Login lub e-mail Hasło   

Dzień Kobiet

Srebrne puzdereczko ozdobione kokardką - prezent, który trzeba sobie wyobrazić
Wyświetlenia: 1.293 Zamieszczono 08/03/2012

 

 

Srebrne puzdereczko ozdobione kokardką - prezent, który trzeba sobie wyobrazić.

 

Pudełeczko jest duże i całe z kutego srebra, albo też małe i z tego samego materiału, a kokardka na jego wierzchu jest czerwona, albo niebieska, a być może jest intensywnie żółta, ale niewątpliwie wykonano ją z najlepszego materiału?

To mamy już wyobrażone pudełeczko i widzimy je tak jak prawdziwe, to czemu jest nam potrzebne prawdziwe, zajmowałoby miejsce nie tylko w pamięci, ale i gdzieś wokół nas. A gdy to pudełko okaże się wyjątkowe, to można do niego zajrzeć ponownie i z przyjemnością je trzymać w dłoniach, ale po co do niego zaglądać, jeśli to jest tylko puste pudełko? Coś wartościowego musi być więc w środku, jeśli samo w sobie pudełko nie jest cenne.

Tak, to pudełko jest puste. Znaczy nie całkiem, jak zajrzeć do środka to ma wyściółkę, czerwoną aksamitną, jak to eleganckie pudełeczko, ale tylko tyle. Więc trzeba coś do niego włożyć.

 W takim czymś kosztownym trzyma się coś ważnego, coś wartościowego, do czego zagląda się raczej od święta, i to coś wzbudza wtedy uśmiech na twarzy, czy przypomina miłe chwile, które i tak pamięta się, a zagląda się do tego, gdy chce się ponownie przywołać je mocno w pamięci.

W takim pudełku może być choćby pogięty i zszarzały wycinek z gazety, ale ważny, który chcemy zachować; czyjeś zdjęcie, może zdjęcia, a częściej to biżuteria, może być nowa lub to pamiątka po ulubionej babci, a może pamiętnik pisany drobnym pismem?

Wkładam do tego pudełka coś wartościowego, to taki wycinek z kolorowego czasopisma dla kobiet. Co jest treścią, chcę by było to dla Ciebie niespodzianką, gdy zaglądając otworzysz to pudełko. Prawdziwy papier z czasem poszarzeje i będzie pogięty od ciągłego wyjmowania go, rozkładania i składania z powrotem. Ten, który wkładam do tego pudełeczka wygląda na nowy. To taki ładny papier złożony na cztery i obok jest dużo miejsca na inne rzeczy.

Ten wycinek znalazłem kilka dni temu w czasopiśmie siostry, takim całkiem babskim. Wśród kolorowych artykułów o pozornie ważnych sprawach, takich wyjątkowych i super, był jeden tekst godny uwagi i sobie go „wyciąłem”, znaczy zapamiętałem. Psycholog radził, co zrobić, by walczyć z reklamą, która wmawia nam schemat: przed jest ci źle, jesteśmy brzydcy, po jest cudo, znajdujemy przyjaciół i jesteśmy szczęśliwi, tyle że tak nie jest pisał, a nawet jest naprawdę odwrotnie. Tu myślę o skutkach obejrzenia reklamy.

W tym artykule było napisane, że jest magiczna metoda, prosta i dziwnie skuteczna, i niemająca nic wspólnego z reklamą i zakupami, a faktycznie poprawiająca nasz wygląd i samopoczucie, i zadowolenie z życia. Co to może być? Wydaje się niemożliwe by to działało i tak korzystnie. Odpowiedź była prosta: Spoglądając w lustro, popatrzmy na siebie z sympatią. I tylko tyle!

Sprawdziłem. Przy najbliższym kontakcie z lustrem spojrzałem na widniejące tam odbicie, jak na kogoś spotkanego niespodziewanie na ulicy a lubianego i uśmiechnąłem się do Tamtego siebie. Naprawdę, byłem zdziwiony tym uśmiechem. Teraz od kilku dni patrzę tak w lustro i ten tam, znaczy się ja, jest uśmiechnięty tak trochę i wygląda sympatycznie. Warto cieszyć się na swój widok, jak na widok kogoś, kogo lubimy.

Warto zbierać coś dobrego, co nam służy i składować to w tym pudełku. Ostatnio będąc na pewnym spotkaniu dostałem kartkę z serduszkami, którą sam wybrałem, jedną z wielu które mi zaproponowano do wyboru. Na moim kartoniku widniało z tyłu pięknie ręcznie wpisane: „Pomaganie po prostu, bez zapłaty jest owocem miłości” Phil Brosman.

Inne teksty, będące na kartonikach też były wybranymi cytatami z książek. Czemu temu komuś chciało się to przygotować? Można było rozdać same kartoniki reklamowe i one wylądowałyby oczywiście w śmieciach. A tak ten kartonik stoi na półce z książkami i przytrzymuje je by nie wypadły. Jedna myśl zapisana z tyłu zmieniła wartość tej tekturki.

Czasem nie dając materialnie nic, dajemy coś wyjątkowego. To właśnie dają słowa. To samo dają czyny, są one nawet ważniejsze i mocniejsze niż słowa, czasem są takie powierzchowne, na pokaz... i są inne, takie jak te opisane na skrawku tekturki z serduszkiem.

I to, co zobaczymy w wyobraźni, w pamięci, może stać się częścią nas. Warto zbierać miłe nam wspomnienia, ciekawe artykuły, widoki i potem do tego schowka w pamięci zaglądać, by czerpać z tego siłę.

To taki prezent na Dzień Kobiet, którego nie ma, a który można sobie samej sprawić.

Podobne artykuły


17
komentarze: 130 | wyświetlenia: 2390
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1170
13
komentarze: 53 | wyświetlenia: 848
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 711
11
komentarze: 137 | wyświetlenia: 663
11
komentarze: 70 | wyświetlenia: 743
11
komentarze: 92 | wyświetlenia: 690
11
komentarze: 37 | wyświetlenia: 541
10
komentarze: 5 | wyświetlenia: 749
10
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1515
10
komentarze: 9 | wyświetlenia: 532
 
Autor
Artykuł



Słowa mają moc... używajmy ich by radować siebie i innych :) Dziękuję za wycinek z babskiego pisma tak pięknie podany w atłasowym pudełku tego artykułu:) Miłego dnia...

  Remter,  08/03/2012

Aby móc te słowa ujrzeć w obrazach, wpierw musieliśmy mieć to pudełeczko w rękach , oglądać , myśleć na co nam się przyda.. słowa są jedynie określeniem lub znaczeniem uczuć , naszych poglądów.. kiedy nie widziałam czegoś , sama nazwa niewiele mi powie .. wybacz jedynie przypomniałeś .. nic nie dałeś, słowami jedynie uczucie jakie czujesz możesz wyrazić i przekazać ;))

Tereso, a co z wyobraźnią? Mnie tam się podoba, lubię takie prezenty:)

  Remter,  08/03/2012

Wyobraźnia raczej zawsze jest pewną zakupioną sugestią od innych.. od przeżyć już dokonanych - opisanych lub sfilmowanych - coś nam się spodobało , lub zapragnęliśmy , ażeby tego dotknąć stwarzamy film z obsadą główną samych siebie.. tak materializując myśli - możemy zmaterializować i przyciągnąć do nas daną sytuację w realu.. jeżeli mocno w nią się zaangażujemy.. dlatego pamiętajmy o jednej zasad ...  wyświetl więcej

Przypomniałem ci pudełko, które wcześniej już widziałaś, a czy nie można dostać i dziesiątego pudełka. Wiem, myślisz, po co ci taki prezent? Potem trzeba się zastanowić, co z nim zrobić. Czy się przyda? A to nie musi być nawet prawdziwe pudełko wzięte z komódki, czy tam postawione, gdyż można zbierać w sobie czyjeś słowa /dobre i złe/, obrazy z przeszłości, uczucia przeżyte. Wtedy My możemy być ty ...  wyświetl więcej

Proszę także o wyobraźnię, bez tego klapa. Masz rację, że oglądając „twój film” poznaję twoje wnętrze. Więc coś dostaję od Ciebie, to może być wartościowe, oryginalne lub też nie, a można z tego skorzystać, gdy wydaje się to dobre, szczególnie, gdy wewnątrz mamy niewiele tego, co zobaczyliśmy i poczuliśmy. A jak czytelnicy się zastanawiają, czy to jest im potrzebne, to moim zdaniem jest to ok.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska