Login lub e-mail Hasło   

„Bo do tanga trzeba dwojga”

I jest! Nareszcie mamy naszego księcia z bajki albo tytułową księżniczkę, tylko co dalej?
Wyświetlenia: 1.512 Zamieszczono 28/02/2012

Każdy z nas ma jakieś doświadczenia w tej kruchej materii. Każdy ma zdanie na temat tego jak powinny

wyglądać dobre związki, takie udane, w których nigdy nie padają słowa żalu czy niezadowolenia.

Związki idealne.

 

A teraz do rzeczy. Nie ma czegoś takiego jak związek idealny.

Bo?  Bo tak. Ja nie jestem idealna, Ty nie jesteś idealny, on nie jest, ona nie jest i żeby było ciekawiej- nie będzie. Nigdy.

Ale…

Nie ma ale. Każdy z nas jest inny, każdy ma wady. Wiem, brzmi jak frazes, bo przecież wychowani na klasyce literatury wiemy,

że miłość idealna istnieje. I takiej szukamy.

 

…znajdujemy! Jest. Idylla. Ja i On, ona i ja. Świat należy do nas. Pojawiają się pierwsze problemy,

pierwsze wierzchołki góry lodowej, ale płyniemy dalej, nieświadomi nadchodzącej tragedii.

 

Nie bez kozery ktoś powiedział kiedyś, że aby być razem trzeba nauczyć się kłócić. Umiejętność kłócenia się,

a w rezultacie wybaczania sobie i godzenia się to kluczowa umiejętność.

 

Zupełnie jak w tańcu. On prowadzi. Ale tylko wtedy, gdy ona podąża za jego ruchem. Kiedy spajają się w jedność.

Pomimo różnych kroków, utrzymują jedno tempo i charakter tańca. Pełna miłości rumba w każdej chwili może zamienić się w pełne pasji tango.

 

A co do godzenia się to po pierwszej kłótni wiesz, które z Was prędzej przyzna się do winy – niekoniecznie będąc winne.

A które zacietrzewi się w swojej złości i dumnie uniesie ogon, czekając na przeprosiny.

 

Bycie we dwoje to praca. A jak wiadomo nie każdy lubi się przemęczać. To kompromisy, ale są ludzie, którzy na nie,nie przystają. Bycie razem to czasami przetłumaczenie własnej „zajebistości”, żeby poszła się przejść,

bo chcesz porozmawiać z partnerem/ partnerką bez wybujałego ego.  Zdarza się, że posłucha wtedy to się nazywa dialog.  

 

A tych życzę Wam i sobie jak najwięcej.

 

 

Podobne artykuły


17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1613
15
komentarze: 60 | wyświetlenia: 919
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1193
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 772
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 465
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1038
13
komentarze: 62 | wyświetlenia: 789
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 588
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 737
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 726
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 509
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 998
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 1126
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Nawet napisano książkę "Uczciwa Kłótnia Małżeńska"... autor mi z pamięci wyleciał... ;)
ale wujek google z pomocą pospieszył -Fischaleck Fritz...

  erin,  28/02/2012

Właśnie- uczciwa:) Choć wiadomo, że czasami pomimo wszystko chce się być górą:)

Wiele lat temu słyszałam sposób pewnego małżeństwa na poważne kłótnie. Gdy jedno się zacietrzewiło na amen, drugie pytało: "Wolisz mieć rację czy męża/żonę?"... Może komuś się przyda...

  jotko49,  28/02/2012

:)))

  hussair  (www),  28/02/2012

Fajnie napisane, myślę podobnie. :)

"Zajebistość", wypad :)

  erin,  28/02/2012

Hehe wypad,wypad, ale ona tak chętnie wraca:P
TM- fajnie mieć i jedno i drugie:P

Dla nich to nie był kontrargument, a jedynie znak, że sprawa jest zbyt błaha, by się o to kłócić.

  Robert_ja  (www),  29/02/2012

Bo do tanga trzeba dwojga, nie trojga ani nie jednego/jednej tylko właśnie dwojga ;)

hm. nie ma tego drugiego do tańca życia. milknę, choć przekaz dobry;)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska