Login lub e-mail Hasło   

Dziękuję Ci

Kiedy góral płacze, to płacze cały świat.
Wyświetlenia: 2.226 Zamieszczono 21/04/2012

Był nie tylko lekarzem. Był człowiekiem, którego się nie zapomina. Był także przyjacielem domu. I już za życia był legendą. Znienawidzony przez środowisko powoli się zabijał. Pod hardą skorupą, krył się cudowny, mądry i niezwykle wrażliwy człowiek.

Pamiętam Go i nigdy nie zapomnę.

Kochał zwierzęta. Zawsze twierdził, że dwa przepiękne wilczury są jego jedynymi, prawdziwymi przyjaciółmi. Na domowe wizyty przychodził zawsze w ich towarzystwie.

Pamiętam jak przychodził do mojej ukochanej babci Bronisławy, na góralską herbatkę. Pamiętam kiedy siadał w kuchni i otwierał swoje serce przed Bronią, która była i jego powierniczką i szczerą, oddaną przyjaciółką. Pamiętam też kiedy płakał. A kiedy góral płacze, to płacze cały świat.

- “Wis Broniu, ja wolem moje psy pod ogon całować niz tym ch...om rynkę podać. To som k...rwy mordercy”. Zwykł był mawiać o swoich kolegach, zakopiańskich lekarzach, którzy, “dyplomy to cheba za świnie i bimber dostoli”.

Pamiętam też kiedy spotkaliśmy go na ul. Nowotarskiej, przy której mieszkał i, przy której znajduje się też cmentarz...
- Broniu! Kruca fuks! Ni moge na smynarz pozierać.
- A dlaczego Stasiu?
- Bo widzis, co nowy nagrobek postawiom to syćka moje pacjenty!

I wybuchał szczerym, dziecięcym śmiechem. W takich chwilach, w jego oczach skrzyły się iskry szczęścia i radości. W rzadkich chwilach...

Była zima. Trzaskający mróz. Późna noc. Obudził mnie rwetes i szczekanie psów. Max i Maksiu - Płazowe wilczury szarpały babcię za rękaw.

- Rany Boskie! Stasiu! Krzyknęła babcia, błyskawicznie się ubrała i wybiegła za psami w noc...

Doktor Płaza otrzymał wiadomość, że na Groniku umiera dziecko. Jak zawsze zabrał ze sobą psy. Dotarł na miejsce piechotą. Uratował szkraba, któremu drzazga z drewnianych klocków utknęła w gardle. Wracając, nie do końca trzeźwy, wszak “ca było dochtorowi podzinkować”, upadł i nie wstał.

Dzięki psom ocalał.

- “Widzis Broniu, jo nowet jak pies zdechnąć ni mogę...”

Pod pachą zrobił mi się guz. Przerażona mama zaprowadziła mnie do “specjalisty”. Diagnoza: Nowotwór węzłów chłonnych, czyli, w latach siedemdziesiątych, wyrok.

Kolejni lekarze, macanie i ściskanie guza, wreszcie skierowanie na onkologię do Krakowa. Nie było Płazy, wyjechał na dłużej.

Dzięki Bogu wrócił.

Obejrzał, delikatnie pomacał, i zaklął tak, że tu powtórzyć tego nie mogę. Przeczytał skierowanie, zdjął spodnie i wytarł nim tyłek.

- Powidz tym ch...jom, Magda, zwrócił się do mojej mamy, ze, ze, ze... Som wielkie ch...je! K...rwy mordercy.

- Ale jak, co? Panie doktorze, przecież ten guz jest czarny i się powiększa! Mama doznała szoku i wytrzeszczu oczu. A babcia...

A babcia, uśmiechnięta i całkowicie spokojna postawiła wodę na “herbatkę”...

- Suchoj dziwcyno, zwrócił się Płaza do mojej, zszokowanej mamy - kiejbym wzion twój cycek, ściskoł go, mintosił, gniót, to by ci się tyz zrobił i wielki, i corny. Kces spróbować...? I wybuchnął śmiechem.

“Guz nowotworowy” okazał się być prostackim krwiakiem, który wskutek “badań” powiększył się, zaropiał i otorbił.

Doktor Płaza rozwiązał problem na miejscu i bez znieczulenia używając nie pierwszej świeżości skalpela “zdezynfekowanego” spirytusem. Reszta została zużyta “na ranę” i do herbatki... Całkiem ekonomicznie.

- Dyć to rózycka. Jokie k...rwa antybiotyki! Cy wyście syćka och...jeli?! Magda młoda jest, no to musi być gupia. Ale ty, Broniu tyz ześ och...jała? Winka cyrwonego Grzyśkowi zagrzyj, okutoj go kocem, posodź pod piecem az mu bydzie pot po jajcach ścikoł. Jutro bydzie zdrowy jeno łokropnie krościaty.

Nie żył długo. Nie miał szans. Był zbyt dobry.

Dziękuję Ci, lekarzu.

Wielki człowieku.

Podobne artykuły


13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 803
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1357
13
komentarze: 62 | wyświetlenia: 1097
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 1119
13
komentarze: 93 | wyświetlenia: 629
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1229
12
komentarze: 31 | wyświetlenia: 1257
12
komentarze: 72 | wyświetlenia: 657
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 1062
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 1356
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 356
11
komentarze: 81 | wyświetlenia: 732
11
komentarze: 65 | wyświetlenia: 387
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Taaa.... Był człowiek. Dobry. szorstki na zewnątrz, a w środku - niezwykłe ciepło i serdeczność...

Wiesz. Kiedy o nim myślę to mi się oczy pocą. Został zniszczony i zaszczuty. Miał nieprawdopodobny intelekt. Znam sytuację, kiedy składał, za kolegę, egzaminy. Był też architektem. Słynna zakopiańska Płazówka to jego projekt. A wybudował ją praktycznie samodzielnie z pomocą przyjaciół-górali.
Zawdzięczam mu życie.

  Paweł Malec  (www),  21/04/2012

Piękny Hołd, Grzegorzu. Dzięki.

Bo, widzisz Pawle, nam nie wolno zapominać. My musimy pamiętać.
Pozdrawam Cię serdecznie:-)

  Paweł Malec  (www),  21/04/2012

Zdrówka.:)

  Elba,  21/04/2012

Profesor Wilczur mi się przypomniał... To byly czasy! A i ludzie rozum mieli nie tak wyprany przez media i big-farmy manipulacje...

Bo nam LUDZI trzeba, nie "lekarzy".

  hussair  (www),  21/04/2012

Elbo - punkt.

  hussair  (www),  21/04/2012

Greg, cóż rzec. Człowieczeństwo. W kilku zdaniach - bez rozpisywania w ornamenty manieryczne, co mnie się zdarza. Krótko i prawdziwie, oddajesz sprawy życia. Mam w sercu Ciebie i Twoje przekazy, chłopie.

Jestem wielkim szczęściarzem. Spotkałem na swojej drodze wielu wielkich ludzi. Wszystkich noszę w sercu. A kiedy bywa źle to, czasem, sobie z nimi rozmawiam... Tacy są i tu, na eiobie. Należysz do nich i dobrze o tym wiesz. Bro!

  hussair  (www),  21/04/2012

Ściskam wdzięcznie!

Trafiłeś. Mam taki przypadek u przyjaciół. I płakać się chce i klnąć jak szewc bo już tą młodą i piękną kobietę zdzielono chemią, a potem nóz etc

  berni*,  22/04/2012

Szkoda, wielka szkoda, ze nie żyje. Dziś mógłby szkolić konowałów, których nie brakuje. Pozdrawiam..

  Gamka  (www),  11/05/2012

A ja to przegapiłam :(
Cudowna postać ! niesamowity człowiek !

  koobe  (www),  12/04/2013

Niektórzy ludzie zapadają w nasze życie tak strasznie głęboko...



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska