Login lub e-mail Hasło   

Marzycielka

dla Arhat'a... trochę schabu:)
Wyświetlenia: 1.523 Zamieszczono 29/03/2012

Do Marzycielki razu pewnego

przyszedł gość w średnim wieku.

Gdy go ujrzała, aż zaskomlała:

„Boże mój słodki, Człowieku!!!

Czemuś zmartwiony, czemuś znużony…

Gdzie twoja radość istnienia???”

Gość westchnął ciężko, jak przed spowiedzią:

„Nie mam już nic do stracenia...

Piwska za dużo...,

spraw, co skroń chmurzą.

Mało ruchliwy gdzieś jestem.

W barłóg rzucony naprzeciw żony,

straszę ją swoim jestestwem.

Siostra wciąż wzdycha,

kot na mnie prycha.

Pies, tam gdzie pieprz rośnie, zmyka.

Znajomi moi gdzieś się schowali.

Sąsiad mnie także unika.

Morda przebrzydła straszy mnie w lustrze.

Co dzień to znoszę od rana.

Dzieci mi płaczą, gdy mnie zobaczą.

Poradź, co robić, kochana?”

A Marzycielka głową skinęła

„Zaraz coś tu się zaradzi.

Mikstura szczęścia w mig się uwarzy.

Spróbować wszak nie zawadzi.

Kilka kropelek tego, owego...

snów erotycznych pół dzbanka.

Jeszcze do tego przyda się także

młodziutka, śliczna kochanka.

Konto na Krecie,

Montblanc w kajecie,

Ferrari czarne, sportowe

i apartament przy Fifth Avenue

Tak jest. Już wszystko gotowe.

Masz tu flaszeczkę,

w niej naleweczkę.

Pięć kropel codziennie z rana…

Gdy to wypijesz,

wnet świat ożyje.

Zabawa będzie udana.

Ale ponieważ jest to specyfik

o bardzo silnym działaniu,

musi więc zostać ZAWSZE poddany

wielkiemu wręcz rozcieńczaniu.

Weź więc szklaneczkę,

wkrop naleweczkę,

wódki zaś dolej po brzegi.

Wychyl szklaneczkę,

popij troszeczkę…

Oto i całe zabiegi.”

Odtąd gość co dzień, bez większych lęków,

wciąż uchachany chodzi,

choć żadne z marzeń się nie spełniło...,

ale to przecież nie szkodzi.

W życie podąża z uśmiechem szczerym

choć ból  go gnębi czasami...

Żebro w wątrobę strasznie uwiera.

Tak to już jest z marzeniami.

Podobne artykuły


12
komentarze: 1 | wyświetlenia: 397
10
komentarze: 154 | wyświetlenia: 771
10
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1019
9
komentarze: 21 | wyświetlenia: 1517
9
komentarze: 5 | wyświetlenia: 984
9
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1578
9
komentarze: 617 | wyświetlenia: 730
8
komentarze: 4 | wyświetlenia: 616
8
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1613
7
komentarze: 1 | wyświetlenia: 291
7
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1170
6
komentarze: 1 | wyświetlenia: 224
5
komentarze: 0 | wyświetlenia: 542
5
komentarze: 0 | wyświetlenia: 649
294
komentarze: 62 | wyświetlenia: 104288
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Noemi*,  29/03/2012

Morał płynie z tego taki, że zdecydowanie lepiej marzyć bez wspomagaczy.:-):)

Ojtamojtam:)))

  greenway,  29/03/2012

Marzycielka? Kusicielka? TM - bez wątpienia jest wielka. :-)

  Amicus,  29/03/2012

No nie wiem, nie wiem...
Kiedyś sama pisała, że "metr pięćdziesiąt w kapeluszu" :)))

O to to, Amikusie... W szerz też nie jest tak źle, ale na wszelki wypadek się będę odchudzać... do samej 12:00, dłużej nie dam rady:P

  Noemi*,  29/03/2012

@TM:Będziesz się odchudzać do godz.12, a później rzucisz się na jedzenie jak wygłodzony hart?:-)
Jakiś dietetyk pewnie w geście rozpaczy rwie włosy z głowy:-):)

No i nie wytrzymałam:P Chyba że ptasie mleczko się nie liczy...?:P

  Noemi*,  29/03/2012

Jak słusznie zauważył Amicus, pisze się chart nie "hart", mea culpa. Na swoje usprawiedliwienie mam to, że jestem kociarą:-)

  awers,  29/03/2012

To nie marzycielka, ale czarownica z flaszką tego owego...

  ibolya,  30/03/2012

Czy chodzi o popularną w XVI‑ i XVII-wiecznej Anglii flaszkę na czarownice (ang. witch bottle), z własnym moczem, krwią, włosami, obciętymi paznokciami oraz gwoźdźmi i igłami, która miała wyłapywać złą energię, skierowaną w posiadacza butelki? :)))

Hehe... do dzisiaj, jak widać, aktualne:)

  ibolya,  30/03/2012

Nie da się ukryć! :D

Jednak jest mała różnica... zawartość:)

  JA to ja,  30/03/2012

Jeju, TM nawołuje do alkoholizmu ;p;p

"Ja tylko niosę pomoc":P

  JA to ja,  30/03/2012

Tak! Wiem, że masz dobre serce, nie mogłabyś propagować patologicznych zachowań, w końcu piszesz, że trzeba rozcieńczać ;p

Najpierw trzeba mieć serce:P A co do rozcieńczania, wywód pojawiał się już tutaj wielokrotnie:
po wódce z wodą mam kaca
po winie z wodą mam kaca
po whisky z wodą mam kaca...
wniosek: woda mi szkodzi:(

  liwa,  31/03/2012

nawet współczuję temu biedakowi, bo nie ma nic gorszego, jak widzieć przebrzydłą, straszącą mordę w lustrze.

Gość miał deprechę, przecież każdy zdrowy facet w lustrze widzi boga seksu:))

  liwa,  31/03/2012

oooo nie każdy, to zdanie wynika z mojego (niestety), doswiadczenia :))))

Wiem, generalizuję:P Ale znam też takich, którym by się ta "deprecha" przydała:P

  liwa,  31/03/2012

jej Kobieto, aleś Ty.... uuuuu, zazdroszczę Ci...

Czegóż mi zazdrościsz?

  liwa,  01/04/2012

zazdroszczę, że znasz takich, którym depresje polecasz, z wiadomego wzgledu :))))

  Amicus,  01/04/2012

Po ponownym przeczytaniu głosuję po raz drugi :P

A ja wiem dlaczego:P.... yyyy, wiem??:)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska