Login lub e-mail Hasło   

Dwa lata temu Bóg ocalił moje życie

Gdybym wtedy nie posłuchał głosu Ducha Świętego, prawdopodobnie nie czytałbyś moich artykułów.
Wyświetlenia: 2.681 Zamieszczono 19/04/2012

Zdarzyło się to w sobotę, 24 kwietnia 2010 r. Tego dnia prowadziłem zajęcia w zamiejscowym ośrodku dydaktycznym Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Wieluniu. Po pracy spacerowałem ulicami tego miasta, szukając ubogiej rodziny, której mógłbym przekazać skrzynki z artykułami żywnościowymi i literaturą chrześcijańską. Nikogo takiego jednak nie napotkałem, więc postanowiłem wrócić samochodem do Łodzi.

Jadąc modliłem się i prosiłem Boga, żeby skierował mnie do kogoś, komu mógłbym dać skrzynki. Gdy przejeżdżałem przez miejscowość Rychłocice w moim umyśle pojawiło się intuicyjne przeczucie, że powinienem skręcić z głównej drogi i pojechać w kierunku pobliskich zabudowań. Zignorowałem je. Ogarnął mnie wtedy dziwny niepokój. Jechałem coraz wolniej. Droga pięła się pod górę, a na poboczu stał znak, ograniczający prędkość do 50 lub 40 km/godz. Gdy dojechałem do szczytu wzgórza, w odległości około 100 m zobaczyłem sygnalizator świetlny, za którym znajdował się kilkukilometrowy odcinek pustej i prostej jak strzała drogi, ciągnący się aż do Widawy. Była ona rozkopana tak, że można było jechać tylko wąskim pasem asfaltu. Światła właśnie zmieniały się z zielonego na czerwone. W innej sytuacji przyśpieszyłbym wiedząc, że na zmianę świateł będę musiał czekać około dziesięciu minut. Tym razem jednak zatrzymałem się. Usłyszałem wewnętrzny głos, jak wierzę, pochodzący od Ducha Świętego: „Wracaj do Rychłocic”. Był on bardzo wyraźny i  kategoryczny. Zrobiłem wtedy coś, czego nie robiłem nigdy wcześniej ani później: zawróciłem auto i cofnąłem się około dwóch kilometrów, skręciłem w boczną drogę i zatrzymałem się. Z pobliskiego pagórka schodziły dwie kobiety z dziećmi w wózkach. Zapytałem je, czy nie znają kogoś w trudnej sytuacji materialnej, kto chciałby dostać skrzynkę z artykułami żywnościowymi. Starsza kobieta wskazała na młodszą. Dałem im obie skrzynki, i pojechałem dalej. Przy sygnalizatorze znalazłem się po upływie około 10 minut od chwili, gdy zawróciłem. Ujrzałem zielone światło i ruszyłem w drogę.

Po przejechaniu kilku kilometrów dotarłem do Widawy. Okazało się, że przed chwilą wydarzył się tam straszny wypadek. Na miejscu była policja i straż pożarna, która organizowała objazd. Zewsząd schodzili się gapie. Widziałem wrak samochodu, ścięte drzewo, ciało na poboczu i damski pantofel na chodniku. Kiedy znalazłem się za Widawą, minęła mnie karetka jadąca na sygnale od strony Łasku, oraz jeszcze dwa inne pojazdy jadące do wypadku. Na tej podstawie doszedłem do wniosku, że wypadek zdarzył się około 10 minut przed moim przyjazdem.

Kiedy wróciłem do domu, opowiedziałem to zdarzenie żonie. Zwróciła ona uwagę na to, że gdybym nie zawrócił, prawdopodobnie znalazłbym się w Widawie mniej więcej w tym czasie, gdy nastąpił wypadek. Nogi ugięły się pode mną. Przypomniało mi się, że kilka dni wcześniej Bóg ostrzegł mnie przed duchowym atakiem i modliłem się, wiążąc plany wroga skierowane przeciwko mnie.

Wiedziałem, że tamtego dnia Bóg uratował moje życie, ale nie umiałem tego udowodnić. Jakiś czas temu przyszło mi na myśl, żeby przeszukać Internet i dowiedzieć się, co tak naprawdę wydarzyło się w Widawie 24 kwietnia 2010 r. Natrafiłem na stronę Komendy Powiatowej Policji w Łasku, która zawierała szczegółowy opis zdarzenia wraz ze zdjęciami. Okazało się, że od strony Wielunia jechał pirat drogowy. Powiadomiono o tym policję z Widawy, która wyjechała mu na spotkanie i oczekiwała go w miejscowości położonej za Rychłocicami. Kiedy przejechał obok radiowozu, policjanci ruszyli za nim. Dojechał on do świateł i stanął na czerwonym świetle, prawdopodobnie w tym miejscu, z którego przed chwilą zawróciłem. Za nim pojawił się radiowóz. Gdy policjanci usiłowali zatrzymać pirata, ruszył on i zaczął uciekać w kierunku Widawy. W raporcie policji czytamy, że „Kierujący, jadący z nadmierną prędkością, nie stosował się do sygnałów świetlnych i dźwiękowych nakazujących zatrzymanie się. W miejscowości Widawa, kierowca laguny zjechał na przeciwległy pas ruchu, a następnie na chodnik, gdzie śmiertelnie potrącił znajdującą się na chodniku 58-letnią mieszkankę Widawy. Sam kierowca uderzył w drzewo, ścinając je. Kierującym renault laguna okazał się 24-letni mieszkaniec powiatu wieluńskiego, który w stanie bardzo ciężkim został przetransportowany helikopterem do szpitala w Łodzi.”[1] A zatem, gdybym się nie zatrzymał na czerwonym świetle, to gdzieś na kilkukilometrowym odcinku drogi przed Widawą za moim fiatem pojawiłby się uciekający przed policją desperat, który łamał przepisy jeszcze zanim zaczęła go ścigać policja. Ze względu na kiepską nawierzchnię i rów po lewej stronie jechałbym sześćdziesiąt kilometrów na godzinę, a on nie mógłby mnie wyprzedzić, bo zajmowałbym jedyny pas ruchu. Nietrudno sobie wyobrazić, co byłoby dalej.

Wierzę, że tamtego dnia Bóg ocalił moje życie. Oddaję mu chwałę za to.

 
Wypadek w Widawie, 24.04.2010 r., źródło: Materiały KPP w Łasku.
 
 
 
Wypadek w Widawie, 24.04.2010 r. Źródło: Materiały KPP w Łasku.


[1] Szczegółowy opis zdarzenia znajduje się na stronie Komendy Powiatowej Policji w Łasku http://www.lask.policja.gov.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1263&Itemid=217 przeglądane 19.04.2012 r.

Podobne artykuły


132
komentarze: 65 | wyświetlenia: 44510
113
komentarze: 226 | wyświetlenia: 35459
103
komentarze: 89 | wyświetlenia: 16296
72
komentarze: 75 | wyświetlenia: 27372
77
komentarze: 112 | wyświetlenia: 37626
58
komentarze: 37 | wyświetlenia: 11862
56
komentarze: 83 | wyświetlenia: 11509
52
komentarze: 21 | wyświetlenia: 16856
41
komentarze: 32 | wyświetlenia: 7207
35
komentarze: 17 | wyświetlenia: 19558
33
komentarze: 49 | wyświetlenia: 3436
33
komentarze: 83 | wyświetlenia: 2872
31
komentarze: 143 | wyświetlenia: 16783
31
komentarze: 168 | wyświetlenia: 7432
 
Autor
Artykuł



  Sylwia.,  19/04/2012

Niesamowita jest moc Boska. Wzruszająca historia i cenna:)

Cieszę się widząc, że mój tekst przyczynia się do oddawania chwały należnej Bogu. Po to go tu zamieściłem.

Tomaszu pamiętam ten wypadek... Zdarzył się 3 km od miejsca, w którym mieszkam...

Niesamowite. Sądzę, że tym bardziej do Ciebie przemawia. Mniejsza o moje świadectwo - być może to sam Bóg przemawia do Ciebie przez tę historię?

Pamiętam panią, która zginęła. Ten pirat zabił ją w jej własnej bramie...nie zdarzyła wejść na podwórko...

W latach 90. prowadziłem w Łodzi 5-dniowe kursy odwykowe od palenia tytoniu w Kościele Adwentystów Dnia Siódmego. Byłem tam pastorem. Pewnego dnia postanowiłem odwiedzić kilkoro osób zainteresowanych adwentyzmem mieszkających niedaleko od siebie na Retkini (to jedno z łódzkich osiedli). I gdy już niemal byłem gotowy do wyjścia, w głowie pojawiła mi się myśl, żeby udać się zupełnie gdzie indziej - ...  wyświetl więcej

Do: Andrzej Siciński.
CYT.: "- A żeby pan wiedział, niebo - potwierdziłem." Cała prawda... :) Dla niektórych nie do wiary...

  hussair  (www),  20/04/2012

Panowie - dziękuję za Wasze wypowiedzi. Pośród nawałnicy pierdół (hussairowskie makabreski i chichotki) nic nie jest większą perłą niż takie właśnie artykuły. Życie.

Do: Hussair.
CYT.: "Pośród nawałnicy pierdół (hussairowskie makabreski i chichotki)..."
Teee..., mały...Nie pozwalaj sobie. Obrażasz mojego kumpla i przez to wchodzisz mi na odciski... :))

  hussair  (www),  20/04/2012

Hmmm, odciski karateki... Sprawa poważna. ;)

  Amicus,  20/04/2012

Do: Janusz.
Ten cały husscośtam ;) obraził także mojego kumpla. Może pospołu spuścimy mu łomot?
;)))

  hussair  (www),  20/04/2012

Tak, łupu cupu mu! Ja pomogę! :))

  Amicus,  20/04/2012

Chcesz popełnić samobijstwo? ;)

  hussair  (www),  20/04/2012

Lepsze samobijstwo niż... samopijstwo. ;))

To prawie to samo, niestety.
;)

  hussair  (www),  20/04/2012

No cóż.... Prawda!

Zastanawiam się dlaczego jeden z użytkowników odrzucił artykuł Autora…
Czyżby nie wierzył w wiarygodność relacji?
A może odrzuca osobistą interpretację Autora?
Albo może odrzuca Autora, który wydaje się Odrzucającemu naiwny?
A może nie wierzy w Boga w ogóle i kpi z "boskiej" interwencji?
Mam więc do Odrzucającego pytanie: czy podobna sytuacja nigdy nie przydarzyła się jemu osobiście? Jakiś niewytłumaczalny impuls, swoisty "cud"…?

Zastanawia mnie jedno zdanie w powyższym artykule, CYT: "szukając ubogiej rodziny, której mógłbym przekazać skrzynki z artykułami żywnościowymi i literaturą chrześcijańską".
Z tego co mi wiadomo, Jezus nie "szukał" komu ma pomóc - to sami ludzie do niego wychodzili. Czasami mamy potrzebę głosić Słowo gdzieś hen, daleko, a potrzebujących znajdziemy pod naszym nosem.
Taka mała refleksja… :-)

Do Tengela:

Dobrym obyczajem na Eiobie jest nieco szersze uzasadnianie powodów odrzucania artykułów w komentarzach pod nimi, a nie tylko ograniczanie się wyboru do jednej z kilku automatycznie wyświetlanych opcji powodów odrzucenia.

Piękne świadectwo... Sam nie miałem tak drastycznych doświadczeń - dzięki BOGU! - za to mam setki innych, gdzie głos intuicji jako głos Boga podpowiadał, co mam robić, a czego nie. I to jest fantastyczne działanie Najwyższego! Nie zrozumie tego ten, kto nie przeżył podobnych doświadczeń

Do: tengel.

Odrzuciłeś tekst podając jako przyczynę "niską jakość". A co to oznacza - "niska jakość" wg Ciebie?

  ykes,  19/04/2012

Spostrzeżenia się nasuwające:
- znamy głos jednej trzeciej trójcy, nie wiemy czy brzmi podobnie jak u dwóch pozostałych,
- w Wieluniu nie ma biednych ludzi,
- kim jest ten "wróg"?

Cyt: "w Wieluniu nie ma biednych ludzi" - a skąd jesteś, że to wiesz??

  ykes,  19/04/2012

A raczej który fragment tekstu tak mi zasugerował.

Też odrzucam ten artykuł i mam zamiar to uargumentować. Ciekaw jestem, czy do mnie też będą o to jakieś pretensje :) Ktoś mądry powiedział, że 'jeśli mówisz do Boga - jesteś człowiekiem wierzącym, a jeśli Bóg mówi do Ciebie, to jesteś szaleńcem', to mój pierwszy argument. Po drugie - faktycznie, wspaniały jest ten Bóg, że Cię uratował, autorze tekstu. Szkoda, że kobieta idąca chodnikiem nie miała ...  wyświetl więcej

  liwa,  19/04/2012

prawdopodobnie milczenie na Twój komentarz, będzie najlepszym wnioskiem dla Ciebie

Myślę, że wcale nie jest tak, że nikt nie podnosi przysłowiowej rękawicy. Po prostu jest późno i niewielu ludzi miało okazję to przeczytać. A swoją drogą - Twoją opinię też chce usłyszeć, bo mimochodem chyba próbujesz dać mi do zrozumienia, że powiedziałem coś niestosownego. Prawda w oczy kole, jak mawiają.

  ,  20/04/2012

A mi się podoba, że autor wierzy sobie w swojego Boga i uważam, że należy to uszanować, zwłaszcza, że swoją wiarą nikogo przecież nie krzywdzi (poza Twoim światopoglądem laurelino, który na siłę chcesz innym narzucić).
Żeby jednak nie było tak jednostronnie, to zadam Ci Tomaszu pytanie:
Czy w tamtej chwili nie przyczyniłeś się do tego wypadku śmiertelnego zmianą swojej decyzji?
/ ...  wyświetl więcej

Laurelina7,
Pierwszy z Twoich zarzutów jest żałosny. Jakiś wiejski mędrek powiedział, że jak Bóg do ciebie mówi, to jesteś chory, i inni mędrkowie to powtarzają. Mój Pan Jezus opisany w ewangeliach wielokrotnie komunikował się ze swoim Ojcem. Twierdził o sobie, że czyni tylko to, co widzi, że czyni Ojciec. Przeczytaj Dzieje Apostolskie - to księga, opisująca życie Kościoła. Czytamy tam, że ...  wyświetl więcej

Viverti,
Nie sądzę, żeby ktokolwiek zdołał na 100% udowodnić, że stałoby się coś, co się nie stało. Z pewnością gdybym nie zawrócił i uległ wypadkowi, tamta kobieta by żyła. Być może nie żyłby pirat. Co byłoby ze mną - tego nie wiem. Gdybym zginął, byłbym już z Jezusem, ale wielu ludzi, w tym również Ty, nie usłyszałoby mojego wołania: "zatrzymajcie się i zawróćcie, abyście nie zginęli". Oc ...  wyświetl więcej

Widzę, że na tej stronie zebrała się prawdziwa śmietanka. Ludzie którzy przeżywali NDE, rozmawiają z Bogiem ... Ciekawe. Z drugiej strony Tomaszu, mówisz tak jakby Bóg niepodważalnie BYŁ ("Bóg ustawicznie i na różne sposoby przemawiał do chrześcijan"), a zacznijmy od tego, że jego ogólnie pojmowane jestestwo jest wątpliwą kwestią i nie mówię tu teraz o moich przekonaniach, ale o faktach naukowych. ...  wyświetl więcej

Do: laurelina7.
Polubiłem Ciebie :). Masz ikrę, nie pękasz, bronisz swoich racji, ale bez używania sztachety czy orczyka. A to, że różnimy się w widzeniu różnych spraw? I bardzo dobrze! Wszyscy ludzie w szarych drelichach i na identycznych rowerach - toż to nieszczęście! :)

I właśnie dlatego:
CYT.: "Dobrodziejstwa boskiej mądrości pozostają nieznane dla wielu, którzy przypusz

...  wyświetl więcej

Już kiedyś o tym tu pisałem - szanuję Pana, Panie Januszu. Naprawdę nie znam nikogo innego, kto miałby światopogląd zupełnie przeciwny, niż mój, a mimo to nie unosił się i podchodził do wszystkiego z dystansem. Sam nie do końca tak potrafię, co zresztą udowodniłem paroma poprzednimi wypowiedziami :)

@laurelina7:
"Co więcej - odwoływanie się do książki, której 3/4 treści jest wymyślone (co również zostało potwierdzone naukowo) nie jest żelaznym argumentem ...".

.Rozumiem, że to zarzut w stosunku do Biblii. Proszę więc podać jakieś źródło naukowe, które opierając się na badaniach naukowych, potwierdziło, że Biblia jest w 3/4 "wymyślona".
A przy okazji, mam nadzieję, że nie poplułem Pani jadem, choć przyznaję, że z pyska mi aż kapało;-)

Kurczę, źle chyba zrobiłem, że wybrałem sobie taki nick, bo teraz wszyscy myślą, że jestem kobietą :) A co do dowodów - nie wkleję tu żadnego linku, bo nie mam ochoty i czasu na przetrzepywanie stron internetowych w poszukiwaniu jakichś artykułów itp, ale z głowy od razu mogę wymienić kilka biblijnych tematów, które zostały KATEGORYCZNIE obalone przez naukę :
- Stworzenie świata - Nie żadne ...  wyświetl więcej

Rezygnuję z kontynuowania dyskusji z Kimś tak KATEGORYCZNIE przekonanym milionami dowodów naukowych z Internetu. Szkoda mojego jadu. A przy okazji przepraszam Pana za "panią".

To było do przewidzenia. Ciekaw jestem tylko, czy to z braku argumentów? I jeszcze coś - nie buduję mojego światopoglądu na marnych artykułach pisanych przez nie wiadomo kogo. Od lat interesuje się nauką i pozyskuje wiedzę z różnych źródeł.

Jak Panu się może nie chcieć "przekopywać" dowodów na naukowe zaprzeczenie 3/4 treści biblijnych, to mnie się może nie chcieć kontynuować dyskusji na poziomie li tylko odczuć, a nie faktów. I to ja mogłem po takim Pana wcześniejszym komentarzu napisać: "co było do przewidzenia".

- http://pl.wikipedia.org/wiki/W(...)_Wybuch - wiem, wklejenie strony z wikipedii jest mało ambitne, ale nie trzeba daleko szukać.
- http://www.youtube.com/watch?v(...)3ADkJmw - bardzo ładnie i klarownie przedstawione.
- htt ...  wyświetl więcej

Chociaż w sumie racja ... powinniśmy zakończyć tą dyskusję. Głupie jest takie ciskanie w siebie argumentami i ripostami. Nikt nikomu niczego nie udowodni. No i jeszcze dochodzi tu fakt, że ludzie niewierzący na eiobie są wyraźnie dyskryminowaną mniejszością i tylko strzępię sobie język wypowiadając głośno, co myślę.

  Bar_ka  (www),  20/04/2012

@ laurelina7"
"bo nie mam ochoty i czasu na przetrzepywanie stron internetowych w poszukiwaniu jakichś artykułów itp, ale z głowy od razu mogę wymienić kilka biblijnych tematów..."
A szkoda, bo znalazłbyś tysiące dowodów potwierdzających autentyczność Biblii, dowiedziałbyś się jak należy rozumieć 6 dni stwarzania świata i znalazłbyś może wytłumaczenie wielu swoich wątpliwości.

Och,czyli jednak miałem rację! Bilbie należy 'jakoś rozumieć', czyli jest pisana metaforycznie i nie do końca musiało być tak, jak jest w niej napisane. Poza tym Bar_ka - proszę Cię ... nie mów mi, że wierzysz we wszystko, co jest w niej napisane. To już nie jest kwestia wiary, ale zdrowego rozsądku.

'Tysiące dowodów' .... nie mogę ...

  Bar_ka  (www),  20/04/2012

Nie można wykazać istnienia w Biblii błędów ani sprzeczności, wystarczających do zdyskwalifikowania jej jako wiarygodnego dokumentu. Dowody zewnetrzne - wykopaliska archeologiczne potwierdzają wiarygodność Biblii.
Nie mam zamiaru Cie przekonywać a tym bardziej wyręczać. Masz sam tak wielkie możliwości - 20 lat temu narodził się w Polsce internet. Czy zdajesz sobie sprawę jakie on daje on m ...  wyświetl więcej

  liwa,  20/04/2012

Barko, jeżeli ktoś uważa, że wiara "bierze się", między innymi, z tchórzostwa, to nie jest w stanie zrozumieć nawet jednej rady biblijnej :) a co dopiero uwierzyć archeologom (faktom)...

Wierzący człowiek mówiący o naukowych faktach .... pęknę ze śmiechu ... Na dodatek o archeologii, która obala opis biblijnego stworzenia świata i człowieka na wszystkie możliwe sposoby. Komedia i dramat w jednym.

Ale jakim faktom?! Przecież o faktach cały czas mówię - są inne, niż mówi biblia! Nauka ściera się z wiarą od bardzo dawna, z tą różnicą, że (jak sama nazwa wskazuje) wiara opiera się na wierze, a nauka na niepodważalnych dowodach. Proszę Cię - 'wyręcz' mnie, jak to powiedziałaś. Jestem Ciekaw, o czym Ty cały czas mówisz, twierdząc, że 'faktom nie można zaprzeczyć' ...
'Wiara oparta na naukowych dowodach' - to brzmi jak oksymoron.

  Bar_ka  (www),  20/04/2012

@ laurelina7
Krótko, bo jak Ci przekazałam w prywatnej wiadomości mam ostatnio znacznie ciekawsze zajęcia niż śledzenie dyskusji w necie.
Piszesz: Wiara oparta na naukowych dowodach to oksymoron
Nie – ja mówię: wiara moja jest POPARTA naukowymi dowodami.
Najpierw była wiara, potem szukanie.

Z moim ostatnim artykułem „ Po Zmartwychwstaniu” bardzo dobrze ł ...  wyświetl więcej

  liwa,  20/04/2012

cóz, lepiej wychodzi laurelinie ubliżanie, niż przyjęcie do wiadomości, że ktoś śmie nie zgadzać się z nią :)

Jakie ubliżanie ? Komu ubliżyłem ? Litości, to ty jesteś złośliwa.

  liwa,  20/04/2012

a to nie sa twoje słowa???
Jesteś wredną pseudochrześcijanką. Koniec rozmowy, omijam ludzi twojego pokroju.

Wiecej: http://eiba.pl/dv3ma3a

Bo się mnie uczepiłaś kobieto! Hejtujesz każdą moją wypowiedź i masz czelność mówić, że to ja jestem niemiły dla ludzi, którzy mają odmienny światopogląd. Bronie się. Proszę Cię - odejdź już i nic nie mów!

  liwa,  20/04/2012

proszę o cytat mojego "hejtowania", bo odnoszę wrazenie, ze coś ci się pomieszało.
Przeczytaj swój koment wyżej. Kto tu jest złosliwy i wredny??...
To, w takim razie, masz duzo złośliwców, bo znajdzie się wiele osób, które nie zgadzają się z twoim zdaniem, a ty, na podstawie tego, śmiesz oceniać ludzi i nadawać im miano wrednych ?
coś nie jest tak z twoja percepcją!

Gdzie logika?1. Jechaliście z tego samego kierunku, zakładając że ów pirat by cię na tym przewężeniu dogonił co najwyżej byś go spowolnił (wąska droga) i uratował życie kobiecie. 2. Wracałeś dwa kilometry + czas na zawrócenie samochodu, nie widziałeś w tym czasie pościgu czyli ten samochód był ba tyle daleko że nie mógł ci zrobić krzywdy. 3. Bóg nie miesza się w sprawy ludzi (nawet jeżeli giną cał ...  wyświetl więcej

  Psst,  21/04/2012

Też tak kiedyś myślałem. Gratuluję przygody, podziwiam odwagę i pozdrawiam serdecznie.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska