Login lub e-mail Hasło   

Najsłynniejszy fizyczny wzór świata

czyli E=MC2
Wyświetlenia: 8.288 Zamieszczono 14/03/2012

 

Wzór E = mc2 to jeden z najbardziej tajemniczych wzorów fizyki współczesnej. Doczekał się wielu interpretacji. Ten najsłynniejszy chyba wzór fizyczny świata jest symbolem nowoczesnej fizyki porównywalnym z religijną fascynacją. Niektóre bywają na pograniczu science fiction, a inne wręcz karykaturalne, nie mające nic wspólnego z nauką. 
.
Masa równa się Energii?...Do tego dochodzI prędkość światła, jedna najbardziej tajemniczych stałych fizycznych.

Ogólna interpretacja w postaci "masa jest równa energii" jest bezsensowna. Bez rzetelnej wiedzy o tym, co jest masą, a co energią w konkretnej sytuacji, ten wzór niewiele znaczy. Z punktu widzenia fizyki wartość wzoru Einsteina opiera się na możliwości zastosowania go w konkretnych sytuacjach.

Słowa „masa”, „energia” to bramy, pewny rodzaj sposobu widzenia rzeczy – mają zastosowanie do konkretnych wzorów, sytuacji w fizyce. A pojęcia te nie są ani łatwe, ani jednoznaczne.

Tak naprawdę czym jest masa wciąż do końca nie wiadomo. Podobnie jest z energią – znamy wiele jej postaci: cieplną, chemiczną, jądrową itp. Mamy też energię pola, energię kwantów.
.
Dopóki jednak nie poznamy mechanizmów „zamiany” w którąś z postaci energii, dopóty owa równoważność masy i energii pozostaje martwym postulatem. W niczym to nie dyskredytuje tego wzoru. Z tego zdawał sobie sprawę Einstein. 

W fizyce toczą się spory na temat, czy masa nie jest formą "uwięzionej" energii. W swych słynnych wykładach Feynman zastanawia się, czy nie dałoby się z masy elektronu wyliczyć własności samego pola elektromagnetycznego związanego z samooddziaływaniem tej cząstki. 

Czyli "czyste pole elektromagnetyczne" i nic poza tym - z niego dopiero miałyby wynikać pozostałe własności tej cząstki. 

 Podobnie można zastanawiać się nad każdą inną postacią masą – czy np. proton, kwark, to nie jest po prostu kompilacją pól różnego rodzaju, a „prawdziwej” masy w pojęciu dotychczasowym po prostu nie ma.

 Wiele wskazuje na to, że coś takiego jak "prawdziwa" masa po prostu nie istnieje. Masa i energia są różnymi stronami tej samej monety. Póki co nie bardzo udaje się ich połączyć w jedną dobrze zrozumiałą całość.

Albert Einstein (1879-1955) był nie tylko genialnym fizykiem, ale miał bardzo rzadką wśród geniuszy cechę. Umiejętność popularyzowania wiedzy. Niestety nie sposób uniknąć zupełnie matematyki, aby przekazać tego typu wiedzę. To jednak najbardziej przystępny artykuł na ten temat jaki udało mi się przeczytać.


Poniżej mało znany artykuł popularno-naukowy "Elementary Derivation of the Equivalence of Mass and Energy" autorstwa genialnego fizyka, który został opublikowany w mało znanym czasopiśmie izraelskim Technical Journal (Haifa) w 1946 r. Jest to tekst powstały na podstawie tłumaczenia rosyjskiego przekładu.









Dla tych, którzy mają dostatecznie opanowany aparat matematyczny na poziomie III roku studiów technicznych wywód powinien być jasny i czytelny. To co kryje się za wzorem takie czytelne i jasne jednak już nie jest.

Podobne artykuły


11
komentarze: 172 | wyświetlenia: 581
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1227
8
komentarze: 0 | wyświetlenia: 487
7
komentarze: 81 | wyświetlenia: 518
6
komentarze: 48 | wyświetlenia: 762
5
komentarze: 62 | wyświetlenia: 1125
124
komentarze: 52 | wyświetlenia: 141883
118
komentarze: 23 | wyświetlenia: 240456
91
komentarze: 20 | wyświetlenia: 111457
90
komentarze: 29 | wyświetlenia: 122274
 
Autor
Dodał do zasobów: Hamilton
Artykuł

Powiązane tematy





  Gamka  (www),  14/03/2012

Albert Einstein powiedział - " Jak to się dzieje, że nikt mnie nie rozumie, a wszyscy mnie uwielbiają? ..."
no właśnie jak to jest !..... ja nic z tego nie rozumiem - nie moja królowa :) ALE ....uwielbiam Einsteina :)))

  JA to ja,  15/03/2012

Nie jesteś sama, też nie rozumiem, nic a nic ;p

  mugol  (www),  15/03/2012

Energią jest modlitwa i myśl. Materię stworzyła myśl Boga z bozonów jakich szukają naukowcy w CERN przez co niechcący podważyli dogmat o prędkości światła. Niestety nauka jest religią ateistów bez miejsca dla Stwórcy.

  Hamilton,  17/03/2012

Święte słowa. Ziemia jest płaska, oparta na czterech słoniach, Kopernik był masonem i Żydówką. Bozon jest kumplem szatana. Fizycy zamiast do CERN-u powinni chodzić na nieszpory i czerpać wiedzę z kazań ks.Natanka. A nauka.zwłaszcza matematyka i fizyka pełna jest dogmatów, poza teologią.

To jest zależność masy od energii... a c = przyspieszenie ziemskie , czyli nie światła..

  Ania Nibiru  (www),  16/03/2012

Albert Einstein się mylił: http://eiba.pl/2

  ...,  17/03/2012

?????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????

  Hamilton,  17/03/2012

Artykuł jest jedynie zbiorem hipotez opozycyjnych wobec teorii względności. Nie ma tam nawet śladu dowodu, że jest ona fałszywa. Językiem fizyki jest matematyka. Póki co przy dzisiejszym stanie wiedzy nie ma teorii lepiej opisującej materialną rzeczywistość cząstek elementarnych i ich właściwości w zakresie prędkości bliskich prędkości światła. Gdyby było inaczej wiele eksperymentów w akceleratora ...  wyświetl więcej

  Darwolf  (www),  20/03/2012

Nareszcie w dziale "nauka" artykuł o tematyce zgodnej z nazwą działu :).
Gratuluję Autorowi - Oby więcej takich tekstów, zamiast ogłupiających pseudonaukowych fantazji!

Faktycznie - najsłynniejszy, ale także chyba najkrótszy a przynajmniej jeden z najkrótszych. Ale żeby na niego wpaść i udowodnić... I takiego geniusza faszyści przegonili z Niemiec, natomiast teraz N. przyznają się do E. w dwójnasób. Wzór jest prosty, ale w szkole podst. kazali przeliczyć masę 1 grama na energię wg tego wzoru, a to już takie proste nie było (trzeba ujednolicić miana jednostek). Ze ...  wyświetl więcej

Nazwisko Geniusza jest także symboliczne - JedenKamień. Coś jak nasz Pędziwiatr od meteorologii, Filar od prawa, Gierek od zagrywek kredytowych z Zachodem, Ścigaczewski od biegów i Wałęsa od podróżowania po świecie oraz od zaszczepiania słusznych idei.

Prędkość większa od prędkości światła jest możliwa !! Wyobraźmy sobie dwa fotony pędzące naprzeciwko siebie (po torach równoległych, ale nie kolizyjnych). Toretyczni obserwatorzy "siedzący" na każdym z fotonów "zaobserwują" drugiego obserwatora przelatującego z prędkościa 2 c. !!! Qod erat demonstrandum.
Zdarowia żełaju wasze błagarodje !

Wyobraźmy sobie dwa fotony pędzące naprzeciwko siebie po torach nierównoległych i kolizyjnych. Znacznie ciekawsze dla teoretycznych obserwatorów "siedzących" na każdym z fotonów.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska