Login lub e-mail Hasło   

akt małżeński w zamyśle Boga Stwórcy

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://www.szansaspotkania.net/index.php(...)id=6708
Chrystus odwołuje się do początku stworzenia
Wyświetlenia: 1.000 Zamieszczono 16/03/2012

Jedność między mężczyzną a kobietą („i będą oboje jednym ciałem”) jest w teologii ciała rozumiana szerzej niż tylko same doświadczenie pociągu seksualnego związanego z płciowością. Ta w pełni ludzka duchowo-fizyczna jedność jest „bez wątpienia tą jednością, która wyraża się i urzeczywistnia w akcie małżeńskim” (TC). Wtedy, gdy współżycie seksualne mężczyzny i kobiety stanie się takim znakiem jedności jest równocześnie odkryte jako fascynujące spotkanie z Bogiem.

Mężczyzna i kobieta, jednocząc się ze sobą w akcie małżeńskim tak ściśle, że „stają się jednym ciałem”, odkrywają „za każdym razem i w sposób specjalny tajemnicę stworzenia, wracając w ten sposób do tego zjednoczenia w człowieczeństwie („ciało z mego ciała i kość z moich kości”), które pozwala im rozpoznać się wzajemnie, i jak za pierwszym razem, nazwać się po imieniu. To znaczy na nowo przeżyć w pewnym sensie pierwotną dziewiczą wartość człowieka, która wyłania się z tajemnicy jego samotności wobec Boga i wśród świata” (TC).

Zatrzymajmy się nad tymi słowami. Proszę zauważyć, że papież mówiąc o tajemnicy stworzenia odkrywanej przez pierwszych małżonków w czasie aktu seksualnego nie myśli tylko o prokreacji (błogosławieństwo związane z rozmnażaniem się) jako ludzkim udziale w dziele stworzenia i jego kontynuacji, ale przede wszystkim o odkryciu w tym akcie głębokiej jedności między mężczyzną a kobietą. Takiej jedności jaka była zaplanowana przez Boga w akcie stwórczym człowieka. Akt małżeński rozumiany jako powrót do początku, do dzieła stworzenia pozwala wejść w najbardziej czyste obszary ludzkiej miłości, odkryć pierwotną dziewiczą wartość człowieka, pierwotne doświadczenie jedności.

.„Fakt, że stają się «jednym ciałem», jest potężną więzią ustaloną przez Stwórcę, dzięki której odkrywają oni swoje człowieczeństwo, zarówno w pierwotnej jedności, jak i w dwoistości tajemniczego wzajemnego przyciągania. Płeć jednak jest czymś więcej niż tajemniczą siłą cielesności ludzkiej, która działa jakby na mocy instynktu. Na poziomie człowieka i we wzajemnej relacji osób, płeć wyraża zawsze nowe przekroczenie granicy samotności człowieka związanej z konstytucją jego ciała (…). To przekroczenie zawiera zawsze w sobie pewne przyjęcie samotności ciała drugiego «ja» jako własnej” (TC).

Mądrość księgi Rodzaju ma znaczenie uniwersalne. Dotyczy ludzi wszystkich epok. Także człowieka współczesnego i następnych pokoleń. „Wskazuje bowiem na to, że w każdym zjednoczeniu małżeńskim mężczyzny i kobiety zostaje na nowo odkryta pierwotna świadomość jednoczącego znaczenia ciała w jego męskości i kobiecości” (TC) Poszukiwanie tej jedności jest wpisane głęboko w każdego człowieka na mocy decyzji Boga Stwórcy. Jest intuicją obecną w świadomości człowieka. Człowiek czuje, że akt seksualny będący wyrazem samej tylko cielesnej potrzeby nie jest aktem w pełni ludzkim – jego owocem jest rozczarowanie, zranienie, porzucenie, zostawienie – czyli powrót do smutnej samotności. Akt jednoczący wymaga miłości związanej z decyzją bycia ze sobą na zawsze. Taki akt pozwala naprawdę oddać się drugiej osobie i przeżyć ubogacającą jedność, która zbliża do Boga Stwórcy, bo z Niego bierze początek. „Kiedy oboje jednoczą się ze sobą tak ściśle, «że stają się jednym ciałem», ich zjednoczenie małżeńskie zakłada dojrzałą świadomość ciała. Co więcej, zawiera ono w sobie szczególną świadomość znaczenia tego ciała we wzajemnym oddaniu się osób” 

Podobne artykuły


13
komentarze: 49 | wyświetlenia: 1281
12
komentarze: 93 | wyświetlenia: 787
12
komentarze: 9 | wyświetlenia: 1615
12
komentarze: 68 | wyświetlenia: 1011
12
komentarze: 25 | wyświetlenia: 2040
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1415
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 450
11
komentarze: 17 | wyświetlenia: 773
11
komentarze: 72 | wyświetlenia: 789
11
komentarze: 9 | wyświetlenia: 503
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 1521
11
komentarze: 31 | wyświetlenia: 2114
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 1021
 
Autor
Dodał do zasobów: mojra
Artykuł

Powiązane tematy





Daję głos, bo dyskusji o tym temacie nigdy za dużo.
Jednak czy potrzebujemy "tłumaczy", by zrozumieć głębię oraz "nieuchronność" związku dwojga ludzi?
Czyż nie wystarczy nam lektura "oryginalnego autora" człowieczeństwa, bez żadnych pośredników? Ponadto, czyż ów pośrednik nie ukręca sam na siebie (i swą organizację) bicza, uznając, że Księga Rodzaju z 6-dniowym Stworzeniem itd to "ty ...  wyświetl więcej

  mojra  (www),  16/03/2012

Teoria względności daje podstawy do kompresowania czasu i przestrzeni. Proces trwający miliard lat może dla zewnętrznego obserwatora trwać tyle co mgnienie oka. Stworzenie to film odtwarzany już wielokrotnie. Polecam film Dzień świstaka . Jeżeli spełniają się proroctwa to to świat z czasoprzestrzenią i materią ma początek i koniec w kontraście do wieczności i zbawienia.

Czyli ktoś się myli: albo Biblia, albo papież...
Jeśli w Boga (tego z Biblii) mają uwierzyć również prości ludzie, to nie ludźmy się, że z przekazu biblijnego da się wyłuskać owe miliardy lat, zresztą naciągane przez bezsensowną Kolumnę Geologiczną, "zbudowaną" na sto lat (!) przez wynalezieniem pierwszych badań wieku skał. Człowiek prosty, a nawet ten bardziej wykształcony, uzyska zawsze j ...  wyświetl więcej

  mojra  (www),  16/03/2012

Wg. Biblii to punkty dostajemy za wiarę a nie wiedzę. Wiara to zaufanie a nie podejrzliwość. Dlatego ludzie prości o czystym sercu i szczerych intencjach są bardziej kochani przez Boga niż Ci sprytni i przebiegli, uczeni w piśmie pełni pychy i arogancji stawiający rozum człowieka ponad Boga.

  Areva,  16/03/2012

Na razie teorie istnienia 6tysiącletniego świata utworzyli uczeni pisma -noszący habity- rabini i księża- przez ostatnie tysiąclecia. Wierny jak przeczyta biblię to już faryzeusz? Bo poznał prawdę? A ci co przez tysiąclecia nie pozwalali człowiekowi zbliżyć się do bibli to nie faryzeusze rządni władzy? Jezus ostrzegał przed takimi co uważają się za świętych, każą się nazywać ojciec i oddawania im czci.

Dokładnie tak! Prawda nie gryzie. :-)
A teoria 6000-letniego wieku Ziemi po prostu zgadza się z faktami, tj. pasuje do tego co obserwujemy na Ziemi i wokół niej. Bo czy faktem np. jest, że ostatnie zlodowacenie miało miejsce 15 tys. lat temu? Nie - faktem jest, że zlodowacenie …było. :-)
A że większość utrzymuje, że jest inaczej.. cóż - wszystko wyjaśni się ostatecznie w Dzień Sądu Ostatecznego. :-)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska