Login lub e-mail Hasło   

Wiara w siebie NIE istnieje!

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://jakubkrolikowski.pl
Pierwsze pytanie połowy adeptów rozwoju osobistego: „jak być pewnym siebie?”. Jeśli jeszcze nie zauważyłeś: NIE TĘDY DROGA!
Wyświetlenia: 2.773 Zamieszczono 17/03/2012

Czy to znaczy, że masz wyrzucić z głowy wszystkie artykuły typu „uwierz w siebie!” których się naczytałeś? I tak i nie.

Photo by  jamesrdoe, Wiara w Siebie NIE Istnieje

Poszerzanie strefy komfortu, kontakt z ludźmi, przekonania… jasne, zostają. Są użyteczne, ale jako dodatek, bo do głównego problemu podchodzą od kompletnie złej strony.

Mit poczucia własnej wartości

Temat zasługuje na osobny artykuł (i doczeka się go), ale najistotniejsze kwestie wymagają omówienia tutaj, bo wokół tego pojęcia narosło mnóstwo fałszywych przekonań.

Więc na początek trochę informacji z zakresu badań. Po pierwsze, nic nie wskazuje na to, żeby jakiś ośrodek w Twoim mózgu odpowiadał za poczucie własnej wartości. Jest wiele powiązanych z tematem funkcjonalnie, czyli aktywują się w tym samym czasie ale to jak powiedzieć, że łańcuch to rower – coś w tym jest, ale ani do jeżdżenia, ani do zbudowania roweru Ci to nie wystarczy .

Druga sprawa to legenda obrazu siebie. To akurat istnieje – sam o tym pisałem ;)(O, tutaj: Niska samoocena) Po prostu to nie wszystko, a nawet nie najważniejsza sprawa. Eksperymenty wykazują, że istotniejsze jest, jak myślisz o rzeczach związanych z Tobą.

„Hej, a to nie ma przypadkiem dość bliskiej relacji?” Ma, oczywiście że ma! Tylko znów: możesz zwiększać przepływ w rzece oczyszczając ją i utwardzając dno. Będzie jakiś krótki skok, pojawi się więcej wody. Ale efekt jest mizerny, jeśli nie rozwiniesz dopływów – wtedy nagromadzone śmieci, gałęzie będą spowalniać przepływ, ale efekt pojawi się mimo wszystko. I w końcu może sam porwać odpadki z nurtem…

Jak być pewnym siebie w takiej sytuacji?

Właściwe pytania to: jak byś pewnym siebie w tej konkretnej sytuacji oraz jak przestać być niepewnym siebie?

Zastanów się sam. Czy kiedy wierzysz w siebie to myślisz o tym? Czy chodzisz w kółko gadając w głowie „no, teraz to w siebie uwierzyłem!”? Czy to nie przypomina bardziej sytuacji, kiedy… nie czujesz się pewnie?

Wyuczyłeś się budować w sobie reakcję lękową, która ma określoną strukturę. (A jak zmienić reakcję na przykładzie możesz dowiedzieć się tutaj: Bullshit Detector) Przede wszystkim, poprzez blokowanie lęku. Psychologia oddziela od siebie lęk i strach – ten pierwszy jest irracjonalny, ten drugi racjonalny. Dla Twojego mózgu to trochę idiotyczne rozróżnienie: poza ogólnymi stanami lękowymi z zasady boisz się czegoś, a kiedy się boisz to jest to brzmi 100% racjonalnie.

Za to sam strach nie jest szczególnie zabijającą pewność siebie emocją: gonił Cię kiedyś pies, spadałeś z wysokości albo brałeś udział w wypadku drogowym jako kierowca? Jeśli masz tego typu doświadczenie to wiesz, że strach GENIALNIE buduje pewność siebie – kiedy coś niemal Twoich rozmiarów szczeka Ci za plecami, to masz naprawdę mocne przekonanie, że ucieczka jest dokładnie tym, czego pragniesz i że zrobisz wszystko, aby ją osiągnąć.

Gorzej, jeśli blokujesz strach. Sam wiesz, co dzieje się wtedy ;) Absurdalną, ale skuteczną, metodą obniżenia strachu jest powiedzenie sobie na głos „teraz odczuwam strach. Boję się, że…”. Może nie załatwi sprawy, ale na pewno pomoże. (Kolejna sztuczka tutaj: Usuń fobię w 15 minut)

W końcu więc możesz przejść do budowania pewności siebie w konkretnej sytuacji. Wiem z własnego doświadczenia: pisząc jakiś tekst jestem dość pewny siebie. Podobnie majstrując komuś w głowie – im więcej razy robiłem coś podobnego tym bardziej – za to nie powiedziałbym, że kompletnie nie przewija się napięcie. Po prostu jest ono interpretowane jako podekscytowanie.

Odwrotnie jest na (dla mnie kompletnie absurdalnej i oderwanej od tego świata sytuacji) poczcie. 100% powagi problem typu „jaki rodzaj przesyłki jest mi potrzebny i gdzie co napisać i przykleić” nie jest dla mnie oczywisty. Kompletnie brak mi pewności siebie w obliczu takiego wyzwania – bądź co bądź nie mam pojęcia co robię, nie? Za to nie napawa mnie to jakimś szczególnym lękiem: „o, nie wiem co robię, zapytam w okienku, pewnie się dowiem”.

Tak więc jedną z kluczowych kwestii jest kompetencja (odkryłem Amerykę, nie?) i Twój zestaw reakcji w konkretnej dziedzinie. Wracając do metafory rzeki, jeśli rozbudujesz jeden z dopływów i upewnisz się, że trafia do głównego koryta, to wokół niego przestaną zalegać śmieci, co wpłynie na sytuację całego układu.

Pewność siebie? Nie, dziękuję.

Teraz możesz spojrzeć na sytuację nieco bardziej racjonalnie. Im lepiej orientujesz się w życiu ogólnie, tym wyżej możesz oceniać Twoje szanse w kolejnych dziedzinach – ale nie tak dobrze, jak kiedy zdobędziesz w nich sporą wiedzę. Nie warto być pewnym siebie w dziedzinach na których się nie znasz, bo wiele Ci to nie przyniesie.

W jakich dziedzinach uważasz, że jesteś pewny siebie a w jakich brakuje Ci nadal wiary?

P.S.

Zanim zabierzesz się do zabawy kliknij "głosuj" jeśli uważasz, że artykuł jest dobry, bo o takie wszystkim tu chodzi :)

I jeśli interesuje Cię Rozwój Osobisty, to grupa: Grupa NLP na Eioba.pl!

Podobne artykuły


35
komentarze: 17 | wyświetlenia: 19613
36
komentarze: 13 | wyświetlenia: 12440
33
komentarze: 8 | wyświetlenia: 22278
23
komentarze: 9 | wyświetlenia: 4254
42
komentarze: 19 | wyświetlenia: 7356
40
komentarze: 10 | wyświetlenia: 49644
17
komentarze: 2 | wyświetlenia: 10031
36
komentarze: 47 | wyświetlenia: 8414
29
komentarze: 6 | wyświetlenia: 5482
24
komentarze: 8 | wyświetlenia: 3570
21
komentarze: 7 | wyświetlenia: 7325
20
komentarze: 30 | wyświetlenia: 2652
 
Autor
Artykuł



Skoro wiara w siebie i w swoje możliwości nie istnieje, to po co piszesz ten artykuł ?

"Kwadrat", jako figura, w naszym świecie również nie istnieje. "Zimno" i "ciemność" też są w gruncie rzeczy pojęciami deprywatywnymi. Nie ma też czegoś takiego jak "lek" (bo musi być na coś). Wymieniać dalej rzeczy, których nie ma, a o których jest sens mówić?

To tylko określenia. To po co brać lek na chorobę jak ona nie istnieje wg ciebie ?

Piszę dlatego, że ludzie o tym mówią, szukają. Nie ze względu na twórczą ekspresję, czy coś. To powinno dać pewien obraz.
Idźmy więc w inny przykład. Przeciągi nie powodują przeziębienia. Jednak wszyscy(wielu) wierzy, że jest inaczej. Ta wiara powouje, że pojawia sie u nich przeziębienie w związku z przeciągiem. "Przeziębienie powodowane przez przeciąg" nie istnieje. A jednak. Poważnie, ile jeszcze analogii podrzucić? ;]

Dobre pytanie.

cóż a ja sądzę, że wiara w siebie samego musi istnieć inaczej nasze poczynania kończyłyby się tylko na potrzebach fizjologicznych. nie wierzysz w siebie nie szukasz nowej pracy, partnerki, itp. bez motywacji, czytaj wiary, ludzie są bezwolnymi istotami, którym można coś powiedzieć i te to czynią. z wiarą w siebie wiąże się również poczucie braku akceptacji z opinią innych. człowiek który w coś/sie ...  wyświetl więcej

Na pewno przeczytałeś artykuł?

Wiara w siebie, jest tylko i wyłącznie nastawianiem psychicznym i ograniczeniami własnymi Jednym zdaniem: Wszystko w naszych rekach. Pozdrawiam

No... tak ;)
Pytanie, czy nie jest np. pojęciem deprywatywnym.

  Psst,  22/03/2012

Przez te "ulepszenia" w postaci pogrubień trudno się to czyta. Popraw to chętnie przeczytam. Tytuł brzmi zachęcająco.
Masa rzeczy jest przewartościowana na plus, jak i na minus.

Dzięki za feedback. Może to kwestia czcionki, bo tutaj rzeczywiście wygląda dziwnie, a na mojej stronie pogrubienia uważam, że ułatwiają czytanie. Będę kombinował jak to dopracować.

  Psst,  22/03/2012

Nie podoba mi się styl autora. Dzielisz się wiedzą czy sprzedajesz rację?
Autor pozwoli, że sam zadecyduję. Za wszelkie sugestie z góry dziękuję.

I to i to :)

Wierzę, że z powodu artykułu napisanego w ten sposób więcej osób skorzysta, po prostu. Wyciągnąć z niego informacje odkładając na bok sugestie, jesli ktoś chce, też się powinno dać ;)

  liwa,  22/03/2012

dla mnie "ton" artukułu jest agresywny (perswazja), nie podoba mi się pisanie w formie : "tylko ja mam racje", jako jedynie i słusznie myslacy. :)
Ja jestem pewna swojej wartości i swojej wiary w...

Jestem solipsystą , wierzę tyko w siebie !



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska