Login lub e-mail Hasło   

Projekt „Człowiek"

Od zniechęcenia do fascynacji
Wyświetlenia: 4.571 Zamieszczono 14/04/2012

Czasami nasuwają mi się dziwne myśli, jak na przykład ta, że moje ciało zawiera wodę, która kiedyś w postaci chmur i obłoków przemierzała Ziemską atmosferę. Albo w postaci bystrych szemrzących strumieni zasilała rzeki a te z kolei po żmudnej wędrówce przez zróżnicowane powierzchnie lądów wpadały do mórz. Albo węgiel występujący w wielu kombinacjach związków chemicznych przenikających komórki mojego ciała został zasymilowany z powietrza przez rośliny. Moje ciało nosi w sobie wszystko to, co posiada Ziemia jest, bowiem ubraniem, którego mi na czas ziemskiego życia użyczyła i które powróci do niej zgodnie z toczącym się kołem życia.  

A Ziemia skąd się wzięła? Czy nie z ogromnych czeluści Kosmosu w wyniku długotrwałego procesu narodzin i śmierci większych i mniejszych gwiazd? Skoro, więc Ziemia wraz z całym układem słonecznym jest dzieckiem Kosmosu tak i ja wraz ze wszystkimi ludźmi jesteśmy dziećmi Kosmosu i Nasi bracia żyjący gdzieś na odległych planetach też są jego dziećmi. Nosimy w sobie pierwiastki, które w gigantycznych procesach powstawały w spalających się słońcach i w postaci powybuchowej materii przemieszczały się wśród niezmierzonej przestrzeni Wszechświata.

Patrzę w wieczorne niebo, które w sobie kryje niezgłębione czeluści i myślę sobie - to stamtąd wszyscy przyszliśmy. I ostatecznie tam powrócimy.

Tajemnica życia i odwieczne pytania, po co się Tu pojawiliśmy i dlaczego w wielkiej wędrówce przez labirynt życia musimy cierpliwie zdzierać zasłonę ze swoich oczu i szukać światła, prawdy i wolności? Dlaczego Bogu potrzebna jest nasza ogromna praca wydobywania się z ciemności, okupiona cierpieniami, bywa często, że bolesnymi cierpieniami? Po co ta nieustanna praca powrotu do zapomnianego duchowego bytu o boskiej świadomości, dyscyplinowana przy pomocy tak kruchego ciała? Po co ta nasza w wielkim trudzie odbywana lekcja pokory i miłości?

Ufam, że jest potrzebna Bogu praca, jaką musi wykonać Człowiek w swoim życiu, jego wzrastająca świadomość, która niesamowitą mnogością ścieżek wspina się ku światłu. Potrzebna jest wszechogarniająca solidarność ze wszystkim, co żyje i ufność w sercach, dziecięca ufność w potęgę Ducha.

Patrzę na otaczający mnie świat jak na dar, cudowny dar, który odsłania dla mnie swe tajemnice dzięki żmudnej, mrówczej pracy ludzi w wielkim procesie poznania. Napawam się widokiem Ziemi z Kosmosu i widokami pięknych zakątków naszej planety. Słucham muzyki i porannego śpiewu ptaków. Wszyscy jesteśmy sobie potrzebni – uczymy się od innych i inni uczą się od nas. Uczymy się siebie poznając innych i uczymy się siebie przyjmując lub darowując miłość.

Dziś otrzymaliśmy wspaniałą możliwość spotkania się z innymi ludźmi bez wychodzenia z domu. Internet jest przestrzenią gdzie na niespotykaną wcześniej skalę następuje wymiana ludzkiej energii, wzajemna nauka i standaryzacja, (czyli mieszanie i ujednolicanie) ludzkiej świadomości, niesamowicie szybki przepływ informacji. Internet ma szansę przezwyciężyć dziedzictwo Wieży Babel, początku wielkiego podziału wśród ludzi. Czy przyniesie ludziom wielkie zjednoczenie?

Czy uda nam się jednak przerwać tę niebezpieczną wędrówkę ku samozagładzie? Ujarzmić szaleństwo ludzkiego Ego? Czy świadomość wspólnego dla wszystkich ludzi pochodzenia i celu zapanuje nad pychą i arogancją?

Dopomóż nam Boże.

 

Zdjęcie z zasobów Google

Podobne artykuły


20
komentarze: 16 | wyświetlenia: 1834
18
komentarze: 18 | wyświetlenia: 5748
17
komentarze: 16 | wyświetlenia: 2101
17
komentarze: 12 | wyświetlenia: 4550
11
komentarze: 34 | wyświetlenia: 2856
159
komentarze: 44 | wyświetlenia: 44924
77
komentarze: 112 | wyświetlenia: 36886
26
komentarze: 7 | wyświetlenia: 10089
56
komentarze: 83 | wyświetlenia: 11415
29
komentarze: 37 | wyświetlenia: 4179
 
Autor
Artykuł



Odniosę się do pytania w Twoim tekście. Czy uda nam się uratować Ziemię? Sądzę, że jest już, niestety, za późno.

  greenway,  14/04/2012

Z szacunkiem przyjmuję Twój pogląd. I ze smutkiem. Nie wiem czemu mam jeszcze nadzieję.

Nadzieja przeciwstawia się nieuchronności, daje siłę. Niektórzy mówią, że jest matką głupich, ale tylko ona jedyna umiera ostatnia...

  greenway,  14/04/2012

Witam Kingo! Już to zauważyłam dawno, jestem uzależniona od nadziei. :)

To jest chyba najlepsze uzależnienie w jakie człowiek może popaść :-) powinno być zaraźliwe, powinno przenosić się wręcz drogą kropelkową :-)

  greenway,  14/04/2012

No chociaż przez uśmiech.:)

No to zarażamy :-))))))

Do: Kinga Krawczyk.
CYT.: "Niektórzy mówią, że jest matką głupich (...)"
Niech więc mówią, niech krzyczą nawet, a mnie jest szkoda nie być głupcem, nie być małym dzieckiem - z buzią rozdziawioną z zadziwienia nad pięknem świata i życia. A "mądrym" niech będzie dobrze - tak dobrze, że dobrze im tak! :)

Tak jest generale :-)

  Noemi*,  14/04/2012

Myślę, że świata, ludzi, zmienić nie możemy, ale możemy zmienić siebie. To chyba ta nasza niegasnąca nadzieja. Wraz ze zmianą samego siebie, zmieni się również świat. A już na pewno zmieni się nasze postrzeganie tego świata.;)

  greenway,  14/04/2012

Wielu ludzi wzdryga się na wzmiankę o zmienianiu siebie. Tak bardzo jesteśmy przecież do siebie i swoich światów wewnętrznych przywiązani. Ale te zmiany mogą dokonywać się bezboleśnie i prawie niezauważalnie, gdy zaczniemy widzieć inaczej, a w jaki sposób tego dokonać? To już indywidualny proces. Innym pomogą dociekania, nowe informacje, przeżyte doświadczenia, empatia. Mnogość ścieżek a cel ten sam - wzrastająca świadomość.

  hussair  (www),  14/04/2012

Noemi. Nie do końca. Zmieniając siebie - zmieniamy świat. Powiem Ci więcej: jak wiesz, myśl jest energią odkształcającą materialną rzeczywistość. Zwróć uwagę na sabotaż antyplanetarny, jaki czynią amerykańskie produkcje katastroficzne. Których PRZYBYWA, o, zgrozo. Filmy o niszczonych ogniem, wodą, meteorami, desantami Obcych miastach idą szeroką ławą przez tysiące kin i miliony ludzkich świadomośc ...  wyświetl więcej

  Noemi*,  14/04/2012

@Hussair: Nie mam wpływu na to, co produkują amerykańscy scenarzyści i nie oglądam tych produkcji. Wiem za to, czym jest medytacja, ta zbiorowa i indywidualna, znam jej dobrodziejstwa, doświadczam ich, na co dzień. Nie pamiętam, kto to powiedział, ale ta myśl zapadła we mnie głęboko "Nie martw się o jutro, jutro się same o siebie zatroszczy. Żyj w teraz, bo tylko chwila obecna jest nieunikniona". ...  wyświetl więcej

  hussair  (www),  14/04/2012

:)

Mam podobne wrażenie ze produkcja obrazów katastroficznych, zaszczepionych następnie w umysłach milionów ludzi materializuje się po pewnym czasie.

To taki rodzaj złej medytacji w ramach której obejrzana katastrofa z filmu powoduje silne napięcie w myślach i długo w nich pozostaje i co chwilę powraca. Miliony takich pojedynczych mysli na całym świecie ostatecznie wpływają na rzeczywistość,

...  wyświetl więcej

  hussair  (www),  14/04/2012

Greenway. Czy wiesz, co wnosisz tu, na eiobę? Czym jesteś? Otóż między te tak wulkanicznie uaktywnione krucjaty w imię boga spiżowego czy wiklinowego, wnosisz coś, co pozbawione jest pochodni fanatyzmu i topora egocentryzmu - łagodną jutrzenkę własnych przekonań. Która NIE NARZUCA. I koi.
Co jest sztuką, której nie przegapiam.
A i korzystam z tych Twoich balsamów.
Tak właśnie ...  wyświetl więcej

Do: Greenway, Hussair etc.
Jestem pod wrażeniem, wielkim wrażeniem - zarówno samego tekstu, tego, jakie przesłanie niesie, co nam daje, tego uczucia z porywu pięknego, ludzkiego przecież serca, jak i Twojego Hussair głosu - mógłbym jedynie powtórzyć za Tobą. Zresztą i inni tu obecni również wyrażają i moje myśli... Dziękuję, Greenway, dziękuję wszystkim!

  greenway,  14/04/2012

Januszu dziękuję. Skarbnico inspiracji. :-) Dziękuję.

  hussair  (www),  15/04/2012

:))

  greenway,  14/04/2012

Hussair, właśnie czytam Twój komentarz jadąc autobusem. Dziękuję Hussair, podlegam jak my wszyscy regule wzajemności. To od Was tu na tym portalu czerpię garściami inspirację, wzruszenia, informacje. Mój artykuł i chęć podzielenia się moimi refleksjami to wyrównanie długu wdzięczności. :-) Dziękuję Tobie hussair i wszystkim za wzbogacenie mojego życia. :-)

  hussair  (www),  14/04/2012

Nie przegap przystanku. ;-)

Greenee, wspaniałe przemyślenia... ja też mam nadzieje, że nie jest za późno, ale mój ojciec nie podziela tego optymizmu i tak jak Jan Stasica obawia się, że już za późno... No ale paradygmat się zmieni, czy chcemy tego czy nie, więc starajmy się osiągać poziom wyższych wibracji, by móc uczestniczyć aktywnie w tych zmianach i mieć szansę na odnalezienie się w zmienionej rzeczywistości, szczególnie dbajmy o nasze dzieci - bo to one mogą być bezpośrednimi świadkami i uczestnikami tej zmiany.

  greenway,  14/04/2012

Kwiatku jest nawet takie powiedzenie dotyczące teatru. "Jeżeli w pierwszym akcie pojawi się strzelba to w ostatnim akcie na pewno wypali" Jak wiadomo na naszej wielkiej planecie nie brakuje arsenałów broni i wydaje się, że wystarczy iskra, żeby odpaliły. Ale ja wierzę w uparte pełne żarliwości działania ludzi przeciwstawiające się tak bezsensownej samozagładzie. Wierzę w nasze dzieci i ich nowe spojrzenie na świat. :-)

I ja w nie wierzę, greenway! :-)
Jednak wątpię, by to ci ludzie siedzieli "u steru". :-/
Niech więc może każdy odbierze to, na co zasłuży…? :-)

Do: Greenway.

Troszkę długie, ale warto obejrzeć i wysłuchać - "Fenomen Indygo" :
http://www.youtube.com/watch?v(...)related

Piękny film, mam tę książkę Doreen Virtue, w oryginale :) Pisałam na ten temat... Mój syn jest Kryształem...

Co się dzieje z Eiobą!??
Jakże milej, a i owocniej czyta się kolejny hymn na cześć Życia, Boga i Miłości, zamiast kolejnego tekstu o trollach bądź objawieniach maryjnych. Jakże milej!
Ja jednak, standartowo, wstawię swoje trzygroszowe, jedno ALE:
Autorka pyta: "A skąd wzięła się Ziemia? Czy nie z ogromnych czeluści Kosmosu w wyniku długotrwałego procesu narodzin i śmierci więk ...  wyświetl więcej

  greenway,  14/04/2012

Brakuje Nam pokory i ufności. Uwikłani w spór w Stwórcą usiłujemy Mu narzucić swój punkt widzenia. A przecież Życie i Śmierć są nierozłączne i jak smakuje niesamowicie każdy poranek, gdy wiadomo, że te poranki są policzalne. Smakować z wdzięcznością życie zamiast chcieć więcej i więcej, ale widać projektem "Człowiek" są zainteresowane różne siły, być może...

  liwa,  14/04/2012

ludzie uważają, że Bóg potrzebuje pomocy i często postepują tak, że nie można, skutków tego działania odwrócić, niestety...:(

  greenway,  14/04/2012

Bywa i tak Liwo, niestety...

  liwa,  14/04/2012

własnie Greenway, i dlatego myślę, ze nie można już tego świata "naprawić". Nawet nie umiem sobie wyobrazić, jaki mega-haos powstanie, z którego wyłoni się Nowe.
Pozdrawiam.

  greenway,  14/04/2012

Liwo kropla drąży skałę i tu na Ziemi skazani jesteśmy na nieustanną walkę dobra ze złem i nieustannymi wyborami. Nie możemy niestety uśpić swą czujność lub opuścić ręce. Musimy zachować czujność.
Ale mamy sprzymierzeńca, którym jest wiara. Wiara przenosi góry. Jezus powiedział Nam, że zostaliśmy my Ludzie wyposażeni w taką moc, moc wiary. Warto może chociaż spróbować uwierzyć.

  liwa,  14/04/2012

tak, zgadzam się. Miejmy więc wiarę w sercach i czuwajmy, bo zjawi się w najbardziej nieoczekiwanym momencie, i uwolni od cierpień.

  gnostyk,  14/04/2012

Witaj Green, wspaniałe refleksje....:))))) Pozdrawiam gorąco:)))

  greenway,  14/04/2012

Gnostyku, dziękuje pięknie i gorąco Cię pozdrawiam. :)

:)))

  JA to ja,  14/04/2012

Szaleństwo ludzkiego Ego posuwa się chyba za daleko...Pozostaje mieć nadzieję!

  gnostyk,  14/04/2012

;))))

  JA to ja,  14/04/2012

:)))))))))))))))))))))))))))))))

  liwa,  14/04/2012

siła nasza, to dobroć, miłość zbudowana na wierze w Boga i Jego syna Jezusa :)

Piękny i mądry art. Podziwiam i masz racje: Jesteśmy dziećmi Stwórcy i nic nam nie grozi... Może tylko ROZWÓJ! i Powrót do Niego... Chyba nie jest to takie złe. Zacytuje pewnego Starca:

Zatrzymał się i patrząc na mnie, jakby chciał się upewnić, że rozumiem i może podzielam jego pogląd, zaczął je wymieniać:
 To nie jest jedyny świat - powiedział, wskazując szerokim gestem ręki cały

...  wyświetl więcej

  greenway,  15/04/2012

Po prostu piękny komentarz Marcinie. Nic dodać, nic ująć. :-)

  Gamka  (www),  15/04/2012

" Człowiek jest wielki, nie przez to kim jest, nie przez to co ma, lecz przez to, czym dzieli się z innymi..""> Jan Paweł II<
Dziękuję Green ;-)

Zgodnie z tym co napisałaś Gameczko mogę powiedzieć tylko jedno - JESTEŚ WIELKA. :-)

Nasz papież czasami naprawdę mówił mądre rzeczy; takie boskie. :-)

Jacku :-).

do usług… :->

Droga Greenway,

dziękuję za przepiękny artykuł na najważniejszy dla każdego człowieka temat. Twoje myśli są współbrzmiące moim. Zwłaszcza w tej części, gdzie mówisz, że wierzysz w jednoczenie się ludzi za pomocą możliwości Internetu. Też wierzę w to. Dlaczego? Ponieważ Internet pozwala zwyczajnym ludziom z różnych krajów bezpośrednio porozumieć się między sobą a, więc, znajdować drogę do z

...  wyświetl więcej

  greenway,  23/04/2012

Drogi Dmitryj bardzo się cieszę, że podobał Ci się mój artykuł. Mieszkamy w różnych krajach, ale myślimy i czujemy podobnie. Nasze serca się rozumieją i to jest piękne. :-) Pozdrawiam Cię gorąco!

Nie mam już słów:) Dziękuję Ci!

Absolutnie nie podzielam tego pesymizmu, ale artykuł bardzo ciekawy.

Alicjo, to raczej obawy a nie pesymizm, ale za uznanie dziękuję. :-)

  golesz,  24/08/2012

Śliczny tekst, traktujący o sprawach przecież najważniejszych, jedynie godnych uwagi, wysiłku. Tymczasem, niestety, zajmujemy się na co dzień przeróżnymi bzdetami (pomijam tu konieczny wysiłek skierowany na zwykłe przetrwanie), w tym zwłaszcza jak pognębić drugiego - dokopać mu w możliwie najbardziej hańbiący, najboleśniejszy sposób. Tacy niestety jesteśmy od zawsze i, obawiam się, niezmiennie. St ...  wyświetl więcej

  aracz,  23/10/2012

Mnie rozśmiesza to, że są ludzie którzy sądzą "już za późno na zmiany", "już nic nie da się zrobić". Ile to (tysięcy, jak nie miliardów) lat, zanim nasz świat się skończy, o ile się skończy. Na zmianę nigdy nie jest za późno, jeden mocny skręt może wszystko zmienić. Ale, by wykonać jakikolwiek skręt, musimy się zmobilizować i razem walczyć o dobro. Nie pozostawajmy obojętni, nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem.

Dziękuję Aracz, od Nas zależy czy zrozumiemy, że manipulacja jakiej jesteśmy poddawani jest drogą donikąd. Zawsze za pomocą Internetu możemy się porozumieć i skrzyknąć. Czego zresztą obawiają się nasi mocodawcy.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska