Login lub e-mail Hasło   

Czarna Zgroza

Opowiadanie epidemiologiczne
Wyświetlenia: 1.445 Zamieszczono 11/03/2012
Walentynę obudziło tego ranka coś dziwnego. Zaspana przetarła oczy, rozejrzała się po pokoju, wciąż mając to dziwne wrażenie, lecz nic nie dostrzegła. Wtedy jej uwagę zwróciło osobliwe drżenie pod kołdrą obok niej, gdzie leżał jej mąż, Mumian. Drżał, był cały czerwony na twarzy, najwyraźniej mia silną gorączkę. Walentyna obudziła go delikatnie. Nieprzytomnym, błędnym spojrzeniem potoczył dookoła.
– Boże, jak strasznie bolą mnie plecy... - jęknął płaczliwie. Nagle zerwał się z łóżka i czym prędzej popędził do łazienki, skąd Walentyna usłyszała wyraźny odgłos gwałtownych wymiotów.  Trwało to dość długo, aż w końcu umęczony Mumian powrócił trzęsąc się do łóżka.
- Trzeba wezwać lekarza, mój drogi, nie ma wyjścia - rzekła stanowczo Walentyna. Jej mąż nic na to nie odrzekł. Chwyciła więc za słuchawkę I zadzwoniła do lekarza rodzinnego.
Do wieczora, kiedy przyjechał wreszcie, stan Mumiana nie uległ zmianie. Doktor zbadał dokładnie pacjenta, po czym orzekł autorytatywnie:
- Grypa żołądkowa! Dawać gorącą herbatę z miodem. I iść do apteki po środek zbijający gorączkę! Ja tu nic więcej nie poradzę.
Po czym odjechał.
Walentyna posłusznie zrobiła herbatę, której Mumian zresztą wcale nie chciał wypić, po czym udała się do apteki po środek przeciwgorączkowy. Po powrocie do domu posłuszna woli lekarza, podała Mumianowi dwie tabletki. Pod wieczór podała kolejne dwie, lecz stan Mumiana nie tylko nie uległ pozytywnej odmianie, wręcz się pogarszał. Bóle pleców, gorączka i wymioty nadal trwały.
Walentyna siedziała przy nim na krześle, czuwając z robótką ręczną. W końcu usnęła...
Spanikowana obudziła się rano i natychmiast spojrzała na Mumiana. Wyglądał dziwnie. Na całej jego twarzy widniała plamkowata wysypka, przemieszana z paskudnie wyglądającymi grudkami.
Pogotowie! Szpital! - z przerażeniem pomyślała Walentyna. I zadzwoniła natychmiast. Dyspozytorka najpierw bardzo długo wypytywała o jej dane teleadresowe, objawy, ubezpieczenie, w końcu obiecała przysłać ambulans.
Przyjechał po czterech godzinach, po wielokrotnych krzykliwych i płaczliwych telefonach Walentyny do tej samej dyspozytorki pogotowia. Do mieszkania wszedł lekarz w asyście dwóch sanitariuszy.
Rzucił okiem na Mumiana. Już zaczął odwracać głowę do Walentyny (zauważyła jego lekceważący uśmieszek z profilu), gdy nagle odwrócił się ponownie i przyjrzał długo i dokładnie twarzy Mumiana. Potem podszedł i zerwał kołdrę. Wysypka i grudki widniały na rękach i nogach. Lekarz wyjął jakiś dziwnie wyglądający przyrząd i siłą otworzył usta Mumiana. Tak, obie tam były, wewnątrz jamy ustnej. I wysypka, i grudki.
Lekarzowi bardzo gwałtownie zmienił się wyraz twarzy. Biegiem ruszył do drzwi wyjściowych, krzycząc po drodze: “Natychmiast do szpitala i do izolatki! Oboje!!!”
W szpitalu lekarz rodzinny zwołał kilku swoich kolegów, żeby wszyscy zgodnie obejrzeli sobie Mumiana. Wśród nich był pewien stary profesor, który pracował w szpitalu od przeszło czterdziestu lat i właśnie w przyszłym miesiącu udawał się na w pełni zasłużoną emeryturę.
Weszli do izolatki. Rodzinny stal przy drzwiach, reszta podeszła do pacjenta i zaczęła go oglądać. Nagle staremu profesorowi wypadł z ręki stetoskop wraz z okularami.
- Jezus Maria... - wyszeptał ze zgrozą. - To ospa czarna! Variosa vera! Grozi nam epidemia wrocławska z 1963 roku! Natychmiast powiadomić wszystkie służby sanitarne w powiecie! Wszystkich, którzy mieli kontakt z obojgiem, odizolować we wszystkich szpitalach!
Lekarze wybiegli, furkocząc swoimi kitlami. Jeden z nich rozpoczął obszerny wywiad z Walentyną. Z kim mieli ostatnio kontakt? Kiedy? Gdzie?
Okazało się, że zarówno Mumian, jak i Walentyna mieli kontakt z ogromną ilością osób, jako, że Mumian pracował w wielkiej fabryce konserw, a Walentyna jako kasjerka w hipermarkecie. Nie było wiec sposobu ustalić personaliów co najmniej 70% ludzi mających kontakt z obojgiem. Mimo to ogłoszono “czerwony alarm” i na miasto wyjechała ogromna ilość karetek i radiowozów policyjnych, w poszukiwaniu osób, których nazwiska i adresy udało się ustalić. Zgarniano do nich całe rodziny, wywożąc je do szpitalnych izolatek w całym województwie. W radiu i telewizji ogłoszono komunikaty o objawach i kazano natychmiast zgłaszać się do najbliższych szpitali, jeśli takowe wystąpią. I rzeczywiście, ogrom ludzi zaczął się zgłaszać.
- Tych ludzi jest za dużo!!! - rwali włosy z głowy lekarze, ordynatorzy i profesorowie. - Trzeba budować obozy izolacyjne! Jak we Wrocławiu!
Natychmiast też przystąpiono do budowy drewnianych baraków otoczonych drutem kolczastym, gdzie zaganiano ludzi z objawami ospy. Nikt nie miał szans się wydostać, ludzie krzyczeli o obozach koncentracyjnych, wirusie rozrzuconym przez wrogów państwa i tym podobne rzeczy. Nikt z personelu lekarskiego nie zwracał na to uwagi. Wkrótce cały personel medyczny również zaraził się chorobą.
- Nikogo już nie wyleczymy... - rzekł stary profesor do całego konsylium zaospionych lekarzy i pielęgniarek. - Szczepionki, które były jeszcze w 1980 roku, przepadły... Zanim wyprodukują nowe, minie kilka miesięcy, a choroba jest, jak wszyscy wiecie, śmiertelna. Dlatego poprosiłem jedną ze znanych nam dobrze firm, która funduje nam wakacje w zamian za ekhm... wszyscy wiemy co, o produkcję kilkuset szczepionek. Przyjdą jutro rano. Uratujemy samych siebie! Musimy w końcu istnieć, by ratować czyjeś życia!
- No a ludzie z miasta? Dzieci, kobiety, starcy? - spytała jakaś lekarka z końca sali.
- Cel uświęca środki! Proszę więcej nie dyskutować!!!
Nazajutrz nadeszły szczepionki i cały personel medyczny zaszczepił się, ponieważ, jak wiadomo, szczepionka działa nawet już w okresie rozwoju czarnej ospy. Wszyscy też wyzdrowieli i zamknęli się w jednym ze szpitali, dopóki nie minie epidemia.
Miasto wymarło w ciągu dwóch miesięcy.
Lekarze i pielęgniarki wyszli ze szpitala i czym prędzej opuścili miejsce, które stało się miastem trupów i duchów. Niedługo po epidemii zostało doszczętnie zbombardowane i spalone przez siły wojskowe.
A personel medyczny poprzenosił się do innych miast, gdzie pędził wesoły żywot, czyniąc swoje powołanie.
Dopóki nie zabiła ich neurotoksyna z ryby takifugu (河豚), którą zgodnie zamówili, świętując w Japonii swój sukces w czasie epidemii.
Wiadomo - źle przyrządzona takifugu i się żegnamy...
 

Podobne artykuły


11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 906
9
komentarze: 154 | wyświetlenia: 1167
9
komentarze: 608 | wyświetlenia: 1279
8
komentarze: 38 | wyświetlenia: 757
8
komentarze: 4 | wyświetlenia: 1231
6
komentarze: 4 | wyświetlenia: 345
6
komentarze: 1 | wyświetlenia: 588
6
komentarze: 2 | wyświetlenia: 573
5
komentarze: 1 | wyświetlenia: 494
294
komentarze: 62 | wyświetlenia: 104923
181
komentarze: 48 | wyświetlenia: 1188539
153
komentarze: 44 | wyświetlenia: 130867
105
komentarze: 29 | wyświetlenia: 114521
102
komentarze: 26 | wyświetlenia: 272459
93
komentarze: 31 | wyświetlenia: 157654
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  belfegor,  11/03/2012

Czyżby z dedykacją dla przeciwników szczepień? ;P

Ufff... jak dobrze, że pracuję w "służbie zdrowia":P

  Noemi*,  11/03/2012

Hm.. co prawda unikam szczepień jak dżumy a nawet czarnej ospy, ale w stanie wyższej konieczności, skorzystam z " bezinteresownej życzliwości" jakiegoś koncernu farmaceutycznego.:)

  hussair  (www),  11/03/2012

Jak dla przeciwników szczepień, to ja dziękuję. ;)
Ale, ale, czy nie odnosicie frapującego wrażenia, że dr Seth w swych historiach (opartych na faktach) jakoby i azali dyskredytuje służby swe medyczne? ;)

  drseth,  11/03/2012

To niecne plotki, hussairze. Albowiem ktoryz ptak wlasne gniazdo kala?

  hussair  (www),  11/03/2012

Szalony chirurg?

  Areva,  11/03/2012

Mroczna czarna wizja miasta (umownie) Wrocławia;)

Przez chwilę miałam wrażenie, że czytam "Dżumę" Camusa ;p

  hussair  (www),  12/03/2012

Tylko tak bardziej swojsko. ;)

heh, tak :)

  hussair  (www),  12/03/2012

Ale będzie dobrze, dr Seth szczepi wszystkich chętnych... Tylko czemu pod narkozą??...

  JA to ja,  12/03/2012

Może lubi walić młotem po łbie...
Albo usypiać piąchopiryną :)

  hussair  (www),  12/03/2012

Tak myślę... Ale bardziej martwi mnie, co robi PO uśpieniu taką czy inną metodą... Bo owszem - zaszczepi, powie: "No i po ospie, przegnana", ale czy to nas pocieszy, gdy odkryjemy u siebie brak nogi, dłoni, nerki, wątroby i szyszynki?

Znając doktora i jego zamiłowanie do cięć, i krwi...hm..
A jeśli wszczepia mikrochipy. <bojesie>

  hussair  (www),  12/03/2012

Wszczepia mikrochipy, co robi na zlecenie iluminatów brytyjsko-amerykańskich. Wmawia odurzonym pacjentom, że to witamina B18 z dziesięcioletnią gwarancją rozpuszczania, ale mikrochip zawiera naturalnie kamerę i paralizator serca, gdyby nosiciel FIKAŁ (z punktu widzenia iluminatów). Ten dr Seth... Skąd on się tu wziął właściwie? Ktoś go widział w jakimś szpitalu?

  gnostyk,  12/03/2012

:( I po co ja tu zaglądałem,toż to "Pomór" Orkana;))Trzeba wiać gdzie pieprz rośnie;)))

  hussair  (www),  12/03/2012

Za późno, brachu. Owszem, możesz uciekać, nawet z antylopim zapałem... Tylko po co? O ile dobrze zrozumiałem doktora, już masz mikrochip w przegrodzie nosowej. ;)

  JA to ja,  12/03/2012

Właśnie, skąd on (czyt. doktor) się tu wziął? ;p
Witam, Gnostyku :)

  gnostyk,  12/03/2012

No coś tam jest,ale dłubał o tej porze nie będę!!!;))))Straszne rzeczy,ależ ta medycyna zrobiła
postępy;)))

  hussair  (www),  12/03/2012

Zostań, towarzyszu (mikrotowarzyszu?). My już też PO. ;)
Nie dłub, bo:
1. Zepsujesz - zwracasz koszty 12 00 PLN. Doktor jest stanowczy, a końcu służy bankowej grupie władców planety.
2 . Podobno drugi chip w ramach podwyższonej gwarancji nieusuwalności umieszcza się w... No, gdzieś tam, gdzie się mniej dłubie.

  gnostyk,  12/03/2012

Witaj J.T.J.No ba,takich nie sieją ni orzą sami się rodzą,tak mawiała Babcia;)
ale spoko,może się ulituje;)))))

  gnostyk,  12/03/2012

Po szczepieniu,znaczy się...Pomogło?;)))A...Dopiero wyświetliła się reszta;))
Żadnego dłubania po nocy,i do tego na solo;))))

  hussair  (www),  12/03/2012

Hmm. Ja to ja - pomogło? <hussair się wykręca sprytnie>

  gnostyk,  12/03/2012

Długo się nie odzywa,zaczynam się martwić,miejmy nadzieję że żyje;)))))

  hussair  (www),  12/03/2012

Albo wyciąga mikrochip, albo... doktor odpalił falami ten paralizator... :o

  JA to ja,  12/03/2012

Żyję!

  gnostyk,  12/03/2012

Jak by co to trzeba Dziewczynie udzielić jakiejś doraźnej pomocy,nie sądzisz?;))))

  gnostyk,  12/03/2012

No pięknie!!!! A my tu z Hussairem włosy z głowy drzemy;))))

  hussair  (www),  12/03/2012

Eee, za szybko ożyła! ;)

  gnostyk,  12/03/2012

Myślisz że to podstęp..?;)))

  JA to ja,  12/03/2012

Hussair to niewiele ma tych włosów do darcia ;p

  gnostyk,  12/03/2012

Nie,no na sweterek by starczyło;)))

  JA to ja,  12/03/2012

Chyba dla mrówki ;p

  hussair  (www),  12/03/2012

Ty widzisz, Gnostyku? Ile ona wie o mnie? Kto tu wszczepia te kamery tak naprawdę? ;p

  gnostyk,  12/03/2012

Nie wiem,a może Doktor? Wyszedł z tego zatrucia,nie wiecie?;))))

  hussair  (www),  12/03/2012

Z jakiego??? Czym? Albo... kim?

  gnostyk,  12/03/2012

No zrozumiałem że cały personel zamawiał rybkę;)))

  drseth,  12/03/2012

Hmm, zatrucia? Uwazajcie no, bez odkrywania tajemnic mi tutaj, bo odpale zabezpieczenia...Zdradze tylko, ze bywam w szpitalu w Ipswich. To powinno wystarczyc. Oczywiscie, oprocz sal operacyjnych, mamy az 7 prosektoriow. Z czego cztery (nie chwalac sie) mam na uzytek wlasny!

  hussair  (www),  12/03/2012

Ipswich? To jakieś albiońskie regiony, do kaduka. Wiem, że tam mają klub żużlowy (chyba), ale że tyle prosektoriów...
No i doigraliśmy się, doktor już tu jest z ZESTAWEM. ;)

  JA to ja,  12/03/2012

Z ZESTAWEM kolacyjnym, rzecz jasna ;p

Taaaak, doigraliscie sie...intuicja anatomo(patologiczna) ze snu mnie wyrwala. ZESTAW oczywiscie gotowy.

  gnostyk,  12/03/2012

Uuuuu,to dopiero teraz powiało grozą,ogłaszam ewakuację;)))))

  drseth,  12/03/2012

Za pozno. Za minute rozpylam gazy usypiajace i przystepuje do zabiegow.

  JA to ja,  12/03/2012

Zestaw zabija szybko i bezboleśnie? ;p

  gnostyk,  12/03/2012

Senność,czuję senność;)))

JA to ja, alez oczywiscie, ze wprost przeciwnie...:)))

  JA to ja,  12/03/2012

Aaaa, to nawet lepiej i tak nie jadam kolacji ;p

  gnostyk,  12/03/2012

J.T.J.W drodze do nieba trzymaj się blisko mnie,będziesz bezpieczna;)))

  JA to ja,  12/03/2012

Boję się, że będę musiała powędrować w przeciwnym kierunku ;p
Ale dziękuję za propozycję :)))))

  gnostyk,  12/03/2012

;)))

JTJ, OIDP Belfegor proponował kiedyś podwózkę w tamtym kierunku:P

  JA to ja,  12/03/2012

może jeszcze aktualne ;p

Dziś coś tu pisał, więc może się jeszcze nie zmył w tamte strony bez nas:P

  JA to ja,  12/03/2012

"bez nas", czyli Ty też się tam wybierasz? ;p

Jasne, gdzie indziej jest takie doborowe towarzystwo?:P

  JA to ja,  12/03/2012

Też ze względu na towarzystwo zmierzam w tamtą stronę ;p

  hussair  (www),  12/03/2012

Tak, ale czy nasz drogi Gnostyk aby nie kręci troszkę? Miał jakoby sypiać 5 godzin, a tymczasem cisza. ;)

Z Gnostykiem się zamieniłam...Ma odespać ze mnie jeszcze 3 godziny:)
JTJ, Belfegor mówił o jakiejś fajnej bryce:P

  hussair  (www),  12/03/2012

Gnostyku, jaką ewakuację, zapomniałeś o tych mikrochipach z paralizatorem chyba. ;))
Doktorze, ja mam wolne jutro i pojutrze, nie godzi się teraz mnie ciąć.

  gnostyk,  12/03/2012

Faktycznie,jak by co to dopiero po wolnym,myślę że nam Doktor parę niezbędnych
części zostawi;((((

  hussair  (www),  12/03/2012

Dobrze, załatwiłem wszystkim po dwa dni. Dobre i to! :)
Można pohulać. ;) A Ty, Gnostyku, naprędce coś pisz. Swoją drogą, pisałeś coś a la makabra?

  gnostyk,  12/03/2012

No jeszcze nie,ale zaraz się biorę za pióro;))Makabra...;)))

  hussair  (www),  12/03/2012

Ja serio czekam! Masz różnorodność stylu, swobodnie przepływasz z nostalgicznej liryki do żartobliwego bajania - pewnie makabra na wesoło wyszłaby pysznie!

  JA to ja,  12/03/2012

Piękna ta makabra ;p

  gnostyk,  12/03/2012

A wiesz,może kiedyś spróbuję;)))

  hussair  (www),  12/03/2012

Klawo! Ja to Ja też lubi makabrę. :)

  gnostyk,  12/03/2012

Ja to zdążę się wyspać,ale Wy..?;)))

  hussair  (www),  12/03/2012

No właśnie miałem Cię już wcześniej o to zapytać: ile godzin śpisz na dobę? 4?

  gnostyk,  12/03/2012

To Zuch Dziewczyna;)))Możemy razem rozrabiać;)))

  JA to ja,  12/03/2012

Ja też zdążę ;p

  gnostyk,  12/03/2012

Różnie Hussair:)5 mi starcza;)))

  hussair  (www),  12/03/2012

Ja Was za moment zostawię - rano mam trening. "Jesteśmy stworzeni do biegania". :) Ale będę spokojny,wiedząc, że jesteście oboje w tak wzajemnie zaufanych rękach... i że dr Seth padł już przed nami, na dobre zaprawiony tym formaldehydem, który wciąż myli z herbatą z melisy. ;)

5?? Superforma!!

  gnostyk,  12/03/2012

No to żegnamy się,ja też biegnę ale dopiero jak się wyśpię:))Dobrej nocki;)))

  hussair  (www),  12/03/2012

Trzymaj się, rozmowa z Tobą przed snem oczyszcza wspaniale duszę! Ja to Ja - uściski późnonocne, nie podcinaj tego bluszczu. ;))

  gnostyk,  12/03/2012

;))))

Dobranoc, chłopcy :))

  hussair  (www),  12/03/2012

:)))
[ściąganie zbroi]

Oho, ktoś tu wiosnę czuje:P

  hussair  (www),  12/03/2012

A kto?? Doktor?

  Hamilton,  12/03/2012

Wyleczyć nas nie zdołają być może, ale przed śmiercią może przynajmniej Arłukowicz zdąży nas s Kopacz.

I mam ze śmiechu obolałe boki. I przez Ciebie i przez tych, co się tak rozhulali z komentarzami. Tak trzymać!

  hussair  (www),  12/03/2012

Nic nie przegapisz, co? :)

  drseth,  12/03/2012

Alicjo, i znowu uklony do ziemi :)) A ja czytam...wiesz co:)

  hussair  (www),  12/03/2012

Nam nie zdradzisz? To sekret między Alicją, a doktorem?

Mroczny sekret...

  hussair  (www),  12/03/2012

Jeśli mroczny, to nie napieram...



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska