Login lub e-mail Hasło   

Kryminał – rozrywka czy misja

Niezmienna od tysięcy lat ludzka natura jest przyczyną swoistego uniwersalizmu literatury kryminalnej.
Wyświetlenia: 1.454 Zamieszczono 06/03/2012

Na Facebooku ktoś z grupy „Tfórca”, skupiającej ponad stu autorów, podał link do artykułu „Od czego ucieka polski kryminał” autorstwa Piotra Gocieka. 

We wstępnym akapicie autor napisał:

„Polski kryminał jest literaturą eskapistyczną. Zamiast rozmawiać z czytelnikiem na ważne współcześnie tematy, autorzy uciekają do egzotycznych krajów lub w przeszłość.”

Uważam, że Pan Piotr powinien jednak każdemu z licznej rzeszy miłośników tego gatunku pozwolić na samodzielne podejście do tematu. Każdy ma swoje, indywidualne oczekiwania wobec książek, po które sięga.

Autor artykułu nie sprecyzował, co oznacza dla niego termin „ważne współczesne tematy”. Myślę, że nie jest on wcale taki jednoznaczny. To po pierwsze. Po drugie, nie każdy szuka tych współczesnych tematów w czytanych przez siebie książkach, bez względu na gatunek.

Zauważyłam pewną charakterystyczną manierę u tych, którzy parają się opiniowaniem literatury (nie tylko, dotyczy to też, na przykład, filmów). Siląc się na swoisty pseudointelektualizm, narzucają twórcom obowiązek pełnienia jakiejś misji, jak chociażby zajęcia się wspomnianymi „ważnymi współczesnymi tematami”. Z pewnością są czytelnicy, którzy właśnie tego w literaturze poszukują. Są też autorzy, którzy tym zagadnieniom poświęcają uwagę.

Tylko, czy każda książka musi być „misyjna”? Ambitny (w swoim mniemaniu) krytyk nie zniży się do pochwalenia książki za to, że stanowi po prostu świetną rozrywkę.  A przecież czytelnik może mieć dosyć na co dzień „ ważnych współczesnych tematów” i szuka w książce chwili wytchnienia i oderwania się od rzeczywistości, nie zawsze dla niego radosnej.

Autor poczynił też, skądinąd słuszne, spostrzeżenie:

„jednocześnie rekordy popularności bije skandynawska literatura kryminalna, ceniona za... realizm, krytykę społeczną, obserwacje obyczajowe, wymiar polityczny i twarde trzymanie się ziemi.”

Bo polskiemu czytelnikowi też się od Pana Gocieka oberwało za to, że jest tak mało wymagający. Osobiście popularności literatury skandynawskiej upatruję w tym, że opisuje inną rzeczywistość niż ta, którą znamy. Inne warunki, mentalność, inne problemy. Czyli, też daje możliwość ucieczki od „naszego” świata.

Czytałam kiedyś kryminał, którego akcję autor ulokował w starożytnym Egipcie. Detektywem był młody kapłan.

Dla mnie, jako niepoprawnej „kryminalistki”, najważniejszy jest pomysł na przestępstwo, to zawsze danie główne. Czy intryga jest osadzona w polskich realiach, czy w przeszłości, czy jest to SF, czy akcja dzieje się na Hawajach czy na Marsie, jest już sprawą drugorzędną.

Kain zabił Abla z pobudek, które nieobce są niejednemu współczesnemu bratobójcy.

Chciwość, zazdrość, nienawiść czy miłość bywały i bywają zarzewiem zbrodni.

Sądzę, że właśnie ta, niezmienna od tysięcy lat, ludzka natura jest przyczyną swoistego uniwersalizmu literatury kryminalnej.

Temat ten wiąże się także z, poruszaną już przeze mnie, kwestią poszanowania własnych upodobań. Nie kierujmy się cudzymi opiniami, nasze są równie dobre. Mamy prawo sami decydować, czego szukamy w czytanych książkach czy oglądanych filmach.

A co z wszystkowiedzącymi „guru”, którzy lepiej niż my określą, co powinno nam się podobać? Jeżeli ktoś ich potrzebuje, to jego wybór. Jak dla mnie, mogą iść na drzewo.

 

Alicja Minicka

http://mysli-o-ludziach.blog.onet.pl

Podobne artykuły


17
komentarze: 113 | wyświetlenia: 1586
14
komentarze: 8 | wyświetlenia: 663
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1148
12
komentarze: 1 | wyświetlenia: 767
12
komentarze: 12 | wyświetlenia: 929
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 1020
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 650
11
komentarze: 298 | wyświetlenia: 730
10
komentarze: 3 | wyświetlenia: 478
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 517
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 468
10
komentarze: 3 | wyświetlenia: 391
10
komentarze: 143 | wyświetlenia: 625
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 959
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  mss72,  06/03/2012

Zgadzam się z Tobą całkowicie Alicjo...od skandynawskich kryminałów (chociaż czyta się je bardzo fajnie-Wallander itp..) wolę jednak chyba Akunina-wszystko o Fandorinach i nie tylko, a najbardziej Maryninę. Ta jest wręcz zupełnie inna niż wszystkie sensacje jakie znam. Jej Kamieńska jest fantastyczna.

  hussair  (www),  06/03/2012

Mnie "Skandynawia" nie kupiła. O wiele chętniej wracam do starego Doyle'a, a poza tym półka elitarna to u mnie kryminał amerykański z tą fantastyczną ironią i - ba! - kryminał PRL-owski.

No właśnie, kochany stary Doyle to też świat inny niz nasza szara codzienność. Myślę, że autor artykułu nie zdawał sobie sprawę z ogromu różnorodności upodobań czyteleników.
Zresztą, mamy przecież zbliżony pogląd w kwestii ograniczania twórczej swobody i tworzenia wzorców tudzież "słusznych" zasad.

  hussair  (www),  06/03/2012

Prawda!

  drseth,  06/03/2012

mss72, ja tez zaczytuje sie w ksiazkach Marininy:) Mam wszystkie wydane do tej pory w Polsce. A kryminaly PRL-owskie, zwlaszcza te zlat 60-ych, to jest dopiero cos.

Mss72 i Dresth,
Sprawdziłam nazwisko Marynina i kojarzę major Kamieńską, ale dosyć mgliście. Jeżeli Wy obaj polecacie, to na pewno podrążę głębiej. Dzięki za podrzucenie innych nazwisk, niewykluczone, że czytałam, bo mam na koncie za dużo, by wszystko pamiętać. Co do PRL-owskich kryminałów, to wiem, że cieszą się całkiem sporym zainteresowaniem. Dla młodych czytelników to też w pewnym sensie egzotyka.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska