Login lub e-mail Hasło   

Faceci mają przechlapane...

Z cyklu - "Schabowy z recyclingu"...
Wyświetlenia: 2.239 Zamieszczono 05/03/2012

"Schabowy z recyclingu" to nic innego, jak zestaw obiadowy z mikrofali, a dokładniej cykl artykułów, które wracają na prośbę kilku osób. To tyle tytułem przedwstępu. Zapraszam na najbardziej znienawidzony kawałek schabowego po liftingu:)

Muszę przyznać, że część z was panowie, ma przechlapane w związkach. Tak przynajmniej wynika z moich obserwacji w najbliższym otoczeniu. 

Primum: Podstawowe prawa i... prawa. Zacznijmy od tematu starego jak świat, czyli seksu. Nam może się nie chcieć, kiedy wy chcecie, a ciężkie wzdychanie z tego powodu możecie sobie wsadzić... zamiast oczywiście. Ulubiony serial jest doskonałym usprawiedliwieniem, a ból głowy jeszcze lepszym. Jedyne co możecie zrobić, to przyjąć powyższe do wiadomości i nie nękać nas przynajmniej do dnia następnego.
Natomiast wyniesienie śmieci, odkurzenie dywanu, czy pójście do sklepu to inna para kaloszy. Ma być wykonane natychmiast, niezależnie od tego, czy wam się chce czy nie. Nieważne, że właśnie leci Finał UEFA, czytacie gazetę, czy musicie skończyć projekt dla szefa na jutro. Rozkaz to rozkaz. Jakakolwiek niesubordynacja będzie karana. Możecie nawet stanąć na głowie i zaklaskać uszami, a i tak nic nie wskóracie. Każdy powód jest traktowany jako wymigiwanie się od obowiązków domowych..., a ponieważ dalszą część monologu znacie na pamięć, nie będę jej przytaczać. W każdym razie jakikolwiek by się powód nie znalazł, obronić go nie zdołacie, bo wasze wymówki zawsze są głupie. Jasne?? Chciałabym przypomnieć wam kluczowe  zdania w przysiędze małżeńskiej:
Dla niego: Świadomy obowiązków wynikających z założenia rodziny uroczyście oświadczam...
Dla niej: Świadoma praw wynikających z założenia rodziny uroczyście oświadczam... 

Secundo: Spotkanie z psiapsiółkami na winku to rzecz święta. Nie ma prawa nic i nikt zakłócić tak ważnego wydarzenia. Wasze piwo z kumplami to pryszcz przy naszych spotkaniach. Dlaczego? Sprawa jest oczywista. My rozmawiamy o was, a wy o nas. I o ile temat kobiet jest zamknięty w jednym zdaniu, bo jesteśmy doskonałe, to o was „niedorajdach” można dyskutować w nieskończoność. Poza tym inne wasze tematy jak sport, samochody czy polityka są totalnie bez sensu przy naszych pogaduszkach o ciuchach, butach, torebkach i lakierach do paznokci. Ile można mówić o Ferrari. Jest czerwone. Koniec, kropka. A o lakierach do paznokci można elaboraty pisać. Czy wy naprawdę myślicie, że tak łatwo dobrać odpowiedni lakier do oliwkowej cery??? To wymaga przynajmniej trzech wizyt u "specjalisty" i kolejnych trzech spotkań na "konsultacjach blokowych".

Tertius: Ile kobiet znacie, które same odkręcą kontakt, bo się wyrwał (sam oczywiście) ze ściany (uuuppss, ja tylko pociągnęłam za wtyczkę). Kobieta może nie umieć lub udawać, że nie umie. Kontakt wymaga ogromnej siły i nadludzkich umiejętności. Wybić korek, wziąć śrubokręt, odkręcić 3 śrubki (słownie trzy), włożyć, przykręcić, włączyć. Jednak zdecydowanie łatwiej jest ględzić kilka dni komuś nad uchem, bo mnie to wyskoczyło i ty masz to naprawić. Facet ma obowiązek to zrobić i już. Nieważne, że jest pianistą i nigdy do prądu nie podchodził. Upenisienie zobowiązuje do pełnej obsługi technicznej domu i obejścia. Ja wiem, lubicie nam pomagać, możecie się wtedy wykazać, co więcej robicie to dla nas, bo nas kochacie. Problem w tym czy usłyszycie „dziękuję” czy „no, nareszcie”. Podobnie sprawa się ma ze zmianą koła w samochodzie. Przepraszam bardzo, ale prawo jazdy wydają dokładnie takie samo kobietom i mężczyznom. Nie ma w nim klauzuli, że kobieta samochód może jedynie prowadzić a nie obsługiwać. Posiadanie prawa jazdy zobowiązuje niestety do sprawdzania stanu technicznego pojazdu. Bez względu na płeć.
Wracając do koła… Drogie panie, samochód przy zmianie koła podnosi się lewarkiem, a nie na barkach, choć nie jestem pewna czy powinnam o tym pisać, bo któraś zapomni zaciągnąć hamulec ręczny, a wtedy… Może faktycznie koło zostawmy panom :P

Quartum: Lubicie się bawić w "zgadnij o co chodzi"? To nasza ulubiona zabawa. Forma Obrażalsko - Czepialskiego Humoru lub też jej odważniejsza wersja Faszystowski Odruch Członkowo - Hamulcowy to najpopularniejsze przykłady, jednak jak by jej nie nazwać, w skrócie zawsze wychodzi FOCH. Co odważniejsi śmiałkowie próbowali przerobić nazwę tej zabawy na Fachowe Obciąganie Ch..., ale wszyscy, jak jeden mąż, zostali za to zneutralizowani.
Zabawa ma jedną zasadę, "brak jakichkolwiek zasad" i to jest w niej najistotniejsze. Gdyby były jakiekolwiek zasady tej wspaniałej gry, pewnie byście byli w niej lepsi od nas, a tak jesteście z góry skazani na porażkę. Najczęściej zabawa rozpoczyna się od słów:
"O czym myślisz?" lub " Ty już mnie nie kochasz...", ale wariantów jest tysiące i nigdy się nie dowiecie, kiedy w ową zabawę jesteście wkręcani. Biorąc pod uwagę, że szans na wygraną nie macie, proponuję się poddać i na wszelki wypadek przeprosić za życie natychmiast, gdy tylko się w tym połapiecie. Dalsza dyskusja nie ma sensu.

Quinto: To już ostatni punkt, jaki poruszę tutaj, ale to nie znaczy, że ostatni możliwy. Żeby mi się znowu nie oberwało za to, że czegoś nie napisałam. Chodzi o komunikację… bynajmniej nie miejską. O ile w mowie niewerbalnej radzimy sobie całkiem nieźle, to werbalna komunikacja u nas leży i kwiczy. Nic tu nie da teoretyzowanie, więc zaczynamy zajęcia praktyczne:0

NIC - zawsze oznacza "coś, ale", ale w zależności od nastroju czy choćby ilości szklanek do mycia może oznaczać: coś, ale ci nie powiem; coś, ale musisz jeszcze przez półgodziny mnie pytać; coś, ale źle postawiłeś pytanie… zawsze coś, ale…

MAM PROBLEM - wybaczcie, ale te słowa nie leżały nawet obok „pomóż mi”, niestety oznaczają ni mniej ni więcej „masz mnie wysłuchać, twoje zdanie mnie nie obchodzi, a jak się znudzisz moimi dywagacjami i przestaniesz słuchać, to przepytam cię z treści na tyle wnikliwie, byś egzaminu nie zdał i strzelę focha…" Co dalej? Wszyscy już wiedzą...

TAK - tak, ale…

NIE - do wyboru, najlepiej losowo: tak, ale…; być może; nie wiem;  nie wykluczone itd….

etc.…

 Reasumując, czasami macie przechlapane panowie. Życie z takimi oto kobietami nie należy do łatwych i przyjemnych, więc życzę wam z całego serca by znaleźć partnerkę, która nie potraktuje śniadania do łóżka, jako wasz psi obowiązek, bo ona w nocy pozwoliła na to czy owo, lecz jako dar serca. No i fajnie by było, gdyby kiedyś odwdzięczyła się choćby kawą.  

Zdjęcie z internetu.

Podobne artykuły


11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 895
9
komentarze: 154 | wyświetlenia: 1159
9
komentarze: 608 | wyświetlenia: 1258
8
komentarze: 38 | wyświetlenia: 750
8
komentarze: 4 | wyświetlenia: 1205
6
komentarze: 4 | wyświetlenia: 306
6
komentarze: 1 | wyświetlenia: 580
6
komentarze: 2 | wyświetlenia: 567
5
komentarze: 1 | wyświetlenia: 489
294
komentarze: 62 | wyświetlenia: 104900
181
komentarze: 48 | wyświetlenia: 1188200
153
komentarze: 44 | wyświetlenia: 130854
105
komentarze: 29 | wyświetlenia: 114508
102
komentarze: 26 | wyświetlenia: 272349
93
komentarze: 31 | wyświetlenia: 157634
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Piękny schaboszczak... to nic, że z mikrofali, to nic:)))

Nie zdążyłam odpisać, że niezależnie od "odgrzewania" zaraz będzie "pospolite ruszenie" ze strony obrażonych, tak jak poprzednim razem...:P

  ykes,  05/03/2012

Nie chciałbym mieć żony stylizowanej na The Meaning, a swojej potencjalnej nigdy nie powiem o istnieniu Eioby. Jeszcze by znalazła to... coś. :P

  belfegor,  05/03/2012

Chyba zbyt pobieżnie przeczytałeś... Bardzo pobieżnie :)

Ykesiu, ostatni akapit, trzy razy, co najmniej... Please:))

  ykes,  05/03/2012

Belfegor:
Chyba zbyt pobieżnie znasz... Bardzo pobieżnie. ;)

Meaning - dobrze wiesz jak to odebrałem :D

Nie zmuszaj go do trzykrotnego czytania, bo on w tajnej anglo-służbie tłumaczenia mojego wiersza pewnie działa... Prawda Ykes?

Ykes, holender, nie podburzaj. I tak się zaraz "urażony" znajdzie. Bez twojej pomocy:P

  ykes,  05/03/2012

Musi być przecież jakaś przeciwwaga, a jak nie ja to kto... ;p

Kwiatku, jutro wezmę na warsztat, dziś tylko kątem oka spoglądam na Eiobę, co związane jest z pracą na cyferkach. ;)

  jotko49,  05/03/2012

Jeśli Tobie tak na tym zależy TM, mogę się poświęcić i odrzucić, tylko nie wiem czy wolisz spam, nie prawdziwe,niska jakoś takoś.

No i oczywiście musisz podpowiedzieć gdzie i na czym Cię zachaczyć, by było wiarygodne...

A ja odczekam potem pól roczku aż mi się rany zagoją. ;)

Jotko, to znaczy dla mnie się chcesz poświęcić? Niestety, musiałbyś nie rozumieć o czym napisałam. Jak widzisz, z poświęcenia nici:)

  jotko49,  05/03/2012

Trudno,nici z aureoli.
Kupię jaś czapkę na LEDach. :(

Koniecznie z łączem USB:P

  jotko49,  05/03/2012

Raczej miałem na myśli taki krój. ;)
http://pl.wikipedia.org/w/inde(...)9084950

  belfegor,  05/03/2012

@ykes
Masz na myśli pobieżną znajomość Ciebie czy TM? :P

Jeśli chodzi o pobieżną znajomość, to tylko z Ykesem, Belfegorze... ze mną może być najwyżej powierzchowna:P

  hussair  (www),  05/03/2012

Rekomenduję, żeby nie było. ;)

A pamiętasz swoją poprzednią reakcję na ten tekst?:P

  hussair  (www),  05/03/2012

Tak, ale to była 3 rano, świeżo po szychcie z kopalni, zła dieta i chłód w sypialni... Czy to ściąga ze mnie część sromoty?

Ale tę sprawę już wyjaśniliśmy wtedy.... Przepraszam, to tylko taki wredny żart, jakże prawdziwy u niektórych:P

  Mirka_ B,  05/03/2012

Lubię takie odgrzewane kawałki :) pikanterii dodają !
Tamtej wersji nie zdążyłam przeczytać :(

Ta jest z większą ilością chilli:) i chyba trochę przesoliłam, ale niech już zostanie:)

  Gamka  (www),  05/03/2012

No .... nareszcie... a niech tam będzie odgrzany ! a nawet i przypieczony .....ciekawa jestem reakcji panów :))

Powoli będą niektóre arty wracać, tym razem, myślę, aż tak ciężkiej nagonki nie będzie:)

Do TM.

Ty facetów nie znasz. Jak znajdziesz swojego faceta, to będziesz się o niego ocierać, wąchać i dogadzać pod każdym względem. I otrzymasz zwrotkę, a może nawet więcej, o ile jesteś w stanie to zobaczyć.
Twój facet nie będzie Ci nadskakiwał, spojrzy i wiadomo o co chodzi. Będzie Ci żal jednego dnia bez niego. A te wszystkie spotkania z koleżankami będą Ci obojętne. Czy warto sz

...  wyświetl więcej

And the winner is...:)))
Dziękuję Henryku za wspaniale uwagi:)

Grrrrrrrrrrr... Ugh!

Ja odpoczywam teraz reszta.

Obawiam się Henryku, że niewielu się znajdzie takich, co by dobrych rad nie szczędzili:)

  jotko49,  05/03/2012

Te grrr itd. to dzwięk białej gołębicy czy raczej zdławiony gulgot indyczki w Dzień dziękczynienia :)))

Potem pomyślałem że odreagowałaś tą żubróweczką pod świeże ciasto :)))

Ah,sama już nie wiem... Henryka wypowiedź tak jakoś zadziałała, że dźwiękowo zareagowałam ;p

To może z innej beczki, coś w rodzaju "drseth"

Janek pracuje w szpitalu , oddział sekcja zwłok. Jednego dnia, na stół wjeżdża facet z bardzo długim penisem. Nie namyślając się wiele, odcina aby pokazać żonie.
Od drzwi woła: Zośka zobacz co przyniosłem i kładzie na stół.
Zośka: O Boże, Heniek umarł.

No, to już lepiej... lubię bardziej humorystyczne wypowiedzi, Henryku niż typu "Ty facetów nie znasz. Jak znajdziesz swojego faceta, to będziesz się o niego ocierać, wąchać i dogadzać pod każdym względem." Wyobraziłam sobie te zapachy i czym prędzej po koniaczek sięgnęłam... sorki, Jotko, żubrówki nie mam pod ręką...

Henryk po prostu nie brał udziału w "pierwszym czytaniu". Wtedy byłby w większości:)

  hussair  (www),  06/03/2012

Ja myślę, że z tym ocieraniem, wąchaniem trzeba należycie odczytać... i wyobrazić. Bardzo dobra uwaga, Henryku S. :) Jak dla mnie, feromon kobiety bije na głowę te wszystkie magiczne ampuły i karafy z kombinatów petrochemicznych. ;p

Do kobitek. To nie każda kobitka zauważa lub umie zauważyć. Nie trzeba rezygnować ze swojej osobowości, właśnie wtedy się ją wzmacnia, jako kobiety. Czy warto spróbować? Uważam, że z tym trzeba się urodzić.

Henryku, jeszcze raz, czego nie potrafimy zauważyć? Z czym trzeba się urodzić i czego próbować nie warto?

Aaaaaa to już by była porada. Aaaaaaa porady są płaaaaatne :)

Aaaaaaaa baby porad nie potrzebują:P Żadnych, serio:P My już wszystko wiemy, a jak czegoś nie wiemy, to znaczy że, ta wiedza się do niczego nie przyda, a niewiedza o tym jak najbardziej:P No nie?:P

No dobra, zgadzam się. Kto dziś zmywa naczynia?

Zmywarka:)

Duża czy mała, bo w kuchni nie ma.

To idziemy na zakupy?

U mnie jest, duża:)
A zakupy to nie jest moja specjalność... poza tym na zakupy z facetem? Oszalałeś?:P

  hussair  (www),  07/03/2012

E! E! Nie uogólniaj może, co?

Ok, ale ty płacisz:P

  hussair  (www),  08/03/2012

Ha!

"Ha" co?;)

  JA to ja,  05/03/2012

Jak dla mnie to świeżynka, kotlecik pierwsza klasa, no i skórka chrupie ;p
Ciekawe co na to płeć brzydka :)

  jotko49,  05/03/2012

SPYTAJ się Tatusia :<

  JA to ja,  05/03/2012

Raczej wole nie ;p
Nie ten stopień wtajemniczenia

A ja prosiłam mojego o opinię gdy pisałam ten tekst. Stwierdził, że polegnę i się nie mylił:P

  jotko49,  05/03/2012

Buuujasz.
W którym momencie poległaś,szczegóły niekonieczne. ;)

Nie bujam... dlatego SI mam zaburzoną:P

  Paweł Malec  (www),  05/03/2012

:)) Ja chyba beznadziejnie zaślepiony jestem. Najpiękniejsze momenty w życiu kojarzą mi się z kobietami.
Może to odrobinę jak z Małyszem: gdyby zatopił się w fizjologii mięśni, zasadach dynamiki Newtona, geometrii profili, kształtach aerodynamicznych, przyspieszeniach, torach i wektorach... nigdy by porządnie nie skoczył.:)

Yyy... no to właśnie podano okulary:P

Coś w tym jest. Ja też uważam, że faceci mają przechlapane. Sądzę, że żartobliwie i błyskotliwie poruszyłaś temat, który dla bezpośrednio zainteresowanych aż taki śmieszny nie jest. Chyba winna jest mentalność i wpajane polskim kobietom pewne stereotypy, wzorce zachowań.
Coś pokrewnego popełniłam w artykule "W obronie pracoholików".

Pozwolę sobie dorzucić skrót, Alicjo:)
http://eiba.pl/3

  Iwona Akwas  (www),  06/03/2012

W tym tekście i komentarzach:
wszystko o kobietach - prawda!
Nieprawda - "płeć brzydka" to faceci!
Nie jestem zapewne jedyną, która bez emocji patrzy na to ciało pod samochodem. Z pewnością wiele osób (tak jak ja) woli patrzeć na muskularnych mężczyzn. Zmienić koło - każdy potrafi, ale niewiele kobiet tak cudnie pręży przy tym muskuły....



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska