Login lub e-mail Hasło   

Dlaczego kobiety lubią playboyów i kobieciarzy?

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://daimyoblog.blogspot.com/2012/03/d(...)-i.html
Jedną z istotnych różnic między kobietą a mężczyzną*, jest to w jaki sposób wyrabiamy sobie opinię czy kogoś uważamy za atrakcyjnego lub nie.
Wyświetlenia: 3.087 Zamieszczono 13/03/2012

Jedną z istotnych różnic między kobietą a mężczyzną*, jest to w jaki sposób wyrabiamy sobie opinię nt. tego czy kogoś uważamy za atrakcyjnego lub nie. 

Mężczyzna robi to niejako w samotności (nie potrzebuje innych osób do oceny) – wystarczy ulamek sekundy. Czasami można się podniecić i być gotowym do akcji, zanim świadomie dostrzeże się swój „cel” (chyba widziałem jakieś cycki?).




Z drugiej strony kobiety zwykle patrzą na reakcję otoczenia (czy inne kobiety uważają danego mężczyznę za atrakcyjnego) oraz na to jakie dany mężczyzna ma relacje z otoczeniem (by rozpoznać jaki jest jego status spoleczny). 

Te różnice (jak zresztą praktycznie wszystko) można wytumaczyć tym, że każdy z nas (a konkretnie nasze geny) chcą osiągnąć sukces ewolucyjny. 

Mężczyzna produkuje dzienie okolo 300 mln plemników, dla niego biologiczny koszt plodzenia dzieci jest praktycznie żaden. No dobra, trochę energii, kwasów tluszczowych omega 3 i cynku (paniom na zdrowie!) to kosztuje. Kilka chwil później facet jest gotowy do następnego stosunku (a nawet mniej niż kilka chwil, gdy chodzi o inną partnerkę – efekt Coolidge'a). Jakie ryzyko się z tym wiąże? Teoretycznie jedynie choroby francuskiej. Gdy kobietę zaplodni się i zostawi (by zająć się jakżę przyjemnym aktem prowadzącym do zapodnienia juz innej kobiety). Z biologicznego punktu widzenia ma się prawie same korzyści (choć co prawda dzieci pozbawione opieki czy żywności zapewnionej przez mężczyznę mają gorszą szanse na przeżycie). W liczbie sila! Stosując metodę dużej liczby potomstwa o wysokiej śmiertelności i tak osiągnie się sukces (jeśli liczba dzieci jest wystarczająco wysoka). Mężczyzna, który koszt wychowania potomstwa przerzuci na innych mężczyzn np. poprzez gwalt, uwiedzenie i zaplodnienie kobiety „należącej” do innego mężczyzny itp. jest w ogóle (ewolucyjnym) zwycięzcą.

Na wykresie krzywą rozrodu takiego ruchacza, który nie dba o swoje potomstwo przedstawia linia C.

Różne strategie reprodukcyjne


Kobiety z racji tego, że rodzenie dzieci wiąże się z ogromnym wydatkiem „zasobów biologicznych” a nawet ryzykiem śmierci natura (czy też dobry Bóg) uczynila dużo bardziej selektywną, jeżeli chodzi o dobór partnerów seksualnych (w czasach gdy nie bylo facebooka ani nawet internetu, heteroseksualny stosunek seksualny często wiązal się z ciążą). Dlatego kobieta „musi” upewnić się czy dany mężczyzna jest wartościowym materialem również na ojca jej dzieci. Niekoniecznie musi to oznaczać tego, który opiekuje się nimi i „przynosi mięso”, choć często jest to tożsame. Może to być również dwójka mężczyzn(jeden od ojcostwa i jeden od wychowania i utrzymywania). Kobieta z racji swej biologii nie może stosować strategii reprodukcyjnej polegającej na dużej liczbie urodzeń i dużej śmiertelności potomstwa (Na wykresie linia C). Z racji obciążenia z jakim ciąża, poród, pológ i wychowanie dzieci się wiąże musi stosować strategię A. Dlatego kobiety są bardziej selektywne i muszą upewnić się, że facet jest wartościowy. 

Co oznacza wartościowy? Ano taki, którego potomkowie będą mogli mieć dużo dzieci! Czyli np. taki, który kobiety (skutecznie) zapladnia i równie skutecznie przeklada koszty wychowania swojego potomstwa na innych mężczyzn. Inny przykad mężczyzny, który może mieć dużo dzieci, to facet mający harem. W ten sposób, męscy potomkowie danej kobiety odziedziczą (będzie szansa przynajmniej) geny skutecznego (z reprodukcyjnego punktu widzenia) mężczyzny. Tyle biologii.

W praktyce przekąda się na to, że kobiety pożądają mężczyzn, którzy mają powodzenie u kobiet. Jeden z moich przyjaciól, którego niemal każda kobieta uzna za niezwykle wartościowy materiał na życiowego partnera (ponadprzeciętne dochody, przystojny, prestiżowy zawód, ambitny, męski, silny, inteligentny, pracowity, opiekuńczy, oczytany, oblatany po świecie, zabawny, wykształcony, chce mieć dzieci ... heteroseksualny ;) powiedzia mi, że nigdy nie mial problemu z kobietami, ale odkąd zacząl nosić obrączkę, to od kobiet wręcz odgonić się może (a się odgania, bo dobrym katolikiem jest). Inne praktyczne zastosowanie tej biologicznej wiedzy, to fakt, że ze swoim powodzeniem u kobiet mężczyzna nie powinien się kryć. Kobiety chcą tego, którego inne kobiety chcą.

Dwie dziewczyny naraz mialem już w wieku 14 lat (obu się podobalem a ja nie chcialem im robić przykrości odmawiając – taki dobry jestem!). Wtedy one jednak o tym nie wiedzialy (tzn. do czasu nie wiedzialy :). Teraz jednak moja dziewczyna o tym wie, to toleruje. Takie rzeczy się zdarzają jak się jest szczerym i nie wstydzi się swoich pragnień...


-----

*Pamiętam, że jedno z pytań na „Nowej” maturze z biologii brzmialo: „Wymień 3 różnice w budowie ciala między mężczyzną a kobietą”... W myśl wpojonej mi przez nauczyciela biologii mądrości: „Jeśli nie rozumiesz pytania to przeczytaj je kilka razy” ponownie przeczytalem pytanie szukając w nim haczyka. Za drugim razem nic nie znalazlem. Po trzecim przeczytaniu doszedlem do wniosku, że im naprawde chodzi o to, by napisać, żę chlopcy mają siusiaka a dziewczynki kurki...

Podobne artykuły


14
komentarze: 3 | wyświetlenia: 2199
41
komentarze: 9 | wyświetlenia: 91068
30
komentarze: 13 | wyświetlenia: 16599
27
komentarze: 5 | wyświetlenia: 5804
22
komentarze: 4 | wyświetlenia: 3891
14
komentarze: 4 | wyświetlenia: 23071
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 33249
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 17401
39
komentarze: 11 | wyświetlenia: 10169
35
komentarze: 35 | wyświetlenia: 4268
33
komentarze: 58 | wyświetlenia: 2607
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Remter,  13/03/2012

Zmień tytuł i konkretnie napisz ; jakie kobiety ? Gdyż wszystkie wrzuciłeś do jednego wora .. a to ubliża tym , które nie potrafią polubić takich panów.. Atrakcyjność intelektualna nie produkuje plemników .. tylko coś bardziej konkretnego ..

A czy mężczyznom ubliża fakt, że podobają im się piękne kobiety (choćby niezbyt roztropne)?

  Remter,  13/03/2012

To napisz konkretnie - nierozgarnięte, głupie , dobre do manipulacji, ogłupiania słówkami .. bez intelektu .. mumie i glugle .. wówczas będziesz dla nich Księciem .. ubezwłasnowolnisz i za jakiś czas porzucisz..

Również te wyksztalcone, inteligentne, oczytane itp. Intelekt (kobiety czy mężczyzny) nie ma zbyt dużego znaczenia, jeśli daną osobę uznamy za atrakcyjną. Dotyczy to zarówno kobiet i mężczyzn.

Dlaczego twierdzisz, że chcę kobiety ubezwlasnowolnic ?

  Remter,  13/03/2012

Intelekt nie pochodzi z wykształcenia, intelekt - to nie inteligencja.. intelekt jest wynikiem czystości odczucia serca.. a Ty szukasz .. po prostu łatwego kąska .. bo na mebel cię nie stać - gdy jesteś sam gratem .. przepraszam za te słowa , ale inne mi nie przychodziły do głowy ..

Nie wiem czy czytalaś mój artykuł na temat bycia szczerym i niemanipulowaniu kobietami: Tam proszę komentuj "o gratach", bo klasa kobiet z którymi jestem nie jest tematem tego artykulu.

http://daimyoblog.blogspot.com(...)ci.html

Tytułu oczywiście nie zmienię.

  Areva,  13/03/2012

masz rację teresko:)

  hussair  (www),  13/03/2012

Na Swaroga z tymi teoriami... Gdybyśmy w XVII w. mieli tylu husarzy ile dziś tych wszystkich coraz bardziej dziwaczejących teorii, rządzilibyśmy do teraz w Szwecji. Ja z zasady okoniem staję przeciw wrzucaniu ludzi jako masy - jedno- lub dwupłciowej - do jednego wora zachowań, preferencji i wartościowania. Lipa do kwadratu.
A ten akapit nad wykresem to próba zaniżania nadmiernie Twoim zdaniem salonowych zasad komunikacji w dzisiejszym polskim społeczeństwie?

  Remter,  13/03/2012

Autor jest wytworem myśli, która widzi przedmiot zainteresowania , a nie widzi podmiotu z jego odczuwaniem i potrzebami..

@hussair
Jest pewną generalizacją, że kobiety lubią kobieciarzy. Jednak taką samą generalizacją jest fakt, że mężczyźni lubią kobiety mode i piękne.

Akapit nad wykresem to wytumaczenie pewnego zachowania, ot co. Ja zresztą tej teorii nie wymysliem.

  hussair  (www),  13/03/2012

No tak, ale generalizowanie już samo w sobie mówi - że nie obejmuje całości i w sumie podpiera się stereotypami. Czyli: manowce. A propos Twego pytania już: czy mężczyznom ubliża [...]? Oczywiście, że nie. Żadne zawarte z wolnej woli, wyboru i pragnień związki nie mogą nawet ocierać się o ubliżanie. To sprzeczność sama w sobie. A powiem Ci od siebie, że ja nigdy nie miałem usilnej potrzeby wiązać ...  wyświetl więcej

Co za bzdura.

  liwa,  14/03/2012

też tak pomyślałam.

Autorze, polecam "Piękny umysł". Tam profesor wspaniale tłumaczy "prawo stada" u ludzi, co prawda na kobietach, ale to samo tyczy się mężczyzn. Powyższa teoria jest tak samo trafiona, jak ta przedpołudniowa, która głosiła, że 75% kobiet będzie miało orgazm przy atrakcyjnym partnerze, natomiast przy mniej atrakcyjnym tylko 30%. Brak znajomości psychiki kobiecej niestety skutkuje takimi bzdurami.

  Paweł Malec  (www),  16/03/2012

Logiczne i podane w strawnej formie. Polecam.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska