Login lub e-mail Hasło   

Udawany orgazm

Z cyklu "Rosyjscy naukowcy odkryli czego pragnie kobieta... niestety ta już zdążyła zmienić zdanie"
Wyświetlenia: 8.402 Zamieszczono 29/04/2012

Jakiś czas temu na Eiobie furorę robiły dwa artykuły o błędach kobiet i mężczyzn w trakcie seksu, ale jakoś żaden z nich nie brał pod uwagę najważniejszego błędu kobiet- udawanego orgazmu, i najważniejszego błędu facetów - wierzenia partnerkom..., bo chyba jednak większości obiło się coś takiego o uszy. Chciałabym od razu zaznaczyć, że my nie udajemy... "my", to znaczy kobiety, które miałeś przyjemność spotkać na swojej drodze, kochany czytelniku, więc nie patrz podejrzliwym wzrokiem na swoją partnerkę. Ona nie... ona na pewno należy do tych 50% kobiet, które krzyczą z prawdziwej rozkoszy, chociaż jeśli chodzi o krzyki, to te procenty jakoś dużo mniej korzystnie się układają. Ale o tym kiedy indziej, na razie zostańmy przy samym orgazmie. Te 50% kobiet, które ćwiczy grę aktorską w łóżku psuje "nam" opinię. To przez nie krążą takie bzdurne definicje, jak ta poniżej:

"Kobiecy orgazm - legendarny, tajemniczy i zagadkowy stan metafizyczno-cielesno-duchowo-religijny, opisywany w kolorowych czasopismach oraz ukazany w niektórych filmach porno, bardzo powszechnie udawany przez kobiety, które utraciły ową zdolność w drodze ewolucji, wibratorów oraz degradacji gatunku męskiego."
Żródło: Nonsensopedia

Udawany orgazm można z reguły rozpoznać, ale to wymaga jednak dużego samozaparcia... żeby nie usnąć zaraz "po" i przyglądnąć się niektórym "sprawom". Nie chcę tu do końca podpaść paniom więc, by się dowiedzieć jak odróżnić udawany orgazm od prawdziwego, musisz, drogi czytelniku, poszperać... W NECIE poszperać, lub książkach. Bez skojarzeń proszę!

A teraz troszkę serio...

Dlaczego kobiety udają? Ha, wiadomo, z miłości. Na pierwsze miejsce wysuwa się niechcenie... Kobiety nie chcą urazić partnera, bo ten mógłby wpaść w kompleksy, że jest kiepskim kochankiem. Paradoksalnie nie dają mu tym samym możliwości "wykazania się" i same wpadają w swoje sidła. Bo kij ma zawsze dwa końce, a proca trzy. Takie kłamstwo albo utwierdzi je w tym, że partner jest po prostu kiepski, albo same wpadną w kompleksy, że może z nimi jest coś nie tak. Niestety statystyki są bezwzględne. Tylko 40% kobiet czerpie satysfakcję z seksu bez potrzeby dodatkowej stymulacji. Odsetek kobiet, które w ogóle nie są w stanie szczytować jest natomiast minimalny, tak więc jeśli "przyznanie się do winy" jest dla którejś kobiety zbyt dużym wyzwaniem, warto zapragnąć zmian w sypialni od teraz. Skutki eksperymentów mogą mile zaskoczyć.
Drugi, z czołowych powodów, jest dość paskudny. Łóżkowa aktorka chce po prostu przyspieszyć finał swojego partnera. Ten rodzaj gry pozostawię bez komentarza.
Powodem udawania też może być wychowanie w przekonaniu, że seks jest czymś złym, brudnym. Nie ma to, jak wmówić małej dziewczynce, że jej pupa jest czymś wstydliwym. Tylko pogratulować rodzicom schrzanienia córce życia seksualnego.
Kobiety przywiązują też dużą wagę do wyglądu zewnętrznego. Wszelkie kompleksy mogą skutecznie zablokować gejzery rozkoszy, podobnie jak dyskomfort psychiczny, który wiązać się może z miejscem, chwilą, z pracą lub zbliżającymi się wydarzeniami.

No, nie mogę...

Kobieca rozkosz rodzi się w głowie, stąd też niezliczone możliwości czerpania przyjemności z pieszczot każdego skrawka ciała. Jest to niewątpliwie zaleta, ale i wada. Każdej kobiecie może zdarzyć się dzień, gdy, choćby partner stawał na głowie i klaskał uszami, nic z tego nie będzie. U panów jest to namacalne, u kobiet niestety nie, a szkoda. Przekonanie, że dla facetów seks jest ważny obiegło kulę ziemską co najmniej 10 razy i wryło się w kobiece mózgi. I jak tu ukochanemu powiedzieć, że nie dam dziś rady? Niewinne kłamstwo może i nie zaszkodzi od czasu do czasu, ale na dłuższą metę jest zdecydowanie nie do przyjęcia. Co więcej, obawiam się, że wypowiedzenie "Cholera no, nie mogę" będzie mniejszym ciosem dla partnera, niż wyciągnięcie sprawy przy okazji jakiejś kłótni. Bo prędzej czy później sprawa wyjdzie na jaw, a wtedy będzie to cios prosto w serce... to poniżej pasa. 

Kończąc ten dołujący wywód chciałabym tylko podpowiedzieć, że dla kobiet szczytowanie nie jest tak ważne, jak samo zbliżenie, stąd też może te niewinne kłamstwa. Czasami jednak warto, drogie panie, zdołować trochę partnera, zaproponować zmiany i potrudzić się w sypialni, by następnym razem nie musieć udawać bólu głowy.

Zdjęcie z netu.

Podobne artykuły


21
komentarze: 15 | wyświetlenia: 235126
11
komentarze: 9 | wyświetlenia: 27738
30
komentarze: 31 | wyświetlenia: 4702
29
komentarze: 20 | wyświetlenia: 10162
28
komentarze: 6 | wyświetlenia: 4957
28
komentarze: 7 | wyświetlenia: 5914
26
komentarze: 12 | wyświetlenia: 20386
20
komentarze: 37 | wyświetlenia: 4657
36
komentarze: 60 | wyświetlenia: 12077
21
komentarze: 42 | wyświetlenia: 9263
34
komentarze: 87 | wyświetlenia: 3736
16
komentarze: 40 | wyświetlenia: 3979
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Paweł Malec  (www),  29/04/2012

Właściwie to każde kłamstwo przybliża faktyczny ( formalny - nie zawsze ) koniec związku.

Też tak uważam, ale czasami da się coś jeszcze reanimować:)

  Paweł Malec  (www),  29/04/2012

Wiadomo - nie byłoby związków.:)

I tym się różni właśnie rzeczywistość od wyobrażeń.

  Paweł Malec  (www),  30/04/2012

Ale chyba dużo mniej tych kłamstw, gdy dwoje chce naraz.

Pawle drogi, baby są jakieś dziwne:P To co napisała Noemi... im bardziej zależy partnerom, tym gorzej niestety to wychodzi i tym szybciej się kłamstwa tego typu pojawią...

  Noemi*,  30/04/2012

W tym miejscu, można zacytować klasyka” W tym cały jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz”…Tym miły akcentem was pożegnam. Dobranoc:-)

  Paweł Malec  (www),  30/04/2012

A ja w sensie, że chce im się, czyli że ochotę na to samo mają, a nie, że się bardzo starają, bo zbyt dużą wagę do efektu końcowego przykładają. ( rozumiesz coś z tego?:) To "napinanie się" przeszkadza też parom mającym problemy z płodnością, czytałem.

Rozumiem, jednak by w kobiecie to "chcenie" swobodne zaistniało, musi się dużo nauczyć. Mało której przychodzi to z łatwością.

Tak, kobiety różne są.
Przyjemnych snów, Marto. Idę, by nie śpiewać niebawem cienko:
http://www.youtube.com/watch?v(...)related

Wzajemnie, spokojnych...

  swistak  (www),  29/04/2012

Czy ta podpórka do laptopa jest na allegro

Jasne Świstaku, szukaj w dziale "erotyka":P

  swistak  (www),  29/04/2012

Jak moja sąsiadka udaje orgazm to słyszy całe osiedle

Dojdziemy i do tego Świstaku, spokojnie... znaczy ja dojdę... jak napiszę, że sama to już będzie chyba przegięcie:P

  swistak  (www),  29/04/2012

Kupiła sobie turbo wibrator z dopalaczem w dziale erotyka

Zazdroszczę:P Mnie na takie z dopalaczem nie stać:P

  Noemi*,  29/04/2012

Czytałam w jakiejś prasie medycznej, że co trzecia aktywna seksualnie kobieta nie przeżywa orgazmu. Co czwarta nie miała go nigdy. Zaburzenia w przeżywaniu orgazmu mogą mieć różnorakie podłoże. Pojawiają się zwłaszcza u kobiet, które zmagają się z różnymi chorobami i dolegliwościami. To przede wszystkim zmiany zapalne w drogach rodnych, poporodowe czy zaburzenia hormonalne. Osobnym tematem, jest t ...  wyświetl więcej

Kłopoty zdrowotne pominęłam, może niesłusznie, bo problem z regularnością badań jest powszechny, jednak chodziło mi bardziej o tekst dla dwojga, no i przede wszystkim o to, że problem jest realny, ale nie zawsze trudny do załatwienia. Sfera psychiczna młodych kobiet leży i kwiczy, może kiedyś do tego dojrzeją...

  Noemi*,  30/04/2012

Sfera psychiczna może tu być oczywiście sprawą kluczową, zwłaszcza gdy oboje są przemotywowani. Orgazm, jej, czy jego, czy wspólny - fajna sprawa. Ale im większe napinanie się właśnie na ten efekt, tym jest on trudniejszy do osiągnięcia.:-)

Racja:) To jednak wierzchołek góry... Czytałaś "Kobietę bez winy i wstydu"? Polecam:)

  liwa,  30/04/2012

według mnie, trzeba podejść do tej rozkoszy bardziej egoistycznie. Skupieniu sie na własnych doznaniach daje zaskakująco dobre efekty :) :)

Ha, jest to jakieś wyjście, ale mam kompletnie odmienne zdanie. Gdy on myśli o niech, a ona o nim, artykuły typu "Najczęściej popełniane błędy w trakcie seksu" tracą rację bytu, bo on się wykąpie, by ona się czuła komfortowo, a ona nie będzie się czepiać skarpetek, bo jemu było zimno w nogi... To jest dla mnie mistrzostwo świata. Niestety chyba rzadko spotykane.

  liwa,  29/04/2012

wydaje mi się, że już czytałam, ale jest dobre i daję głos :) :)

Liwo, na pewno nie w moim wykonaniu, słowo.

  liwa,  29/04/2012

spoko TM, mnie nie przeszkadza, że jest ten tekst. Dobre można powtarzać, może oporni coś zrozumieją :)

  elena  (www),  30/04/2012

Zgadzam się z ostatnim zdaniem. Żal mi kobiet, które muszą coś udawać zasłaniając się miłością.Szczerze im współczuję. Czynią to tak naprawdę na szkodę samej sobie, przekreślając szansę na prawdziwy orgazm, bo partner świadomy sukcesu spocznie na laurach(wyraźnych udawanych jękach)Tyle, że satysfakcja seksualna mało ma też wspólnego z samym orgazmem, jakby nie można było zwyczajnie nie robić trage ...  wyświetl więcej

Udawany orgazm=udawana relacja? Coś w tym jest:)

  Gamka  (www),  30/04/2012

To jak tak trochę na poważnie :)......inaczej być nie mogłoby:))))
------
Rodzaje orgazmów
Astmatyczny: ...A ...a..a..a
Geograficzny: ....Tutaj ..Tutaj
Sportowy:...szybciej...Szybciej...Szybciej
Religijny: ....O Boże...
Rodzinny ....Mamo...
Samobójczy: ....Zaraz umre... :D

"Eunuch i krytyk z jednej są parafii....obaj wiedzą jak trzeba-żaden nie potrafi"....>Boy-Żeleński<

  drseth,  30/04/2012

Hihihi, Gamko, swietne:)))

Gamko,
Przez Ciebie się popłakałam (ze śmiechu, rzecz jasna). Aforyzm Boya bardzo celny, jak wszystko, co wyszło spod jego pióra.

Do: Gamka.
A ...a..a..a... O Boże... Mamo... Zaraz umrę - ze śmiechu! :))

Wstaję na poranną kawę, a tu bam! Wita mnie TM z młotkiem... "kobieca rozkosz rodzi się w głowie" - racja! Lecz do "głowy" kobiety tylko intuicyjny i wymagający kochanek ma dostęp - otworzyć ten sejf, to sztuka. Koneserzy nieudawanych kobiecych orgazmów twierdzą jednak, że warto rozwiązać zagadkę tego tajemniczego matafizyczno-cielsne-duchowo-religijnego stanu rzeczy. Czerpać energię ze źródła jes ...  wyświetl więcej

Z młotkiem? Niee... trochę śmiechu może w takim razie...:
http://kominek.blox.pl/html/13(...)?395901

Bardzo ciekawy artykuł. Myślę, że w grę wchodzi tutaj wiele stereotypów, dotyczących obu płci. Faceci też mają w sumie przerąbane. Zamiast czerpać radość z seksu, niektórzy z nich czują się, jakby zdawali egzamin.

To jedynie "liźnięcie" tematu... a co do facetów, samo to, że oni też czasami udają daje do myślenia...

CYT: "Niestety statystyki są bezwzględne. Tylko 40% kobiet czerpie satysfakcję z seksu bez dodatkowych stymulacji".
Hmm…
Jeśli statystyki podają jakiekolwiek dane nt. seksu, to wpadamy w największe sidła właśnie POWOŁYWANIEM SIĘ na nie…

Jacku, lepiej powoływać się na statystyki, niż na własne doświadczenia:P Poza tym liczby, liczbami i nie o nie tutaj chodzi. Przecież nie pada tu komenda "co trzecia wystąp":P

…bo to byłoby 33%?

Noo... cholera, gdzieś siedem procent zwiało:P

…ale dwa fragmenty "nadrabiają" za nieszczęsne statystyki:
• "wstydliwa pupa" to oczywiście produkt katolicki - gratulacje więc dla ich rzekomego wodza, niejakiego Jezusa, za stworzenie łechtaczki i prącia oraz - o zgrozo - nakłanianie do "się kopulowania". Ja doprawdy nie wiedziałbym jak jedno pogodzić z drugim. ;-)
• druga dobra obserwacja to ta o micie o rzekomej waszkości seksu dla facetów. :-)
Autorko - plus i minus = plus. :-)

Dla ciebie Jacku, plus i minus dał tylko zero, ale zawsze to coś:)

Musisz więc chyba poprawić swoje statystyki, bo zera nie dzieli się na nic dalej.

Nie załapałam, czemu się nie dzieli zera? i w ogóle o co teraz chodzi?:P
Ja tylko wyrównałam twoje minusy za komentarze:)

Acha! No widzisz? To m.in. o tym mówię pod "Ślubem"!? ;-)

Czyli o czym? O maleńkich przejawach uczuć wyższych?:P

Nie. NIEEEEEE!!! Ona (ta na fotce) zupełnie go nie szanuje! To niedopuszczalne, aby podczas aktu prokreacji mającego na celu WYŁĄCZNIE spłodzenie potomka (-kini) legalnie poślubiona małżonka odwracała się od męża nie spoglądała na niego z uwielbieniem i poddaniem. A najlepiej ma legnąć w pozycji horyzontalnej, trwać w ciszy, zamknąć skromnie oczka i czekać... Tak długo, jak tego sytuacja będzie wymagała... :))

Czyli nie za długo...:P
Januszu, zapomniałeś jeszcze o "i krzyczeć z rozkoszy":P

Im więcej jęczy, tym bardziej wydaje się, że udaje. Ale niekoniecznie. Ale jak paczę na te laski z http://sexfilmy.com.pl/ to już sam nie wiem, bo moja też jeczy ;/

Tutaj masz pokazane jak powinien wyglądać prawdziwy orgazm http://www.pinktube.pl/28251/O(...)kamerka a tutaj masz wielokrotny orgazm http://www.pinktube.pl/27951/J(...)_orgazm ja swojej lasce dałem kiedyś 7 orgazmów :)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska