Login lub e-mail Hasło   

Kibol, moher, Hitler, jajogłowy

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://mcdren.blogspot.com/2012/03/kibol(...)wy.html
Gdy ktoś wspomni o nim, najczęściej mam przed oczami piętnastoletnich chłopców w szalikach, których motto życiowe to nie cytaty największych literatów wszechczasów... Fanatyzm.
Wyświetlenia: 1.205 Zamieszczono 19/03/2012

 

Gdy ktoś wspomni o nim, najczęściej mam przed oczami piętnastoletnich chłopców w szalikach, których motto życiowe to nie cytaty największych literatów wszechczasów, lub armię gorliwych wyznawców Tadeusza Ry... katolickiego Boga. Dopiero po chwili jestem w stanie pobudzić wyobraźnię i wymalować obrazy o wiele bardziej wstrząsające i przerażające. Fanatyzm – bo o nim mowa – to naprawdę groźne i niepożądane zjawisko.


Zaczyna się niewinnie, a bardzo często nawet pozytywnie. Z powodu miłości do sportu, do Boga – jak w wspomnianych we wstępie przypadkach – i ogólnie wiele z tych rzeczy teoretycznie ma na celu wpajanie wartości. Pozytywnych, oczywiście. I wszystko jest super – aktywność fizyczna tudzież rekreacja wpływa korzystnie na nasza samopoczucie, na naszą kondycję, na nasze zdrowie. Dogmaty wiary natomiast, choćby w przypadku religii chrześcijańskiej, są fundamentem etyki. Dekalog jak najbardziej jest rzeczą potrzebną, ugruntowującą przykazania, nie tylko Boże, ale przede wszystkim międzyludzkie. Na międzyludzkie, ale już relacje, efektywnie wpływa sport. Do tego jest przyczyną powstawania prawdziwych, czystych emocji. Kiedy cały ten system, proces schodzi na zły tor?

Kiedy fan, zupełnie nieszkodliwy dla społeczeństwa zmienia się w fanatyka, który pogwałca etyczne normy społeczne? Nie wiem. Może od zawsze wszystko jest ukierunkowane na zło? Tego też nie wiem. Wiem natomiast, choć mogę się mylić, że nienawiść i jej pochodne lepiej, a już na pewno szybciej, łączą niż pozytywne wartości. Jeśli chodzi o religię, od razu przychodzi mi do głowy cytat, który delikatnie sparafrazuję na takie pytanie: „Czy tak naprawdę jesteś wierzący, czy tylko nienawiść z innymi Cię łączy?” Patrząc na fanatyzm religijny, na pierwszy plan wysuwa się szowinizm, nietolerancja. Czy można to utożsamić z nienawiścią? Myślę, że można. Skrajnymi, lecz najgłośniejszymi, przypadkami fanatyzmu tego typu są zamachy terrorystyczne, a także ukamieniowania „w imię Boga”. Skoro Bóg jest miłością, to dlaczego w jej imieniu człowiek posługuje się nienawiścią? Absurd, paradoks, nonsens? – Drogi Czytelniku, wybierz sam.

Fanatyzm sportowy bywa przerysowywany. Z jednej strony część ludzi uważa tagi na klatkach (przykładowo o treści „Śmierć X, Y na zawsze w naszych sercach”) za wielkie przestępstwo, z drugiej strony równie często mówi się „Taki wiek, wyrośnie z tego”. Brzegi są dwa, a rzeka płynie między nimi. Wyrośnie z tego? Ale kiedy? Gdy zobaczy śmierć nie iksa, ale prawdziwego człowieka? Nie muszę chyba pisać, że to nie opowieści fantasy. Zamieszki na Heysel z 29 maja 1985, nóż w głowie Dino Baggio, śmiertelne ofiara w bitwie pseudokibiców pod Poddębicami to fakty.

Co jednak, gdy fanatyzm przybiera rozmiary ogólnoświatowe? Najkrwawszym przykładem w historii okazała się II wojna światowa. Tak, jej przyczyny i idee rozpoczynających ją należy podpiąć pod fanatyzm. Skrajny nacjonalizm, poczucie wyższości doprowadziły do największej tragedii w dziejach ludzkości. W sumie banalne twierdzenie, dzielące ludzi na tych z przedrostkiem „-nad” i „-pod” plus inne populistyczne hasła były kluczem do manipulacji całego narodu. Oczywiście ten proces trwał długi czas, ale w pełni się udał. Hitlera za to podziwiać trzeba – piszę to ze smutkiem. Najłatwiej wbić do głowy bzdurne idee młodym ludziom, są oni najbardziej podatni na nieczyste chwyty psychologiczne. Mimo że II wojna skończyła się już dawno temu, do dzisiaj widać jej skutki. Neonazizm coraz silnie pokazuje się światu, bolesne skutki możemy zobaczyć w niemieckim filmie „Fala”.

Inne wersje fanatyzmu nie są aż tak opisywane, nie są aż tak rozchwytywane. Lecz jest ich wiele. Wspomnę o fanatyzmie naukowym. Chodzi o to, że naukowcy pracują wtedy nie w imię człowieka, ale w chwale dla nauki, która sama nie jest pożyteczna dla ludzkości. Bezkrytyczna wiara w obecne, tylko teoretycznie odkrycia naukowe też nie jest w porządku. Jedno jest pewne, i dotyczy to fanatyzmu w ogóle, to zjawisko, którego nie można bagatelizować.

Podobne artykuły


28
komentarze: 39 | wyświetlenia: 4574
27
komentarze: 23 | wyświetlenia: 4865
38
komentarze: 29 | wyświetlenia: 1992
31
komentarze: 19 | wyświetlenia: 9983
19
komentarze: 21 | wyświetlenia: 2720
18
komentarze: 6 | wyświetlenia: 13561
18
komentarze: 15 | wyświetlenia: 23208
18
komentarze: 20 | wyświetlenia: 16200
17
komentarze: 9 | wyświetlenia: 4013
13
komentarze: 1 | wyświetlenia: 10885
15
komentarze: 7 | wyświetlenia: 1736
16
komentarze: 31 | wyświetlenia: 5950
13
komentarze: 73 | wyświetlenia: 2434
 
Autor
Artykuł



Moralność potrafi się zamienić w najbardziej bezwzględny rodzaj przemocy.
(Friedrich Wilhelm Nietzsche)

Może trochę więcej w komentarzach, niż tylko zdawkowe powiedzonka. Dyskusji nie zaczyna a wprowadza ilość wpisów, których się nawet czytać nie chce. Wpis by być pierwszym? ://

Henryku, czasu brakło na komentarz inny niż zdawkowy, wystarczyło go tylko na przeczytanie i oddanie głosu. Czepiasz się zupełnie niepotrzebnie. Zamieszczony cytat miał charakter wspierający przesłanie artykułu. Miłego wieczoru...

Miki:

Wszystko mieszasz, kibole i naukowcy w jednym rzędzie połączeni fanatyzmem? Co miałeś na myśli pisząc ten artykuł? Jestem zagubiony. Pozdr.

  miki033  (www),  20/03/2012

Moim celem było odniesienie się do wszystkich przejawów fanatyzmu. Różne są jego wpływy - oczywiście wielkie w przypadku II wojny światowej, dużo mniejsze i nie tak negatywne jak u naukowców - ale jest to, moim zdaniem, bezwzględnie negatywne zjawisko.

Mówią, nadgorliwość gorsza od faszyzmu. No coś w tym jest. Taka anegdota z czasów starożytnych:

Kaligula, chcąc uzyskać poparcie u zwykłych obywateli Rzymu recytował swoją twórczość. Pisanie nie szło mu najlepiej toteż zatrudniał klakierów w celu stworzenia wrażenia akceptacji i uwielbienia dla jego twórczości. Ponieważ nawet klakierzy nie okazywali się dość gorliwi w skandowaniu jego imie

...  wyświetl więcej

  miki033  (www),  20/03/2012

Ciekawe stwierdzenie. Lecz jak to użyć w przypadku fanatyzmu religijnego czy w militariach na miarę II wojny światowej?

Aaaaaa przepraszam miki, ale porady są płatne :)) ... z góry.
Podać numer konta?

  miki033  (www),  21/03/2012

Nie, nie potrafię wpłacać pieniędzy na konto bankowe - wiesz, te całe formalności, druczki, niemiłe pracownice banku czy internetowe skrypty - to zbyt skomplikowane;) pozdrawiam

Kto wie , może jakaś Ci się spodoba. Teraz taka młoda kadra :))

  miki2,  21/03/2012

Henryku, a co tu jest tak pomieszane, że się pogubiłeś?
Wszak temat jest jeden, FANATYZM "jako zjawisko niepożądane". I pokazany w kilku odmianach.
Czyżby zabolała część zdania "armię gorliwych wyznawców Tadeusza Ry... katolickiego Boga"?

Ooooo i to jest już fanatyzm :)) miki, a już myślałem że przepuścisz:))

  miki033  (www),  21/03/2012

Czyżby kolejna bitwa wydumanych ateistów z bogobojnymi chrześcijanami? To trochę nudne już.

  miki2,  22/03/2012

Raczej Henryku odpuszczę. Pozdrawiam serdecznie!

  mugol  (www),  20/03/2012

Hitler pewnie chodził w moherze dlatego bić moherów przyjezdżaja antyfaszyści z Niemiec ?



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska