Login lub e-mail Hasło   

Higgs: 10 argumentów przeciwko zniesieniu niewolnictwa

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://mises.pl/blog/2011/08/19/higgs-10(...)nictwa/
Zanim mnie zlinczujecie przeczytajcie
Wyświetlenia: 1.564 Zamieszczono 04/04/2012

Niewolnictwo istniało przez tysiące lat we wszystkich społeczeństwach i we wszystkich częściach świata. Wyobrażenie sobie ludzkiego życia w społeczeństwie bez niewolnictwa wymagało nadzwyczajnego wysiłku. Mimo to, zdarzali się niekiedy ekscentrycy, którzy sprzeciwiali się niewolnictwu. Większość z nich argumentowała to moralną potwornością niewolnictwa, którego należało się z tego względu pozbyć. Zwolennicy tego poglądu spotykali się z różnymi reakcjami: od lekkiego rozbawienia po ostrą pogardę, a nawet agresywne ataki. Gdy w ogóle zadawano sobie trud, by wymienić argumenty przeciwko propozycji zniesienia niewolnictwa, głoszono różne poglądy. Oto dziesięć takich argumentów, które napotkałem w literaturze.

 

  1. Niewolnictwo jest rzeczą naturalną. Ludzie różnią się od siebie, tak więc należy oczekiwać, że ci, którzy w pewien sposób są lepsi — np. pod względem inteligencji, moralności, wiedzy, sprawności technologicznej lub zdolności do walki — zapanują nad tymi, którzy są gorsi pod tymi względami. Abraham Lincoln wyraził ten pogląd podczas jednej ze swoich słynnych debat z senatorem Stephenem Douglasem z 1858 roku: „Istnieje fizyczna różnica między rasą białą i czarną, która — jak mniemam — na zawsze uniemożliwi tym rasom wspólne życie na warunkach społecznej i politycznej równości. A jeśli nie mogą one żyć wspólnie na równych zasadach, to musi istnieć podział na lepszych i gorszych. I tak jak inni, uważam, że to rasa biała powinna posiadać dominującą pozycję”.
  2. Niewolnictwo istniało od zawsze. Argument ten stanowi przykład błędu logicznegoargumentum ad antiquitatem (argument odwołujący się do odległej przeszłości lub tradycji). Jednak często przemawiał on do ludzi, szczególnie tych z konserwatywnym zacięciem. Może mieć on pewną wartość nawet dla niekonserwatystów — a to ze względu na pseudo-Hayekowskie przekonanie, według którego, mimo iż nie rozumiemy, dlaczego niektóre instytucje społeczne nadal istnieją, ich przetrwanie może być solidnie ugruntowane logiką, którą przyjdzie nam zrozumieć dopiero w przyszłości.
  3. Wszystkie społeczeństwa na ziemi korzystają z niewolnictwa. Wynika z tego niepisana zasada, że każde społeczeństwo musi korzystać z niewolnictwa. Wielu uznaje wszechobecność instytucji za przekonujący dowód na to, że jest ona niezbędna. Według jednego z wariantów tego argumentu, każde społeczeństwo korzysta z niewolnictwa, gdyż pewne rodzaje pracy są tak ciężkie lub poniżające, że nie podjęłaby się jej żadna wolna osoba — w związku z czym, jeśli nie wykonają jej niewolnicy, nie wykona jej nikt. Według starego przysłowia z amerykańskiego południa ktoś musi być popychadłem, a przecież wolny człowiek takiej roli nie zaakceptuje.
  4. Niewolnicy nie są w stanie o siebie zadbać. Pogląd ten był popularny w Stanach Zjednoczonych na przełomie osiemnastego i dziewiętnastego wieku wśród ludzi — wśród których znajdowali się m.in. George Washington i Thomas Jefferson — którzy choć uważali, że niewolnictwo jest moralnie naganne, to jednak posiadali niewolników i korzystali z ich usług, czerpiąc zyski z produktów, które ci „służący” (jak woleli o nich mówić) zmuszeni byli wytwarzać. Okrucieństwem bowiem byłoby wypuścić na wolność ludzi, którzy, w najlepszym wypadku, popadliby najpewniej w ubóstwo i cierpienie.
  5. Niewolnicy wymrą bez swoich panów. Jest to skrajna wersja poprzedniego argumentu. Wielu ludzi głosiło ten pogląd nawet po zniesieniu niewolnictwa w Stanach Zjednoczonych w 1865 roku. Dziennikarze z Północy, podróżujący po Południu zaraz po wojnie, donosili, że proces wymierania czarnych — ze względu na wysoki wskaźnik śmiertelności, niski wskaźnik urodzeń i opłakane warunki gospodarcze — rzeczywiście postępował. Według niektórych obserwatorów smutną prawdą było to, że uwolnieni czarni naprawdę byli zbyt nieudolni, leniwi lub niemoralni, by zachowywać się w sposób, który umożliwiłby przetrwanie ich grupie (patrz: Robert Higgs, 1977 Competition and Coercion: Blacks in the American Economy, 1865-1914).
  6. Pospólstwu gorzej na wolności niż w niewoli. Argument ten zdobył popularność na Południu w dekadach poprzedzających wojnę secesyjną. Jego głównym propagatorem był zwolennik niewolnictwa — pisarz George Fitzbugh. Tytuły jego książek mówią same za siebie: Socjologia dla Południa lub upadek wolnego społeczeństwa (1854) oraz Kanibale lub niewolnicy bez panów (1857). Wydaje się, że Fitzhugh zaczerpnął wiele swoich poglądów od reakcyjnego, rasistowskiego szkockiego pisarza Thomasa Carlyle’a. Określenie „niewolnik pieniędzy” (wage slave) nadal przywołuje echa tego przedwojennego poglądu. W zgodzie ze swoimi socjologicznymi teoriami, Fitzhugh chciał rozszerzyć niewolnictwo w Stanach Zjednoczonych na białą klasę pracującą — i to dla jej dobra!
  7. Zniesienie niewolnictwa wymagałoby przelania krwi i wiązałoby się z wieloma okropieństwami. W USA zakładano, że właściciele niewolników nigdy nie oddadzą systemu niewolnictwa bez zaciętej walki. Konsekwencją wojny między Konfederacją a Unią z całą pewnością był rozlew krwi pomijając nawet fakt, że bezpośrednią przyczyną wojny nie było zniesienie niewolnictwa, lecz secesja jedenastu południowych stanów. Wiele osób uznało te tragiczne wydarzenia za potwierdzenie słuszności ich argumentów przeciwko abolicji. Zdecydowanie jednak przeoczyli oni fakt, że wszędzie indziej na zachodniej półki — z wyjątkiem Haiti — niewolnictwo zniesiono bez stosowania przemocy na szeroką skalę.
  8. Na wolności byłych niewolników ogarnęłoby szaleństwo. Grabiliby, gwałcili i siali zniszczenie. Tym samym, utrzymanie społecznego porządku wyklucza zniesienie niewolnictwa. Południowcy żyli w strachu przed powstaniami niewolników. Ze względu na masowy napływ do kraju pijackich i awanturniczych Irlandczyków w latach 40-tych i 50-tych XIX wieku, mieszkańcy Północy postrzegali w tamtym okresie sytuację w swoim regionie jako wystarczająco nieznośną. Dorzucenie do tego tygla wyzwolonych czarnych, których Irlandczycy generalnie nie lubili, prawie na pewno wywołałoby społeczny chaos.
  9. Próby likwidacji niewolnictwa są nierozsądne, utopijne i niepraktyczne. Tylko bujający w obłokach mogliby zaproponować tak niedorzeczne rozwiązanie. Poważni ludzie nie mogą sobie pozwolić na marnowanie czasu, rozważając tak absurdalne pomysły.
  10. Należy zapomnieć o abolicji. O niebo lepszym rozwiązaniem jest dbanie, żeby niewolnicy byli wystarczająco najedzeni, ubrani, mieli dach nad głową i od czasu do czasu trochę rozrywki — tak, aby odwrócić ich uwagę od wyzysku, którego są ofiarami, oraz aby skupili się na lepszym życiu, które czeka na nich na tamtym świecie. Nie można spodziewać się uczciwości i sprawiedliwości w tym życiu, jednak wszyscy, a więc także niewolnicy, mogą aspirować do rajskiego życia w spokoju i radości.

Był okres, gdy wiele osób uważało, że co najmniej jeden z przedstawionych argumentów stanowi słuszną podstawę do sprzeciwu wobec abolicji. Jednak z perspektywy czasu, argumenty te wydają się nie do zaakceptowania i mają znamiona racjonalizacji

Dzisiaj, tych samych argumentów, lub bardzo do nich podobnych, używają przeciwnicy innej formy abolicjonizmu: propozycji, żeby znieść rząd, jakim go znamy, czyli monopolistyczną, bezkompromisową władzę sprawowaną przez uzbrojoną grupę, która wymaga posłuszeństwa i płacenia podatków. Myśl tę pozostawiam bez komentarza, by czytelnicy sami osądzili, czy przedstawione argumenty trudniej obalić w tym kontekście niż w związku z propozycją zniesienia niewolnictwa.

Autor: Robert Higgs

Tłumaczenie: Luiza Bielińska

Artykuł ukazał się pierwotnie w czasopiśmie „The Freeman” (grudzień 2009, vol. 59, iss. 10), publikowanym przez Foundation for Economic Education.

Skopiowano ze strony Instytutu Misesa

Podobne artykuły


20
komentarze: 7 | wyświetlenia: 4992
21
komentarze: 15 | wyświetlenia: 4257
19
komentarze: 12 | wyświetlenia: 21565
18
komentarze: 13 | wyświetlenia: 28191
13
komentarze: 2 | wyświetlenia: 48491
10
komentarze: 54 | wyświetlenia: 2880
7
komentarze: 18 | wyświetlenia: 935
59
komentarze: 26 | wyświetlenia: 12957
20
komentarze: 6 | wyświetlenia: 2234
18
komentarze: 8 | wyświetlenia: 2358
12
komentarze: 14 | wyświetlenia: 1925
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 9666
95
komentarze: 44 | wyświetlenia: 15088
 
Autor
Dodał do zasobów: Łukasz Górka
Artykuł



  swistak  (www),  04/04/2012

W systemie demokracji niewolnicy głosowali by za utrzymaniem status quo

  ryh,  05/06/2013

@swistak: Chyba że pod wpływem swoich kapłanów.

  Areva,  04/04/2012

Świstak! Popierasz niewolnictwo?

Wydaje mi się raczej, że świstak opisał tutaj głupotę demokracji.

  Areva,  04/04/2012

W głębi jakoś nie wierzę w demokrację może tylko dlatego że nigdy nie była a jej utworzenie było tylko wymysłem demagogów żeby zaspokoić naiwność greckiej masy.

Czym więc jest według ciebie demokracja?

Kompletnym nieporozumieniem.

  ryh,  03/06/2013

@Zbysław Śmigielski:"... [demokracja jest] Kompletnym nieporozumieniem."
Slogan bez żadnego uzasadnienia. Demokracja jest częściowym nieporozumieniem, a co za tym idzie częściowym porozumieniem. Lepiej jest się dogadać chociaż częściowo niż wcale. Demokracja nie jest ustrojem idealnym, ale lepszy nie istnieje.

@ryh: Przede wszystkim demokracja to nie ustrój. Ustrojem może być socjaldemokracja lub coś podobnego. Demokracja to tylko sposób podejmowania decyzji. A jeśli już uznać demokrację za ustrój, to powiedzieć, że jest ona najlepszym z możliwych, to też tylko pusty slogan. Najlepszym z możliwych jest libertarianizm.

A co do dogadywania się w demokracji, to czy narzucanie wszystkim tego co chce większość, można nazwać dogadaniem?

  ryh,  03/06/2013

@Łukasz G: "...Przede wszystkim demokracja to nie ustrój. ..."
Łukaszu demokracja to jest ustrój polityczny czyli sposób sprawowania władzy publicznej. Natomiast "...socjaldemokracja lub coś podobnego." to ruchy społeczne. Poszerzaj zasób znanych Ci słów bo zacznę wątpić że rozumiesz treść wklejanych przez Ciebie artykułów i działasz na czyjeś zlecenie.

"...A co do dogadywania się w

...  wyświetl więcej

@ryh: Z miłą chęcią.

  ryh,  03/06/2013

@Łukasz G: No i na tym zakończmy Twoje rządy.

@ryh: Nie chwal dnia przed zachodem słońca.

  ryh,  03/06/2013

@Łukasz G: Dobra rada nie jest zła.

  marian R,  10/04/2012

czy Świstak popiera niewolnictwo?????????????? A jakie to ma znaczenie. Niewolnictwo istniało, istnieje i istnieć nie przestanie, bez względu na to czy je ktoś popiera czy nie. Ja dziś proponuję człowiekowi sposób na życie bez ciężkiej fizycznej pracy,,,,,, a człowiek mówi mi, że jest przyzwyczajony, że kocha pracować 12 godzin dziennie za 1500 zł. Przecież 90 % społeczeństwa dało sobie wyprać móz ...  wyświetl więcej

  ryh,  03/06/2013

"...Dzisiaj, tych samych argumentów, lub bardzo do nich podobnych, używają przeciwnicy innej formy abolicjonizmu: propozycji, żeby znieść rząd,...."
Aaaa... to o to chodziło. Zajechało demagogią. Chciałbym zauważyć że niewolnictwo "klasyczne" zostało zastąpione niewolnictwem ekonomicznym. I wcale nie są temu winne żadne rządy lecz raczej żądza władzy, którą mamy w sobie.
Przypuszczam że po usunięciu rządów wybranych demokratycznie zaraz pojawiłyby się samozwańcze.

@ryh: Co to znaczy niewolnictwo ekonomiczne?

  ryh,  05/06/2013

@Łukasz G: Wymuszanie określonego,niekorzystnego dla jednostki lub grupy, postępowania poprzez bodźce ekonomiczne.

Jak na razie, to wymuszanie niekorzystnego dla niekorzystnego postępowania dla ludzi jest spowodowane działaniami rządów. Rządy i organizacje międzyrządowe są odpowiedzialne za biedę, bezrobocie i głód i ich działania powodują pogłębianie się tych problemów.

  ryh,  07/06/2013

@Łukasz G: Ja widzę takie postępowanie już znacznie niżej, na poziomie pracodawca - pracownik.

@ryh: Postępowanie na poziomie pracodawca-pracownik jest tylko efektem problemów, jakie stwarzają rządy.

  ryh,  08/06/2013

@Łukasz G: Coś w tym jest. Przecież ryba psuje się od głowy.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska