Login lub e-mail Hasło   

Joanna d'Rak i Mr Stuhr von Publiczne Cierpienie

Coraz więcej wokół nas newsów o żniwie jakie zamierza zebrać "nieuleczalna" choroba pt. nowotwór złośliwy.
Wyświetlenia: 1.750 Zamieszczono 13/02/2012

W poniższych linijkach będę odnosił się do tego artykułu: http://kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,107881,11120685.html  Jeśli więc nie zainteresuje on Ciebie, Drogi Czytelniku – gwarantuję, że nie zainteresuje Cię również moja poniższa pisanina.

Ale do rzeczy:

przeciekawym zjawiskiem (jeśli humanitarne jest użyć tego przymiotnika) jest widzieć reakcje tych, których dopadła ta "okropna" choroba. Tak, tak - użyłem cudzysłowu na wyraz "okropna". Jednak jeszcze ciekawsze jest to jak INNI reagują na reakcje chorych. Kilka cytatów z komentarzy do powyższego linka powinno wiele wyjaśnić:

– "Musi się udać!"
Czyżby? Musi to na Rusi.

– "Mam synka 7,5 letniego ...Jasia. Musimy ...Pani i ja doczekać się wnuków. Tego życzę z całego serca!"
Musi to na Rusi - replay. Poza tym, "musi", bo jak nie to… (tu wpisujemy własne wytłumaczenie, wedle własnego, WOLNEGO OD RAKA sumienia). Poza tym: co jest wybrukowane samymi dobrymi chęciami i życzeniami?

– "Jest pani wspanialym czlowiekiem. Wszystko bedzie dobrze!"
"Oczywiście, że będzie dobrze" …powiedział Blake do Crystal. Niestety, życie - szczególnie to z rakiem - to nie odcinek "Dynastii". No, chyba że odcinek ostatni.

Oto kolejny wpis w klimacie fundacji "rak'n roll":
– "Jest pani czlowiekiem z krwi i kosci! Trzymam kciuki!"
A ja trzymam nie kciuki, a całe dłonie, by powstrzymać je przed przylaniem temu "życzliwemu" internaucie. Za co? A no za jego podświadomą wiarę w zabobony i ich rozpowszechnianie. To powinno być karalne, ścigane prawnie. Trzymasz kciuki? Świetnie, lecz czy to wszystko, co można dla pani Joanny zrobić!?

Albo wreszcie to:
– "Niech Ci się uda :* Niech Ci się uda :* Niech Ci się uda :* Niech Ci się uda :* Niech Ci się uda :* Niech Ci się uda :* Niech Ci się uda".
No oczywiście – powtórzyć mantrę 100 razy to jest sposób! A nuż się spełni, a nuż się uda…?

– "Rak to rockendrol, a rak to pryszcz!" "Wyrolluj raka!"
Nóż się otwiera gdy widzi się jak biednych, zagubionych ludzi z rakiem karmi się takimi hasłami, a jednocześnie słyszy się: "Chemia? Tak, tak. Radiacja? No jasne, nie ma wyjścia. Ale wszystko będzie dobrze."

Natomiast w sieci pojawił się również taki głos:
– "Sytuacja bohaterki artykułu jest na tyle poważna, że podchodzenie do niej w taki sposób, w jaki Wy to czynicie [INNI INTERNAUCI - przyp. JW], jest nie tylko dziecinne, ale i do pewnego stopnia lekceważące. Naprawdę są sytuacje w życiu, w których powiedzenie "wszystko będzie dobrze" czy "trzymam kciuki" jest nie na miejscu. Tak to sobie można mówić do licealisty dzień przed maturą."
Jak się można było tego spodziewać, wpis ten posiada na chwilę obecną 36 minusów. Nic dodać, 36 razy ująć.

Jakby było wspaniale, byśmy choć na chwilę odstawili pobożne życzenia i zabobony na bok, i w zamian wzięli się do roboty. Jakiej? Np. poszukali innych źródeł wiedzy o tej "okropnej", tej "nieuleczanej" chorobie. Być może, że można zrobić coś wymiernego dla takich ludzi jak bohaterka powyższego artykułu Joanna czy Pan Stuhr. Może warto…?

Inna wiedza

Moja znajoma spędziła pół roku na praktykach w Nepalu. Obecnie pracuje w Londynie; prowadzi własne zabiegi - niestety nie związane z rakiem (licencja!). Jej szef w Nepalu leczył raka ziołami i innymi miksturami, praktycznie NA JEJ OCZACH. Tak, tak - skuteczne leki na raka istnieją, ale nie w tzw. cywilizowanych krajach, bo w tych rządzi zasada nie "zdrowie pacjenta nr 1" lecz "zdrowie koncernów farmaceutycznych nr 1". Ale niech by tylko weszły one na tzw. "rynki zacofane" - tamci by ich śmiechem zabili. Radiacje, chemia... Wszystko to śmierć i śmieć, i to kosztowny, ale przecież jeśli nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo, że chodzi o szmal. Owszem, niejednego radiacja i chemia wyciągnęły z dołu, niemniej jest to marginalny odsetek – i to według danych oficjalnych. Ilu ludzi straciło już życie mimo chemii i mimo radiacji – to wie tylko Wszechmocny, bo nie wiedzą tego nawet rodziny poszczególnych chorych. Dla nich wystarczyło, że odszedł od nich ich bliski. I to jest to, co się tutaj tak naprawdę liczy.

Dlatego ludzie – czytajcie o witaminie B17 ja Was proszę, błagam, grożę! Czytajcie o amigdalinie, o pracy dr Stanisława Burzyńskiego, o Gersonie, no i oczywiście o prof. Linusie Paulingu. Obejrzyjcie np. dokument o nim pt. " Rak to poważny biznes" (Cancer is serious business). Możecie również znaleźć dokument "Świat bez raka", możecie poczytać dlaczego np. Eskimosi i plemię Hunzów NIE CHORUJE na raka (słownie: nie choruje), albo pojechać do Nepalu czy gdzieś na Wschód i sprawdzić na własne oczy odpowiedź na pytanie: Czy rzeczywiście żyjemy w postępowej cywilizacji?

Tak więc wybór jest Wasz – byle szybko, póki działa internet, a nie działa ACTA.

I wreszcie, życzę Wam zdrowia.  :-)))

Podobne artykuły


11
komentarze: 12 | wyświetlenia: 1209
40
komentarze: 15 | wyświetlenia: 13324
36
komentarze: 20 | wyświetlenia: 21149
33
komentarze: 32 | wyświetlenia: 77699
32
komentarze: 31 | wyświetlenia: 4213
29
komentarze: 8 | wyświetlenia: 80668
10
komentarze: 0 | wyświetlenia: 6089
28
komentarze: 18 | wyświetlenia: 359824
23
komentarze: 12 | wyświetlenia: 4737
21
komentarze: 26 | wyświetlenia: 2844
20
komentarze: 26 | wyświetlenia: 3284
18
komentarze: 26 | wyświetlenia: 2573
 
Autor
Artykuł



  jotko49,  13/02/2012

Pozbawić farmację chorych, zbrojeniówkę wojen, energetykę zapotrzebowania na paliwa...i tak by wymieniać.KTO dobrowolnie zgodzi się na utratę dotychczasowej władzy i biliony dolarów zysków!
Nigdy ,przenigdy,po trupach...
Po czyich?

A najgorsze, proszę Pana, gdy pojawia się konflikt interesów, np. gdy jedyna żywicielka rodziny pracuje dla takiego koncernu... :-/

Dla koncernu żaden problem. Wydoją do ostatniego centa.
To tylko jedne drobne ogniwo. Jednostka. Inwestują jej pieniądze w stworzenie dziesiątki potencjalnych dostawców gotówki.
Podobnie jak dla lekarza to nie Kowalski lecz jednostka chorobowa.
Tak i dla nich to nie człowiek, lecz zródełko kolejnych wpływów.

Tak, tak - mi tylko chodzi o to jak musi czuć się osoba, która pracą w takim koncernie utrzymuje rodzinę, wiedząc np., że to nic zbożnego. Jaki światopogląd będą mieli członkowie rodziny takiego pracownika...?

Podobnie i inne dziedziny produkcyjne które uczestniczą w mordowaniu świata.
Żołnierz w boju,policjant niewolący naród,itd. nie ma gwarancji że będzie za kilka lat stał po drugiej stronie barykady.Być może młodszy kolega będzie zgodnie z rozkazami wyrzucał go z domu ,pracy...itd.
Ludzie muszą zrozumieć że to nie zielone ludki,czy sąsiedzi są ich wrogiem lecz mają go w domu pod ręką... A te zrozumienie będzie bolesne.

  ulmed,  13/02/2012

Jaki to jest wielki problem, to już widać. Jeszcze atrament nie wysechł, a już odrzucają artykuł. Może chwilka refleksji nad wielką ekspansją raków, coraz groźniejszych raków, może gdzieś jest błąd?

Użytkowniku «pirx» (i inni, którzy odrzucicie powyższy artykuł) - czy czujesz się na siłach podać tutaj, czyli do publicznej wiadomości, PRAWDZIWE INFORMACJE nt. niniejszego artykułu, skoro odrzucony on został z powodu "neprawdziwe informacje"?
Rak to nie gra w bierki - prosimy!

  pirx,  13/02/2012

"Jej szef w Nepalu leczył tam raka ziołami i innymi miksturami, praktycznie NA JEJ OCZACH." Ja wolałbym go zjeść. Ale jeśli dla nepalskich mnichów, to święte zwierzę. Trzeba uszanować inne wierzenia.
Ja ufam tradycyjnej medycynie. Reszta to szarlataneria. Najczęściej. W zasadzie- zawsze.

Dziękujemy za odpowiedź, lecz wybacz - ja nie pytałem w CO TY UFASZ, a CO WIESZ! Różnica delikatna...
Co więc wiesz?

  pirx,  13/02/2012

Ciekawe, czy zdajesz sobie sprawę z tego, ze ktoś może uwierzyć w brednie, które propagujesz i np zrezygnuje z chemioterapii. Operacji. Dwie znane mi działające metody leczenia tej choroby.I cudowna nepalska kuracja okaże się nieskuteczna. Witaminki niewystarczające. Czy niesprawdzone metody innych nawiedzonych, a łasych na szmal, znachorów okażą się nieskuteczne. I co wtedy?

Piszesz "brednie, które propagujesz i np zrezygnuje z chemioterapii. Operacji. Dwie znane mi działające metody leczenia tej choroby" - tzn. że Ty uważasz, iż obecny procent wyleczenia ludzi z raka to jest DZIAŁAJĄCA METODA?? Ludzie latają w kosmos, owszem, Discovery im wybuchło - to można nazwać "działającym systemem". Ale leczenie raka chemioterapią?? Leczenie objawów, a nie skutków??
Oczy ...  wyświetl więcej

  Elba,  13/02/2012

Trzeba nauczyć się brać we własne ręce odpowiedzialność za swoje zdrowie, zamiast szukać cudotwórców po stronie lekarzy albo uzdrowicieli. Gdy jest za późno, to już nikt i nic nie pomoże, wielkie pieniądze również. Lekarze nie nie są "wszechwiedzącymi bogami", a szarlatanów można spotakć i po jednej, i po drugiej stronie. Nie pozwólmy się zwodzić. Lekarze klasyczni dyskredytują uzdrowicieli i na o ...  wyświetl więcej

Prawda, Elba!
Niemniej tu mówimy o przypadku gdy chorowa jest już ujawniona - profilaktyka to już wtedy tylko prehistoria... :-/

  Elba,  13/02/2012

Tzw. rak nie jest chorobą tylko symptomem nadmiernie zanieczyszczonego organizmu. Jedyną skuteczną metodą jest oczyszczanie, czyli wyrzucenie tego całego gnoju z organizmu... Bez tego leczenie przypomina tylko szpachlowanie i malowanie karoserii samochodowej przeżartej przez rdzę... za jakiś czas fuszerka wylizie... dlatego np. taka metoda Gersona jest skuteczna, pod warunkiem, że się ją ściśle i ...  wyświetl więcej

  liwa,  13/02/2012

Oj ELBA, jaki wyniszczony oragnizm? Czy genetyczne uwarunkowania tez sa dla Ciebie "zardzewiala karoseria"? :)
Jakies dziwne slowa piszesz.

Masz rację, Elbo. Każda chemioterapia wyniszcza organizm. I racja z tym, że komórki rakowe atakują zanieczyszczony organizm, więc profilaktyka, odpowiednia dieta i oczyszczanie to podstawa, by dać organizmowi odporność immunologiczną i siłę do hamowania komórek rakowych przed rozrostem. Utrzymanie równowagi pomiędzy zakwaszeniem a zasadowością w organizmie jest kluczowe, a w przypadku choroby nowo ...  wyświetl więcej

  liwa,  13/02/2012

szkoda slow pani doktor Skalny Kw.
Herezje jakies...
Jak ktos sie "zna" na wszystkim, to znaczy, ze na niczym sie nie zna.
Moze zatrzymaj opinie na swojej poezji.

Liwa, przestań wojować na słowa. Wystarczy już tego co pokazałaś. Odpowiadałam Elbie, nie tobie. Nie znasz ani mnie, ani moich doświadczeń, a twój sarkazm w zwracaniu się do mnie, świadczy tylko o twoich niskich wibracjach. Nie jesteśmy z tej samej bajki, więc zaprzestań obrażania mnie pod każdym moim komentarzem.

  liwa,  13/02/2012

nauczylam sie od Ciebie wtracac swoje 3 grosze.
Glodnemu chleb na mysli...z tym obrazaniem.
Nie jestes autorytetem w zadnej dziedzinie, a na sile probujesz zaistniec przy kazdym temacie.
Ogarnij sie kobieto, bo to nudne staje sie, taka upierdliwosc.
no, wysoko wibrujesz.

Tu każdy wtrąca swoje trzy grosze, nie każdy jednak tak jak ty, usiłuje zdyskredytować wypowiedzi innych poprzez uwagi osobiste, a nie odniesione do tekstu komentarza... Ja jestem ogarnięta i rozgarnięta. Czytam, bo lubię i gdy mam coś do powiedzenia to piszę komentarz. To nie chęć zaistnienia, Liwo, bo ja istnieję już od dawna:))) Miłego wieczoru i w ramach porady Dr Skalnej, zaparz sobie herbatkę z melisy - wycisza...

  Elba,  13/02/2012

Dzięki Skalna! Piszę o tym, co wiem, bo sama osobiście przeszłam tę drogę w sposób naturalny... trwało to tylko miesiąc... i żaden włos mi z głowy nie spadł, straciłam tylko trochę na wadze...
W kwietniu minie 5 lat, gdy pożegnałam swego starego przyjaciela "R", by narodzić się z nową świadomością i nowym podejściem do życia... Co prawda nie tęsknię za nim, można by rzec, że nawet go unikam!

  liwa,  13/02/2012

wole kozlek lekarski i dziurawiec, bardziej wycisza a jednoczesnie relaksuje.
No prosze, nawet na ziolach sie znasz....
Jestes smieszna,

Dziurawiec i kozłek lekarski - popularna waleriana, nie są dla wszystkich zalecane, a melisa jest najbardziej bezpieczna. Dbam tylko o twoje bezpieczeństwo Liwo, a ty, jak zwykle szydzisz w wycieczce osobistej... Oj, nieładnie ;)

Tak myślałam, Elbo, że z doświadczenia piszesz...:)

  liwa,  13/02/2012

w swoim oku sie belki nie widzi a cudza idle, pod lasem dostrzega.
Swoich "wycieczek" osobistych nie widzisz?
Postrzeganie wybiorcze...
Chyba nie ma takiej osoby, zeby to ci uswiadomila, bo jak pisalam juz, jestes hermetycznie zamknieta na uwagi odnosnie twojej osoby.
Wszedzie cie pelno a to nie ladnie swiadczy, to nazywa sie upierdliwoscia.
Bywaj....
ps. o ziolach wiem prawie wszystko :) z tym akurat zle trafilas :) :)

  Elba,  13/02/2012

Sączysz jad @liwa jakbyś nie wiedziała, że wszystko, co wysyłasz wróci do Cię ze zwielokrotnioną siłą... Kto sieje wiatr, zbiera grad. Sami jesteśmy kowalem swego życia, a na kowadle zaś leżą nasze emocje, myśli, słowa... Co z nich wykujesz, to masz... i świadczy to o Tobie - jako kowalu.

Przestań już się wygłupiać, Liwo, i brnąć w tą ślepą alejkę nienawiści. To nie ja cię zaatakowałam osobistym przycinkiem, tylko ty, pod moim komentarzem skierowanym do Elby, rozpoczęłaś tę wymianę zdań. Daj sobie już spokój i bywaj...

Elbo, nie wszystkim, po doświadczeniach takich jak twoje, dane jest osiągnięcie wyższego zrozumienia... Choroba jest często znakiem, że należy się zatrzymać w pędzie i poświęcić czas i uwagę sobie, przewartościować dotychczasowe życie i działania. Gdy to przewartościowanie nastąpi i zrozumiemy, że jesteśmy sami sobie sterem, żaglem i okrętem, to wszystko się zmienia. Nie ulegamy wówczas manipulacj ...  wyświetl więcej

BINGO!

  liwa,  13/02/2012

to rzeczywiscie, jak grochem o sciane...

  Elba,  13/02/2012

To jest ta zasadnicza różnica efektu końcowego metody naturalnej - poprzez oczyszczenie ciała i umysłu, a metodą mechaniczno-chemiczno-radiacyjną powodującą oczyszczenie organizmu jako jego dezynfekcję (wyjałowienie) ze zwiększonym zatruciem umysłu (otumanieniem).
Wybór drogi zawsze należy do ciebie! Efektu końcowego także!

Liwa, znawczyni Biblii (przypowieść o drzazdze i belce w oku) się wypowiedziała, lecz czy wie, że w tej samej Księdze jest mowa "Jaką miarą sądzicie taką będziecie sądzeni"...? :-)
Pozdrawiam wszystkich leczonych i WY-leczonych z objęć Pana R. metodami nie-oficjalnymi!

Ano... różnica w efekcie końcowym - powiedziałbym kolosalna...

  liwa,  13/02/2012

a ty Jacku, jakim jestes znawca???

Czyż mnie to oceniać, Liwo? :-)

Liwo - wierząc w genetyczne uwarunkowania mające wpływ na raka, kopiujemy (po raz kolejny, w kółko Macieju) oficjalną "wiedzę" (czytaj: OPINIĘ) oficjalnej medycyny o nim. Rak to choroba metaboliczna - rób co chcesz. Naprawdę polecam poświęcenie 90 minut na (angielską wersję) dokumentu "Cancer is serious business" - wiedza i wnioski przyjdą same.
Pozdrawiam Cię

  pirx,  13/02/2012

Dałem się niepotrzebnie ponieść emocjom.

  Noemi*,  13/02/2012

Nie słyszałam, co prawda o metodzie wcierania krwi w skórę, ale znam metodę leczenia krwią, autohemoterapia zalicza się do terapii bodźcowych.Terapia ta polega na wstrzykiwaniu pacjentowi, głęboko w mięsień pośladkowy, niewielkiej ilości świeżo od niego pobranej krwi żylnej. Bezpośrednim celem, jaki można osiągnąć w autohemoterapii, jest wzmocnienie sił obronnych organizmu. Aktywność układu immuno ...  wyświetl więcej

  pirx,  13/02/2012

Usunąłem ten wpis. Ja tego nie wymyśliłem. Naprawdę słyszałem o czymś takim. Ale nie mogę sobie przypomnieć, choćby orientacyjnego czasu kiedy. Mogło to być nawet 20 lat temu. W google też nic nie znalazłem. gdyby to była metoda skuteczna, to pewnie byłaby znana. Dlatego postanowiłem jednak skasować ten wpis.

@pirx: To tak gwoli wyjaśnienia tych informacji z audycji radiowych. Metoda autohemoterapii jest bardzo stara, ale jeszcze 15 lat temu była w medycynie stosowana:)

  pirx,  13/02/2012

Wiem. Chodzi mi o to, że moja pamięć tej audycji jest zbyt mglista. A ty istotę sprawy opisałaś krócej i zręczniej, niż ja:)))

I bardzo dobrze, żeś się zreflektował! :-)
Powiedz jeszcze, czemu Ty tej "nauki" bronisz tak zaciekle jakby była jakąś religią, hmm? ;-) Fakty mówią same za siebie. Może podać Ci telefon do wspomnianej Pani Małgorzaty? Ona chętnie Ci opowie, Ty zapewne chętnie posłuchasz. I wilk, i owca będą cali. Chcesz?

Jacku, niektórzy nie uznają czyjegoś doświadczenia jako dowód i chyba można to uszanować, co?

Oczywiście, że tak! Niestety, rak na pozór nie jest matematyką i nie widać od razu, że 2+2 musi równać się 4. :-) Jednak wyniki dra Burzyńskiego nie są już tylko "doświadczeniem", więc tych nie można chyba odrzucić. Czy można?

  ,  14/02/2012

Wygląda na to, że można: http://nauka.newsweek.pl/burzy(...),1.html

Zajrzałem do Twojego linka. Oto co tam mówią: "...Problem w tym, że leków tych nie zarejestrował, a ich skuteczności – od prawie 40 lat – nigdy nie udowodniono. Jak to więc możliwe, że wciąż prowadzi działalność?"
OTO ODPOWIADAM CI JAK TO MOŻLIWE:
1. wypowiedź pochodzi od kogo? Ano od "lekarza onkologa". Czego taki "lekarz" był cale życie uczony? Że ma stosować TYLKO preparaty zaakce ...  wyświetl więcej

  liwa,  13/02/2012

Grozna forma raka, mam za soba operacje i chemioterapie. Minelo kilka lat. Gdyby nie chemia, moze bym juz tego nie pisala.
Nie wolno odradzac i namawiac do odrzucenia medycyny akademickiej. Nauka rozwija sie coraz bardziej i coraz wieksze robi postepy, w walce z rakiem tez.

Liwo, czy nie można było tak od razu?? :-)
Szacunek dla Twojego wyzdrowienia, jednak czemu profilaktyka lub inne udowodnione na ludziach metody (niestety - nieoficjalne) mają być zanegowane tylko dlatego, że w Twoim przypadku chemia podziałała?
Fakt, warto wiedzieć o obu terapiach, ale wiedzieć całą prawdę - czy wszystkim chemia pomogła? Co ona robi ze słabym organizmem? Niestety, na ...  wyświetl więcej

  ,  13/02/2012

Panie Jacku, jakbym tylko mógł to odrzuciłbym ten artykuł wielokrotnie, ponieważ jest on żerowaniem na ludzkim nieszczęściu i nadziei.
STOSUJ SOBIE PAN TEN SUPLEMENCIK NA WŁASNYM ZDROWIU, BO NIE TY BĘDZIESZ ZA TE OSOBY CIERPIAŁ I UMIERAŁ.
Dlaczego handlujący tymi suplementami nie wskażą jakichkolwiek dowodów na ich pozytywne działanie. Dajcie mi jakiekolwiek wiarygodne źródło, które ...  wyświetl więcej

Panie Viverti - dziękuję za komentarz i odpowiadam, w kolejności:
Dajcie mi jakiekolwiek wiarygodne źródło, które potwierdzi wyleczenie raka tym suplementem (dokumentacja lekarska wraz z opinią osób).
ODP: www.burzynskiclinic.com
Cancer is serious business - są tam i dokumentacje lekarskie, są tam też opinie osób, tysięcy osób (żywych!).
cdn

Pisze Pan "...sprzedaży SUPLEMENTU tzw. witaminy B17 określając go LEKIEM"
ODP.: a czym jest "lek"?
Czy jest czymś co działa, czy czymś co nosi taką nazwę, nadaną w obrębie pewnych kręgów?

B17 można spożywać ZA DARMO tam gdzie występuje - Pan nie musi tego kupować. Ja przynajmniej nie - jem kupowane morele - pestki mam za darmo. :-)
Dziękuję jednak za naświetlenie wątk

...  wyświetl więcej

Czy jeszcze coś pominąłem, Panie Viverti?

  ,  14/02/2012

Jacku, Ty nawet sam nie wiesz o czym piszesz.
Ale do rzeczy:
Co ma do suplementu tzw. witaminy B17 (amigdaliny) dr Burzyński?
Czy ja zanegowałem gdzieś dr Burzyńskiego, czy cały czas pisałem o suplemencie wit. B17?
Czy metoda leczenia dr Burzyńskiego polega na podawaniu wit. B17?
Mam wrażenie, że albo manipulujesz, albo może za mało dzisiaj pestek zjadłeś. ;)
...  wyświetl więcej

POWTÓRZĘ SIĘ, ALE TRUDNO:
Zajrzałem do Twojego linka. Oto co tam mówią: "...Problem w tym, że leków tych nie zarejestrował, a ich skuteczności – od prawie 40 lat – nigdy nie udowodniono. Jak to więc możliwe, że wciąż prowadzi działalność?"
OTO ODPOWIADAM CI JAK TO MOŻLIWE:
1. wypowiedź pochodzi od kogo? Ano od "lekarza onkologa". Czego taki "lekarz" był cale życie uczony? Że m ...  wyświetl więcej

Panie Viverti - aż mnie zatrzęsło! Jednak zanim siadłem do odpisania na nieporuszone jeszcze wątki, uspokoiłem się, hehe!
Do rzeczy: pisze Pan "propagandę medialną dr Burzyński opanował do perfekcji" - a czy obejrzał Pan polecany przeze mnie film dokumentalny i widział i słyszał Pan tam świadectwo tych osób, ponoć "ofiar" tego "szarlatana"???
Tak czy nie?

Panie Viverti i inni chorzy (czas przeszły, przyszły, teraźniejszy):
świetnie, że zamieścił Pan w/w linki - o niektórych sam nie wiedziałem, ponieważ mieszkam za granicą.
Jednak po ich obejrzeniu/przeczytaniu , poraziło mnie: CZY wypowiadające się sceptycznie o antineoplastonach RZECZYWIŚCIE wierzą w sprawiedliwość na tym świecie??
Poraziła mnie wypowiedź pana "konsultanta ds. ...  wyświetl więcej

Panie Viverti - jeśli brakuje argumentów, zaczynają się słowne przytyki. Ja rozumiem; znamy takie metody, ale one działają już tylko na "pokolenie" ZOMOwców - nie na ludzi cokolwiek oświeconych, okej?
A więc do rzeczy:
Oczywiście, że Burzyński nie ma nic wspólnego z B17 …bezpośrednio. Pośrednio jednak ma, i to bardzo dużo: oba podejścia "wyłączają" rakogenne mechanizmy. Chemia i radi ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska