Login lub e-mail Hasło   

"Pachnidło"

Groza wynikała z samej osobowości psychopatycznego bohatera, gdy z trwogą i fascynacją śledziłam niezwykłą historię, opisaną z jego punktu widzenia.
Wyświetlenia: 2.227 Zamieszczono 21/04/2012

W telewizji obejrzałam jakiś czas temu film „Pachnidło”. Słyszałam o bestsellerowej powieści Patricka Suskinda, na podstawie, której napisano scenariusz. Film zachęcił mnie do lektury tej słynnej książki.

Trochę się obawiałam, czy nie będzie tak samo, jak z „Kodem Leonarda da Vinci” Dana Browna, który mnie rozczarował. Oczywiście zawsze piszę o moim i tylko moim odbiorze.

Ale z „Pachnidłem” było inaczej…

O tym, że główny bohater jest psychopatą czy wręcz potworem dowiadujemy się już z pierwszej strony powieści. To człowiek obdarzony genialnym węchem, ale z upośledzonymi innymi zmysłami.  Zapachy są dla niego podstawowymi informacjami o otaczającym go świecie i ludziach. Potrafi, na podstawie woni, określić charakter każdego napotkanego człowieka. Wyczuwa zagrożenie lub zyskuje pewność, że jest bezpieczny.

Czytanie to w zasadzie rozrywka bierna. Nie mamy wpływu na treść czytanego tekstu. Kunszt Suskinda sprawił, że byłam w stanie prawie wyczuć „zapachowy” świat bohatera. Książka silnie pobudza wyobraźnię. Jej lektura stała się, w moim odczuciu, niemal interaktywną czynnością.

Zawiera całe stronice długich, drobiazgowych opisów, od których nie mogłam się oderwać, mimo, iż miejscami są wręcz odrażające.

Podobny zabieg zastosował Frederick Forsyth w „Dniu Szakala”. Tam też mamy do czynienia ze szczegółowymi opisami, które nie tylko, że nie nużą, ale wręcz fascynują. Obie książki różnią się diametralnie, ale zbliżone były moje wrażenia. Dlatego, czytając „Pachnidło” powróciłam na moment myślami do Forsytha.

Sama kryminalna intryga mogłaby stanowić materiał na świetną sensacyjną powieść. W „Pachnidle” to jedna z licznych warstw tej niezwykłej książki. A każda została po mistrzowsku zrealizowana.

Narrację Autor zbudował z perspektywy zapachowych doznań głównego bohatera. We wszystkich niemal książkach opisane są różnorodne wonie, aromaty, ale stanowią w nich jeden z wielu drugoplanowych elementów. W „Pachnidle” są najważniejsze, tworzą świat, w który wchodzimy wraz z, budzącym trwogę, bohaterem.

Na osobną uwagę zasługuje z pewnością świetne psychologiczne studium genialnego psychopaty, który, dla zrealizowania swojej życiowej misji, nie cofnie się przed niczym.

Mimo, iż moim ulubionym literackim gatunkiem jest klasyczny kryminał z elementem suspensu, to wątek kryminalny nie był dla mnie atrakcyjny bardziej niż inne. Książka trzymała w napięciu właściwie bez przerwy, nawet w miejscach, w których Autor z detalami opisuje zwyczajne czynności, zwyczajne sprawy. Groza wynika z samej osobowości psychopatycznego bohatera. Niezwykła historia, opisana jest z jego punktu widzenia.

Miejsca akcji, XVIII-wieczne francuskie miasta, nie są bynajmniej piękne. Brud i nędza, podkreślone jeszcze sugestywnymi opisami miejskich wyziewów. Ludzie, w większości wiodący życie niewiele odbiegające od zwierzęcej egzystencji. Bezwzględność i okrucieństwo. Tym bardziej zadziwia maestria, z jaką Suskind przyciąga do tego ponurego i odpychającego świata.

„Pachnidło” to jedna z tych powieści, których nie da się w żaden sposób zaszufladkować. Wymyka się wszelkim klasyfikacjom..

Miałam szczęście trafić ostatnio na kilku nowych (dla mnie, rzecz jasna) Autorów i książki, które przeczytałam z prawdziwą przyjemnością. Ale takie rarytasy, jak dzieło Patricka Suskinda, trafiają się niezwykle rzadko. Są jak kamienie milowe na mojej czytelniczej drodze.

 

Alicja Minicka

http://mysli-o-ludziach.blog.onet.pl

Podobne artykuły


17
komentarze: 113 | wyświetlenia: 1599
14
komentarze: 8 | wyświetlenia: 666
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1161
12
komentarze: 1 | wyświetlenia: 769
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 654
11
komentarze: 0 | wyświetlenia: 1027
11
komentarze: 298 | wyświetlenia: 735
10
komentarze: 3 | wyświetlenia: 394
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 452
10
komentarze: 3 | wyświetlenia: 351
10
komentarze: 143 | wyświetlenia: 626
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 471
10
komentarze: 0 | wyświetlenia: 521
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 521
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 964
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  JA to ja,  21/04/2012

"Pachnidło" czytałam jakiś czas temu, ale książka godna polecenia. Wyostrzyć zmysły i do lektury)

  ,  21/04/2012

Mój ulubiony film Alicjo, aż się zastanawiam czy przypadkiem nie jestem jakim psychopatą, skoro jest moim ulubionym ;)
Film w moim odbiorze również wymyka się wszelkim klasyfikacjom. Dla mnie jest arcydziełem w swojej klasie i MAJSTERSZTYKIEM wśród innych filmów.
Powracając natomiast do głównego bohatera filmu, nie określił bym go psychopatą (bohater wymyka się tej definicji), raczej ...  wyświetl więcej

Zgadzam się. Jest majstersztykiem, podobnie jak książka.

  swistak  (www),  22/04/2012

Lektura zawsze inspiruje czytelnika. Pisarz tworząc dzieło, czasem dla komercji, zbyt epatuje patologią, licząc na poczucie humoru wydawcy i krytyków. Czytelnik wstrząśnięty i zmieszany, to ten co utożsamia się z "bohaterem",
nie posiadając dojrzałości emocjonalnej i ugruntowanej świadomości jaką jest sens i cel życia.

  ykes,  22/04/2012

Czyli czytałeś biblię?

  swistak  (www),  23/04/2012

Przeczytałem Matnię. To świetny kryminał. Na końcu mordercą okazuje się ten co na początku upozorował własną śmierć

Nie wiem, co czytałeś Świstaczku, ale Matnię raczej nie...

  swistak  (www),  23/04/2012

Czytam kryminały w których giną tysiące. " Ja, Janusz Korczak opiekowałem się dziećmi, bo one były najbardziej bezbronne i pierwsze ginęły (nie mogły pracować, więc były niepotrzebne). Chciałem, aby moja miłość osłaniała je przed lękiem, póki można. Bóg dał mi tę łaskę, że mogłem być z nimi do ostatniej chwili i dlatego mogłem oddać je wszystkie w Jego wyciągające się ku nam przebite dłonie — przy ...  wyświetl więcej

  ykes,  22/04/2012

Oglądałem film, książka w kolejce (chociaż zazwyczaj wolę pierwej przeczytać). Polecam "Mężczyźni którzy nienawidzą kobiet" Stiega Larssona, 640 stron pochłonąłem w 4 wieczory. ;) Film oparty na tej powieści raczej nie zachwyca.

Do tej książki przymierzam się już od jakiegoś czasu. Lubię skandynawskie kryminały. Po Twojej rekomendzie na pewno przeczytam. Dziękuję

Dziękuję za inspirację...
:-)

  daro88  (www),  23/04/2012

"Pachnidło" również mnie poruszyło. To bardzo nietuzinkowe i oryginalne dzieło. Właściwie ciężko je do czegokolwiek porównać.

To samo pomyślałm, gdy przewróciłam (z żalem) ostatnią kartkę. Przeczytałam w życiu mnóstwo książek, ale ta jest niepowtarzalna.

  drseth,  24/04/2012

Alicjo- ogladalem i czytalem, i uwazam, ze ksiazka jest naprawde NIESAMOWITA:) Co do filmu, mam dosc sporo zastrzezen, no ale wiadomo- zaden film nigdy nie odda w pelni tekstu.

  Gamka  (www),  30/04/2012

Dobry film a i książka jest wspaniała :) wręcz niesamowita! .... jak mityczny stwór....jak emanacja zła...przedstawiona obrazowo i "zapachowo" i to coś co ciągnie do tej powieści.
Powieść, o której myśli się jeszcze długo po jej odłożeniu na półkę...książka, "pachnąca", wciągająca, momentami przerażająca !!...
Nienasycony, nieusatysfakcjonowany, obdarzony najgenialniejszym na ziemi w ...  wyświetl więcej

Szkoda, że widziałem film zanim umieściłaś swoją recenzję, Alicjo. :-)
I mnie też uwodzi każde opowiadanie pisane z pozycji "ja", z pozycji osoby pierwszej.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska