Login lub e-mail Hasło   

Głosy

Krótkie opowiadanie.
Wyświetlenia: 1.908 Zamieszczono 25/03/2012

Kornelia codziennie rano odprawiała stały rytuał: wstawała, robiła sobie kawę, ubierała sportowe ciuchy i dosiadała swojego metalowego rumaka. Pędziła rowerem przez miasto i zatrzymywała się dopiero nad brzegiem morza, od wielu miesięcy w tym samym, ulubionym miejscu. Tam zsiadała z roweru i rozkoszowała się widokiem. Po kilkunastu minutach medytacji, wsiadała na rower i jechała do domu. 
  
Tego dnia, jak co dzień, dziewczyna siedziała na plaży i medytowała, gdy usłyszała cichy szept za sobą. Odwróciła się, lecz nikogo za nią nie było. Kiedy doszła do wniosku, że szept się jej przesłyszał, usłyszała go znowu. Wstała, by móc się lepiej rozejrzeć. Nikogo! Kornelia zaniepokojona wsiadła na rower i już miała ruszyć, gdy usłyszała śmiech. Zlękniona, już się nawet nie oglądała za siebie, tylko ruszyła w te pędy do domu. 
  
Następnego dnia z pewną obawą wyruszyła na przejażdżkę rowerem. Niestety, sytuacja się powtórzyła. Tym razem głos wyszeptał jej imię. Przerażona wróciła do domu drżąc i przeklinając owy głos. Postanowiła następnym razem zapytać go, czemu się jej uczepił. O ile nie stchórzy. Cały dzień o tym myślała i nie mogła się skupić na niczym innym. 
Gdy sytuacja się powtórzyła, Kornelia zaczęła krzyczeć. Przechodnie zadzwonili po pogotowie, tłumacząc, że dziewczyna postradała zmysły. W szpitalu po wysłuchaniu wyjaśnień Kornelii na temat głosów, odpowiednio się nią zajęli. 
  
Tymczasem kilkadziesiąt metrów od miejsca, które Kornelia codziennie odwiedzała, stał jej były chłopak i dwoje nastolatków. 
  
- Dobra robota, dzieciaki. Nie sądziłem, że tak szybko się jej pozbędziemy. Głośniki i sprzęt bezprzewodowy możecie wziąć jako zapłatę.

Podobne artykuły


16
komentarze: 7 | wyświetlenia: 1228
14
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1055
14
komentarze: 10 | wyświetlenia: 1223
14
komentarze: 8 | wyświetlenia: 1086
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 910
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1019
12
komentarze: 6 | wyświetlenia: 830
12
komentarze: 24 | wyświetlenia: 1151
11
komentarze: 2 | wyświetlenia: 792
11
komentarze: 8 | wyświetlenia: 726
10
komentarze: 40 | wyświetlenia: 725
10
komentarze: 21 | wyświetlenia: 595
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 806
10
komentarze: 14 | wyświetlenia: 865
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 777
 
Autor
Artykuł
Dodatkowe informacje

Powiązane tematy





  Sylwia.,  25/03/2012

:))) super. Pozdrawiam Alicjo, opowiadanie jest świetne:)

Dziękuję :) Pierwsza część została stworzona właśnie na plaży, podczas wycieczki rowerowej;

  drseth,  25/03/2012

Przewrotne:)))

  JA to ja,  26/03/2012

Wniosek z tego taki, że trzeba uważać na byłych chłopaków ;p

  hussair  (www),  26/03/2012

A ilu ich masz, tych exów, co??? ;p Się strzeż...

  JA to ja,  26/03/2012

Yyyyyyyy, ogólnie to nie mam się czego bać ;p

- Jak zmarł pani pierwszy mąż?
- Zatruł się grzybami.
- A drugi?
- Też zatruł się grzybami.
- A trzeci?
- Zadźgałam nożem.
- Czemu?
- Nie lubił grzybów:P

  JA to ja,  26/03/2012

hi hi :), w sumie to straszne ;p.....jak można nie lubić grzybów :)

Nooo... ja nie lubię, więc na wszelki wypadek pochowam noże:P

  JA to ja,  26/03/2012

najlepiej wyrzuć ;p i to wszystkie :p

Yyy... to wolę już te grzyby polubić:P

  Areva,  26/03/2012

Wg powieści: gdyby jej były kochał nigdy niezrobiłby na byłej wprowadzania na nią szaleństwa-on pragnął tylko jej na swoją własność jak przedmiot. Zemścił się na nieudanym zniewoleniu przedmiocie.

O, interpretację widzę :) Pozdrawiam

Super ..

Krótko i na temat - świetne!

Zawsze się zastawiałem czy okrucieństwo jest wrodzone , czy nabyte , środowiskowe ?
Dobrze piszesz.

WIEM!
Gdy byli jeszcze razem, zakopali na plaży skarb i ona chciała go potajemnie odkopać, wredna. Jednak to on okazał się bardziej łebski. ;-)

Dobre! Może być :D

Co za wredny i perfidny typ!



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska