Login lub e-mail Hasło   

Straszna i brutalna historia kryminalna

I wyszło mi na to, że są jednak granice obsurdu, których moja rozbudowana wcale dobrze wyobraźnia, nie jest w stanie osiągnąć.
Wyświetlenia: 1.431 Zamieszczono 26/04/2012

Myślałem, że już nic mnie nie jest w stanie zaskoczyć. Myliłem się przeokrutnie. Zrazu kombinowałem, że mój rozum, niewielki ale jednak, poszedł na spacer i długo nie wraca. Poszedłem spać w dyskomforcie wielkim, ale i w nadziei, że do rana jednak wróci. A tu nic z tego...

Zacząłem więc “przegląd prasy”, co to go czynię od czasu do czasu, w celu przestudiowania raz jeszcze newsu dnia wczorajszego. Czyli “Nagłego zwrotu w sprawie śledztwa dot. zamordowania gen. Papały”. Chciałem ustalić czy to ja zwariowałem, czy ktoś inny pożegnał się z mózgiem?

I wyszło mi na to, że są jednak granice obsurdu, których moja rozbudowana wcale dobrze wyobraźnia, nie jest w stanie osiągnąć.

Po prawdzie od jakiegoś czasu trenują mnie w sztuce humoru abstrakcyjnego takie postaci jak: Tusek, Dziurawy Stefek, Graś, Kalisz, Palikot, oba Klichy and consortes.

Wielki ubaw czynią mi także prokuratorzy ze szczególnym uwzględnieniem takich debili jak Parulski czy ten co “se” mordę odstrzelił. W mózg nie trafił gdyż po przeskanowaniu mózgoczaszki wyszło, że mózgu tam nie ma. Czy kiedykolwiek był? Nie ustalono... A prokuratorski zanik tego organu staje się, prawdopodobnie, chorobą zawodową. Od prokuratora generalnego począwszy...

Tak. To ciężki kawałek chleba jest.

Ale do rzeczy.

Gen Papałę zabił drobny obszczymur - adept trudnej sztuki jumania bryk. Tak.

Wystawcie sobie, że ów dobry człowiek zapałał był wieką chęcią zapieprzenia niezwykle ekskluzywnej bryczki: Daewo espero. Jak wiadomo ów koreański cud techniki był marzeniam wielu... Jest więc oczywiste, że Patyk, na taki zajum, musiał wybrać się z giwerą zaopatrzoną w tłumik. Obowiązkowym sprzętem warszawskiej żulii.

W panice ów pracowity człowiek rąbnął generała między oczy i... I to właśnie ta panika nie pozwoliła mu zapomnieć o posprzątaniu łuski. Rzecz, w panice, oczywista i straszną tę panikę dowodnie potwierdzająca.

A nawet była to panika zaraźliwa do tego stopnia, że jak najbardziej profesjonalne służby przybyłe na miejsce zdarzenia, zapomniały zbadać ślady krwi widoczne gołym okiem nie tylko na parkingu ale i na ścianie klatki schodowej budynku, w którym gen. Papała nieszczęśliwie zamieszkiwał.

Pełna profeska...

Ba!

W ciągu minionych czternastu lat, jak wynika z pobieżnej lektury materiałów pisanych, związanych z tematem, zeszło nie mniej niż jedenastu gangsterów. I to z samej wierchuszki krajowego podziemia kryminalnego. I wszyscy oni padli ofiarą seryjnego samobójcy. By owego żula-Patyka kryć. Taż to są bohaterowie godni pomnika! A nawet kilku.

Logika na miarę naszych prokuratorów. Brawo! Jestem absolutnie przekonany.

Ale już na łopatki rozłożył mnie wczoraj pan prawnik Kalisz. Jest on przykładem nie tylko, znanego fizyce, defektu masy. Jest też przykładem postępującego kretynienia.

Otóż, oświadczył był z całkowitą powagą, że kryminalistyka zna bardzo częsty przypadek zwany “syndromem roku czternastego”.
Wyobraźcie sobie, że nasz Patyk, zgodnie z literaturą przedmiotu, pękł właśnie po czternastu latach od morderstwa! No genialne!

Będę bliższy prawdy gdy postawię własną hipotezę. Nie można wykluczyć, że w gen. Papałę pierdyknął meteoryt. Albo i piorun jasny.  I każdy kto to wykluczy jest kłamcą. Bowiem możliwość taka naprawdę istnieje i jest matematycznie wyliczalna.

Niech więc prokuratorzy zlecą naszym inteligentnym policjantom pilne poszukiwanie owego kosmicznego kamienia. A później niech organy ścigania podejmą śledztwo, kto tym kamieniem rzucił i z jakiej orbity...

Hospodyn pomyłuj!

Podobne artykuły


11
komentarze: 40 | wyświetlenia: 456
11
komentarze: 32 | wyświetlenia: 461
11
komentarze: 10 | wyświetlenia: 1710
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 503
10
komentarze: 8 | wyświetlenia: 730
10
komentarze: 5 | wyświetlenia: 954
9
komentarze: 5 | wyświetlenia: 615
9
komentarze: 12 | wyświetlenia: 477
9
komentarze: 4 | wyświetlenia: 570
9
komentarze: 2 | wyświetlenia: 309
9
komentarze: 20 | wyświetlenia: 439
9
komentarze: 7 | wyświetlenia: 580
9
komentarze: 0 | wyświetlenia: 309
9
komentarze: 124 | wyświetlenia: 368
9
komentarze: 7 | wyświetlenia: 615
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  jotko49,  26/04/2012

No wiesz Grzegorzu, z tak poważnej sprawy robić sobie jaja?
Ale skoro przykład idzie z góry... to i hospodyn pomyłuju.

To jest genialny materiał na książkę. Szczyt suspensu i koszmarnego snu zchizofrenika

  gnostyk,  26/04/2012

Jej Bohu, Grzesiu,pomyłuj...Ale Cię natchło, meteoryt powiadasz...A mnie takie perfidne
podejrzenia gnębiły;) Panisko Kalisz powiadasz błysnął intelektem, przypadek niemożebny;)
to tak jakby z procy w Andromedę trafić...Nieszczęśni samobójcy, oj niedobrze, nie dobrze
Panie Doc;) Niech mgła delikatna jak puch spowija szczęśliwe wyspy;)))) Trzymaj się Grzegorz,
jestem dum ...  wyświetl więcej

@jotko
Jesli ja robię sobie jaja to co robi prokuratura, policja i iinne wszchwładne służby? To są dopiero jaja jak berety!
@gnostyk
Tak, widzę co się dzieje i jasny piorun mnie strzela. Tyle, że ja się generelnie nie boję. Zawsze byłem mało strachliwy. Ale jest wyjątek... Kobita... :-)

Nieprawdopodobne Grzesiu;) Mamy tą samą fobię;) Pozdrówka:))))))

Ja mam też inną. Jest nią we własnej swej osobie, miłościwie nam panujący, pan prezyent Bredzisław, który niech żyje wiecznie a nawet niech i poluje nadal. Ale, po odbyciu kary. Własnie się dowiedziałem, że rozpoczął się proces studenciny, która założyła sobie stronkę "ATYKOMOR". I straszno i śmieszno....
Jak go skażą, nie będę miał innego wyjścia, pójdę w koszty i założę własną stronkę. Mu ...  wyświetl więcej

  ulmed,  28/04/2012

A co mi tam... niechże Cię Grzegorzu uścisnę! Za dobre serce, za wszystko. :))

Nie zdziwiłbym się, gdyby fen amator Daewoo zakończył żywot na sznurku w celi.

Tak. O ile mi wiadomomo, przepraszam, organa owego, grsującego seryjnego samobójcy xa nic nie potrafią zidentyfikować. On widać sprytny jest jak cholera...
:-)

Kryminał czy groteska?

A może Polska w pigułce...?

  drseth,  27/04/2012

Kryminal, groteska, psychoza i schizofrenia totalna oraz szczyt glupoty najwyzszy, Alicjo:)

To horror akurat.

To nie jest, Grzegorzu, pierwszy i obawiam się nie ostatni absurd Najjaśniejszej Rzeczypospolitej. Ta przestrzeń nonsensu wciąż się powiększa, a winnych nie ma i nie będzie. Ilu ludziom polski wymiar sprawiedliwości odebrał honor, zdrowie, życie. Ilu bandytów chodzi po wolności, a ilu niewinnych siedzi w więzieniach. Kiedy ten koszmar się skończy?

Tak się złożyło, że kilka dni temu umieściłem tu tekst o "Procesie" Franza Kafki, który poprzedziłem mottem: "Mieć taki proces, znaczy, już go przegrać". Żyjemy w świecie Kafki.

Politolgia zna pojęcie "państwa niepoważnego". Uważam, że mój kraj stworzył, pod obecnymi rządami, nową kategorię. Jest to "państwo przecwelone". Jak zostaje się cwelem? I, jak cwel jest traktowany? Odsyłam do "literatury przedmiotu".
Pozdrawiam.

CYT.: "Po prawdzie od jakiegoś czasu trenują mnie w sztuce humoru abstrakcyjnego takie postaci jak: Tusek, Dziurawy Stefek, Graś, Kalisz, Palikot, oba Klichy and consortes."
Grzesiu - Ty to masz szczęście :)) - trenujesz w sztuce humoru abstrakcyjnego. Mnie, jako Ministra Zdrowia EIOBA (cóż, powołano mnie onegdaj na ten stolec...) trenują nieco inne postaci w sztuce uzdrawiania schizofrenii i paranoi... :))



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska