Login lub e-mail Hasło   

Piwo współcześnie

Dla wielu z nas znaczenie słowa piwo odnosi się wyłącznie do żłopania. A jak jest faktycznie?
Wyświetlenia: 2.650 Zamieszczono 25/02/2012

Przeciętnie każdy polak pije 90 litrów piwa rocznie. Można powiedzieć, że przynajmniej każdy choć jeden raz w życiu zakosztował piwa. Nieco mniejsza liczba ludzi miała do czynienia także z piwami ciemnymi. Są także Ci, którzy pamiętają piwa z zamierzchłych czasów PRL, a także tacy, którzy piwo widzą jedynie na sklepowych wystawach. Są też i tacy, którzy potrafią sprzedać bloczki z opieki społecznej, by tylko zregenerować nieco "głoda". Piwo to więcej niż złocisty napój. Piwo może być bursztynowe, czerwone, zielone, niebieskie, o smaku śledzia, pizzy, a nawet z robakiem. Piwo może być także dolnej fermentacji, górnej fermentacji, fermentacji spontanicznej. Może być koncernowe, z browaru restauracyjnego lub nawet browaru regionalnego. Piwem możemy się delektować, jak i mówiąc kolokwialnie - urżnąć. Piwo może być traktowane jako zło oraz jako hobby. Może to być forma spędzania czasu lub czysty dodatek do spotkania towarzyskiego.

Czy zastanawialiście się jednak, ile piw jest na świecie? Albo chociaż w Polsce? Gdzie się podziały te uprawy chmielu, o których tyle słyszymy od naszych ojców oraz dziadków? Gdzie są te pola, o których można czytać w książkach? Czy Technologia zgwałciła także przemysł piwowarski? Alt, Witt, Porter, Stout, Lager, IPA, Grodziskie, Rauchbier, Marcowe, Schwarz... Czy komukolwiek znane są tak enigmatycznie brzmiące nazwy? Czym więc jest piwo, jak nie tylko zwykłym napojem lanym w knajpie `z kija`?

Otóż właśnie. Pod pojęciem "piwo" kryje się dużo więcej, niż by się mogło nam zdawać. Tu bowiem ze względu na smak, wyszczególnić można wiele podgatunków. W zależności, co kto lubi, można rzec. Jeden lubi rude, drugi blondynki, trzeci brunetki - gdyby chcieć przedstawić to w tak prosty sposób. A więc gdzie się podziały te rude i brunetki? Czyżby blondynki zawładnęły światem? A może to ten marketing? Ano właśnie. Niewielkie wymagania konsumenta sprawiły, że małe browary poupadały. Nowoczesne technologie z kolei wyparły tradycje (Mówi się, że tradycję ciężko wykorzenić. A co, gdy technologia zrobi małe szacher-macher? Krótko mówiąć - Bieda, przepadło). W chwili obecnej serwowane przez ogromne koncerny piwo jest warzone przy użyciu technologii HGB - Gdybyśmy chcieli oprzeć to na przykładzie, należałoby wyobrazić sobie zupkę instant oraz prawdziwą zupę gotowaną na wywarze wołowym. Jest subtelna różnica pomiędzy pięć minut w oczekiwaniu na zagotowanie się wody, a zupie, przy której się wystaliśmy, którą dopieszczaliśmy, którą doprawiliśmy według tradycyjnego, rodzinnego przepisu. Najlepszym tłumaczeniem w tejże sytuacji byłoby - Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma - Nic bardziej mylnego. To my, konsumenci, kształtujemy popyt na rynku, a producenci dopasowują do naszych potrzeb podaż. Takie są bowiem prawa rynku - inwestor znajdzie interes tam, gdzie coś ma rację bytu i faktycznie może się sprzedać.

W czym więc rzecz? Należy zacząć stąpać realnie po ziemi, traktować poważnie rzeczywistość. Nie sądzę, aby telewizor był na tyle wiarygodny, by czynić nas osobowościami autorytarnymi. Innymi słowy - ślepe posłuszeństwo naszym odbiornikom nie zawsze musi być zgodne z słusznością podejmowanych wyborów - Słuszność bowiem powinna leżeć po stronie naszych kubków smakowych. W imię zasady - Jedzmy kupę, miliony much nie może się mylić - Powinniśmy w końcu otrzeźwieć, bo to, że smakuje sąsiadowi, nie znaczy, że powinno smakować i nam. To jak gdy coś nam nie smakuje, nie powinniśmy tego żłopać, gdyż nienormalnym byłoby nieżłopanie. Winniśmy jednak szukać dalej, delektować się, stawiać poprzeczkę wyżej. To od nas zależy, co będziemy pić, nie dawajmy się więc poić.

Piwo nie powinno się kojarzyć bezpośrednio z markami. Człowiek powinien interpretować piwo z chmielem, słodem jęczmiennym, drożdżami piwowarskimi. W czym więc rzecz? W naszych wyborach! Powinniśmy stać się świadomymi konsumentami, kupować rozsądnie, pić ze smakiem. Powinniśmy stawiać poprzeczkę wyżej i wyżej, aniżeli ślepo wierzyć, że ten sam browar pity dziś smakuje identycznie, co pięć lat temu. Warto sięgać po piwa zagraniczne, po piwa z małych browarów, które starają się zrekonstruować tradycję oraz smak dawnych lat. Postawmy więc na piwo dobre - pijmy piwa regionalne!

Piwo regionalne jest to napój z małego browaru. Moce przerobowe takiego browaru są znacząco ograniczone. Zakup nowoczesnych technologii umożliwiających *PRODUKCJĘ* (przyjmując, że produkcja zastępuje warzenie) jest wręcz niemożliwy. Koszt instalacji nowoczesnej techniki przekracza znacząco budżet mini browarów. Dawniejejszy Browar Belgia próbujący wgryźć się w rynek piwem górnej fermentacji upadł za swoją innowacyjność. Pomysłodawcy, albo raczej ich chęć wyróżnienia się nie została doceniona, co sprawiło, że browar zwyczajnie upadł. Wszak smakiem piwo to odbiegało od reszty, anuż było zepsute? Niektórzy niestrawności zwalali winę na piwo, które wypito pierwszy raz w życiu, inni tworzyli szare teorie, że po piwie niepasteryzowanym brzuch boli. W ten oto sposób przyszło się zmagać właścicielom browarów z konsumentem przekupnym. Hipnotyzujący wizerunek telewizji kupuje nas za nasze pieniądze, które pakujemy w produkty zakupione każdej niedzieli w markecie. Pętla się zamyka, maszyna ruszyła i wcale nie zapowiada się na to, by kiedykolwiek miała się zatrzymać.

Pytanie - czy za sześćdziesiąt lat, gdy dzieci naszych dzieci dorosną, smak tradycji zostanie utarty przez gąsienice czołgu zwanego marketingiem? Czy pozwolimy na to, by wielkie koncerny manipulowały naszymi preferencjami i dostosowywały swe produkty do obecnie trwającego trendu? Ja już jestem świadomym konsumentem piwa, a wy?

Podobne artykuły


28
komentarze: 25 | wyświetlenia: 2805
20
komentarze: 9 | wyświetlenia: 3514
19
komentarze: 76 | wyświetlenia: 1960
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 3649
14
komentarze: 4 | wyświetlenia: 8002
17
komentarze: 7 | wyświetlenia: 67918
131
komentarze: 42 | wyświetlenia: 101833
13
komentarze: 11 | wyświetlenia: 55092
39
komentarze: 11 | wyświetlenia: 10122
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Browar olsztyński Kormoran i piwko Kormoran oraz Marcowe smakują najlepiej hej!!! Głosuję :D

Ja z Kormorana bardzo lubię Warmiaka, ostatnio wyszło też rewelacyjne piwko Świąteczne. Wszystkim gorąco polecam. I choć święta już dawno minęły... Możemy wciąż do nich wracać - Nie kojarzyć ze śniegami, choć jest to piwo ciemne! Po prostu bomba. Pan Mirek ma słuszność absolutną :-)

Jaki ja tam pan. Mirek jestem :D

  Bar_ka  (www),  26/02/2012

Grodziskie pamiętam, miałam wielkie kłopoty aby nalać je do szklanki tak się pieniło:)
Pamiętam także EB, którego już nie ma. Pamiętam ciemne piwo wyrabiane przez ojca na podpiwku ( chyba się to tak jakoś nazywało). Nadal jestem piwoszem, preferencji jednak nie zdradzę.

  belfegor,  26/02/2012

Też pamiętam EB - jedno z najlepszych piw jakie piłem. Podobno nadal jest produkowane, ale wyłącznie na eksport.
Znasz kogoś z Elbląga? ;)

  Bar_ka  (www),  26/02/2012

Znam ☺

Nie wiem, czy Specjal to nie dawne EB czasem :)

  Bar_ka  (www),  27/02/2012

Jakiś czas produkował je EB browar w Braniewie http://wiadomosci.gazeta.pl/kr(...)03.html
http://pl.wikipedia.org/wiki/E(...)piwo%29
Nie wiem jak jest obecnie.

Piłem Specjal w ubiegłym roku (czarny i zielony) świeżutki - prawie prosto z taśmy.
Bardzo dobre, ale to nie jest EB.
PS
Trochę wspomnień: http://biznes.onet.pl/piwa-kto(...)galeria

EB można kupić za granicą, m. in. w Anglii czy Szwajcarii, ale żeby to aż tam trzeba było jechać...!?

  Marcin P,  26/02/2012

Od lat mieszkam w UK i jak właśnie policzyłem, wypijam ok 300 L piwa rocznie! Głównie ale, stout i irlandzki Guinness. Ciemne, tradycyjne piwa są aromatyczne, pełne smaku i..... zbawiennie wpływają na zdrowie ;)
W Polsce jedno z najlepszych piw jakie piłem to Królewskie niepasteryzowane i lubelska Perła Chmielowa :)

I oto prawdziwy znawca tematu:))

Też słyszałem, że piwa ciemne są zdrowsze - ponoć coś na zasadzie czerwonego wina.

  belfegor,  27/02/2012

Zanim polski rynek piwa opanowały międzynarodowe koncerny, to najważniejszą informacją na etykiecie była zawartość EKSTRAKTU. Piwo pełne miało 12% ekstraktu, a lekkie 10%. Dla piwosza to jest najważniejsza informacja!
Dziś najważniejsza informacja na etykiecie, to zawartość alkoholu, bo marketingowiec w kompanii piwowarskiej uznał, że dla większości klientów najważniejsze jest, aby szybko s ...  wyświetl więcej

A ja czytam etykietki... i staram się kupować piwa niepasteryzowane, z lokalnych browarów... Ale o tej żółci to nie wiedziałam...

  belfegor,  27/02/2012

Niby browary zaprzeczają:
http://www.strefabiznesu.echod(...)54.html
Czy ktoś kupiłby piwo z browaru, który przyznałby się do takiego procederu? Więc się nie przyznają.

Piwo można wzmocnić także syropem maltozowym. Ale fakt - 10% alkoholu to naprawdę mózgotrzep i do dziś nie mogę wyjść z podziwu jak takie piwo może kosztować tylko 2zł. Ale teraz Belfegor mam kontrargument. Piwa Belgijskie (między innymi Trapistów) osiągają nawet pulę 9-10% alkoholu. Są po prostu refermentowane.

W krajach o wysokiej kulturze piwnej klasyfikuje się piwo wg zawartości ekstraktu:
Niemcy
- Einfachbier (piwo zwykłe do 6,9% ekstraktu)
- Schankbier (piwo wyszynkowe od 7,0% do 10,9% ekstraktu)
- Vollbier (piwo pełne od 11,0% do 15,9% ekstraktu)
- Starkbier (piwo mocne o zawartości ekstraktu od 16,0%)
Czechy
- lehké pivo (lekkie ekstrakt do 7,99%) ...  wyświetl więcej

Aaa, jeszcze jedno. :-D Nigdy byście nie zgadli, kto jest jednym z odbiorców skrobi ziemniaczanej, ale też proponuję nieco powęszyć :-))))

  Bar_ka  (www),  28/02/2012

Ha ha ha
http://wklejtekst.pl/piwo
Przestroga dla piwoszy :)

I owszem, podobnież są te hormony w piwach koncernowych. Mnie piersi nie urosły jeszcze :-D a piję długi, długi czas.

A tak poza tym, to "badania nie będą kontynuowane" - ten tekst budzi wątpliwość :-)

Ja też bardzo lubię piwo. Pijam od kilku lat i to w różnych krajach i różne gatunki. Pamiętam z jednych wakacji małe (0,33 l) puszki biało-zielonej Bavarii. Ale ii tak polskie piwa są dla mnie najsmaczniejsze. Niestety rzeczywiście coraz trudniej dostać lokalne, prawdziwe piwo. Bardzo lubię nowości, które są najczęściej seriami limitowanymi...I tak np. Złoty Żubr czy Redss Cranberry niedługo zejdą ...  wyświetl więcej

Marcinie p, chyba mało polskich piw piłeś, skoro najbardziej lubisz te dwa, które wymieniłeś.
Spróbuj produktów z ambera, ciechana, lub małych browarów warmińsko-mazurskich, wtedy poznasz smak prawdziwego piwa.

I jeszcze co do Guinnessa, wg mnie do picia nadaje się jedynie extra stout, bo np draugh to jak dla mnie porażka, smakuje jak brudna woda.

Ale to nie marka piwa, a podgatunek :P Ale na rynku jest sporo... Kolega nie wspomniał także o "dwóch piwach", jakie pił i... Nie da się ukryć, wiele polskich jak i zagranicznych piw pozostawia sobie wiele do życzenia.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska