoją nazwę: DEPRESJA. Mądre książki mówią, jak można pomóc, gdzie się udać i jak leczyć. Nikt nie ma wątpliwości, że jest to  choroba ale ja pozwolę sobie przedstawić moje spostrzeżenia na ten temat.
Mówi się - żyjemy w trudnych czasach; jest wyścig szczurów; słabe osobniki są eliminowane i dużo ludzi stoi w przysłowiowym rozkroku i nie wie, w którą stronę się udać. W mojej ocenie czasy, jak czasy- zawsze było człowiekowi "pod górkę", więc żadna nowość, że i tym razem jest tak, a nie inaczej. Zawsze ludzie musieli dokonywać wyborów, za które od  wieków ponosili konsekwencje i od zawsze mieli poczucie niesprawiedliwości. Kiedyś wcale nie było łatwiej jak teraz. Ludzie kochali się nienawidzili, zdradzali i jak do tej pory historia się powtarza i nikt nic innego nie zrobił, nie dokonał czegoś, czego wcześniej nie było! 
Wrócę teraz do choroby XXI wieku, czyli depresji. Teraz zapewne podpadnę jakiejś części społeczeństwa, bo moje zdanie na temat depresji brzmi: NA DEPRESJE TRZEBA SOBIE MOC POZWOLIĆ! Czy zna ktoś przypadek depresji u kobiety z kilkoma dziećmi, z mężem pijakiem? Bo ja nie NIE! Taka osoba myśli, jak przeżyć i doczekać jutra, jak uchronić siebie i dzieci przed "mężowską ręką sprawiedliwości"; musi spać  w ubraniu i z otwartymi oczami, aby być gotowa na ucieczkę o każdej porze nocy. Zamiast użalać się nad sobą, musi myśleć jak zdobyć pożywienie i jak nakarmić i przyodziać swoje potomstwo. Ona nie ma czasu na myślenie o sobie i swoich odczuciach, bo ma ważniejsze sprawy i poczucie obowiązku!
Natomiast gdy jesteśmy w normalnej rodzinie i tracimy sens życia bo nie poszło tak jak sobie kiedyś założyliśmy, możemy płakać narzekać bo...mamy "publiczność" i kogoś, komu serce pęka na pół, że nasza ukochana osoba cierpi i niejednokrotnie przemyka jej myśl, że być może przez nas!
Dużo osób opanowało do perfekcji takie zachowanie, że cała rodzina chodzi później na paluszkach, szuka specjalistów aby uzdrowić i przywrócić do życia ukochaną osobę. Ukochana osoba natomiast wykorzystuje zaistniałą sytuacje i gra tak, jak pozwala jej przeciwnik. Jest szantaż emocjonalny, cała rodzina potrzebuje leczenia tak samo jak i w przypadku alkoholika! Ja w takim przypadku proponuję dawkę uderzeniową. Jak ktoś mówi, że odbierze sobie życie to ja zalecam przedstawienie sposobów np. z literatury bądź z życia. Takiej osobie zaprzeczanie, żeby tego nie robić daje odwrotny efekt. Natomiast przedstawieniowe propozycji odebrania sobie życia szokuje! Od razu mówię: nie znam przypadku aby ktoś z takiej propozycji skorzystał! To czysta gra na emocjach i szkoda, ze większość lekarzy o tym nie wie albo nie che wiedzieć! Trzeba zrobić coś odwrotnego niż dana osoba się spodziewa wtedy jest efekt i czas na refleksję.
Znam przypadki szantażu emocjonalnego, gdzie matka w podeszłym wieku nie mogła pogodzić się z myślą, że jej najmłodsza córka chce iść na studia na drugi koniec Polski! Była u mnie i mówiła, czego to nie wyprawiała aby dziecko zostało w domu. Udawała ataki serca, rzucała hasła w stylu: "Kto mi poda szklankę wody, jak zasłabnę" itd. Moja odpowiedź była radykalna - nie ma pani prawa marnować życia swojemu dziecku, bo jej życie się zaczyna a pani kończy, a dzieci chowamy dla kogoś - nie dla siebie!
Drugi przypadek chorej na depresje matki... Córka już nie wytrzymuje psychicznie i szuka pomocy, co ma zrobić ze swoim życiem? Chce wyjechać za granicę, ale matka ją szantażuje, że sobie nie poradzi, że odbierze życie, że nic ją nie obchodzi to, że ona cierpi! Poradziłam -  wyjechać ! A na pożegnanie powiedzieć: "Jak mama coś zamierza zrobić, to proszę teraz, bo mama wie jakie bilety są drogie i nie będę na pogrzeb zaraz przyjeżdżać"  Wiem, to może szokować, ale prawdopodobnie w takim przypadku to jedyne co zadziała! Nie można żyć czyimś życiem, bo każdy ma swoje; rodziców trzeba kochać ale trzeba też wyznaczyć granice tej miłości. 
Każdy kogo życie nie rozpieszcza i jest sam i na siebie może tylko liczyć nie zapadnie na depresję, bo komu ją przedstawi? Sam sobie jest sterem, okrętem, żeglarzem i musi iść tak w życiu, jak mu wiatry pozwalają!
Po przeczytaniu tego artykułu może trochę osób mieć mieszane uczucia, ale zanim Państwo osądzicie to zastanówcie się, czy aby nie mam odrobinę racji. Nie mówię tylko tego co sama uważam, ale podpieram się namacalnymi przypadkami z życia moich klientów!

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1683
15
komentarze: 60 | wyświetlenia: 969
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1244
13
komentarze: 62 | wyświetlenia: 899
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 826
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 495
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 625
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1099
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 789
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1032
12
komentarze: 31 | wyświetlenia: 920
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 1160
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 535
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 754
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Rzeczywiście, dla wielu może być kontrowersyjne, ale masz wiele racji w tym co piszesz... "depresja" zazwyczaj dopada tego, kto sobie na nią może pozwolić i wie, że ma "zaplecze wsparcia". Również piszę z doświadczenia i wiem, że terapia szokowa, tudzież pozostawienie "depresanta" samemu sobie, szybko go/ją leczy. Manipulacja uczuciowa jest bardzo niskim chwytem w stosunku do osób, które nas otacz ...  wyświetl więcej

  greenway,  09/02/2012

Stanowczo nie zgadzam się z wszelkim uogólnianiem i podciąganiem wszystkich przypadków depresji do z góry założonej teorii. To uproszczona i krzywdząca opinia dla osób dotkniętych depresją. Nie zgadzam się z nią. Osoby szantażujące rodzinę nie wiem czy są rzeczywiście dotknięte depresją. Pobieżna znajomość tematu nie powinna skłaniać do pisania tak krzywdzących artykułów, krzywdzących dla ludzi chorych i cierpiących.

Greenee, wielu z "chorujących" na depresję, po prostu jej nie ma... a używają terminu medycznego w celach manipulacyjnych. Depresja raczej nie objawia się szantażowaniem innych (jak w przytoczonych przykładach w artykule.)

  greenway,  09/02/2012

Depresja ma różne oblicza, ale czytając takie artykuły można dojść do wniosku, że to nie choroba tylko parawan dla nie radzących sobie z życiem. Taki artykuł skłania do traktowania ludzi chorych jak oszustów.

Kochana, zwróć uwagę, przez jakiego terapeutę ten artykuł został napisany... Po porady do wróżek nie chodzą ludzie z depresją... Karo pisze z własnych obserwacji o "chorobie" naszych czasów i w większości przypadków ma rację. Poza tym, gdy ktoś chce poczytać tak naprawdę o wszystkich obliczach depresji, to są do tego inne portale, typowo ukierunkowane na porady dla szukających pomocy.

  drseth,  09/02/2012

Nie wiesz, czym jest PRAWDZIWA depresja, przytaczasz tylko zalosne przyklady symulacji. Nie zycze Ci, zebys kiedykolwiek wpadla w te prawdziwa depresje.

Doktorze, spokojnie... tu nie ma ma mowy o chorobie w tym arcie, tylko o jej symulacji w życiu w celach manipulacyjnych... Znam depresję z własnego podwórka - moja druga połówka w niej tkwiła, oprócz narkotyków.

Autorka tego tekstu ma całkowitą rację jeżeli chodzi o podstawową przyczynę większości depresji. To taka bardzo wygodna wymówka. Ważne jest też to, żeby wiedzieć iż depresję się miewa a nie ma. Niekonwencjonalne metody są skuteczne. Nie zawsze musi być to psychotrop.

Może osobie symulującej, terapia wstrząsowa by pomogła, ale nie sądzę, że osobie cierpiącej na depresję. Bo co by było gdyby, po zaproponowaniu możliwości odebrania sobie życia, taka osoba by skorzystała z propozycji? Prawdziwie chory, raczej pragnie, aby wszyscy dali mu święty spokój, a nie się nad nim użalali...

Artykuł świadczy tylko o płytkim sposobie myślenia autorki. Kompletna bzdura. Masz pojęcie, czym jest depresja?

  Iwona Akwas  (www),  09/02/2012

"Czy zna ktoś przypadek depresji u kobiety z kilkoma dziećmi, z mężem pijakiem? Bo ja nie NIE!"
- Ja (niestety) TAK. Moja śp. przyjaciółka.
Zgadzam się jednak, że pojęcie depresja jest nadużywane i wykorzystywane do szantażu. Niestety moja śp. przyjaciółka do momentu połknięcia tabletek, udawała twardziela i nigdy się nie użalała

  JA to ja,  09/02/2012

Bo takie osoby często walczą w ciszy, same ze sobą. Udają, bo nie chcą obarczać innym. Na ustach radość, a w sercu ból...Samemu jednak ciężko jest walczyć, tym bardziej gdy maska zaczyna uwierać...wystarczy chwila i...

  jotko49,  10/02/2012

Opinie,słowa, są niekiedy lekiem.Potrafią pomóc, a niekiedy szkodzić.
Używajmy je z rozwagą...Byśmy nie pogrzebali jeszcze żyjących.

  *Karo*  (www),  15/02/2012

Drodzy Państwo czytający moje przemyślenia! bardzo mi miło, że ktoś to w ogóle czyta i ocenia. Wychodząc z założenia, że "lepiej aby się na ciebie gapili niż przegapili" wiem o tym, że ile ludzi tyle opinii. Nie ma osoby aby z nią wszyscy się zgadzali, wiec jestem w granicach statystyk a kochać też nas każdy nie musi ;) Jak jest dyskusja to znaczy, ze nożyce się leciutko odezwały;) Do tych po drug ...  wyświetl więcej

  Bar_ka  (www),  28/02/2012

Artykuł dobry, poruszający ważne sprawy. Wydaje mi się że niewielka zmiana tytułu i nie byłoby głosów krytycznych.
Bo depresja o której pisze autorka nijak się ma do depresji prawdziwej, czasem tak silnej ze prowadzi do tragedii, samobójstwa.
Może:"Depresja depresji nierówna", "Depresja" kontra depresja, "Czy to depresja?", "Depresja inaczej".
Jeśli przyjmiesz *Karo* którąś wersję zrzeknę się praw autorskich :)

Tak właśnie potraktowałam ten artykuł Barko:) Kosmetyka słowna w tytule brzmi nieźle:)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska