Login lub e-mail Hasło   

Postprzemyślenia prealkoholika

Muszę przestać pić. Albo chociaż pić mniej.
Wyświetlenia: 991 Zamieszczono 04/03/2012

Muszę przestać pić. Albo chociaż pić mniej.

Ale czy można pić mniej? Przecież zawsze trzeba wypić przynajmniej to jedno piwo. A przecież jedno piwo to zawsze pierwsze piwo. A pierwsze bo nigdy nie ostatnie.

Nie, nie mogę pić wcale.
Tylko jaki wtedy będę mieć pretekst dla siebie żeby gdzieś wyjść i jaki pretekst dla innych żeby ich wywabić i nasycić swój towarzyski głód?
Czy wszystko  co jest u mnie związane z odpoczynkiem i towarzyskością musi mieć chmielowy posmak czy mi się już tak tylko wydaje od tego nadmiaru jakim spływa każda kolejna butelka do mojego gardła? 
Pewnie nie, choć jak dotąd tak bywało. 

Muszę sobie znaleźć jakieś angażujące zajęcie. Coś co by mnie pochłonęło, zaciekawiło na tyle, że nie miałbym ochoty myśleć o piwie, bo miałbym lepsze rzeczy do roboty. Tylko co ja sobie wymyślę, skoro przez tyle czasu piwo było najlepszym sposobem spędzania czasu? Właściwie to piwo jest najlepszym sposobem spędzania czasu od czasu otwarcia pierwszego do skończenia ostatniego, a potem się już tylko żałuje. Pozorne jest dobro piwa.
Ale za to ta lekkość jaką ono daje.. A wszystko inne jakoś podejrzanie pachnie mi obowiązkiem, a obowiązki są zawsze ciężkie, bo mają w sobie coś z przymusu, a nikt nie lubi gdy go do czegoś przymuszać.
Muszę znaleźć sobie coś co daje lekkość, choć trochę porównywalną z tą jaką daje piwo. Coś co pozwoli mi wywołać w sobie przynajmniej subtelne odurzenie i uzależnić mnie..
 

Podobne artykuły


13
komentarze: 49 | wyświetlenia: 1293
12
komentarze: 25 | wyświetlenia: 2073
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1425
12
komentarze: 9 | wyświetlenia: 1624
12
komentarze: 68 | wyświetlenia: 1025
12
komentarze: 93 | wyświetlenia: 795
11
komentarze: 72 | wyświetlenia: 800
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 1529
11
komentarze: 31 | wyświetlenia: 2138
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 1033
11
komentarze: 9 | wyświetlenia: 510
11
komentarze: 17 | wyświetlenia: 978
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 456
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Hahaha:) Proponuję żonę. Skutecznie wyleczy... z wyrzutów sumienia, że się piło, czy za dużo się wypiło... jedyne co w głowie zostanie to "warto było":P

  arhat  (www),  04/03/2012

Że niby przejść od koszmaru do piekła?

Aż się boję odpowiadać, biorąc pod uwagę, że jedyną grupą jaką wybrałeś jest NLP:P No ale, jest ryzyko jest zabawa:P
To coś w ten deseń:
Lekarz do pacjenta:
- Nie wolno panu palić papierosów , pić alkoholu i kawy. Musi pan cały czas stosować surową dietę, żadnych tłuszczy, skrobi i węglowodanów. Ze względu na serce, proszę zaprzestać uprawiania seksu. No i najważniejsze... więcej radości z życia mój drogi, więcej radości z życia!

Na jednych działa wizja piwnego brzuszyska...hehe... ale rzeczywiście, żona to chyba najlepsze wyjście - TM dobrze radzi...oj!

  arhat  (www),  05/03/2012

Mówicie, że z deszczu pod rynnę. Ładnie, ładnie mi tu radzicie :p

Widać moja porada w gusta nie trafiła komuś... znowu na cenzurowanej czerwieni jestem:)))

Arhat, jeśli pobędziesz tu trochę, to załapiesz, kto ci ożenek doradzał:P Jeśli byś jednak był tak zasadniczy jak Teresa, to weź proszę pod uwagę, że żartujemy z SK:) Powodzenia w odkrywaniu świata:)

Uhm... nasz humor jest nieszkodliwy, doprawdy... jest raczej wyrazem akceptacji, a ty widać masz poczucie humoru, Arhat:)))
Nawet bym oddała głos na twój artykuł, ale taki jakiś przykrótki... napisz cosik więcej, albo rozbuduj o swoje dalsze rozważania nad pomysłem na życie bez piwa... Co?

Popieram Skalną. Dwa akapity jeszcze i masz mój głos:)

No... włącz opcję edycji i do dzieła, zauważając, że masz wsparcie, bo widzimy potencjał:)))

Muszę się zgodzić z dziewczynami, ale masz mój głos na zachętę :)

  arhat  (www),  04/03/2012

Czarownikiem nie jestem pomimo NLP :)
Lekarz powiedział pacjentowi, że nie wolno mu niczego robić, co by było ponad życie będące wegetacją.
A gdyby mieć żonę, to wtedy człowiek będzie wspominał pijatyki z uśmiechem na twarzy, bo teraz ma gorzej?

Wtedy piwo ma smak wolności:) Podobno:P

  arhat  (www),  04/03/2012

Cóż, na pewno nie ożenię się specjalnie po to, żeby sprawdzić. Zaufam na słowo :P

  Remter,  05/03/2012

To nie jest czas na zakładanie rodzin, kiedy samemu niejednokrotnie ciężko jest się utrzymać, do tego dochodzą kwestie psychicznego nastawienia na odbiór drugiej strony, jej wymagania , jej znoszenie i zaspakajanie .. to udręka .. wpierw zbuduj sam siebie .. jest takie prawo jakie się spełnia w życiu ; podobne przyciąga podobne .. dzisiaj przyciągniesz sam siebie z kłopotami takimi samymi .. uniesiesz podwójny ciężar ?

  arhat  (www),  05/03/2012

No ja mam raptem 22 lata. To w dzisiejszych czasach zdecydowanie za wcześnie na małżeństwo. Lepiej jeszcze jakiś czas popracować nad sobą.

To i na takie ilości piwa za wcześnie... o rany, chłopie, może sporty ekstremalne uprawiaj, wówczas, żeby być w formie, spędzałbyś czas na siłowni, w basenie i zgrupowaniach survivalowych :)))

  Remter,  05/03/2012

I trzymaj się tej mądrości - ona jest Twoim światłem ..

  arhat  (www),  05/03/2012

Nie, nie, ja już sobie uroiłem nową rzecz do roboty. Postaram się jej trzymać. Ogólnie to pomocy aż tak bardzo nie potrzebuję, mi się zdaje, ale dziękuję za dobre słowa.

  Remter,  04/03/2012

Dla trzeźwego - jeden kieliszek jest za dużo.. natomiast dla pijanego nawet 100 to mało -- wybór należy podjąć po męsku ..a to będzie oznaczać jedno - pokonanie strachu przed życiem.. pokonanie hedonizmu.. to nic , ze to ciężko , lecz i cel obrany w życiu nie jest łatwo zdobyć - tym bardziej cieszą drobiazgi osiągane na drodze do niego .POWODZENIA..

  arhat  (www),  04/03/2012

Jest pewnie tak jak Pani mówi, a ja z czasem znajdę sobie zajęcie, które dawałoby przyjemność, może trochę inną niż piwo, ale nadal przyjemną.

  Remter,  04/03/2012

Zajęcie , które pokochasz - które da ci moc rozwoju, co za tym idzie i radości, niekoniecznie muszą to być dobra materialne, może to być kunszt poznania cudownej osoby jaka w Tobie samym mieszka , która rozpocznie swój własny szlif , tak głęboko - iż przewartościujesz swoje własne życie. Bo czymże jest napój podobny do herbaty ?
Zacznij od malutkich kroczków - wierząc w to , że uda ci się . ...  wyświetl więcej

  arhat  (www),  04/03/2012

Optymistycznie nastrajające te Pani słowa. Przyjemnie się je czyta. Mam nadzieję, że ów optymizm i przyjemność będą mi towarzyszyć w poszukiwaniu odpowiedniego zajęcia. Dziękuję.

  arhat  (www),  05/03/2012

Żadna rade nie sprawi, że się teraz ożenię. O nie, nie. Może kiedyś przyjdzie czas na to, ale nie dziś. To już broń za grubego kalibru. Żeby zaprzestać picia piwek ożenić się... :P

Jednak dobrze wyczułam, łapiesz:P Hmm... to może w drugą stronę, jak nie przestaniesz pić, to będziesz musiał się ożenić...?:P
Jeśli zdążę do wieczora, wrzucę coś specjalnie dla ciebie na Eiobę:)
Pozdrawiam:)

Mini, tylko do działu "rozrywka" - pamiętaj:)))

Od jakiegoś czasu się staram tylko ten dział okupować:P

Mini, ktoś grasuje po naszych komentarzach... a Oculus o sitwiach mówi, czy i o tej myślał również?

To jeszcze się nie przyzwyczaiłaś?:P Zawsze znajdzie się ktoś, komu jest pod górkę i inaczej odreagować nie potrafi:)

Wiesz, ta czerwień to mi nawet odpowiada - wzmacnia kolor czerwono pomarańczowy mojej aury :)))

  hussair  (www),  05/03/2012

Nieźle! :)

  arhat  (www),  05/03/2012

Ale że z czym nieźle?

  hussair  (www),  05/03/2012

Z poczuciem humoru, ironią, radością życia, stylem, inteligencją... ot, moje klimaty, grabulka! Nieźle - czytaj SUPER.

  arhat  (www),  05/03/2012

Dzięki, aczkolwiek to chyba aż za duża pochwała dla mnie prozaika laika ;)

  hussair  (www),  05/03/2012

Ee. ;))

  arhat  (www),  05/03/2012

Nie dam się. A to nie rozrywka tylko antyrozrywka, że jak nie przestaniesz pić, to będziesz musiał się ożenić. O zgrozo, ależ ten świat okrutny :P

Eeee... Wypić sobie można, tylko należy zainstalować sobie lampkę, która zaświeci się, gdy wystarczy. Jest jeszcze jeden sposób, ale nie na każdego działa. Raz trzeba się tak spić, żeby przez parę dni leczyć mega kaca. Później dwa razy się zastanowisz czy wypić jeszcze jedno piwo :)

  Amicus,  09/03/2012

Ten sposób... testowałaś na sobie? :)))

A żebyś wiedział. Na mnie zadziałało i na moją młodszą siostrę również :)))

  Amicus,  09/03/2012

Nokiaasiu! Młodszą siostrę? Rozpijanie nieletnich jest karalne! ;)))

To, że jest młodsza, nie znaczy, że nieletnia :))) Chyba lepiej, że nawaliła się w domu, gdzie nic jej nie groziło, niż w jakiejś knajpie niewiadomo z kim :)

  Amicus,  09/03/2012

Nno... z tymi knajpami to rację masz.
Ech, młodości moja durna...
;)

Niestety nie popieram takich akcji, pewnie dlatego, że widziałam jak wygląda zatrucie alkoholowe. Nie jest to przyjemny widok, a próby zaciągnięcia delikwenta do lekarza spełzały na niczym... Dobrze, że żyje:/
Fakt faktem, "pić to trzeba umić":P

Pić trza umieć, ale żeby umieć trza wiedzieć ile można wypić, żeby głupot nie robić. A do tego trzeba co najmniej raz przeholować.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska