Login lub e-mail Hasło   

Szczepienia - dowód ostateczny.

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://zdrowieikondycja.blogspot.com/201(...)ny.html
Kolejny raz dotknę tematu szczepień. Nie robię tego po raz pierwszy i tak długo jak w tym temacie będą pojawiały się nowe fakty i informacje, będę go poruszał.
Wyświetlenia: 2.421 Zamieszczono 04/03/2012
Kolejny raz dotknę tematu szczepień. Nie robię tego po raz pierwszy i tak długo jak ten temat będzie aktualny i będą w jego zakresie pojawiały się nowe fakty i informacje, będę go poruszał. Kolejny też raz przypomnę, że to wszystko co tu napiszę ma na celu jedynie spowodowanie że czytelniku zaczniesz sam szukać, sam sprawdzać informacje i fakty zamiast ślepo wierzyć autorytetom. Bo tak się składa, że ostatnimi czasy tak często autorytety w kilku profesjach (w tym również lekarze) słyszeli że mają patent i wyłączność na rację, że w końcu w to uwierzyli. Proszę mnie zrozumieć prawidłowo, nie próbuję nikogo obrażać, jednie próbuję ukazać aktualne zależności między władzą, znaczną częścią lekarzy a koncernami farmaceutycznymi, które to obracają tak ogromnymi pieniędzmi, że czasami trudno w to uwierzyć. Dzięki posiadanym środkom potrafią i są w stanie przekonać niemal każdego o słuszności swoich zachowań (jeśli o koncernie można mówić jak o osobie).
źródło zdjęcia: http://wolnemedia.net/zdrowie/dzieci-nieszczepione-sa-zdrowsze-niz-szczepione
Na szczęście istnieje internet, dzięki któremu jest możliwość obiegu niewygodnych informacji, dzięki którym jesteśmy w stanie wyswobodzić się z mentalnego reżimu jaki „zaszczepiany” jest do naszej świadomości przez koncerny oraz media mainstreamowe, żyjące między innymi ze środków przeznaczanych przez tych pierwszych na reklamę. W tytule tego tekstu wspomniałem o dowodzie ostatecznym. Pytanie brzmi dowodzie na co? I znów zamiast sugerować czego poniższa treść będzie dowodziła, interpretację pozostawię Tobie drogi czytelniku.

Parokrotnie wspominałem w tym co piszę, że od dłuższego czasu przestałem korzystać z informacji przekazywanych przez media głównego nurtu. Natomiast wszystko to czego chcę się dowiedzieć sam szukam w internecie a następnie staram się to weryfikować zanim przyjmę do wiadomości. Właśnie dlatego od czasu do czasu zaglądam również na stronę wolnemedia.pl. Jest to portal który sprzeciwia się cenzurze, tendencyjnym komentarzom dziennikarskim towarzyszącym newsom, tematom tabu, propagandzie i dezinformacji, jak sami o sobie piszą. Nie podlizują się też żadnym politykom, władzy, kościołom, koncernom, wszelkim organizacjom i innym źródłom nacisku. Uważają, że społeczeństwo ma prawo znać prawdę o świecie i nie powinno być „chronione” przed niewygodnymi, niepoprawnymi politycznie, obyczajowo lub społecznie informacjami.

Ostatnio od znajomej dostałem link do filmu „Nieszczepione dzieci są zdrowsze”, który można znaleźć na YouTube, a w który to jest wywiadem przeprowadzonym z Angeliką Kögel-Schauz. I gdy niemal jednocześnie trafiłem na artykuł Marii Sobolewskiej na wolnychmediach.pl opowiadający o tym filmie, postanowiłem go obejrzeć i napisać na jego temat. Najpierw może kilka słów wstępu. Instytut Roberta Kocha bardzo dokładnie (w moim rozumieniu jest to niemiecki odpowiednik naszego NFZu), rzetelnie i z zachowaniem wszelkich wymogów dotyczących badań statystycznych i naukowych przebadał w Niemczech reprezentatywną grupę 18 tysięcy dzieci i młodzieży.
W ramach tych badań uzyskano 1500 danych na temat każdego dziecka, dzięki czemu uzyskano obiektywny obraz stanu ich zdrowia. W ramach tych badań została objęta również tematyka szczepień, jednakże oficjalnie wyniki nie brały pod uwagę powiązań między zdrowiem dzieci a szczepieniami. Dotychczas nigdy nie udostępniano nieprzetworzonych danych, ale tym razem umożliwiono ich zakup za 90 euro. Kupiła je właśnie Angelika Kögel-Schauz, która jest informatykiem i sama dokonała obliczeń oraz porównania stanu zdrowia dzieci szczepionych i nieszczepionych. Zanim przejdę do moich spostrzeżeń na ten temat, pozwolę sobie zaprosić wszystkich do samodzielnego obejrzenia tego filmu
Proszę zapoznać się z tym filmem pt: 

Nieszczepione dzieci są zdrowsze - teraz jest to oficjalnie!

Myślę, że bez sensu jest powtarzać informacje zawarte w filmie. Moim skromnym zdaniem nie można już w tej kwestii nic dodać ani nic ująć. Oczywiście zdaję sobie w pełni sprawę, że i tak podniosą się głosy i zarzuty że wyniki badań Angeliki Kögel-Schauz są ich zdaniem nie miarodajne. Ale jeśli tak to pozwolę się zapytać – co się musi jeszcze wydarzyć by wreszcie ludzie przejrzeli na oczy i zaczęli samodzielnie myśleć, sprawdzać, zastanawiać się i co najważniejsze brać odpowiedzialność za swoje życie i zdrowie we własne ręce. Powiem teraz przewrotnie, że być może trochę szkoda że nie doszło do masowych szczepień zakończonych masowym umieraniem szczepionych ludzi, bo gdyby do tego doszło to może w końcu ludzie by się ruszyli i zrobili porządek z koncernami odpowiedzialnymi za powolne przerabianie nas i co ważniejsze naszych dzieci w jednostki nabywające leki.
W świetle informacji z powyższego filmu łatwo zrozumieć, dlaczego znaczna większość dzieci ciągle choruje, łapie przeziębienia, ma alergie, ma problemy z kręgosłupem, podczas gdy dzieci niezaszczepione swobodnie się rozwijają i są po prostu zdrowe. Jedyne co mi trudno zrozumieć to fakt, że rodzice dzieci szczepionych często tak bardzo są skłonni bronić interesów koncernów szczepionkowych, które w końcu przecież trują ich własne dzieci. Jedyne rozsądne wyjaśnienie jakie znajduję na wytłumaczenie tego zjawiska to fakt, że choć uważamy się za w pełni logiczne istoty, tak naprawdę logicznie (choć w przypadku szczepień często jest to irracjonalne) staramy się udowodnić słuszność naszych emocjonalnych poczynań.
 
To co mnie osobiście najbardziej irytuje, to fakt, że pomimo iż żyjemy w wolnym, cywilizowanym kraju, w którym zgodnie z konstytucją wszyscy jesteśmy wolni, w kwestii szczepień jesteśmy całkowicie ubezwłasnowolnieni. Pozwólcie, że wyjaśnię to z pomocą zasłyszanej kiedyś takiej o to historii. Podczas poważnej rozmowy w sanepidzie ojciec nie szczepionego dziecka, bombardowany jest przez panie tam pracujące argumentami. Jeden z nich (dość często powielany) brzmi mniej więcej tak: a co jeśli dziecko zachoruje na chorobę na którą mogło zostać zaszczepione i coś się jemu stanie? Kto wtedy weźmie za to odpowiedzialność? Odpowiedź ojca dziecka jest jednoznaczna: ja wezmę tą odpowiedzialność. Jednakże zadał on odwrócone pytanie z powrotem: a co jeśli dziecku po szczepieniu coś się stanie i poważnie zachoruje? Kto wtedy weźmie za to odpowiedzialność? Odpowiedź jaką usłyszał brzmiała mniej więcej tak: no jak to kto? Przecież to pan jest ojcem dziecka.
 
Powyższa historia niemal do złudzenia przypomina niedawną aferę ze świńska grypą w tle, kiedy to starano się przekonać do zakupu szczepionek, jednocześnie zwalając całą odpowiedzialność za ich podanie na państwo. I tylko dzięki rozsądkowi ówczesnej minister zdrowia udało się naszemu państwu nie wtopić grubych miliardów złotych w świński szczepionkowy bajzel, który śmierdział z daleka niczym najgorszej jakości chlew. Udało się nam nie wtopić i to podwójnie, ponieważ raz byśmy zapłacili ciężkie pieniądze za same szczepionki a drugi raz albo poszły by pieniądze na odszkodowania dla zaszczepionych albo tak jak się to stało w innych krajach europy, poszły by ogromne pieniądze na utylizację tego szczepionkowego świństwa. Bo przecież wylanie tego do kanalizacji grozi poważnym skażeniem środowiska. Za to dla naszego organizmu jest zupełnie bezpieczne!
 
Tak więc szczepienia są obowiązkowe, unikać ich nie można ale bez względu na to czy szczepienie się odbędzie czy nie cała odpowiedzialność spada na rodziców. Pytam się więc jaka to wolność skoro nie daje się rodzicom dokonać samodzielnego wyboru a ewentualne konsekwencje, niejednokrotnie ciągnące się do końca życia spadają na rodziców? Jaka to wolność? Bo przecież szczepienie jest zabiegiem medycznym i jednocześnie naruszeniem ciała, czyli naruszeniem nietykalności cielesnej. I aby lekarz nie został pociągnięty do odpowiedzialności karnej w przypadku jakichkolwiek komplikacji zdrowotnych, pacjent musi wyrazić skuteczną zgodę na szczepienie. W takiej sytuacji na lekarzu ciąży obowiązek poinformowania pacjenta bardzo dokładnie i szczegółowo o wszelkich za i przeciw, w tym również o możliwych skutkach ubocznych, włącznie z tymi rzadko występującymi. A na koniec powinien się jeszcze upewnić się, że pacjent dobrze zrozumiał przekazane jemu informacje. Jednakże cały problem tkwi w tym, że lekarzowi nie płaci się za czas poświęcony na wyjaśnienia, natomiast płaci się premię za skuteczne doprowadzenie do zaszczepienia. Jeśli dobrze poinformowany pacjent odmówił by szczepienia, wtedy lekarz nie dostałby ani grosza.
 
Ale czego tu się dziwić, że tak funkcjonuje cały ten system, skoro w Rzeczpospolitej (numer z 29.12.2011 roku) w artykule Magdaleny Lemańskiej pt: „Histeria na zamówienie firm”, możemy przeczytać: „Danych na temat, ile firmy farmaceutyczne wydają obecnie na działania lobbingowe, nie ma. Tygodnik „Wprost” podawał sześć lat temu, że według raportu amerykańskiego farmakologa Josepha DiMasi te wydatki sięgały 2 miliardów złotych. Zdaniem ekspertów ta kwota raczej się nie zmniejszyła. Nikt nie chce mówić oficjalnie, w jakiej ilości, jak i dokąd trafiają te pieniądze. … Agencje PR mogą również na zlecenie producenta np. pokazać dane, że leczenie pacjenta nawet drogimi lekami i tak jest w konsekwencji mniej kosztowne niż zaniechanie leczenia tym środkiem. A nieoficjalnie może się zdarzyć, że są robione różne rzeczy. .. Różne rzeczy to naciski na środowisko dziennikarzy. Chodzi o to, by przedstawić problem firm wynikające np. ze spadku sprzedaży jako potencjalną stratę pacjentów.

I właśnie takie zachowania od jakiegoś czasu obserwuję. Gdy wyszczepialność dzieci zaczęła spadać momentalnie prawie we wszystkich gazetach (bo czasopismami ciężko je nazwać, jak co druga strona to reklama jakiegoś produktu firmy farmaceutycznej a znaczna część tekstów pisana jest w pełni na zamówienie firm reklamujących tam produkty) zaczynają się pojawiać zajawki o tym jakie to szczepienia są bezpieczne a wręcz zbawienne a jednocześnie ile to ogromnych zagrożeń, wirusów i bakterii czyha na nasze pociechy. Dlatego właśnie staram się stwarzać przeciw wagę dla nachalnych peonów wychwalających szczepienie i pragnę informować innych o tym by mieli możliwość i szansę zacząć samodzielnie myśleć. I co najważniejsze, by wreszcie dano nam wszystkim możliwość samodzielnego podejmowania decyzji i brania odpowiedzialności za nie. Tym bardziej gdy mamy możliwość zapoznania się z takimi informacjami jak te w powyższym filmie, które jak dla mnie stanowią ostateczny dowód słuszności moich decyzji.

Na koniec podam jeszcze informację, w posiadanie której wszedłem dzięki stowarzyszeniu StopNOP. „W niektórych przychodniach rodzicom podsuwane są do podpisania oświadczenia (jego wzór można znaleźć na stronie mojego bloga Facebooku, Przy okazji zapraszam do polubienia tej strony!), że OTRZYMALI PEŁNE INFORMACJE dotyczące szczepień. Czy to możliwe, że lekarz w ciągu wizyty wyjaśni WYCZERPUJĄCO i ZROZUMIALE korzyści i zagrożenia płynące z przechorowania wszystkich chorób, przeciwko którym ma być zaszczepione dziecko, w stosunku do korzyści i zagrożeń płynących ze szczepień pojedynczo i łącznie, w perspektywie indywidualnej i ogólnospołecznej. Podpisanie tego (lub innych oświadczeń) przyśpiesza przekazanie sprawy do sanepidu. NIE PODPISUJ!”
 
Wygląda na to, że skoro coraz więcej ludzi zaczyna myśleć - wymyślili kolejne sidła do łapania myślących inaczej.

Podobne artykuły


40
komentarze: 41 | wyświetlenia: 156953
25
komentarze: 55 | wyświetlenia: 7764
50
komentarze: 17 | wyświetlenia: 56106
37
komentarze: 61 | wyświetlenia: 13270
37
komentarze: 36 | wyświetlenia: 4011
34
komentarze: 20 | wyświetlenia: 3362
33
komentarze: 13 | wyświetlenia: 11407
32
komentarze: 38 | wyświetlenia: 48345
31
komentarze: 30 | wyświetlenia: 6004
31
komentarze: 14 | wyświetlenia: 2640
29
komentarze: 8 | wyświetlenia: 2541
29
komentarze: 20 | wyświetlenia: 4623
31
komentarze: 31 | wyświetlenia: 5475
28
komentarze: 12 | wyświetlenia: 2676
 
Autor
Artykuł



Zgadzam się, że lobby farmaceutyczne jest potężne i stwarza zagrożenia. Jednak teza, że nieszczepione dzieci są zdrowsze to dla mnie zbyt daleko idący, nie zasadny wniosek.
Po pierwsze: trzeba porównać wagę chorób przed jakimi chronią szczepienia ( np. gruźlica, błonica, tężec, krztusiec, poliomyelitis, wścieklizna, dur) z wagą ewentualnych powikłań. Jak myślisz, dlaczego najtęższe umysły p ...  wyświetl więcej

Z całym szacunkiem Pawle ale sięgnij po trochę literatury w tym temacie. W sumie to rozumiem Twoje podejście, też takie miałem. Ale gdy dowiedziałem się że zostanę ojcem i sam sięgnąłem po książki, artykuły, porozmawiałem zarówno z przeciwnikami szczepień jak i tymi który je popierają, wtedy ku mojemu sporemu zdumieniu okazało się że dotychczasowy mój punkt widzenia był mocno ograniczony. Choroby ...  wyświetl więcej

I komu wierzyć, Tomaszu? Tu jest właśnie rozwinięcie części mojego komentarza: http://parenting.pl/portal/szc(...)zczepic

Pawle - Po pierwsze przede wszystkim wierzyć własnej intuicji. Po drugie osobiście kieruję się zasadą - kto i ile na tym skorzysta. Patrz np. opisana w artykule sprawa świńskiej grypy. Dodatkowo zwróć uwagę na to co wcześniej napisałem o początku rozwijania się układu odpornościowego - nie wierz mi na słowo, sam sprawdź, każdy lekarz Ci to potwierdzi - tym czasem zgodnie z podaną przez ciebie stro ...  wyświetl więcej

  ulmed,  04/03/2012

Ja zaś kieruję się prostą zasadą - wolności wyboru. Każdy człowiek ma wolną wolę, powinien sam decydować i ponosić konsekwencje swoich wyborów.
Wolną wolę dał nam, nie byle kto, dał nam ją Bóg. Tego się trzymam.

Zgadzam się i popieram - problem w tym że nie zbyt takie podejście podoba się decydentom i koncernom bo znacząco by to zmniejszyło ich zyski - dlatego wolą ubezwłasnowolnić nas w tej sprawie, jednocześnie wmawiając nam że to dla naszego zdrowia i bezpieczeństwa.

Tomaszu, zgodnie z taką logiką rację miałby każdy, kto dzięki swej wiedzy nie zarabia. Na przykład stolarz, któremu za jego umiejętności nikt nie jest skory zapłacić. To nie ma sensu. Pozdrawiam Cię i życzę powodzenia. Jak pisze "ulmed", każdy ma swój rozum i tego się trzymajmy. Ja, gdy psuje mi się samochód, zwracam się do mechanika, a nie szewca; gdy potrzebuję dentysty, to nie siądę na fotel u fryzjera tylko dlatego, że obieca mi dużo tańszą plombę.:)

  ulmed,  04/03/2012

I tu jest problem. Ta fantastyczna kobieta zrobiła coś, co nikomu się do tej pory nie udało. Na bazie bardzo dużej grupy, wielu różnorodnych badań, wykorzystując swoja wiedzę matematyczną, przeprowadziła dowód!
Lata lecą, a nikt tego nie obalił.
Jest już wielu naukowców, którzy próbują obalać mity o dobrodziejstwie szczepień; prof. Dorota Majewska,dr Helen Ratajczak. Jaką oni muszą się wykazywać odwagą osobistą, by dochodzić prawdy. Czy to tak miało być?

I chwała im za to, że dochodzą prawdy w ramach dostępnej im wiedzy zawodowej. Ale nie upraszczaj, proszę, o ile mi wiadomo, żadna z pań nie potępia szczepień w czambuł, a jedynie dowodzi związku szczepionek z rtęcią z zachorowaniami na autyzm, prawda?. Wiele szczepionek było wycofywanych w historii z powodu powikłań, podobnie jak leki, które przecież mają działania uboczne. Zioła także. Wszystko ma swoją cenę.

Ok może trochę się zagalopowałem w swoim twierdzeniu. Jednakże to jest trochę na podobnej zasadzie jak z reklamą pasty do zębów w którą poleca dentysta. Kiedy dentysta zarabia (i nie czepiam się do samego zarabiania tylko do konfliktu interesów), wtedy gdy masz dziury w zębach, czy może wtedy gdy je masz całkowicie zdrowe? Która w tej sytuacji jest dla ciebie bardziej wiarygodna informacja na tema ...  wyświetl więcej

Teraz mogę się z Tobą zgodzić, Tomaszu, skoro nie jesteś zagorzałym przeciwnikiem szczepień. Nie można sugerować, że wszyscy lekarze działają tylko dla zysku, sprawę wyleczenia pacjenta traktując drugoplanowo. Zatem tytułowy dowód nie jest ostateczny,a wtedy Twój artykuł ma dla mnie wartość jako głos w sporze o jakość szczepionek i wolność wyboru. I na jako taki głosuję.

  ulmed,  04/03/2012

Ten film powinien obejrzeć każdy rodzic, i potencjalny rodzic. W pierwszej dobie, po urodzeniu, dzieciaczkowi wszczepiają gruźlicę. To jest moment, kiedy człowiek nie ma głowy do takich poważnych spraw.
Przed ciążą i do porodu, trzeba wszystko wiedzieć, o szczepieniach.

Komu wierzyć? proste jak drut.
Sprawdzić ilu decydentów, lobbystów, rekinów farmacji i tego całego biznesu się zaszczepiło wraz z swymi najbliższymi...

  ulmed,  04/03/2012

Musicie przyznać, że to był strzał w dziesiątkę. Taki numer wycięła ta kobitka! Angelina Kogel-Schauz, no anioł, po prostu. Na podstawie tego filmu, nasunął mi się jeszcze taki wniosek, jak trudno udowodnić, że nie działa coś, co nie działa. Ile trzeba mieć determinacji, siły, sprytu? Wielki podziw dla tej kobiety.
Nawet tu lobby odejmujące? Ignor!



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska