Login lub e-mail Hasło   

Być albo nie być (kobietą) – oto jest pytanie

Słyszymy ostatnio sporo męskich głosów, skarżących się, że "kobiety mają lepiej". Skoro tak, to ja pogdybam sobie: co by np. było, gdybym …był dziewczynką?
Wyświetlenia: 5.078 Zamieszczono 12/03/2012

Gdybym był dziewczynką, ach!

Gdybym był dziewczynką z tradycyjnego domu, byłbym rozpieszczany laleczkami, falbankami i tymi wszystkimi słodko-pierdzącymi gadżecikami. Gdybym był dziewczynką, miałbym cienki głosik i zawsze robiłbym za aniołka w bieli w przedszkolnych przedstawieniach, za to chłopaki robiliby za diabły rogate. Gdybym był dziewczynką, rozdawałbym im kuksańce na lewo i prawo, i zastanawiał się jakie fajne kuksańce muszą dorosłe dziewczyny rozdawać dorosłym chłopakom.

Gdybym był panienką, och!

Gdybym był panienką z dobrego domu, miałbym pięknie plecione kitki bądź schludny warkoczyk, w tornistrze równo poukładane książki, ale ojciec nie chwaliłby mnie za dobre stopnie, tylko wypominał błędy ortograficzne. Miałbym też nie mniej równo powkładane przez mamę do głowy, że chłopaki są be. Dowiedziałbym się jednak, że można ich wykorzystywać – zabijaliby się o noszenie mi tornistra, a ja najładniejszemu dawałbym za to buzi.

Gdybym był dziewczyną, hmm…

Gdybym był dobrze wychowaną dziewczyną, miałbym już zupełnie równo poukładane w głowie, że chłopaki są be (przykład ojca!), ale coś by mnie do nich ciągnęło. Gdybym był dziewczyną, chłopaki uganialiby się nie tylko za moim tornistrem, a ja bym im dawał nie tylko buzi.

Gdybym był kobietą, ojej!

Zanim zostałbym dojrzałą kobietą, w pewną letnią noc, przystojny Wojtek wyniósłby na dach koc i wziąłby to co chciał. A potem, jego rodzice z moimi namawialiby nas do ślubu, bo «inaczej będzie nieślubne». Gdybym był dziewczyną w takim położeniu i z takiej rodziny – ugiąłbym się i został mężatką.

Gdybym był wreszcie upragnioną mężatką…

Upragnioną? Odpukać! Gdybym jednak nią był, nienawidziłbym pewnie rodziców, Wojtka i być może naszego bękarta, lecz na pewno nienawidziłbym siebie. Nienawidziłbym siebie za to, że zostałem kobietą.

Gdybym był rozwódką… Hurra!

Gdybym był świeżo upieczoną rozwódką, zachłysnąłbym się swoją wolnością, życie nabrałoby nigdy dotąd nie widzianych kolorów, a moje koleżanki gratulowałyby mi męskiej decyzji. Pseudofeministyczne ruchy zapraszałyby mnie do opowiadania mojej historii wszem i wobec. I dopiero potem, te same koleżanki zobaczyłyby we mnie zagrożenie dla swoich związków. "Jeszcze wolna? Na co czekasz!? Znajdź sobie chłopa!" – odwracałyby się ode mnie jedna po drugiej. Gdybym był rozwódką, niby wolną, niby wyzwoloną, szybko nie miałbym dokąd pójść i kogo odwiedzić; dusiłbym się w czterech ścianach ze swoją odzyskaną kobiecością.

A gdybym był matką…

Gdybym był matką, moja córka poszłaby oczywiście w ślady mamusi – przecież moja krew…

Niech mi więc nikt nie mówi, że kobiety mają lepiej. Bo gdybym był kobietą, miałbym tyle ról do odegrania, że nie wiedziałbym jak żyć, żeby …być sobą.

 

Podobne artykuły


30
komentarze: 69 | wyświetlenia: 7746
30
komentarze: 31 | wyświetlenia: 4845
36
komentarze: 20 | wyświetlenia: 33033
23
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1839
41
komentarze: 17 | wyświetlenia: 5890
13
komentarze: 11 | wyświetlenia: 2033
36
komentarze: 60 | wyświetlenia: 11990
19
komentarze: 3 | wyświetlenia: 9357
17
komentarze: 29 | wyświetlenia: 16567
43
komentarze: 17 | wyświetlenia: 12787
31
komentarze: 98 | wyświetlenia: 8264
 
Autor
Artykuł



  JA to ja,  12/03/2012

Tak trudno było być dziewczyną, wszystko przez to, że należało mieć poukładane, nie tylko w głowie, ale i w tornistrze ;p;p

  hussair  (www),  12/03/2012

I w szafie na buty... Oj, tu trudniej, co? ;p

  JA to ja,  12/03/2012

Nawet nie zdajesz sobie sprawy, jak trudno ;p

  hussair  (www),  13/03/2012

Częściowo zdaję sobie sprawę, bo widziałem ten rodzaj szafy. :)

"Gdybym był... transseksualistą?

Królowa Szwecji, Krystyna, mawiała:
"Lubię mężczyzn nie dlatego, że są mężczyznami, ale dlatego, że nie są kobietami... ."
i miała świętą rację:)

  jotko49,  12/03/2012

To tak jak ja lubię kobiety. Czyżbym miał zadatki na Króla? ;))
Onegdaj kończyli na szafocie...Poczekam i zobaczę jak zakończą aktualni...
A z resztą, pożartować nie można?! ;)

  hussair  (www),  12/03/2012

A chciałbyś? ;)

  ,  13/03/2012

Polecam wam wszystkim ten sympatyczny filmik - coś w nim jest na rzeczy ;)
http://www.youtube.com/watch?v(...)mbedded (napisy PL na górze filmiku)

Wszystko to prawda... a jednak przydałoby się troszkę te informacje uzupełnić.

Ablosutnie coś jest, Viverti! :-)
Tylko skąd my takie "antypłciowe" nastawienie mamy, i to już od dziecka, hmm?
Bo nie wierzę, że jest znikąd, że wyssane z mlekiem - dzieci tak szybko się uczą...

  hussair  (www),  12/03/2012

Sarkazm się ceni. ;)

  Noemi*,  12/03/2012

Kiedy byłam dziewczynką, nie nosiłam sukienek, nie miałam lalek, (ale miałam warkocze) wspinałam się na drzewa, rzucałam nożem, detonowałam w ognisku ładunki wybuchowe własnej roboty i uważałam, że chłopcy to świetni kumple. Kiedy miałam 11 lat zaczęłam nosić sukienki, a chłopcy byli nadal najlepszymi kolegami do zabawy, gdy skończyłam 14 lat, koledzy zamiast na boisko zaczęli mnie zapraszać do ki ...  wyświetl więcej

No proszę, to prawie i moje doświadczenia:))) Zamiłowanie do noży pozostało mi do dziś:)))

  Noemi*,  12/03/2012

@SK:Coś mi zostało z tych wczesno dziecięcych lat, ostatnio zaszalałam i kupiłam sobie profesjonalny, składany nóż traperski... W moim plecaku do pieszych wędrówek mam mnóstwo militarnych gadżetów:-)

My, faceci, dziękujemy Ci więc za owo "nadal Was lubię". :-)
A w szczególności za "nadal".

  Areva,  12/03/2012

U mnie nic nie jest poukładane to zły los panienki w arcie mi nie grozi utrata marzeń hajtania się, rozwodzenia się, przybywanie w grupie idiotek i płakaniem dlaczego od młodszych lat dałam się zaorać swój mózg bzdetami na temat płci;)

Jacku! znasz ją jedynie z oglądania .. ale nic nie czujesz .. nią przez siebie samego.. taka uboga ta twoja kobiecość ; na warkoczykach , plecaczku , uśmieszku i cienkim głosiku skończywszy.. a to tylko poświata .. lepiej już zostań mężczyzną.. ;)

Tereso, i całe szczęście:) Gdyby jakiś facet był w stanie tak naprawdę wczuć się w role jakie narzuca nam czas, z pewnością by oszalał:)

  Remter,  13/03/2012

Każdy niemalże to mały chłopiec - jedno wiedzący .. jak się ubrać i przebrać.. :)

Obawiam się, że przeceniasz ich możliwości..., a może ja nie doceniam...:)

  Remter,  13/03/2012

Ubranie i przebranie to inaczej ciągła zmiana zainteresowań.. ;)

Eee... zainteresowanie jest jedno, stałe:P

  Remter,  13/03/2012

Tak, my kobiety wiemy.. lecz oni się nudzą i potrzebują zmian opraw.. jedna czarna , druga blond a trzecia ruda itd..

Niekoniecznie, chociaż... może tylko tak mówią:P Na przykład M. Załucki:
„Harem”
Mężczyźni, drżyjcie!
Człowiek tyra,
lecz wreszcie wyszła mi satyra
i to najbardziej demaskatorska
od Odry – do Magnitogorska.
O was, panowie!
Prawda o chłopie,
czyli co robi Polak na urlopie:
Idziesz niewinnie
sobie ścieżką polną –
a m ...  wyświetl więcej

  Remter,  13/03/2012

Mądra żona i mądry mąż.. oj poczuł w kieszeni jak pusto od jednej się robi .. a gdyby to było rzeczywistością ! Salomon miał ich setki , bodajże 800 nałożnic - ciekawe co on sam na końcu o nich powiedział ? A może zapomniał sam kim tak naprawdę był, w tych sprawach mu nawet boska mądrość nie pomogła..

Marto/Tereso:
Wasze "Gdyby jakiś facet był w stanie tak naprawdę wczuć się w role jakie narzuca nam czas, z pewnością by oszalał" oraz "płytka kobiecość; to tylko poświata" są dla mnie kwintesencją dyskusji, a i właściwie całego atykułu.
Dziękuję, że jesteście kobietami! :-)

  Remter,  13/03/2012

Jacku , nie zrozumiałeś nas .. Ty masz iść pod prąd , a nie z prądem.. wówczas ujrzysz nie poświatę a głębokość czucia ; http://www.youtube.com/watch?v(...)p_video

Tereso, ale czy warto? Może nie warto...

  Remter,  14/03/2012

W wieloletnich związkach liczy się głębia - mój trwa już 40 lat i bez zrozumienia dawno by się rozpadł.. dzisiaj już jest to nie możliwe w tym młodym pokoleniu - wartości się zmieniły ;)))

Tereso, biorąc pod uwagę, że panowie sami o sobie (nie wszyscy oczywiście) mówią, że są prości... szkoda czasu na tłumaczenie.

Marto - warto (aż mi się rymło!)
Zawsze warto, no chyba, że uważa się swoją płeć za równiejszą, za tę głębszą... A wtedy i owszem - wtedy nie warto "prostym" tłumaczyć.
Tylko czy "prosty" to "prostak"?

Gdybym był małą dziewczynką, miałbym szansę zostać dużą teściową. To byłaby frajda.

Oj dziewczyną być nie chcę bo coraz więcej i facetów jest niewieścich.

Dobrze, że nie jesteś..

Też się z tego cieszę! ;-)

  Tomasz Het  (www),  03/02/2013

Dobry tekst

:-)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska