Login lub e-mail Hasło   

Dialog kochanków

Z cyklu "Schabowy z recyclingu"
Wyświetlenia: 3.320 Zamieszczono 15/03/2012

- Boję się, że Cię stracę...

- Nie bój się, to pewne.

Przez chwilę wszak tylko grasz mą Królewnę.

Przez chwilę Cię tulę w silnych ramionach...

Wieczorem w nich zaśnie jak zwykle żona.

- Ale mnie kochasz?

- Och tak... i to szczerze.

Choć sam, co prawda, w tę bajkę nie wierzę...

Tyś mym Aniołkiem, ślicznym, kochanym.

Wciąż uśmiechniętym, zawsze zadbanym.

Zawsze pachnącym, jak kwiatki rosą.

Kocham Cię w szpilkach, choć zwykle bosą.

Kocham na łóżku i w samochodzie.

Kocham na łące, na plaży, w wodzie.

Kocham i rano, i gdy dzień gaśnie.

Kocham dopóty drzwi nie zatrzaśniesz. 

- Ale chcesz przy mnie być mój Słodziutki?

- Tak, zawsze... to jest... jakiś czas... krótki.

Tak miło tutaj jest z Tobą Złotko.

Nie dręcz mnie dłużej. Nie bądź idiotką.

Spędźmy czas lepiej, bez zbędnych gadek,

bo znów się spóźnię, gdzieś nie dojadę.

Żona z obiadem czeka już w progu,

a Tobie zachciewa się tu dialogów.

- A czy wciąż tęsknisz za mną Kochanie?

- Tak oczywiście, jak tylko stanie...

Jak tylko wstanie dzień złoty, znaczy...

- Czy się spotkamy?

- To się zobaczy.

W grafik swój muszę zajrzeć Skarbeńku.

Zaplanujemy coś pomaleńku.

Teraz już lecieć muszę Słoneczko,

bo umówiłem się... na piweczko.

I nie dzwoń proszę, jutro zadzwonię.

Żona się kręci przy telefonie.

Tak jest bezpieczniej. Papa Kochanie.

Do następnego... na tym tapczanie...

 

Tak to wygląda, choć zwykle słodko

przybrane w słówka, słodkim idiotkom.

Lecz w drugą stronę, drodzy panowie

żaden z was nie wie i się nie dowie,

czy miłe słówka, te od kochanki

nie są kaprysem jakiejś bujanki.

Sprytny to owad jest w swej istocie,

co nektar spija z kwiatuszków w locie.

 

Podobne artykuły


14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 776
14
komentarze: 11 | wyświetlenia: 835
13
komentarze: 0 | wyświetlenia: 838
13
komentarze: 8 | wyświetlenia: 177
12
komentarze: 12 | wyświetlenia: 593
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 668
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1227
12
komentarze: 18 | wyświetlenia: 1396
12
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1335
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 891
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 634
11
komentarze: 3 | wyświetlenia: 751
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 397
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 515
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 654
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





To tak przy okazji, przypomnę coś w podobnym tonie...
http://eiba.pl/10
Swoją drogą, ciekawe są podobieństwa w życiu kobiet...

Wiem, że jest to młody dość kotlet, ale dziś jest ze specjalną dedykacją... dla pewnego pana o imieniu "sk...", który zostawił moją przyjaciółkę z dwójką małych dzieci. Cholera, jakieś prawo serii chyba ściągnęłam:/

Martuniu - ile końców ma kij? ;-)
A może żona owego sk****yna miała w sobie coś co na dłuższą metę było i jest odpychające dla każdego pana, nie tylko sk****ńskiego?
Zresztą, widziały gały co brały - i to powiedzenie również działa w obie strony...

Kij ma dwa końce..., a proca trzy. Co z tego wynika?:P
Ale z tym "widziały gały co brały", to trafiłeś w sedno:P Czasem, jak się pomylisz...:P

  liwa,  15/03/2012

o matko! mam za soba szkołę "z'idiocenia"...
jaka ja byłam IDOTKA, czy słodka? nie wiem, ale idotka, napewno!

Słodka z pewnością, skoro chciał smakować:)

  liwa,  15/03/2012

aż mi ta słodycz teraz, zgagą sie przypomina :(
--------------------------------------
bardzo ładnie wierszyk brzmi; na dobrych wzorcach :)

Hmmm... ja wychodzę z założenia, że lepiej zrobić i żałować...:)))
Ale miło musiało być, przyznaj sama...:)
Aaaa, dziękuję:)

  liwa,  16/03/2012

tak, zrobić, ale nie trwać tak jak ja głupia :( oj głupia zakochana, kochająca)

Znam to Liwo, niestety znam:/

A ja nie znam... :-(

  Gamka  (www),  15/03/2012

:-)) czekałam na ten schabowy ..oj czekałam i się doczekałam ;=)))
----
Wraca chłop do domu z delegacji, wita się, wręcza prezenty. W końcu zasiada przed michą i telewizorem.
Patrzy dookoła i woła do pięcioletniej córeczki:
- Dziubasku, czy widziałaś gdzieś pilota?
- Pilota? Nie widziałam... Ale był listonosz, hydraulik i kilka razy sąsiad z naprzeciwka...:P

:)))

  ykes,  15/03/2012

I to chyba też lubiłem.

Ykes, nie zgrywaj się, ty po prostu lubisz mnie:P

  ykes,  15/03/2012

Po prostu jestem nieśmiały i nie wiem jak zagadać...

A któż w to uwierzy, Ykes? No dobra, wierzę:) Ale wystarczy tak "normalnie" jak do kobiety, na przykład:"Wczoraj widziałem niezłe cacko, Bentley z 1947" :P

A Ty wciąż nie rozumiesz ..

Ba, nie tylko nie rozumiem, ale nie wiem, co miałabym zrozumieć...

Mężczyzna prawdziwie zakochany - nigdy nie wypowiada tych bzdur.. popatrz w jego oczy.. a ujrzysz wszystko;)))

Po pierwsze, czy zakochany, czy nie, najchętniej patrzy w oczy w pozycji horyzontalnej, a wtedy nie bardzo sie mogę skupić na "wykrywaniu" głębi uczuć.
Po drugie, raczej nie będę miała okazji.
Po trzecie, nie mam dekodera.
Po czwarte, skąd słówko "wciąż" skoro zalogowałeś się godzinę temu, znamy się, czy jak?:P

Zakochany patrzy w oczy.. wzrok ma utkwiony w ciebie, jak patrzy horyzontalnie , to i myśli horyzontalnie .. nie znam ciebie , bo i skąd .. po tym co piszesz jesteś jeszcze młodziutką osóbką a ja starym człowiekiem.. podpowiadam.. nic więcej.. mam żonę i dzieci, oraz wnuki ..

Dobrze, za podpowiedzi dziękuję i obiecuję, postaram się nie mieć okazji, by je sprawdzić:)

  ykes,  17/03/2012

Jak już skończysz te dwadzieścia to może zrozumiesz...

Przed siedemdziesiątką nie zamierzam:P

Albo to:
"Gra się tak jak przeciwnik pozwala" ;->
A ów pan pogrywa, i owszem, tyle że kto mu na to pozwala? Kiedy skończy się ta gra do jednej bramki? (cholera, gadam jak piłkarski trener...)

Nie dziwię się, skoro na murawie pojawił się napastnik Zagłębia Wałbrzych:)

TM - widzę, że my dziś oboje w podobnym tonie oraz z grubej rury... :->
Tak sobie myślę komu bardziej współczuć: czy temu Aniołkowi jego naiwności, czy temu panu jeso pojęcia o miłości.. A może obojgu cuzamen po równo?

Dzisiaj? Nie, to odgrzewane... nawiasem mówiąc, dziwię się, że "facetów" się nie czepiłeś:P
Co do współczucia, myślę, że najbardziej to bramce nr 3. oni sobie chociaż trochę poużywali:P

Z czasem dialog kochanków wygląda tak:

Kobieta: Idź WHOju w 3,14zdu!
Mężczyzna: Idź 3,14zdo w WHOj!

No i idą. Każde do swojego :)

Coś w tym jest:)

Mnie się podoba, lekko się czyta. Pasuje na dedykację. Noo fajnie i już. Pzdr. :))

  hussair  (www),  16/03/2012

Zdolna z Ciebie bestyjka, powiem! A i sztucera na pociski MAGENTYZUJĄCE nie odmówię. ;)
Bardzo zgrabne i nie mniej wymowne.

TM,
Zobaczyłam, że napisałaś coś nowego i już przed czytaniem zaczęłam chichotać. Tekst, jak to u Ciebie, i do śmiechu i... do pomyślenia. Zgadzam się z Hussairem, że zdolna z Ciebie bestyjka!

Do: Henryk S., Hussair, Alicja M.:
Lizusy:P

  hussair  (www),  16/03/2012

No patrzcie, rozszyfrowała nas! Zdolna bestyjka...

No to co, że rozszyfrowała? Hardo oznajmiam, że będę się nadal podlizywała. Trochę pyskata ta bestyjka, ale jeszcze jej plusa dałam.

  hussair  (www),  16/03/2012

Ja też nie pęknę!

Alicjo, "wyszczekana":P
Hussair, nie pękaj :)))

Za karę masz jeszcze plusa.

O ja nieszczęsna, cóż teraz pocznę:((( :P

  JA to ja,  16/03/2012

TM, przestań się mazać ;p;p

No co ty JTJ, ja tylko biadolę, makijaż by mi się rozmazał od mazania:P

  JA to ja,  16/03/2012

Uf, to kamień spadł mi z serca. Właśnie martwiłam się o makijaż ;p

  Mirka_ B,  16/03/2012

Kochanka czy żona !

Wielkie sympozjum nt. "Czy mężczyzna powinien mięć żonę, czy kochankę?"
- Lekarz stwierdza, że przede wszystkim żonę, bo to zdrowie seksualne...
- Psycholog, że kochankę, bo wtedy jest uprzejmy, elegancki i w ogóle się stara.
- Naukowiec dowodzi, że i żonę i kochankę, bo żona myśli, że jest u kochanki, kochanka, że u żony, a on tup tup tup i do biblioteki. :]

  hussair  (www),  16/03/2012

Dobre! :)

  Amicus,  16/03/2012

Dobrze, że naukowców jest jednak niewielu, bo już dawno by nam się Ziemia wyludniła ;)

Hihi... to i ja podrzucę żarcik w temacie:
- Dlaczego mężczyźni tak kochają grę w szachy?
- bo mając własną damę, uganiają się za cudzą :)

  hussair  (www),  16/03/2012

Ho ho ho! ;)

No to ja porządny chłopak jednak jestem - nie umiem grać w szachy ;))

A ta nieumiejętność przeszkadza ci w uganianiu się?

  Amicus,  16/03/2012

...Yyy... że co, że jak?

Laufer... no, faktycznie, jest taka figura :))

  hussair  (www),  16/03/2012

No, no, ty Lucyf... znaczy: Laufrze goniący za kobietami. ;)

Kwiatuszku... muszę zacząć grać w szachy:P Wszak tam o zdobycie drugiego króla chodzi:P

  Paweł Malec  (www),  17/03/2012

Pamiętam jeszcze pierwszą odsłonę, ale różnic wskazać nie potrafię. Są?

No wiesz? Jak mogłeś nie zauważyć:/

  Paweł Malec  (www),  18/03/2012

Znów się narażam. Nawet gdy nie chcę. Diabeł wymyślił tę opcję komentarzy!

  arhat  (www),  18/03/2012

Dobre rymy i z głową składane. Płynnie się czyta. A tak na marginesie dodam, że po przeczytaniu w głowie wyświetlił mi się link www.fotka.pl.

Arhat, czemu fotka.pl akurat?

>> Lecz w drugą stronę, drodzy panowie
żaden z was nie wie i się nie dowie,
czy miłe słówka, te od kochanki
nie są kaprysem jakiejś bujanki. <<

Podobnie do nas,
również nie wiecie
czego od kochanka
oczekiwać możecie.
Czy miłe słówka,
które wam prawi
nie mają na celu
jedynie sprawić
byście ochoczo
do łoża wskoczyły
czy też naprawdę
coś dla nas znaczyły! :D

  Gamka  (www),  18/03/2012

Mój robaczku, pysiaczku, kluseczko, misiu, kotku, skarbie, słoneczko, dziubku, małpeczko, bąbelku, wafelku, tygrysku, lamparciku, dzikusie, Puchatku, niedźwiadku .... tymi czułymi słówkami właśnie Was zdobywamy :)) :D :P:P:P

Tak tylko Wam się zdaje. :P

  Paweł Malec  (www),  18/03/2012

No, na mnie pysiaczek i bąbelek działają...

Robercie, wystarczy założyć, że nic..



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska