Login lub e-mail Hasło   

Bóg a teoria ewolucji.

Nigdy nie mogłam zrozumieć zażartości sporu toczonego pomiędzy zwolennikami Boga a fanami teorii ewolucji. Czy naprawdę są to dwie strony barykady?
Wyświetlenia: 1.668 Zamieszczono 16/03/2012

Na początku pewne wyjaśnienie. Po pierwsze, z wykształcenia jestem biologiem, a teoria ewolucji i tematy pokrewne są moimi ulubionymi działami. Po drugie, wierzę w Boga i ciągle Go poszukuję poprzez odkrywanie na nowo. Ani w moim sercu, ani w moim umyśle nigdy nie było najmniejszego wrażenia, że te dwa obszary nawzajem się wykluczają. Dlaczego?

Po kolei.

Biologiczna teoria ewolucji a kreacjonizm.

Jak sama nazwa mówi jest to TEORIA ewolucji, a więc rodzaj konceptu naukowego. Każda dziedzina nauki jest zbiorem różnych teorii dotyczących danego tematu. To oczywiste. Biologia jest zbiorem konceptów dotyczących świata istot ożywionych. Normalne jest również to, że wraz z rozwojem nauki teorie się zmieniają. Stare koncepty upadają pod ciężarem trafności tych nowszych, które zapewne z czasem również upadną pod ciężarem jeszcze nowszych. Tak właśnie dokonuje się rozwój nauki.

Przed Darwinem obowiązującym poglądem na temat powstania życia był kreacjonizm. Przy czym nie była to żadna „teoria kreacjonistyczna” a raczej dogmat, z którym się nie dyskutuje. Należy podziwiać Darwina za to, że w ogóle zdobył się na wysiłek innego spojrzenia na świat istot żywych niż obowiązujący, również w świecie naukowców, dogmat. Tak na marginesie. Bardzo rzadko wspomina się o tym, że w tym samym czasie do koncepcji ewolucji biologicznej doszedł również Alfred Wallace. Legenda głosi, że Wallace wpadł na tę teorię leżąc w łóżku ze złamaną nogą. Opisał ją w liście do Darwina. W momencie otrzymania listu od Wallace'a Darwin miał już napisane swoje dzieło, ale bał się konsekwencji jego ogłoszenia. List popchnął go do publikacji.

Podsumowując. Teoria ewolucji jest jedynie teorią i tak należy ją traktować. Swoją drogą teoria jest bardzo spójna i w sensowny sposób tłumaczy różnorodność występującą w świecie organizmów żywych. Czy może zostać obalona? Jasne, że tak. Może ktoś wpadnie na inną, jeszcze lepiej wszystko tłumaczącą teorię i tym samym obali teorię ewolucji. Na pewno jednak nie będzie to kreacjonizm. Dlaczego? Bo nigdy nie był i nie będzie teorią naukową. Jest dogmatem religijnym. Nauka i religia to dwa różne systemy opisujące ten sam świat. To tak jakby ktoś toczył spory o to, co jest lepsze: język polski, bo mówi: dwa plus dwa jest cztery, czy matematyka, bo jest zdania, że: 2+2=4. Oczywiście, jak ktoś lubi, może spierać się do woli, ale... w zasadzie nie ma o co.

Czym jest Bóg?

Z definicji nie mamy dostępu do Prawdy o Nim. Możemy jedynie przeczuwać, że jest – przeczucie to nazywamy wiarą, oraz mieć pewien ludzki koncept na temat tego, jaki On jest – wszystkie religie są takimi konceptami, dlatego nie ma czegoś takiego, jak jedyna słuszna religia, chociaż większość ludzi tak właśnie myśli o tej, którą wyznaje.

Jak ma się Bóg do nauki?

Wszechświat, w którym żyjemy jest zamknięty w trójwymiarze dopełnionym jednokierunkową linią czasu. My, jako organizmy żywe, jesteśmy ograniczeni swoją biologią: percepcją swoich zmysłów oraz wydajnością swojego mózgu. My, jako istoty ludzkie, jesteśmy ograniczeni swoimi aktualnymi przekonaniami. Nauka, wytwór naszych umysłów, zajmuje się tym wszystkim, co jest wewnątrz tych ograniczeń. Bóg jest czymś znacznie większym. Nawet jeśli przenika naszą rzeczywistość, to się na niej nie kończy. Boga nie można poznać naukowymi metodami. Można go jednak doświadczyć. Nie dam sobie głowy uciąć, ale wydaje mi się, że chodzi o św. Tomasza z Akwinu. Człowiek ten lubował się w pisaniu naukowych traktatów o Bogu, aż w pewnym momencie doznał objawienia. Po tym doznaniu nie napisał już nic. Nie był w stanie, gdyż wiedział, że cokolwiek napisze nie odda to istoty tego doświadczenia. Istoty Boga.

Na zakończenie.

Obrzucanie teorii ewolucji, lub jakiejkolwiek innej teorii naukowej, kamieniami w imię obrony Boga jest po prostu głupie. Bóg nie marszczy na nas groźnie brwi za to, że chcemy zrozumieć otaczający nas świat posługując się narzędziami, jakie wymyśliła nauka. Bóg nie potrzebuje również obrońców. To raczej obrońcy potrzebują Boga, by móc się poawanturować.

Aneta Zdrojewska

Podobne artykuły


11
komentarze: 172 | wyświetlenia: 635
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1283
8
komentarze: 0 | wyświetlenia: 550
7
komentarze: 2 | wyświetlenia: 230
7
komentarze: 81 | wyświetlenia: 611
6
komentarze: 48 | wyświetlenia: 823
5
komentarze: 62 | wyświetlenia: 1184
124
komentarze: 52 | wyświetlenia: 141943
118
komentarze: 23 | wyświetlenia: 240968
91
komentarze: 20 | wyświetlenia: 111619
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Droga Aneto - to wszystko ładne co piszesz, tj. o teoriach Ewolucji i boga, ale...
Jeśli mówimy nie o "jakimś bogu", a konkretnie o Bogu Jahwe, Chrystusie i Biblii, to ów konflikt - jak sama powiadasz - jest. A on jest, był i będzie zawsze, póki Biblia będzie mówiła jak to było od początku świata, że Adam i Ewa to pierwsi ludzie, że byli od początku świata, że minęło tylko ok. 6000 lat od S ...  wyświetl więcej

Jedna uwaga. Gdy mówimy o Bogu Jahwe, to mamy na myśli tego ze Starego Testamentu, czy z Nowego? Bo przedstawione tam wizje tak się różnią od siebie, że można by się zastanawiać, czy to ten sam Bóg. Ale to tak na marginesie, bo mało kto na tyle wczytuje się w Biblię, by zauważyć różnicę :)

  liwa,  16/03/2012

to ten sam Bóg, odbiersz Go jako innego, ponieważ sam powiedział, ze posłał swego syna Jezusa, aby stało się inaczej i w momencie śmierci Jezusa, zmieniły się nakazy. To taki mój swobodny przekład. :)
Dlatego tak sie różni klimatem stary testament od nowego.

Czy raczysz kpić, że to inny Bóg z ST i NT?
Już abstrahuję od tego, że "wizje" Stworzenia są identyczne, np. to Jezus powiadał, że Adam i Ewa to pierwsi ludzie.
Jezus był po prostu Kreacjonistą. :-)

A ja Cię popieram, bo tak samo widzę ten przekład, Wando. :-)

  swistak  (www),  16/03/2012

Aneto ! Bóg stworzył człowieka i małpę. Od małpy pochodzą ewolucjoniści.

Wynikałoby z tego, Świstaku, że z małpy pochodzi również Twój JPII...?

Zupełnie zgadzam się z Twoim artykułem. Nie tylko ja zresztą. Wystarczy poczytać :)

Pawle, jedz ryż i psy - miliard Chińczyków nie może się mylić. Wystarczy poczytać...

  Amicus,  16/03/2012

"Bóg nie potrzebuje również obrońców. To raczej obrońcy potrzebują Boga, by móc się poawanturować."
Autorko, proszę o zgodę na zadedykowanie powyższego cytatu Świstakowi.
;)

Brawo, Amicusie! Czy wolno się do Twego apelu dołączyć? :->

Jasne, że zezwalam :)

  Areva,  16/03/2012

Dlaczego wszyscy uparli o te 6000 lat nawet wszystkie biblijne pokolenia w tym czasie się wyrabiają (okres 4000 lat między stworzeniem a czasami Jezusa. żyli bardzo długo po kilkaset lat a samych pokoleń było ze czterdzieści [jeśli wziąść że hajtali się bardzo szybko], nawet potomków wydawali w późnym wieku).

  Areva,  16/03/2012

Zrobiłam błąd w komentarzu i wprowadziłam czutających -pokolenia w okresie 4000 lat się NIE wyrabiają, nawet nie mieszczą się w 6000 lat a biblijne postacie bardzo długo żyli.
Aneto popieram twój artykuł;)

Z definicji nie mamy dostępu do Prawdy o Nim. Możemy jedynie przeczuwać, że jest
--------------
Do tego dochodza owczesne trudnosci z komunikaca.
Z nieba, od boga ojca dotarl bez trudnosci do Nazaretu, ale juz do Ameryki polodniowej
c:a 1400 lat pozniej przy pomocy swoich slug, ale za to zaanonsowal swoje przybycie dosyc ostro.
--------------
1492 r. - Kol ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska